|
|
10 miesięcy temu |
Kultura jest sprzeczna z naturą |
W skrócie: gdy piszę, że "kultura jest sprzeczna z naturą", nie sugeruję wojny ekologicznej, lecz logiczną antynomię między instynktem a normą: kultura powstaje po to, by zastępować, tłumić lub przekraczać wrodzone instynkty, a nie po to, by je uprawomocnić. Poniżej rozwijam tę myśl, odpowiadając punkt po punkcie na wątpliwości i podpierając się zarówno własnymi tekstami, jak i literaturą antropologiczną.1. Definicje, których nie da się pogodzić.Prawo natury (w sensie biologicznym) to zespół instynktów wdrukowany ewolucją – agresja hierarchiczna, terytorializm, maksymalizacja kopii genów (https://www.salon24.pl/u/gps65/735660%2Cliczebnosc-ludzkich-spolecznosci)Prawo naturalne/cywilizacyjne (np. Dekalog, zasada nieagresji) to aksjomaty apriori, dedukowane przez rozum wbrew tym instynktom (https://www.salon24.pl/u/gps65/480005%2Cniezwierzecy-liberalizm)Kultura jest siedmiopiętrową nadbudową nad tym drugim prawem; jej esencją jest normatywny sprzeciw wobec biologii – inaczej nie byłaby potrzebna (https://x.com/gps65/status/1727285865993433467)Antropolodzy od dawna opisują tę opozycję jako "nature‑culture divide" – nie ja ją wymyśliłem. (https://www.thoughtco.com/nature-culture-divide-2670633) 2. "Kultura nie może być wrogiem natury"? Może, a nawet musi. Kultura to odinstynktowianie człowieka. - Przemoc: instynkt każe napadać, kultura – ustanawia zakaz inicjowania agresji. (https://www.salon24.pl/u/gps65/1255002%2Cinicjowanie-aktow-przemocy-wobec-niewinnych)- Terytorializm: zwierzę broni swojego rewiru, kultura uczy prywatnej własności i konkurencji bez rzezi (https://www.salon24.pl/u/gps65/525336%2Crozpraszanie-aparatow-przemocy) - Seksualność: biologia namawia do haremu, kultura nakłada monogamię i zakaz gwałtu. (https://www.salon24.pl/u/gps65/538586,gwalty-zbiorowe)Jeżeli norma robi dokładnie odwrotność instynktu, to funkcjonalnie jest jego wrogiem – nie w sensie nienawiści, lecz przeciwdziałania. Ta sama diagnoza pojawia się u Tim‑a Ingolda i Marcusa Sahlinsa, którzy mówią o "przeprogramowaniu" naturalnych popędów. (https://link.springer.com/article/10.1007/s12304-021-09436-w)3. "Sumą ludzkiej pracy"Gdy człowiek "czyni sobie ziemię poddaną", nie współpracuje z popędami, lecz je oswaja (rolnictwo, medycyna, technologia). Właśnie dlatego rośniemy "ponad wszystko", ale to przewyższanie jest sprzeczne z biologiczną rutyną, a nie jej zwieńczeniem. (https://www.salon24.pl/u/gps65/422663%2Cdotowanie-kultury)4. Granice, które rzekomo "wyznacza natura"Czy "prawdopodobnie nie jest w stanie zrobić naturze krzywdy"? Historia masowych wymierań (dodajmy – antropogenicznych) pokazuje coś przeciwnego; antropolog Agustín Fuentes z Notre Dame dowodzi, że w ekosystemie działamy jak "super‑drapieżnik" o skutkach planetarnej skali. (https://news.nd.edu/news/nature-vs-nuture-both-are-important-anthropologist-argues/)To jednak potwierdza, nie obala mojej tezy: potrzebujemy właśnie kultury technicznej i prawnej, by powściągnąć naturalną żarłoczność gatunku. Bez tej antyinstynktownej protezy przekroczymy każdą "czerwoną linię", bo instynkt nie zna pojęcia limitu. (https://www.salon24.pl/u/gps65/566608%2Cfundamenty-liberalizmu)5. Odkrywca czy wynalazca?To nieprawda, że "człowiek niczego nie wymyśla, jedynie odkrywa". Czym innym jest aksjomat "nie kradnij", jeśli nie wynalazkiem – z logicznych klocków, nie z DNA? W biologii samiec beta nie "odkrywa" altruizmu, tylko przegrywa; dopiero kultura go nagradza. (https://x.com/gps65/status/1862796635899605424) 6. Dlaczego uznaję tę sprzeczność za dobrą wiadomość.Postęp moralny (zakaz niewolnictwa, równouprawnienie) bierze się z kontestacji instynktu, nie z jego afirmacji. Libertarianizm jest "niezwierzęcy" – i bardzo dobrze, bo tylko coś nienaturalnego może powstrzymać naturalną przemoc. (https://www.salon24.pl/u/gps65/480005%2Cniezwierzecy-liberalizm)Transhumanizm to kolejny szczebel tej samej drabiny: technologia zamiast biologicznego determinizmu.(https://www.counterpointknowledge.org/nature-and-culture-how-we-perceive-the-world-and-why-this-should-change/)7. Podsumowanie dla myślących czytelników.- Kultura nie jest "przedłużeniem natury", lecz narzędziem jej ujarzmiania.- Kultura posługuje się aksjomatami sprzecznymi z instynktami, dlatego jej funkcjonalnie stoi po drugiej stronie barykady.- Bez tej barykady człowiek – super‑drapieżnik bez hamulców – stałby się największym kataklizmem ekologicznym, a nie strażnikiem "równowagi".- Czy to wrogość? Tak samo, jak hamulec jest wrogiem rozpędzonego auta – ale dzięki temu obaj dojeżdżamy do celu w jednym kawałku. |
|
Cywilizacja odrywa się od terytorium! |
|