|
|
15 lat temu |
Wszyscy. |
Jak myślicie, JKR i EJ zaliczą okładkę w "Twoim Stylu", "Pani", "Vivie" i "Gali"? A PP na ESSENCE Magazyn ludzi sukcesu? Przecież coś w nagrodę muszą dostać. Nie? |
1 |
Jak wykluwa się "trzecia siła" |
|
|
|
15 lat temu |
Rolexie |
[quote=rolex](...) Myslę, że przeraziła ich skala i zakres umoczenia środowisk "elitarnych".[/quote]
No, bo jak się nawijało jak w maglu, byleby się tylko egoistycznie podbechtać, że kolo z kolem to to i owo, a we framudze siedziała pluskwa, zaś w Radio Wolna Europa słyszało się o sobie jakim to jest się antykomunistycznym kozakiem, to co można było powiedzieć podczas przyjacielskiej rozmowy z panem z "resortu", kiedy on (jakby od niechcenia) rzucał, "Ale Pan, Panie...., nafajdał na pana profesora.... Czyż tak można o takim zacnym człowieku?"?) I ile takich smrodów zostało?
|
|
Z SIŁĄ KOMPROMISU |
|
|
|
15 lat temu |
Łazarzu |
[quote=Łażący_Łazarz]Ps. Przegapiłem KIIP - co to jest?[/quote]
Poszukaj. Znajdziesz. Jednak nie pochodzi to z wyższej prawackiej półki, która emabluje się dostojeństwem S24, gdzie osiołkowi w żłobie dano w jednym woies w drugim siano. Masz cojones to znajdziesz. Lecz nastaw się, że to nie jest koncepta z kategorii podbechtującej próżność typu Not-Invente-Here. To jest koncepcja faceta widzącego, jak prawactwo, szczególnie bogoojczyźniane, jest robione w trąbę przez lepszych macherów od formowania ruchów społecznych. Bo to trza robić węwnątrz- i międzyśrodowiskowego struktury (w tym instytucjonalno-grupowe) wpływu (włąsne media, sondażownie, think-tanki, agencje piharowskie, środowiska akademickie, finansowe etc.), których zgoła brzydzące się tym wszystkim prawactwo nie posiada. Jeśli jakakolwiek impreza (kulturalna, charytatywna etc.) może być z sukcesem realizowana, a zatem zapadać w świadomości społecznej, przez KILL, choćby wyglądałoby to jak najbardziej niewinnie, i to przez tamten elektorat jest kupowane i ugruntowuje tamtą samoświadomość, to dzieje się to ogromnymi nakładami (pracy, ludzi i kapuchy) środowisk dążących do utrzymania zwartości elektoratu lewacko-leberalskiego. A prawactwo zakopuje się w krzyżach, które tamta samoświadomość odrzuca. Tutaj chodzi o zrozumienie tego, ze skoro homosie były w stanie przejść na stronę Tea Party, to nie z powodu uzależnienia od politycznej poprawności, na której wszak wyrośli, lecz dlatego, że zderzyli się z poważnym kryzysem świadomości całej amerykańskiej republiki, która widzi, że została zdradzona przez przywódców. U nas z kolei KIIP, czyli rodzina koncepcja Tea Party, to w dalszym ciągu postrzegana jest jako próba "reanimowania" partii Prawych i Sprawiedliwych przez pryzmat kokonu klubów Gazety Polskiej. A kto zabronił o. Rydzykowi, by mógł stworzyć emanację polskiego Fox Channel? Nie, nikt nie chciał, by tak było. Bo? Bo łatwo się ocierać o establishment. A Polska cały czas czeka na herbaciarzy i ich własny Fox Channel, który da szwungu w tyłku pisowskiemu establishmentowi i kawiarnianym rewolucjonistom. Jak sądzę. Właściwie, już mam dosyć patrzenia na to mazgajstwo tej naszej koncesjonowanej prawicy w rodzaju PiS. Im zawsze wiatr w oczy i pod górkę. Trochę cojones i honoru dżentelmeni. |
|
Nie rozwalajmy opozycji ale wspierajmy - oto program |
|
|
|
15 lat temu |
Łażący. |
Niestety ale Rewiński jest dla mnie słabą rekomendacją. Pamiętam, jest nawet migawka w "Nocnej Zmianie" Kurskiego, kiedy po obaleniu rządu Olszewskiego Rewiński z samych końców łąw poselskich się przepycha, by pogratulować Geremkowi. To jest do sprawdzenia.
"Kataryna Party"? A dlaczego do cholery, "Kataryna"? A może "Rolex Party", "FYM Party", "Freeman Party", "Łażący Łazarz Party"? A może "Moherowy Fighter Party", bo to ja w końcu dałem podwaliny pod KIIP'a (czyli Klastrowego Integratora Inicjatyw Prawicowych). Czego nawet nie zniżyła się skomentować taka blogowa persona jak Łażący Łazarz.
Ale, ale... Ja rozumiem dlaczego KIIP wtedy przepadł. Bo zadziałał oczywiście syndrom Not-Invented-Here, wywołujący zazdrość całego prawactwa. A teraz, gdy strzelają, jak do - za przeproszeniem - kaczek, do naszych ludzi w biurach poselskich, tj. jak trwoga to do Boga, to czym prędzej JED-NOCZ-MY SIĘ, IN-TE-GRUJ-MY Się, bo nas wszystkich pozabijają. Bo to już nie przelewki. Bo wychodzi na to, że śmierć zaczyna zaglądać w ślepia. A ja przecież dawno mówiłem, że TAMCI mają swój KIIL (prawda, że fajnie brzmi?), tj. Klastrowego Integratora Inicjatyw Leberalskich(Lewackich). Ale, kto tam chciał się nad tym rozwodzić, skoro całe bogojczyźniane prawactwo tkwiło po uszy w czczych, dennych, głupich, gadkach-szmatkach o niedoszłym POPiSie i jak to się pięknie z Gowinami i Rokitami różniono. Chcecie tonąć w takich pustosłowiu, to czniajcie KIIP'a. A KIIP też będzie was czniał.
To co odprawia prawactwo, to żenująca celebra trącąca śmieszną donkiszoterią jak zdobywanie dywizji pancernej przez grupkę skautów uzbrojoną w patyki. |
|
Nie rozwalajmy opozycji ale wspierajmy - oto program |
|
|
|
15 lat temu |
Rolexie, |
wszystko właściwie ślicznie. Ino, że jedna z tych zacnych osób dzierżyła w ręku ów "worek z prezentami" pod postacią zbioru zastrzeżonego. I co zrobiła? Zamiast go ujawnić publicznie i wyczyścić stajnię Augiasza, to jeszcze bardziej go utajniła. Gdyby postąpiła inaczej, to dzisiejsza sytuacja byłaby całkiem inna. Moim zdaniem oznaczało to jednak pójście po linii i na bazie. Było to prawie podobne do wcześniejszego, z początku lat 90.tych, infantylnie naiwnej pewności wyrażonej przez innego równie zacnego prawicowego męża, że środowisko sędziowskie się samo oczyści. W obu tych przypadkach, albo ma się do czynienia z naiwnością, albo łatwowiernością, albo lekkodusznością albo... z czymś czego charakter nie jest najlepszy. Gdzie była ta bezkompromisowość, pryncypializm, odwaga i determinacja, by wreszcie poodkrywać te śmierdzące złogi? A wszak to wystarczył jeden podpis na jakimś kwicie i pieczątka "Odtajniono". A to się akurat wkładało głowę w piasek i wynajdywało masę alibii w rodzaju różnych skrupułów prawniczych, zahamowań, wątpliwości, dylematów, dzielenia włosa na czworo i odsuwania zbuka byle najdalej od siebie. Czas chyba zapytać zacnych mężów, "Dlaczego nie stanęliście na wysokości zadania?" |
|
Z SIŁĄ KOMPROMISU |
|
|
|
15 lat temu |
Harcerzu, |
wszystko pięknie.
Jednak, jeśli poziom partyjno-systemowy (centralny) jest do kitu. (To widać, słychać i czuć.) Oraz jeśli poziom obywatelsko-antysystemowy (oddolny) też jest do kitu. To, co nie jest do kitu? Siedzenie i labiedzenie ma wystarczać? |
|
Ruch Tea Party jako praktyczne potwierdzenie KIIP. |
|
|
|
15 lat temu |
Jacek Placek |
[quote=Jacek Placek](...) a ty oprocz wypisywania wypocin na tym forum co zrobiles dla Polski?[/quote]
Co zrobiłem? Ano tuż po stanie wojennym nosiłem bibułę, zaś w '89 r. współorganizowałem wybory w WKO "Solidarność".
|
|
Ruch Tea Party jako praktyczne potwierdzenie KIIP. |
|
|
|
15 lat temu |
contesso, |
Łażący swoimi słowami opowiada o tym, co ja przedstawiałem w koncepcji KIIP'a. On to inaczej definiuje lecz w podobnym do mojego kierunku. Bo to jest ogniskowanie się wokół spraw/celów a nie jakichś tam podmiotów. |
|
Ruch Tea Party jako praktyczne potwierdzenie KIIP. |
|
|
|
15 lat temu |
Jacek Placek |
[quote=Jacek Placek]Kolejne wystapienie "eksperta" od spraw USA. Kolego doceniam twoje zaciecie ale te twoje wywody to kompletny groch z kapusta. Pochwaliles sie juz ze przejazdem byles w Stanach ( 1.5 roku) byc moze "na zmywaku" albo "na azbestach" [/quote]
Tutaj chłoptasiu ciebie zaskoczę. Mianowicie, w dwa miesiące po przyjeździe do USA na zaproszenie mojego ojca (wtedy wykładowcy na jednym z uniwersytetów stanowych) zrobiłem "High School Equivalency Diploma" w ramach GED. Z kolei na tej podstawie zostałem przyjęty na I rok studiów w College of Administration and Business na jednym z uniwersytetów. Freshman year skończyłem z overall GPA 3.09. To m.in. ułatwiło mi późniejsze studia w Polsce. Aha i jeszcze jedno. W Polsce przez jakiś czas pracowałem w pewnej firmie amerykańskiej na stanowisku independent contractor.
[quote=Jacek Placek]i rownierz tym ze niestrudzenie drazysz na internecie lewackie spiski w wykonaniu demokratow takich jak ja. Tylko ze te twoje wywody sa warte funta klakow.[/quote]
No wiesz koleś śmierdzisz mi przez plazmę "Polityką", "Wyborczą", powiem więcej "Krytyką Polityczną". To widać, słychać i czuć.
[quote=Jacek Placek]Tea Party to zrzeszenie ludzi sfrustrowanych ze prezydent jest czarnoskory "[/quote]
Rety, Sierakowski, co ty bredzisz.
[quote=Jacek Placek]Ruch Spoleczny" sterowany po cichu przez skrajnie konserwatywne grupy ktore chca zrobic skok na kase.[/quote]
Bujaj się z tym bełkotem o skrajnościach, bo on mi zwyczajnie lata. A żeby z ciebie zrobić całkowitego idiotę, to zobacz jakie to "skrajnie konserwatywne" grupy są w tym ruchu:
Gay and Lesbian Tea Partiers for Freedom
Gay and Lesbian Tea Partiers
Nie wiedziałem tłuczku, że tęczowi to skrajna konserwa. I jeszcze jedno, młotku. Sterowany po cichu, bleblasz. To zajeżdża już jakąś spiskową teorią. Zdecyduj się więc, czy jesteś Ciemnogrodem czy Jasnogrodem.
[quote=Jacek Placek]Niestety ok 20% spoleczenstwa amerykanskiego to tzw. fringe, czyli totalne "kuku na muniu" jak sie to nazywalo za moich czasow.[/quote]
Mówisz o tych szajbusach, które w 2008 r. przeważyły zwycięstwo na korzyść Obamy?
[quote=Jacek Placek]Aha bylbym zapomnial La Habana to nadal piekne miasto. Ale niestety pomyliles sie co do miejsca rezydencji. USA graniczy tylko z Kanada, Meksykiem, Rosja i Bermuda. A Guantanamo nie jest czescia USA tylko dzierzawa ktorej zreszta USA nie chca oddac. Tak jak Panama nie jest czescia Stanow Zjednoczonych a wlasnie tam przyszedl na swiat senator McCain. Dlatego on nie za bardzo upiera sie ze Obama jest urodzony poza terytorium USA tak jak to robi twoja Tea Party.[/quote]
Nie zabardzo rozumiem tutaj twojego bełkotu. Najwyraźniej albo po jakichś dopalaczach albo innym ziele. Ja w moim poprzednim wpisie skonfrontowałem ciebie z pewnymi twoimi (?) poglądami przy pomocy twojego wyznania, że mieszkasz po sąsiedzku. A sam przyznasz, że Kuba jest sąsiadem USA. A że mi twoje bełkoty pasują do "Krytyki Politycznej", to właśnie ciebie spytałem czy nadajesz z Hawany. Choć w gruncie rzeczy mógł również podejrzewać, że ze zlewaczałej Nowej Funlandii. |
|
Ruch Tea Party jako praktyczne potwierdzenie KIIP. |
|
|
|
15 lat temu |
Chyba wiem, o którą chodzi. |
Też mi zalazła za skórę. |
|
Do POlitycznie POprawnej mendy, oceniającej teksty Niepoprawnych! |
|