|
|
15 lat temu |
Danz, |
wrzuć to na spinacz, to może będzie jeszcze większa. :o |
|
Czas katharsis dla prawicy – cd. |
|
|
|
15 lat temu |
tj |
sorki, już naprawiłem. |
|
Upsss…, ale wtopa. |
|
|
|
15 lat temu |
Wszyscy |
Z ciekawości zajrzałem do S24, by dowiedzieć się czy ktoś tam z tamtejszych platfusianych "talibów", poniekąd wszystkim znanych, wysuniętych na tamtejszy odcinek propagandy, coś tam nagryzmolił w temacie olewki tej farsy przez ponad 50 proc. najwierniejszych ortodoksów z platfusianej kanapy, i nic nie znalazłem. Ani widu ani słychu. Jeden z "talibów" coś tam nabazgrał, ale jemu, jak zawsze, wszystko się kojarzy z Jarkaczem. Nawet wewnętrzna platfusiana farsa zrobiona na użytek własnej gawiedzi. |
|
Baloniku nasz malutki…. |
|
|
|
15 lat temu |
Redakcja, |
gratuluję idealnego zilustrowania mojego tekstu. Ta parka wygląda jak zwykłe głosujące robociki. Coś takiego, jak Prości Dawcy Głosów. Bez twarzy, bez wyrazu... właściwie bez przekonań. Te dwa ludziki zmiotły PiS w 2007 r. |
|
W chorej wyobraźni |
|
|
|
15 lat temu |
nurniflowenola |
[quote=nurniflowenola]Wszystko ładnie, pięknie, tylko PiS to taka prawica jak PRL była krajem demokratycznym! Ino z nazwy...
Pozdrawiam
-------------------------------
Samotny wilk w biegu[/quote]
Ja się odwołuję do, nigdy przez PiS nie zdementowanej, klasyfikacji politologicznej tego ugrupowania. Dla mnie jest całkowicie oczywiste np., że SLD, jako partia whisky i cygar, wyrosła na postpezetpeerowskiej nomenklaturze, jest li tylko werbalnie lewicowa. I może w kapitalistycznym liberalizmie jest bardziej papieska od papieża, lecz to nie zmienia postaci rzeczy, że politologicznie jest klasyfikowana jako lewica. Tym bardziej nie widzę szans na koalicję lewackiego PiSu z prokapitalistycznym SLD. O postkomunistycznych (takich jak uwkłanie w Ubekistan itp.) zaszłościach tego ostatniego, to już nie mówię.
|
|
W chorej wyobraźni |
|
|
|
15 lat temu |
Krysko, |
najmocniej przepraszam, ale jestem po kolacji. I gdy to zobaczyłem, to mnie prawie zemdliło.
To o całokształcie. Ode mnie dycha. |
|
Boluś na generalskiej smyczy |
|
|
|
16 lat temu |
Andrzej.A. |
Błąd polega na tym, że Kaczory nie są umoczone i dlatego są groźne dla szeroko pojętego układu - nie ma na nich haków zarówno w teczkach SB jak i za obecne przekręty, choć usiłowano coś takiego zmajstrować ("Dramat w trzech aktach").
Przyjmuję na wiarę.
Czy rzeczywiście Kaczor nie poszedł na wojnę z establiszmentem, według mnie poszedł, a że popełnił przy tym wiele błędów to jest inna sprawa.
Poszedł na wojnę z establiszmentem? A nie sięgnięcie po wnioski końcowe ze sprawozdań wcześniejszych komisji śledczych? A w popłochu wycofanie się ze zniesienia 50 proc. kosztów uzyskania przychodów z umów o dzieła autorskie? A nie zweryfikowanie działalności ośrodków sondażotwórczych po ich kompromitacji przedwyborczej? A nie ujawnienie funkcjonowania zaangażowania ośrodków opiniotwórczych w kampanię wyborczą po stronie Platformy sprzed wyborów w 2005 r.? A bezsilność wobec nieodwołania prezydenta stolicy? Znowu bezradność w bankowej komisji śledczej? Itd. itd.
Według mnie starał się skracać front, czyli nie robić sobie wrogów ze wszystkich na około, co i tak się nie udało, co wyraźnie wspomogły media.
Ciekawe. Rozpierducha wewnątrz własnej partii (Dorn, Jurek, wcześniej Ujazdowski, Sellin, Zalewski). Naparzanka ze współkoalicjantami. Wojny z: lekarzami i średnim personelem medycznym, prawnikami (sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni), nauczycielami, instytucjami finansowymi, naukowcami, twórcami, rolnikami, Trybunałem Konstytucyjnym, dziennikarzami, młodzieżą, służbą cywilną... Z kim, nie? Powtórzę to, co napisałem we wpisie Gdy słabszy pokonuje silniejszego - paradoks:
(...) Jarosław Kaczyński, wskutek coraz bardziej zmasowanego natarcia sił wrogich, porzucił dotychczasową taktykę „cętkowania”, by rozwijając szereg frontów walki (np. media, różnorakie korporacje i grupy zawodowe, młodzież itp. itp.) zacząć prowadzić inny rodzaj walki niż pierwotnie. W tym kształcie zaczęło to coraz nosić charakter kontrataków wykonywanych przez wojska amerykańskie w schyłkowym okresie wojny wietnamskiej, tzn. wraz z prowadzeniem sporych rozmiarów ostrzeliwania się i bombardowania dwutorowo szły misje typu „wyczyść i utrzymaj”. (...) Mówiąc prościej, sądzę, że utracił on zdolność zarządzania polem walki i precyzyjnego planowania kierunków głównych uderzeń. W tym sensie, można sądzić, że rozwój sytuacji wymknął mu się spod kontroli.
|
|
Zaplątać się we własne nogi. |
|
|
|
16 lat temu |
Dziękuję za recenzję. |
Przyjmuję ją do wiadomości.
Jednak, czy prawdą jest, że:
Jedną z koncepcji hasła IV Rzeczpospolita sformułował jako pierwszy politolog i publicysta Rafał Matyja w artykule "Obóz IV Rzeczypospolitej" opublikowanym przez środowisko tzw. pampersów w piśmie "Debata" w 1998.
(IV Reczpospolita - Historia pojęcia)
Natomiast, jeśli chodzi o podpompowanie, to akurat sądzę, że PiS był tutaj bardziej "sterowny". Naprawdę cały Salon wraz z "kaczystami" się starał, by wygonić tych "buraków" i nacjonalistów. Oni mieli ich dość od samego początku kadencji 2001-05.
Urwanie kilku czy tez kilkunastu mandatow PiS-owi i PO wtedy bylo byc albo nie byc duzej czesci establiszmentu.
Czegoś tutaj nie rozumiem. Tzn. establishment, czyt. Układ, krakówek, warsiawka itp., z których wypączkowały PO i PiS miał sobie tworzyć kontr-siłę (w postaci "buraków" i nacjonalistów), by ta zaczęła niszczyć partyjne reprezentacje owego establishmentu?
Dopiero pozniej PO przeszla na pozycje pro-establiszmentowe...
Aż nie mogę w to uwierzyć. To Bielecki, Lewandowski, Tusk, Rokita etc. etc. to nie establishment? Gen. Gromek też nie? Przecież to arcyśmietanka Unii Wolności. Sam kwiat Michnikowszczyzny. Jak PO miała przejść na pozycję, w których "od zarania" siedziała?
... Kaczor staral sie nie zaogniac sytuacji, pomimo iz wiekszosc mediow juz wtedy starala sie wywolac ojne
No i przestraszył się kilku redakcji prasowych, telewizyjnych i radiowych. Tak, że się coraz szybciej i po cichu zaczął wycofywać z pójścia w zwarcie z elitami, osłanianymi, również we własnym interesie, przez media. "Nie zaogniać"... Czyli, co? Wywiesić białą flagę? |
|
Zaplątać się we własne nogi. |
|
|
|
16 lat temu |
antysalonie, |
wiesz z tym "pędzącym królikiem", to jest źle zrozumiana metafora. Jak to było w "Alicji..."?
(Z pamięci) "Nieważne, by złapać króliczka. Ważne, by gonić go, gonić go. I o to chodzi." I co, by to cholera było do roboty, jeśliby się go już złapało i zrobiło lustrację oraz dekomunizację? Można by wówczas pójść sobie na polityczną emeryturę. A na niej nudno. |
|
“Towarzysz Generał” uczy nas, że: |
|
|
|
16 lat temu |
Antysalonie, |
Znamy, znamy... Lecz przypominać nie zawadzi.
Zajączek jeden młody
Korzystając z swobody
Pasł się trawką, ziółkami w polu i ogrodzie
Z każdym w zgodzie.
A że był bardzo grzeczny, rozkoszny i miły,
Bardzo go inne zwierzęta lubiły.
I on też, używając wszystkiego z weselem,
Wszystkich był przyjacielem.
Raz gdy wyszedł w świtanie i bujał po łące,
Słyszy przerażające
Głosy trąb, psów szczekania, trzask wielki po lesie.
Stanął... Słucha... Dziwuje się...
A gdy się coraz zbliżał ów hałas, wrzask srogi,
Zając w nogi.
Wspojrzy się poza siebie; aż tu psy i strzelce
Strwożon wielce,
Przecież wypadł na drogę, od psów się oddalił.
Spotkał konia, prosi go, iżby się użalił:
"Weź mnie na grzbiet i unieś!" Koń na to: "Nie mogę
Ale od innych będziesz miał pewną załogę".
Jakoż wół się nadarzył. "Ratuj, przyjacielu!"
Wół na to: "Takich jak ja zapewne niewielu
Znajdziesz, ale poczekaj i ukryj się w trawie,
Jałowica mnie czeka, niedługo zabawię.
A tymczasem masz kozła, co ci dopomoże".
Kozieł: "Żal mi cię, niebożę!
Ale ci grzbietu nie dam, twardy, nie dogodzi:
Oto wełniasta owca niedaleko chodzi,
Będzie ci miętko siedzieć". Owca rzecze:
Ja nie przeczę,
Ale choć cię uniosę pomiędzy manowce,
Psy dogonią i zjedzą zająca i owcę.
Udaj się do cielęcia, które się tu pasie". -
"Jak ja ciebie mam wziąć na się,
Kiedy starsi nie wzięli?" - cielę na to rzekło;
I uciekło.
Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły,
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.
- I. Krasicki, "Przyjaciele". |
|
“Towarzysz Generał” uczy nas, że: |
|