|
|
13 lat temu |
Mika54 |
Wiem, wiem - jeszcze żył dość długo, zresztą z Wołodyjowskim to też licentia poetica, ale szło mi o uwypuklenie postaw POwców - oczywiście w złym tego słowa znaczeniu.
Pozdrawiam |
|
Polska na równi pochyłej, a w sejmie tematy zastępcze |
|
|
|
13 lat temu |
Mika54 |
Wiem, wiem - jeszcze żył dość długo, zresztą z Wołodyjowskim to też licentia poetica, ale szło mi o uwypuklenie postaw POwców - oczywiście w złym tego słowa znaczeniu.
Pozdrawiam |
|
Polska na równi pochyłej, a w sejmie tematy zastępcze |
|
|
|
13 lat temu |
ciociababcia |
On jest na wskroś poprawny, a nawet bardziej; bywa na twitterze.
Pozdrawiam |
|
Rząd zaczyna analizować OFE, inni już zdążyli się wycofać |
|
|
|
13 lat temu |
@ tł |
Sprawdziłem - istotnie opierałem się na niepewnym żródle; są jeszcze inne, które podają, iż kontrakt opiewa na 35 milionów. Przyjmuję jednak 3,5 mln., co i tak jest horrendalna kwotą.
Pozdrawiam i dziękuję za uwagę
|
|
Kontrakt menedżerski Sekielskiego |
|
|
|
13 lat temu |
@ all |
To chyba do mnie; oczywiście - dla prezentacji problemy - przejaskrawiłem pewne zjawiska, które jednak wszędzie występują. Weź pod uwagę, iż podając jako przykład Szwecję - jestem oczywiście zwolennikiem przestrzegania przepisów drogowych w całej rozciągłości. Nawet u nas, kiedy się specjalnie nie spieszę - jadę zgodnie z wymagana znakami prędkością - nie męczę sie psychicznie - nie muszę kombinować, kiedy mogę bezkarnie szybciej, a ciągle muszę uważać na pana z suszarką. Rzecz w tym, że jadąc poprawnie - wychodzę na zakałę na szosie, wpadam ciągle w korki, sterczę nieustannie pod światłami itp. - tak to wygląda w naszych realiach. Właśnie sztuka polega na tym, by - tak jak w Szwecji - wszystkim zaczęło sie opłacać jeździć przepisowo.
Właściwą drogą osiągnięcia stanu zadowalającego nie są restrykcje, lecz tworzenie warunków, by korzyści z jazdy przepisowej stały się ewidentne. To oczywiście wymaga odpowiedniej wiedzy i wyobraźni, której trudno wymagać od mianowanego na ministra - zasłużonego działacza w partyjnym aparacie.
Pozdrawiam
|
|
Radary, radary, radary -trywialna polityka rządu |
|
|
|
13 lat temu |
Re: Jak to w końcu jest, Wysoki Sądzie? |
Ale się znalazło formalistów (chociaż też ich lubię); gdyby mój tekst ktoś chciał przytoczyć - byłbym się cieszył - także gdyby nie podał źródła.
A moja żona i tak Cię kocha (mam cicha nadzieje, ze tylko platonicznie).
Tak poważnie, to zarzut nocnych przesłuchań jest dęty: podejrzani wyrazili zgodę, a zatrzymać można tylko na 48 godzin i w tym czasie zebrać istniejące dowody, które (jak wiadomo) muszą być mocne - po prostu - śledczych goni czas.
Wersalu im sie zachciewa, jak powiedział nieżyjący już klasyk. Nadmiernym zaś Wersalem popisał się sędzia Tuleya, który nie omieszkał oskarżonego łapownika nazywać każdorazowo "panem oskarżonym". Szkoda, iż tak ogólnie prezentował się nie jak bywalec wersalskich salonów, tylko jak gęś w obliczu lisa. |
|
Jak to w końcu jest, Wysoki Sądzie? |
|
|
|
13 lat temu |
Babars |
Bardziej szło mi o sowietyzm, nie o komunizm, także o wielkoruską mentalność (wielikiej Rosjii należy się więcej). Putin - nie komunista, ale metody stalinowskie (ludiej u nas mnogo) z upodobaniem stosuje. Putina obciąża śmierć marynarzy z "Kurska". śmierc kilkuset dzieci w szkole w Biesłanie, śmierć kilkuset widzów w teatrze w Moskwie, śmierć kilkudziesięciu (przynajmniej) tysięcy Czeczeńców - nie licząc "niewyjaśnionych" śmierci różnych opozycjonistów i ludzi, którzy za dużo wiedzieli, a nie gwarantowali dochowania sekretu, także dziennikarzy (Litwinienko, Politkowska) itd, itd...
Pozdrawiam |
|
Przyjaciele Stalina, przyjaciele Putina |
|
|
|
13 lat temu |
Babars |
Bardziej szło mi o sowietyzm, nie o komunizm, także o wielkoruską mentalność (wielikiej Rosjii należy się więcej). Putin - nie komunista, ale metody stalinowskie (ludiej u nas mnogo) z upodobaniem stosuje. Putina obciąża śmierć marynarzy z "Kurska". śmierc kilkuset dzieci w szkole w Biesłanie, śmierć kilkuset widzów w teatrze w Moskwie, śmierć kilkudziesięciu (przynajmniej) tysięcy Czeczeńców - nie licząc "niewyjaśnionych" śmierci różnych opozycjonistów i ludzi, którzy za dużo wiedzieli, a nie gwarantowali dochowania sekretu, także dziennikarzy (Litwinienko, Politkowska) itd, itd...
Pozdrawiam |
|
Przyjaciele Stalina, przyjaciele Putina |
|
|
|
13 lat temu |
Bajbars |
Jak zgoda na wszystko, to także i na to, iż każdy przyjaciel Putina na ową gębę zasługuje.
Pozdrawiam |
|
Przyjaciele Stalina, przyjaciele Putina |
|
|
|
13 lat temu |
Thomas |
"Z tego, co mi wiadomo" - właśnie - wiadomo zbyt mało, mnie też bardzo mało wiadomo. Wiadomo tylko, że były zgony zawinione i związane to było z pogotowiem. Czy za podawanie leków mogących powodować śmierć odpowiada w karetce pogotowia lekarz, czy sanitariusz? To dla mnie pytanie retoryczne. Nawet za umożliwienie podawania takich leków (ale bez świadomości lekarza) - też pełną odpowiedzialność ponosi lekarz; taka sytuacja nie powinna być możliwa. Mógłby swoją odpowiedzialność zmniejszyć, gdyby natychmiast fakt stwierdził i natychmiast powiadomił organy ścigania.
Pozdrawiam
|
|
Sąd niezależny, czy politycznie poprawny? |
|