|
|
11 lat temu |
Polak2013, dziękuję Ci! Na takie słowa czekałam |
Kiedyś, dziesięć lat temu, przekonywałam na forum Onetu, że wielką nadzieję pokładam w tych którzy wyjadą, bo kiedy powrócą, nikt i nic nie stanie im na drodze.
NAUCZĄ SIĘ DEMOKRACJI! i pokażą Polakom, jak trzeba o nią walczyć.
Czekam i czekam, i czekam...
Pozdrawiam serdecznie
|
0 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Lotna! |
O tym, jak bywa na emigracji, wiem dosyć dobrze.Pochodzę z regionu, w którym nawet małe miasteczka posiadały Pewexy, a widok krążowników szos był na porządku dziennym. Ledwo mieściły się na wąskich, brukowanych uliczkach.Niemal z każdego domu ktoś emigrował do USA. Po kilku latach wracał, ustępując miejsca kuzynowi i zaczynał wydawać zarobione pieniądze. Betonowe klocki wyrastały jak grzyby po deszczu.
Moją koleżankę ściągnęła do Ameryki ciotka, a tę z kolei przyjaciółka. Tak działał łańcuszek pomocy.Wszyscy niemal pracowali na czarno. Ogromna wiekszość wracała. Dziewczyna przywiozła kilka tysięcy dolarów i wybudowała sobie siedmiopokojowy dom. Starczyło jeszcze na poloneza.To były ostatnie lata mocnego dolara. Dla niej, USA były drabiną do nieba. Pochodziła z niewyobrażalnie ubogiej rodziny.
Niektórzy w trumnach. Kilku zaginęło bez wieści.Teraz dużo sie zmieniło, ale los "czarnych" emigrantów pozostał taki sam.
Parę lat temu, mój kuzyn pisał: "U mnie monotonia ,tu czas ucieka ze CZTERY razy szybciej ! Zaczal mi sie juz 10-ty rok .Prawde mówiac to stracone lata [...] dobrego zycia jakie wiodlem w Ojczyznie!!!Ameryka - to trzeba zobaczyc i sprobowac,to inny swiat ! Tu ludzie sie zmieniaja ."
Od momentu wyjazdu nie był w Polsce ani razu. Czeka na lepsze czasy. Liczy na ruch bezwizowy.
Tamci emigranci z reguły wracali. Czy to trudności legalizacji pobytu, czy oczekująca w kraju rodzina, a może potrzeba życia w godności, dość że do rzadkosci należały decyzje o pozostaniu w dalekiej Ameryce.
To, co dzieje się teraz, w niczym nie przypomina ówczesnych saksów. To jest rodzaj emigracji zbliżony do przesiedleń i chyba tak należy to nazywać. Nie przymus i bydlęce wagony. Nie listy proskrypcyjne i uzbrojone eskorty. Z własnej woli, na własną rękę i na swój koszt, miliony Polaków wysiedlają siebie z rodzinnej ziemi.
W zamian są pieniądze.Dopóki starczy pracy, byt naszych rodaków na obczyźnie wydaje się być niezagrożony.
Czasem tylko spochmurnieje czoło i zgaśnie błysk w oku:
"Coraz więcej Polaków walczy o swoje prawa w sądach. Najczęściej roszczenia dotyczą niesłusznego zwolnienia, zaległych pensji, mobbingu, a także dyskryminacji - głównie ze względu na narodowość."
"...Domagamy się, by Polacy w Niemczech mieli takie same prawa, jak Niemcy w Polsce. Przed opolskim konsulatem Republiki Federalnej Niemiec pikietowali dziś działacze Ligi Obrony Suwerenności. Data nieprzypadkowa, 73 lata temu dekretem Hermana Goeringa odebrano Polakom prawa mniejszości narodowej.
Zdjęcie: Wojciech Brzeszczak
Podziel się: Share on emailShare on facebookShare on wykopShare on twitterShare on naszaklasaMore Sharing ServicesWięcej
- Jak wiadomo Niemcy mieszkający w Polsce korzystają ze wszelkich dostępnych praw, dotacji rządowych, mają własne szkoły dotowane przez polski rząd w przeciwieństwie do Polaków w Niemczech gdzie po prostu nie są traktowani jako
mniejszość narodowa – mówi Janusz Błaszczyk z Ligi Obrony Suwerenności..."
"... "Dyskryminacja Polaków przez uwłaczające wypowiedzi polityków, w celu zdobycia głosów w wyborach, musi się skończyć. Jest to policzek dla tysięcy Polaków pracujących i płacących podatki w Wielkiej Brytanii, jak również zniewaga dla naszych żołnierzy, którzy walczyli o wolne Zjednoczone Królestwo" - można przeczytać w uzasadnieniu akcji.
W proteście chcą wziąć udział nie tylko Polacy z Londynu, ale z całej Wielkiej Brytanii. Organizuje się grupa z Manchesteru, Liverpoolu, a nawet ze Szkocji. - Czas najwyższy pokazać brytyjskim politykom, że nie mogą traktować nas jak chłopców do bicia - uważa Karol Stech z Milton Keynes...."
|
-1 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Oj, Verita |
Pewna kucharka z pensją 1500 na rękę, zwykła mówić, że każdy, kto zarabia powyżej trzech tysięcy miesięcznie, to oszust, albo złodziej:)
Szkoda, że nie widziałaś wczorajszego programu w TVP Info, który mnie zainspirował. Prawie wpadłam w panikę.
Raz jeszcze powtarzam, to co napisałam w notce: wyjazd deklarują także osoby o zarobkach powyżej średniej krajowej. Ich motywacją jest polepszenie poziomu życia.
I gdzie tu desperacja, Verita?
Pozdrawiam
|
-2 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Jinks, odpowiem tak: |
Dlaczego wybrałam Polskę?
Mogłam wyjechać. Mój mąż świetnie włada niemieckim i jest doskonałym fachowcem w swojej dziedzinie. Dobrze płatna praca na Zachodzie nie byłaby dla niego problemem.
Ma kontakty w Niemczech, Szwajcarii, Austrii.
Oboje staliśmy się "ambasadorami" polskiej kultury. Kiedy niemieccy znajomi w żartach zasugerowali mężowi, że tak naprawdę jest Niemcem, przypadkiem tylko dobrze mówiącym po polsku, bo jest taki...niemiecki, stanowczo zaprotestował. Podkreślił, że przez złośliwe stereotypy, zatracili zdolność dostrzegania w Polakach rzeczywistych cech.
Stereotypy są plagą, z którą musimy walczyć.
Mój dom nieraz gościł obcokrajowców i zapewniam, że ci, którzy z niego wyszli, doznali wewnętrznej przemiany. Wielu otwarcie to przyznawało.
I nie chodzi tu o szczególną uprzejmość, czy nadmierną gościnność. Po prostu, obcokrajowców z Zachodu traktujemy tak, jak innych gości. Zwyczajnie. Bez nadskakiwania, tak typowego dla wielu naszych rodaków.
Kiedyś, na bazarze, stanęłam za Niemcem, który kupował owoce. Handlarka gięła się niemal przed klientem. Nie wytrzymałam. Powiedziałam, co o tym myślę. Widziałam jak zmieniała się twarz Niemca. Z zarozumiałej i pysznej przeistoczyła się w grzeczną i sympatyczną.
Polska jest naszą ojczyzną. Kolejne pokolenia dorosły w przeświadczeniu, że była, jest i będzie. Do dobrego, człowiek przyzwyczaja się szybko.
To, czy rządzą nami głupcy, czy męrcy, jest sprawą drugiego planu.To wynik naszych wyborów. Dobrze, że co kilka lat następuje zmiana decydentów. Uczymy się na błędach.
To dobra szkoła życia. Innej nie znamy, bo lata podległości Moskwie wypaczyły umysły i zdeformowały poglądy.
Najważniejsze jest to, by utrzymać państwo. Zapewnić trwałość jego granic i utrwalić niezawisłość.
Cóż wart jest naród bez ziemi? Cyganie przepędzani z każdego miejsca niczym zaraza, wiele by dali, żeby osiąść na swoim. Próżne nadzieje.
Popatrzmy na Żydów. Z jaką determinacją walczą o swój Izrael. Nie odpuszczą, bo zasmakowali losu tułacza. Nawet poszczególne diaspory, licznie rozsiane po świecie, swoją moc i wpływy czerpią z siły Izraela.
Kiedy powstawał, wykształcona, inteligentna młodzież porzucała wygodne życie w cywilizowanych krajach i osiadała w Palestynie, budując kibuce i tworząc społeczeństwo narodowe.
Nic nie było ważniejsze od własnego państwa.
Własna ziemia we własnym kraju, pośród rodaków mówiących tym samym językiem i ...groby przodków na cmentarzach. Wspólna wiara i kultura. Zwyczaje, tradycje i nawyki.Upodobania kulinarne i obrzędy . Nawet gusła i zabobony. Bo nasze. Własne. Wyssane z mlekiem matki.
To wszystko jest jak zdrowie , o którym dowiadujemy się ile jest warte, kiedy je tracimy.
Kiedy zadłużenie państwa szybuje powyżej zasięgu naszej wyobraźni, rodzą się obawy. Wyludniona ziemia, pozbawiona mieszkańców, staje się towarem - zastawem. Wierzyciele zacierają ręce.
Kiedyś, dłużnika wtrącano do więzienia, a jego dzieci szły w niewolę.Wierzyciel przejmował cały majątek. Takie było prawo. Chyba w starożytnym Izraelu, o ile dobrze pamiętam...
Pozdrawiam serdecznie, Jinks
|
-2 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Zgroza |
Popatrzcie na tę fotografię. Oto przykład.
Premier Ukrainy, kwestionowany przez niektórych jako samozwaniec na czele samozwańczego rządu, szef bankrutujacego państwa, zagrożonego rozpadem i anarchią. Znajdującego się na celowniku potężnej Rosji, fotografuje się z kimś, dzięki komu zdobył władzę.
Zawieszona w próżni dłoń naszego Ministra Spraw zagranicznych...
Poufałe poklepywanie usłużnego sprzymierzeńca...
Koszula!
Można się tylko cieszyć, że w bonżurce nie wystąpił...
A ktoś ostrzegał, że Ukraińcy specyficznie pojmują szacunek i wdzięczność...
Gazeta, jak zwykle czujna. Wyłowiła najlepsze zdjęcie, by dokuczyć Polakom...
op
|
4 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Ardawl |
Wrócą, kiedy posprzątamy?
Jedną z moich koleżanek, która uparcie popiera Platformę, a 2010 zagłosowała na Komorowskiego , a wkrótce po wyborach szykowała się na emigrację, pożegnałam słowami: Wybrałaś prezydenta dla mnie, wbrew mojej woli, a teraz pozostawiasz mnie z nim i tym, co on nam tu zgotuje.
Wysmarowany jajkiem przez neobanderowca w Łucku, stał się symbolem bezradności.
Słabość państwa ojczystego podąża ślad w ślad za każdym emigrantem.
Powinniśmy najpierw stworzyć silny i skuteczny rząd, i dopiero wyjeżdżac na saksy.
Kiedy w pierwszym roku wielkiej emigracji, w Anglii podpalono kilku Polaków, nie było żadnej reakcji. Pamiętam, jak omal nie zorganizowałam pikiety przed ambasadą angielską. To był spontaniczny odzew na zdarzenie, pod tekstem w Onecie. Kiedy ustalaliśmy czas demonstracji, zamknięto wątek, a mnie zablokowano. Tyle można zdziałać w kraju pozbawionym wolności.
Nawet manifestacje muszą być łagodne i stonowane, by broń Boże, nie zadrażnić stosunków z zagranicą.
Bez młodzieży nie damy rady się wyzwolić. "Inżynierowie" dobrze o tym wiedżą.
Pozdrawiam smutno
|
3 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Ech, Wilku |
Tak się sklada, że handel żywym towarem dotyczy, w dużym stopniu, Polek. Słabość polskiego państwa i bezradność rządzących jest przyczyną tego stanu rzeczy.
Czy kto słyszał, żeby uprowadzano Rosjanki? A przecież to głównie one były ofiarami tego procederu zanim pojawił się Putin.
Za Jelcyna, we Włoszech, uprowadzono cały autokar dziewcząt ze szkoły baletowej. Tyle znaczy słabość państwa.
Trend, który się nasila obecnie, wiąże się ściśle z autorytetem naszych przywódców. Jest wprost proporcjonalny.
http://niepoprawni.pl/blog/5734/a-coz-to-za-rasa-ci-polacy
Pozdrawiam
|
1 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Autonomia dla Wileńszczyzny? |
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polacy?zobacz%2Fmedia-litewskie-propaguja-autonomie-na-wilenszczyznie
|
1 |
Fałszywa nuta |
|
|
|
11 lat temu |
Dziękuję za dowcip, Dratwo3 |
Rzeczywiście pasuje do sytuacji.
Tylko, co znich, kiedy się zestarzeją? Ich dzieci pozostaną na obczyźnie, w różnych polskich enklawach, żeby nie powiedziec "gettach",bo to będzie ich "ojczyzna."
Starzy ludzie niewiele zdziałają Kto obroni Przemyśl przed młodymi banderowcami?
Kiedyś wywożono Polaków siłą, by osłabić społeczeństwo. Dzisiaj wyjeżdzają sami, ku uciesze wrogów.
Taki przykład: Koleżanka mojej córki pojechała z synkiem do męża, który pracuje w Anglii. Trwały ferie zimowe. Kiedy sytuacja na Ukrainie pogorszyła się i zapachniało otwartym konfliktem zagrażającym Polsce, mąż koleżanki przetrzymał żonę i syna przez tydzień u siebie. Bo wojna sie szykuje!
Rozumiesz, o czym mówię? Gore, Dratwo, gore!
Pozdrawiam
|
-1 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|
|
|
11 lat temu |
Lotna, przepraszam |
Nie taki był cel mojego pisania.
Ty przecież do "dezerterów" nie należysz. Walczysz o Polskę nawet stamtąd, gdzie jesteś.
Pozdrawiam
|
8 |
Krzyżyk na drogę! Niech Was Bóg prowadzi! |
|