|
|
8 lat temu |
Przebudzenie Stasi i SB? Oby nie... |
45 minutowa rozmowa; kancelrz RFN z prezydentem Polski, wyszła z berlińskiej "Pralki" Angeli Merkel, w trybie nagłym do Belwederu, pałacu prezydenckiego Andrzeja Dudy. Nie znamy jeszcze tekstu rozmowy, ale musiała być bardzo ostra. Kim był tłumacz, pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda, małżonka? Mniejsza z tym, ale...; dlaczego od czasu tej rozmowy, po odwróceniu przez perezydenta wetowych spraw, stał się tak nerwowy z przerażonymi oczami i niesymetrycznym głosem.Wróćmy nad jeziora. Prawdna jest naga: Kim jest i była Angela Merkel? Poczytajcie:http://adnovum.neon24.pl/post/92363,prawda-jest-naga-kim-jest-angela-merkelKim jest i był A. Duda et consotes? Szczegółów wszystkich brak.Sądzę, że cała akcja od strony zachodniej, to szantaż. Zapowiedź kary i zemsty. Służby rządu RP muszą bardzo się dobrze temu przyjrzeć. |
8 |
Czy prezydent Duda świadomie zatrzymał reformy sądownictwa??? |
|
|
|
8 lat temu |
Kto nie zna znoju, bólu i goryczy... niech poczyta i posłucha |
Cały ten nasz ambaras państwowy, kręci się teraz jak wrzeciono u Prząśniczki z Moniuszki. Pucze, zamachy, przewroty, vu'a la..., straceńcy i frustraci ze serbnikami judaszowymi od Sorosa, które bedą zwracać, wraz z majatkiem rodzin. Ahoj! Ruszmy wreszcie kiepełami z busolą. Z "Rozsianych Ziarenek" (1949) mojej babci Bronisławy książki, dorzucam tych kilka:"Życie ludzkie dzieli się na dwa okresy: W pierwszym robimy glupstwa, w drugim je opłakujemy.""Człowiek zwykle mało waży przykrości, jakie drugim sprawia; te zaś jakich doznaje od innych, uważa za wielkie.""Gdy cię kłują i szarpią złe języki, powiem ci na pociechę, że najlepsze owoce osy gryzą.""Kto nie zna znoju, bólu i goryczy, nie będzie umiał ocenić słodyczy."Refren z Prząśniczki:Kręć się, kręć wrzeciono,prysła wątła nić,wstydem dziewczę płonie,wstydź się, dziewczę, wstydź! |
6 |
A ja jestem optymistą |
|
|
|
8 lat temu |
Skamieniałych ci szczątków u nas pod dostatkiem |
Skorpionie szanowny, chapeau bas!/Czpki z głów! Tekst dla rozumnych i tych co szukają, prawdy. Traczewskie ośle zwąchanie i prykanie już po zawodach. Parlament/sejm i senat) zatwierdził. Prezydentem się nie zasłoni. Trybunał konstytucyjny może zaklepac. Mr. Traczew, każdy bład jest do poprawy post factum/po fakcie. W tym przypadku również post factum, rządowa nowelizacja/ poprawka już zaklepana. Do września czekać można na, grzyby?Yagonie drogi, zgadzam sie z tym co piszesz. Ufundowana hydra bolszewicka działa w całej UE i jeszcze dalej. Obserwuję to na żywo u siebie, w Berlinie. O tym, po tym. Damy radę, to pewne. Tylko z uwagą na te skamieniałe szczątki. Mogą trafić nimi w nas ci, którzy biorą za to limity finansowe. Na razie rżą, ale rżnąć, które już było, może się ponownie zdarzyć. To już wybucha z ich twarzy.Pozdrawienia z Berlina |
5 |
Ostatnia skamielina padła? |
|
|
|
8 lat temu |
Judaszów Ci u Nas pod dostatkiem |
Pozerów interesuje tylko szmalec. Sprzedać mogą każdego, a nawet zlikwidować. Kieruje nimi zawsze boss, przywódca . .grona przestępczego. Tutaj mamy rzecz prostą. Hersztem jest Donald T., trzymający mocno na paskach, swoje zdraliwe sobaki. Trzeba je sprawdzić urzędowo, czy są odpowiednio szczepione. Jeżeli nie, to do pudła i po zawodach. |
7 |
Czterech "polskich" europosłów głosowało w Parlamencie Europejskim przeciwko Polsce! Zapamiętajcie ich nazwiska! |
|
|
|
8 lat temu |
Mecenas Hucpa, a sprawa polska |
Kumać, my Polacy, potrafimy celnie. A że ta poniżej wklejona powiastka, znana już wszędzie, odpowiada jak nic obliczu mecenasa z cholewą od geby Stefana H. No i jeszcze, że prowadzi kancelarię adwokacką w Berlinie na ul. Dudenstr. 2, czyli w wynajętej skrzynce pocztowej zawieszonej na murze nie jego domu. Niezła hucpa. Kiedyś pracował w kancelarii adwokackiej na słynnym KuDammie, ale go pogonili. Nie pracuje w Berlinie, ale pobiera kasę z socjalu. Tak się sprawy mają. Teraz obrabia frajerstwo w naszym, nie jego, kraju. Mecenas Hucpa, a sprawa czeskaKiedy dziennikarz jednej z popularnych polskich gazet - Maciej M., jesienią 2010 roku wracał po konferencji prasowej z siedziby Bundespressekonferenz w Berlinie do hotelu, jego samochód staranowała śmieciarka należąca do berlińskiego przedsiębiorstwa oczyszczynia miasta. W wyniku kolizji pojazd dziennikarza zjechał z jezdni, uderzył w przydrożną brzozę, po czym natychmiast stanął w płomieniach i doszczętnie spłonął wraz z kierowcą. Długo nie można było ustalić tożsamości zabitego, dopiero badanie DNA pozwoliło stwierdzić z całą pewnością, że to Maciej M. Wdowa domagała się odszkodowania, w związku z czym niemiecka firma ubezpieczeniowa wypłaciła jej ustawowo przewidzianą kwotę. Kierowca śmieciarki dostał naganę i utracił na dwa lata prawo jazdy, za jazdę z nadmierną predkością i spowodowanie wypadku. Sąd uznał go bowiem współwinnym, gdyż jakkolwiek Maciej M. wymusił pierwszeństwo, to kierowca śmieciarki byłby w stanie zapobiec zderzeniu, gdyby sam zachował prędkość odpowiednią do jesiennych warunków na drodze, czyli mgły i warstw gnijących liści na jezdni. Kilka miesięcy później, w mieszkaniu wdowy - pani M. zadzwonił telefon. Jegomość w słuchawce, przedstawił się jako Stanislav Hucpa - adwokat z Pragi. Podczas rozmowy stwierdził, że Niemcy powinni wypłacić wdowie co najmniej 1 milion euro odszkodowania za śmierć Macieja M., nie wspominając już o kosztach pogrzebu, stosownym ukaraniu kierowcy śmieciarki i być może wsadzeniu do więzienia dyrektora berlińskiego MPO. A w ogóle, to prawdopodobnie Rosjanie kryją sią za zamachem na polskiego dziennikarza, tylko nikt w obecnej sytuacji geopolitycznej nie chce tego potwierdzić. Fakty mówią same za siebie: zezłomowanie wraku samochodu przez Niemców i nieprzekazanie go do Polski, gdzie mogłaby się nim zająć specjalna komisja sejmowa; wycięcie brzozy przez berlińską Zieleń Miejską i wreszcie podejrzana mgła, której nie było jeszcze pół godziny wcześniej. Mecenas Hucpa przekonywał panią M. przez trzy kwadranse, w wyniku czego postanowiła się z nim spotkać, celem uzgodnienia dalszej strategii i podpisania stosownego pełnomocnictwa, do reprezentowania przez niego jej interesów. Do takich spotkań, na których omawiano tzw. postępy w sprawie, dochodziło dość często u pani M., tudzież w praskich kawiarniach. Warto przy okazji wspomnieć, że mecenas Hucpa nigdy nie umawia się na spotkania w swojej kancelarii, której jeszcze nikomu nie udało się odnaleźć! O spotkaniach informowani są oczywiście dziennikarze - koledzy tragicznie zmarłego Macieja M., co zapewniło już sprawie i jej protagonistom swoisty rozgłos. W 4 lata od tragedii, wdowa po Macieju M. wydała już ponad 40 tysięcy złotych na podróże swoje i mecenasa, zaś sprawa nie została nigdy podjęta przez żaden z berlińskich sądów. Być może, mecenas Hucpa postanowił tymczasem zaskarżyć Republikę Federalną Niemiec, przed którymś z czeskich sądów (bo w RFN i w Polsce nie jest w ogóle upoważniony do prowadzenia jakichkolwiek postępowań), aby umożliwić kosmiczne kwoty odszkodowań znane z USA. Ostatnio, udało mu się też podobno nakłonić jednego z prokuratorów, do podjęcia ekshumacji Macieja M., celem ostatecznego upewnienia się, że to jego szczątki pochowano w rodzinnym grobowcu, a nie któregoś z berlińskich kloszardów. Innym, znakomitym pomysłem mecenasa Hucpy jest próba wymuszenia na władzach Wielkiej Brytanii, uznania czeskiej mniejszości i zrównania jej w prawach z innymi obywatelami Commonwealth'u. O swoich planach Hucpa regularnie informuje czeską opinię publiczną, zwłaszcza poprzez prawicowe media, które bezkrytycznie podejmują się obrony mecenasa, przed atakami innych prawników, robiąc mu darmową reklamę. Krążyły pogłoski o jego planach utworzenia czeskiej partii narodowej w Wielkiej Brytanii, której celem byłaby rehabilitacja Czechosłowacji w kwestii jej poddania bez walki w 1938 roku. W Europie działa wiele dużych międzynarodowych kancelarii adwokackich, dysponujących własnymi środkami, a przede wszystkim kompetentnymi adwokatami, które dawno już podjęłyby się tak lukratywnych tematów, jak prawa mniejszosci i milionowe odszkodowania (reparacje wojenne), gdyby widziały choćby cień szansy na wygranie procesów. Abstrahując od tego, że nadużywanie instytucji wymiaru sprawiedliwości jest samo w sobie czynem karalnym, trudno oprzeć się wrażeniu, że jeden z tysięcy bezrobotnych, miernych adwokacin, usiłuje pozyskać rozgłos, a tym samym dochód, często kosztem nieświadomych klientów. Szczytem bezczelności i obłudy jest namawianie czeskich stowarzyszeń w Londynie do walki o status mniejszości, chociaż międzynarodowe prawo takiej możliwosci nie przewiduje. Koszty ponoszą - jak zwykle - Czesi żyjący w Wielkiej Brytanii, którym przylepi się teraz nalepkę - „czeski awanturnik”, których tak na prawdę nikt nawet nie pyta o zdanie, a którzy doskonale radzą sobie w kraju, gdzie ludność autochtoniczna sama zaczyna dojrzewać do statusu mniejszości narodowej na własnym, bądź co bądź, terytorium. Koszty postępowania, w tym honoraria adwokata, ponoszą czescy podatnicy, oraz robieni w „konia” klienci.Na zdraví!Wszelkie skojarzenia, wzgledem osob tam wymienionych, sa nieprawidlowe. |
-2 |
Mecenas Stefan Hambura zrobił z gęby cholewę |
|
|
|
8 lat temu |
Czarne chmury nad Francją |
Obojętnie kto to wygra, wojna domowa pewna. Podział kraju blisko. Hieny zacierają łapy. Jest co przejąć, z czym sobie nie poradzono. Gospodarka i handel leży. Oni zaraz przyjdą tu... Już są. Zamęt religijny upuści, nie mało krwi. Z Unii europejskiej powstanie kondominium kilku państw. To już jest zatwierdzone. Merkel popełniła ostatni wielki błąd. Jej kraj jest w szoku. Exodus nie pomoże państwu niemieckiemu. Wracamy do lat przed III Rzeszą. Przed nami nawałnica i blitzkriegi. Koszmar. Bóg nas może wspomóc, ale odrzućmy nienawiść do siebie i podajmy sobie ręce. Jeszcze Polska nie zginęła... |
3 |
Czy były bankier Rotszyldów pogrzebie Francję? |
|
|
|
8 lat temu |
Czarne chmury nad Francją |
Obojętnie kto to wygra, wojna domowa pewna. Podział kraju blisko. Hieny zacierają łapy. Jest co przejąć, z czym sobie nie poradzono. Gospodarka i handel leży. Oni zaraz przyjdą tu... Już są. Zamęt religijny upuści, nie mało krwi. Z Unii europejskiej powstanie kondominium kilku państw. To już jest zatwierdzone. Merkel popełniła ostatni wielki błąd. Jej kraj jest w szoku. Exodus nie pomoże państwu niemieckiemu. Wracamy do lat przed III Rzeszą. Przed nami nawałnica i blitzkriegi. Koszmar. Bóg nas może wspomóc, ale odrzućmy nienawiść do siebie i podajmy sobie ręce. Jeszcze Polska nie zginęła... |
4 |
Czy były bankier Rotszyldów pogrzebie Francję? |
|
|
|
8 lat temu |
Jak Herr Tusk rozpoczynał swój trefny geszeft za lewy szmal |
Wszystkie polskie gazety. po 1989 r. sprzedał D. Tusk z J. Merkel wydawnictwu Passauer Neue Presse., powstałemu z czasów Adolfa Hitlera. Wieczór Wybrzeża, jaki miałem przejąć za duże pieniądze, sprzątnięto mi sprzed nosa. Nie miano (Tusk, Merkel, i inni) żadnego prawa do handlowania gazetami. Ciekawe jak i za ile opylili tyle tytułów. Tym trzeba się zająć natychmiast, rządzie kochany i spec- żurnaliści. Wszystko wyszło z Gdańska. Wyjazdy Tuska i Merkela są w tzw aktach turystycznych SB. Po powrocie pisali raporty. |
4 |
Autorytety, celebryci, media, "politycy". Na czyjej służbie? |
|
|
|
8 lat temu |
Agent Stasi „Oscar” atakuje |
Czy Tusk był tym "Oscarem"? Mniejsza z tym, teraz jest "Królem". Wykonuje carskie polecenia; Merkelowej i Putina. Stąd wyniki belgijskiej nagonki na Polskę.
Polityka "Króla" Tuska vel "Oscara", wymaga destrukcji państwa polskiego. Belgijskie stadko wykonuje jego rozkazy, nie za darmo. Synekury od Merkelowej, w postaci tronu królewskiego w Brukseli, Tusk za nic w świecie nie chce stracić. Stąd ta hucpa.
Radzę IPN,owi w Gdańsku przeglądnąć natychmiast tzw. akta paszportowe ob. Donalda Tuska, które esbecka zgraja wymuszała od wyjezdnych do krajów zachodnich i jeszcze dalej. Po powrotach, musiano pisać notyfikacje, informaciki. Pisało wielu; artyści, lekarze, studenci, etc., ale nie musieli zostawać agentami. Jeżeli już, to akta też pozostawały w innym oddziale.
Wg. mnie, gdy "Oskar" jeszcze nie był agentem w Stasi, to w kraju już miał kontakty z SB. Sprawdzić, te akta!
|
7 |
Skąd u Belga tyle miłości do demokracji a niechęci do Polski? |
|
|
|
8 lat temu |
Bolek Bolkiem, Polska z kolan wstaje |
Czy tym razem się to uda, oby! Innej drogi nie ma, trzeba walczyć, rozsądkiem. To się właśnie dzieje i temu wspierajmy, z rękami na sercu i wiarą w imię Boga i Syna i Ducha świętego. Amen. Powtarzam: Innej drogi juz nie ma!
Krzysztofjaw świetnie to ujął, krótko i na temat. Dołożę od siebie, tylko to co noszę w sobie i ze sobą, cytując kawałek z prasy podziemnej PISMO REGIONU GDAŃSKIEGO SOLIDARNOŚĆ Nr 7/70 z 11 września 1982 r.:
... "W okolicach Akademii Medycznej jednostka ZOMO brutalnie spychała demonstrantów w kierunku Wrzeszcza, atakując równocześnie zgromadzoną młodzież w pobliskich uliczkach. Od czasu do czasu przechodznie próbujący się tamtędy przemknąć doznawali mniej lub bardziej ciężkich urazów. Zużyto tu rekordową ilość pocisków z gazem i prochem. Strzelano na wprost i parabolicznie; pociski strzelane na wprost często trafiały w twarze i brzuchy. Na ul. Skłodowskiej-Curie ok. godz. 19.30 dwudziestoparoletni mężczyzna dostał rakietą w okolice serca. Cała koszula natychmiast nasiąkła krwią. W tłumie znalazł się na szczęście lekarz i obaj znikneli w pobliskich zabudowaniach szpitalnych. ZOMO próbuje wypchnąć demonstrantów, wśród których około 10 procent to młode kobiety, do pobliskiego parku i w ulicę Dębinki. Słychać uderzenia pałek w tarcze i zagrzewający do boju okrzyk oficerów: "Maksymalnie!" ...
Tym mężczyzną byłem ja. Wg informacji znajomych, byłem długo nieprzytomny, z pobliskiego kościółka Najświetszej Marii Panny, z kościelnego katafalku, przeniesiono mnie do budynku AM, gdzie mnie zszyto na strychu, a potem nocą ksiądz odwiózł mnie do domu w Sopocie. 26 stycznia 1983 r. SB porwała mnie z domu i zawiozła mnie na Okopową w Gdańsku, zrzucając mnie do lochów, kiedyś niemieckiej SS. Po kilku dniach wylądowałem w więzienu na ul. Kurkowej. Koszmar. Dzięki amnestii wywołanej przez Św. Jana Pawła II, ujrzałem świat i ludzi 26 lipca 1983 r. Walczyłem i będę nadal walczył o wolną Polskę, póki tą ohydną żydo-komunę, raz na zawsze się rozgoni, na cztery wiatry. Bolkowi na pohybel, innej drogi nie ma. Bez strachu ale z rozwagą!
Pozdrowienia z oddali uczciwym Polakom śle
Nasza Szkapa
|
10 |
Sprawa Bolka jest czymś więcej niż Bolkiem! |
|