|
|
11 lat temu |
Kibuc Chobielin to dopiero własciwa nazwa |
takie 2 w 1
no i mur wysoki na 17 metrów + wypastowanie samoopalaczem okolicznych chłopów
|
6 |
Straszny Dwór w Chobielinie… |
|
|
|
11 lat temu |
jedzcie dorsze, goowno gorsze |
Pod tym hasłem reklamowym (mówionym) kryły się w całej Polsce smażalnie ryb zwane potocznie "rybkami". Za niewielkie pieniądze mozna było zjeść smażonego karmazyna, flądrę, szprotki czy rzeczonego dorsza.
Tak, tak, mielismy rybołóstwo oceaniczne, statki , przetwórnie i przeszkoloną załogę, marynarzy, strefy połowowe (chyba to tak sie nazywa, lepiej zna sie na tym jazgdyni).
Smażalnie były pod szyldem Centrali Rybnej, więc ceny były śmieszne (cena ryby + usługa smazenia) około kilkunastu złotych za kilogram. Kilkakrotnie taniej niz za 1 kg miesa czy butelka wódki.
Wokół smażalni śmierdziało jak cholera, bo oszczędzali na oleju, ale miała ona wiernych klientów - teraz użyję może niepolitycznego i niegrzecznego określenia - ci klienci to były raczej osoby niezamożne.
Co tu gadać - obciachem było stołowanie sie w smażalniach - zgodnie z tytułową reklama zresztą.
|
1 |
Trybeusowe zdrowe żarcie - ryby |
|
|
|
11 lat temu |
ciekawy artykuł o bojkocie, więc zamiast linku przytoczę cały |
Bojkot uderzył w Łukoil. W regionie trzyma się jedynie w Polsce
W zeszłym tygodniu rosyjska kompania Łukoil zmuszona została do sprzedaży swoich 240 stacji benzynowych oraz 6 baz naftowych na Ukrainie austriackiej firmie AMIC Energy Management.
Przyczyną transakcji jest spadek sprzedaży benzyny, oleju napędowego oraz gazu, spowodowany bojkotem na Ukrainie rosyjskich towarów. Oblicza się, że od momentu, gdy część ukraińskich kierowców przestała tankować paliwo na stacjach Łukoila, zyski ze sprzedaży koncernu w tym kraju spadły o 42 proc.
Nadieżda Prudiak, która zainicjowała w internecie bojkot rosyjskich towarów, mówi, że nie każdy może wziąć do ręki karabin i walczyć, nie każdego stać też na pomoc finansową dla ukraińskiej armii, ale każdy może zrezygnować z kupowania produktów pochodzących z Rosji. Badania przeprowadzone przez ośrodek socjologiczny TNS wykazały, że obecnie 40 proc. obywateli Ukrainy świadomie przestało kupować rosyjskie towary. Bojkot dotyczy nawet oprogramowania antywirusowego Kaspersky czy koncertów rosyjskich wykonawców na Ukrainie. Z powodu braku zainteresowania swoje występy w Kijowie musiały odwołać zespoły Rosyjskiego Baletu czy Wirtuozów Moskwy.
Bojkot rozlał się także na inne kraje naszego regionu. Na początku tego tygodnia kompania Łukoil ogłosiła, że sprzedaje swoje 44 stacje benzynowe w Czechach słowackiemu koncernowi Slovnaft, zaś 75 stacji na Węgrzech i 19 na Słowacji węgierskiej firmie Norm Benzinkut. Oficjalnie powodem transakcji jest “optymalizacja aktywów w sprzedaży paliw”, nieoficjalnie mówi się jednak o wzrastającej niechęci Węgrów, Czechów i Słowaków do tankowania na rosyjskich stacjach.
W tej chwili jedynym krajem Europy Środkowej, w którym Łukoil ma swoje dystrybutory – a dokładnie 116 stacji benzynowych – pozostaje… Polska.
Być może więc w sytuacji, gdy Rosja wprowadziła embargo na polskie jabłka, warto nie tylko jeść polskie owoce, ale przyłączyć się do naszych sąsiadów i przestać tankować na rosyjskich stacjach.
autor: Grzegorz Górny
|
3 |
Bojkot reklamodawców TVN |
|
|
|
11 lat temu |
Rodzice "Komorowskiej" zmieniali 3 razy nazwisko |
Radziwiłł przyszedł do USC zmienić nazwisko na Kowalski.
Przecież tydzień temu zmieniliście z Rozenbaum na Radziwiłł - zdziwił się urzędnik.
Nu, a jak zapytają jakie miałem nazwisko PRZED zmianą ?
w każdym dowcipie zawsze jest nieco prawdy:
|
16 |
STOP PRANIU MÓZGÓW; ZATAJANE WSTYDLIWE FAKTY O KOMOROWSKIM; DZIADEK KOMOROWSKIEGO REZUN |
|
|
|
11 lat temu |
Która to już z kolei partia przygarnia tego spaślaka |
6 czy 7 z kolei, bo mozna sie pogubić
Co do wypowiedzi - to tylko PR (z pozoru negatywny)
"Nie ważne co mówią, ważne aby mówili i zapamietali nazwisko"
|
0 |
Dokonania senatora J.F. Libickiego |
|
|
|
11 lat temu |
Kwaśniewski to mi sie raczej kojarzy z kapelanem Katzem |
który krzyczał po pijanemu "Zdejmijcie mi łyżwy !"
|
1 |
lewatywa bez ...przeciągu! Chyba to przyczyna niedomagań pana Bronka!? |
|
|
|
11 lat temu |
a dług ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie |
lecz nie spłynie do morza, jak orzekł pewien "geniósz"
|
2 |
Bilion długu! Donald Sitwa dwanaście zer. 1 000 000 000 000 czyli 27 000 per capito |
|
|
|
11 lat temu |
wróciłem do tematu, bo natrafiłem na ciekawą notkę |
"Kawałek elektroniki o wymiarach znaczka pocztowego wszczepiany pod skórę, sterowany pilotem i działający przez 16 lat. Tak według naukowców z MIT ma wyglądać przyszłość antykoncepcji. I to już za cztery lata.
Chip będzie wszczepiany w pośladek, pod ramieniem lub w podbrzusze. Każdego dnia bateria ma wysyłać elektryczny impuls do zasobników z lekiem, powodujący wprowadzenie do krwiobiegu 30 mikrogramów lewonorgestrelu, hormonu wykorzystywanego w wielu środkach antykoncepcyjnych.
Podobne rozwiązania są dostępne już dzisiaj. Ale jest z nimi jeden problem. Kiedy kobieta dojdzie do wniosku, że jednak chciałaby mieć dzieci, musi jechać do szpitala na usunięcie implantu.
- My stworzyliśmy antykoncepcję, którą można kontrolować pilotem. Włączać lub wyłączać ją wedle woli - mówi Robert Farra, inżynier z MIT i prezes MicroChips, firmy założonej, by wprowadzić urządzenie na rynek w 2018 roku.
Historia MicroChips zaczęła się w 1993 roku, kiedy Joe Santini, przebywający na wakacyjnej wymianie student Uniwersytetu Michigan, przyglądał się prezentacjom profesorów MIT. Wśród nich był Michael Cima, który zajmował się inżynierią materiałową. Na jednym z przedstawionych przez niego slajdów widniał taki sam chip, jakiego używa się chociażby w telefonach, wszczepiony pod skórę i dozujący pacjentom lekarstwa.
Ładunek elektryczny otwierał niewielki zasobnik i lek dostawał się do krwiobiegu w regularnych odstępach czasu lub w kolejności ustalonej przez lekarza zdalnie kontrolującego urządzenie.
Santini zaraził się tą ideą na tyle, że właśnie w MIT postanowił robić swój doktorat, większość czasu poświęcając budowie prototypów tego rodzaju implantów. Jego prace przykuły uwagę inwestorów finansujących technologie medyczne, m.in. Polaris Partners. Badania zatem szybko zamieniły się w firmę. To był jednak dopiero początek problemów.
Mniej więcej dziesięć lat później MicroChips zatrudniająca 40 pracowników przygotowywała się do pierwszych testów klinicznych z udziałem ludzi. Opracowane przez nich urządzenie miało dostarczać leki pacjentom chorym na osteoporozę. Niestety, na przełomie lat 2003 i 2004 miniaturyzacja była daleka od dzisiejszego poziomu. Dalece mniej rozwinięta była także nanotechnologia.
Testowany wtedy prototyp dostarczał 20 dawek medykamentu, co starczało zaledwie na 20 dni. Był też rozmiarów sporego jajka. O ile sama idea sprawdziła się doskonale, o tyle jej praktyczne zastosowanie napotkało trudne do przezwyciężenia technologiczne bariery. Inwestorzy zareagowali więc chłodno.
Firma skurczyła się do zaledwie dwóch osób upchanych w darmowym biurze udostępnionym w siedzibie Polaris. Gorączkowe prace nad usprawnieniami trwały jednak mimo wszystko. - Udało nam się zmniejszyć urządzenie do rozmiarów dwóch ułożonych na sobie klocków do scrabbli. Stukrotnie poprawiliśmy też wydajność przechowywania leku, mogliśmy zawrzeć znacznie więcej dawek - opowiada Farra. Nieoczekiwana pomoc nadeszła ze strony najbogatszego człowieka na świecie.
- Bill Gates i ludzie z założonej przez niego Gates Foundation pojawili się w moim laboratorium jakieś dwa lata temu - opowiada prof. Bob Langer z MIT, współzałożyciel i członek rady nadzorczej MicroChips. - Fundacja Gatesa zajmuje się niesieniem pomocy mieszkańcom krajów Trzeciego Świata. Jej pracownicy szukali nowych technologii, które rozwiązywałyby tamtejsze problemy. Zachowywali się trochę jak w hipermarkecie. Mieli listę rzeczy, których szukali, i pytali o nie kolejno. W końcu doszliśmy do kwestii antykoncepcji - mówi prof. Langer. - Gates chciał urządzenia pozwlającego kobiecie samej decydować o tym, czy chce zachodzić w ciążę. Pragnął, by miała nad tym kontrolę przez lata. I to w miejscu, gdzie nie ma łatwego dostępu do aptek, szpitali czy choćby lekarzy. Powiedziałem mu, że mamy coś takiego - wspomina prof. Langer. Wizyta zaowocowała przekazaniem przez fundację ponad 6 mln dolarów grantu. MicroChips zyskała nowe życie.
- Testy kliniczne z nową wersją chcemy rozpocząć w przyszłym roku - mówi Farra. Według niego na ewentualny sukces rynkowy implantu złoży się kilka czynników. - Przede wszystkim cena. Cały czas pracujemy nad procesami produkcyjnymi, które pozwolą robić takie urządzenia jak najmniejszym kosztem. Same kobiety muszą też chcieć wszczepić sobie implant, a ta chęć wcale nie jest taka oczywista - dodaje.
Obecnie w USA implanty antykoncepcyjne nosi zaledwie 0,5 proc. kobiet. Starczają one jednak zaledwie na trzy lata i nie można ich po prostu włączać i wyłączać.
- Trzecia sprawa to kryptografia. Musimy rozwiązać problem zakodowania implantu w taki sposób, by wykluczyć przejęcie nad nim kontroli przez jakiekolwiek niepowołane osoby. Do premiery w 2018 roku czeka nas jeszcze mnóstwo pracy. Ale jestem optymistą - mówi Robert Farra"
Coraz lepiej ...
I co wy na to?.
|
1 |
Jak zaczipować leminga. Kontynuacja |
|
|
|
11 lat temu |
przed chwilą jakaś dziennikarka w tv męczyła sprzedawcę odnośnie |
akcji jabłkowej. Ten stwierdził, że nie widzi poprawy..... Brak klientów, brak zainteresowania etc....
Gdy pokazali ceny, opadła mi kopara. Co prawda Hale Mirowskie, ale 4,50 PLN za kilogram to zdzierstwo
|
3 |
Ja tam jabłek nie zamierzam kupować "na złość" komukolwiek |
|
|
|
11 lat temu |
ceny eksportowe do Rosji z tamtego roku |
0,29-0,37 euro/kg 1,20 PLN - 1,60 PLN za kilogram -
Cena z tego roku w zakupie od.90 groszy.
Jeżeli już chcemy pomóc sadownikom kupujmy bezpośrednio u producenta.
Sam pamiętam z młodości wyjazdy po wisnie, jabłka (z samodzielnym zrywaniem).
|
3 |
Ja tam jabłek nie zamierzam kupować "na złość" komukolwiek |
|