|
|
13 lat temu |
Oj, Baco, Baco, gdybyście jeszcze czytać umieli... |
...a nie tylko obrazki oglądać, to byście wiedzieli, że to nie "portret" tylko wredne, przyspawane do koryta ryło, nie "zdrajcy" tylko podwójnego zdrajcy, a do tego zawodowego oszusta i wyjątkowej kanalii, co nie tylko PiS zdradziła, ale i wyciągniętych z PiS-u podstępem PJN-owców na lodzie zostawiła i razem z Kluzikową do obozu wroga przeszła.
Jak se już oczy ze zdumienia przetrzecie, to poczytajcie co te wredne ryło wygaduje, jak z hobbystów pielęgnujących swoje ogródki nazywa "postkomunistyczną nomenklaturą" i na wroga publicznego kreuje! Poczytajcie se baco jak to ścierwo Tuska zachwala!
I nie piszcie głupot o "fanach", bo żal dupę ściska! |
|
Kali na sterydach, czyli o walce TK z działkowcami |
|
|
|
13 lat temu |
To i tak nic w porównaniu z najnowszym wpisem Libickiego |
Wszystko to prawda. Ogólnie artykuł na medal.
Ale to wszystko, o czym piszesz, to i tak nic w porównaniu z najnowszym wpisem Libickiego.
Komentuję go w artykule:
http://niepoprawni.pl/blog/961/kali-na-sterydach-czyli-o-walce-tk-z-dzialkowcami |
|
Senator Libicki na prezesa PZPN! |
|
|
|
13 lat temu |
Nic z tych rzeczy |
Najzwyczajniej w świecie fanatyzm odstrasza.
Podam przykład osobisty. Zaczynałem na Niepoprawnych, aby móc wyrazić swoją złość i bezradność (jakiekolwiek zbyt inteligentne wpisy niewygodne dla władzy cenzura WP i Onetu TVN24 i innych POrtali kosi niemiłosiernie - oczywiście bluzgi i wyzwiska pozostawiając). Później odkryłem, że tu nie tylko mogę wyrażać swoje poglądy, ale uczyć się także od innych. To było jak pewien rodzaj zbiorowej świadomości - nikt z nas nie wie tego, co wiemy razem i nikt nie zauważy tego, co razem zauważymy. Można więc wreszcie patrzeć władzy na ręce, a przy tym uczyć się i rozwijać.
Niestety ostatnimi czasy forum opanowała grupa tak fanatycznych komentatorów, że strach pisać! Jeśli w jakimś artykule nie powtarza się 100 razy "zamach, zamach, na pewno zamach, tylko zamach", to już jest be. Wystarczy wspomnieć o jakiejś niefortunnej wypowiedzi Kaczyńskiego, to już się jest agentem, prowokatorem, jątrzycielem, skłócaczem... nawet SB-kiem. A jak się odważy zwrócić uwagę na to, że ktoś z najniższych struktur PiS-u walnął jakąś ewidentną głupotę, to już jest katastrofa na całego!
Takie postawy zniechęcają i odstraszają. I to bardzo.
Patrząc po ocenach, to populację wyjątkowo aktywnych fanatyków oceniam na jakieś 30% aktywnych forumowiczów. Własnych artykułów tworzą niewiele, za to oceniają ile się da, zawsze radykalnie i najczęściej bez doczytania artykułu do końca - po pierwszym zdaniu, z którym się nie zgadzają lub które im się z jakiegoś innego powodu nie podoba.
Tak oto tworzy się nowa, alternatywna POlityczna POprawność. A to mi nie odpowiada.
Jest jeszcze jeden problem o znaczeniu strategicznym, wręcz najważniejszym. Dzięki PR-owskim sztuczkom PO w dalszym ciągu przoduje w sondażach (choć tuż przed Euro 2012 już bardzo cienko z nimi było), zaś my, aby myśleć o rzeczywistej, a nie pozornej wygranej musimy zdobyć więcej mandatów niż PO, RPP i SLD razem wzięte - inaczej nas zablokują i ośmieszą tzw. "brakiem zdolności koalicyjnej". Dlatego konieczne jest porozumienie całego "starego PiS-u": Kaczyńskiego, Jurka, Ziobrystów, nawet wydymanych przez Kluzikową PJN-owców. Ja to wiem, o. Rydzyk (którego niegdyś nienawidziłem, ale w tej dziejowej chwili doceniam) to wie. A z takimi narwańcami w szeregach, co będą się na wszystkich rzucać, porozumienie nie będzie możliwe.
Serdecznie pozdrawiam! |
|
Trochę godności, panie Migalski, trochę godności! |
|
|
|
13 lat temu |
Dwie myśli w kwestii Jarosława Gowina |
Pierwsza: wyjątkowo ciekawy przypadek. Najwyraźniej wie, że to co robi jest złe i ma z tego powodu wyrzuty sumienia. Powiedział kiedyś w chwili szczerości: "my - politycy będziemy się za to smażyć w piekle" - chodziło wtedy o zniszczenie atmosfery po śmierci Jana Pawła II. Także do rozbijania atmosfery jedności po Smoleńsku nie chciał się przyłączyć, nawet nieśmiało nawoływał swoich kolegów do opamiętania - został niestety zakrzyczany przez różnych Wajdów, co wokół pogrzebu na Wawelu rozpętali burzę, aby wmówić że "naród polski jest głęboko podzielony", choć proporcje pomiędzy tymi, co oddawali cześć Prezydentowi i Pierwszej Damie, a tymi, co brali udział w protestach przeciw pochówkowi były takie, jakbyśmy mówili o "głębokim podziale" na normalnych i pedofilów.
Druga: wyjątkowo ciężki przypadek - Tusk wysyła go do różnych mission impossible, gdy już jego chłopaki narozrabiają tak, że ani plucie jadem Niesioła ani skandaliczne wygłupy Palikmiota nie wystarczają. Jednak Gowin na tę niewdzięczną rolę się zgadza. Ciekawe dlaczego? Czy bardziej z przekonań, z konformizmu czy też najzwyczajniej za głęboko wdepnął już w to gówno, aby móc się teraz bezpiecznie wycofać. |
|
Muppet na kiju, czyli powiew świeżości |
|
|
|
13 lat temu |
Kilku takich "wysokopoziomowców" jak ty, a zagłosuję na... |
Widzisz Polon210.
Ja jadę ostro po Migalskim na Salonie 24, nie oszczędzam go ani troszkę, ale jak gość (w przeciwieństwie do tego artykułu, a raczej badziewia, z którym w niniejszym artykule polemizuję) napisze coś z sensem, to potrafię przyznać mu rację, a nawet go pochwalić.
Ty potrafisz tylko bluzgać. Bluzgasz tak namiętnie, że nie wiem kiedy bluzgasz na Migalskiego, kiedy na mnie. I co z tego wynika?
Ja jestem ostro wkurzony na niego, bo nie dość, że po wywaleniu z PiS-u poszedł w prywatę - zamiast mieć na pieczy jakieś większe dobro wszedł na maksa w konflikt z Kaczyńskim, bo to było medialne i wygodne, a na dodatek do tej pory raz na jakiś czas się prostytuuje (czytaj: szmaci), bo widać, że gość potrafi myśleć i pisać, a raz na jakiś czas pisze takiego gniota pod publikę, co by się tylko do "pudelka" nadawał typu "a Kaczyński to mnie widział jak kupowałem damską bieliznę...", bo wie, że jak pisze mądrze i z sensem, to odzew jest żaden, a jak tylko coś napisze na Kaczyńskiego lub PiS, to wszystkie portale będą go cytowały. Uważam, że trzeba go za to łajać, łajać i jeszcze raz łajać, aż się facet spali ze wstydu, że pisze takie gnioty poniżej swojego poziomu. Ale na tym polega cała mądrość, żeby to on się spalił ze wstydu, a nie my, bo po twojej odpowiedzi nic innego nam nie pozostaje.
I trzecia sprawa. Ja jestem na jego środowisko wkurzony na maksa, bo pokładałem w nim nadzieję, że stworzą coś w stylu PiS-light, a oni dali się wydymać Kluzikowej i tylko przysłużyli się Platformie. Ale dla dobra tego kraju (jako które uważam odsunięcie różnych Tusków, Palikotów, Kaliszów i inne plugastwo od władzy) jestem gotów im przebaczyć, zaprosić ich najpierw do rozmowy, później do współpracy (oczywiście pod warunkiem, że potępią swoją wojnę z PiS-em) a nawet do koalicji.
Ty potrafisz tylko zrażać i obrażać. Robisz to tak skutecznie, że jeszcze kilku takich "wysokopoziomowców" jak ty, a zagłosuję na PJN. W końcu dlaczego mam (jak w ostatnich wyborach) oddać głos na Macierewicza lub kogoś z jego otoczenia, a nie własną rodzoną Siostrę? W imię czego?
Tu miała być część najostrzejsza, ale po kilkukrotnym przeczytaniu twego wpisu ją usunąłem. Po prostu zastanów się jak coś piszesz, bo jesteś tak niejednoznaczny, że ktoś może myśleć, że to jego obrażasz, a nie osobę z którą on polemizuje i tak ci werbalnie dowali, że się z kompleksów nie wyleczysz do usranej śmierci.
A na dowód tego, że Marek Migalski umie myśleć i pisać przytoczę link do jego artykułu sprzed kilku dni (polecam także dyskusję pod artykułem, w której brałem udział):
http://migal.salon24.pl/432450,jak-glupim-trzeba-byc-by-byc-za-aborcja-i-przeciw-karze-smierci
i z dnia dzisiejszego:
http://migal.salon24.pl/432910,ai-o-prostytutkach-w-londynie-ale-nie-o-wiezniach-w-rosji |
|
Trochę godności, panie Migalski, trochę godności! |
|
|
|
13 lat temu |
Pies z tratwą! Grunt, by żeglarzy odzyskać! |
Bo ci utraceni żeglarze, to konkretne nazwiska polityków, konkretne elektoraty i konkretne głosy. Wprawdzie niewiele tych głosów jest, ale jeśli poważnie myślimy o wygranej w wyborach, zbudowaniu stabilnej koalicji, pogonieniu i rozliczeniu Tuska, a co najważniejsze - budowaniu Rzeczypospolitej naszych marzeń, to nie możemy zmarnować ani jednego procenta. Zawołanie "All hands on deck" musi być nie tylko hasłem, ale zasadą!
Samo wygranie z Platformą "na punkty" nie wystarczy. Musimy zdobyć więcej mandatów niż platfusy, palikociarze i SLD-owcy razem wzięci, bo inaczej skrzykną się, aby nas zablokować.
Im wcześniej to sobie uświadomimy, tym lepiej! |
|
Trochę godności, panie Migalski, trochę godności! |
|
|
|
13 lat temu |
Uciszacz sumień |
Sowa nie widzi (lub udaje, że nie widzi) całego zła, jakie się w Polsce ostatnimi czasy dokonuje. I nie piszę tu górnolotnie o "odwracaniu się od polskości" tylko o najbardziej jaskrawych przykładach odejścia od standardów demokratycznych na rzecz takich, jakimi kierują się Rosja, Białoruś, a ostatnio także Ukraina. O spadających samolotach, seryjnych samobójcach, dwóch komisjach ("Blidowej" i "Naciskowej") szukających jakichkolwiek dowodów obciążających rząd PiS (z których każda działała ponad dwukrotnie dłużej niż ten rząd), oficjalnych pogłoskach to o stawianiu Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu, to o zamknięciu go w psychuszce i przede wszystkim o tysiącach obywateli, którzy są traktowani jak "pisowskie bydło", czyli używając słowa z genezy tej ideologii - "podludzie". Chodzi właśnie o te "moherowe berety" - zwolenników Radia Maryja i Telewizji Trwam, którymi popierany przez Sowę rząd pomiata z takim impetem, że nawet takiemu ex lewicującemu hippisowi jak ja, co wcześniej był przeciwnikiem mediów o. Rydzyka przykleja się etykietkę "mohera", a nawet "faszysty".
O zagłuszaniu sumień oraz innych kłamstwach i niegodziwościach ks. Sowy napisałem wczoraj w artykule:
http://niepoprawni.pl/blog/961/chodzi-w-sutannie-tak-brzydko-klamie
zaś o przyczynach mojej przemiany z przeciwnika mediów o.Rydzyka w ich obrońcę napisałem w artykule:
http://niepoprawni.pl/blog/961/kiedys-nienawidzilem-tv-trwam-teraz-jej-bronie
Autorowi zaś niniejszego artykułu serdecznie dziękuję - kawał dobrej roboty i trafne spostrzeżenia! |
|
Jak się ma sowa do mądrości? |
|
|
|
13 lat temu |
Fuj, co za źródło ; ) |
Ano :D)) Komuna w pierwotnym wydaniu :D))))) |
|
Julius Streicher i Waldemar Kuczyński - różnice tylko kosmetyczne |
|
|
|
13 lat temu |
Coś w tym jest... |
Sam martwię się tym, że od tych fekaliów, jakimi jestem zewsząd bombardowany (różnych wyPOwiedzi Kuczyńskiego, Niesiołowskiego, Bartoszewskiego i innych "autorytetów", które tak są przepełnione pogardą, że najbardziej drastyczne filmy o nazistach wyglądają przy nich jak kino familijne) sam się odczłowieczam i robię coraz mniej wrażliwy na ludzkie dramaty. To jest właśnie ta "czarna strona mocy" - samemu przejmuje się filozofię typu: "Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie"...
Kiedyś pewnie napiszę i o tym artykuł. Mam już pomysł i tytuł "studium odczłowieczenia".
Może czasem trzeba postępować zgodnie ze słowami Olgierda z "Czterech pancernych":
"To nie my zaczęliśmy tę wojnę. Jak im odbierzemy broń, wtedy możemy sobie przypominać, że oni też są ludźmi"?
Nie wiem, może tak, może nie... |
|
Julius Streicher i Waldemar Kuczyński - różnice tylko kosmetyczne |
|
|
|
13 lat temu |
@TŁ |
Czasem uważamy Czechów za tchórzliwych konformistów. Zapominamy przy tym, że próbowali oni pogonić komunę na tyle mocno, że aż Ludowe Wojsko Polskie musiało im w tym przeszkodzić.
Wkrótce mam nadzieję poznać naszych południowych sąsiadów lepiej, bo wybieram się do nich na urlop.
Zgadza się, że dyskutuje się nam ciekawie :) Ale niestety muszę zająć się innymi sprawami.
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłą dyskusję! |
|
Julius Streicher i Waldemar Kuczyński - różnice tylko kosmetyczne |
|