|
|
13 lat temu |
@J. Chmielowska |
No właśnie - każdy odlot ma swoje granice, a dorosły i odpowiedzialny człowiek, kiedy ma rodzinne kłopoty, to się koncentruje nad rodziną, a nie rozwalaniem akcji kierowanych dobrem narodu.
USA jest supermocarstwem, które nalęży do tego samego, co Polska, paktu obronnego, apelowanie do niego o pomoc, jest więc całkowicie logiczną pragmatyką. Nawet jeżeli miałby ktoś jakieś zastrzeżenia, to w obliczu tak ważnej dla Polaków sprawy, powinien s a m umieć powstrzymać się od nadawanie im postaci publicznej, z ewidentymi ambicjami wpływania na pojedyncze decyzje innych.
"W ten sposób udało się trochę tego tałatajstwa namierzyć." Dodam, że mnie jest zupełnie obojętne, czy takie różne, "kontrowersyjne" ( nazwijmy je) postawy wynikają z zabiegów operacyjnych, czy są efektem, że się wyrażę: ataku pomroczności jasnej, a choćby i z powodów rodzinnych.
"Bolek" też miał kłopoty rodzinne, a za, niewątpliwie dobrymi chęciami brukowaną, dyskrecję lepiej poinformowanych wobec jego różnych "niedyspozycji", zapłaciła cala Polska. To doświadczenie raz na zawsze powinno nauczyć p r z e u w a ż n e go patrzenia na ręce każdemu, kto ma ambicje w zakresie działalności publicznej. Zwłaszcza mierzenia skali jego ego - bo często to ono właśnie prędzej sprowadza ludzi na manowce, niż jakieś wraże instrukcje ( skąd by one nie napływały).
Kaśka |
|
Obłęd Bartyzela |
|
|
|
13 lat temu |
@tł |
W tym rzecz, że teraz prokuratura ma narzędzia, aby ewentualnie do dzielenia się tą wiedzą "zachęcać":)
Ja też tylko spekuluje, bo przecież, jak sam zwracasz uwage, na tych szczątkowych informacjach, jakie nam wrzucają, nie można polegać.
|
|
Denat. Trzy uwagi na marginesie |
|
|
|
13 lat temu |
Nasze zdziwienia:) |
"Dziwi mnie natomiast wielce, dlaczego tym zgonem nie zajmuje się prokuratura wojskowa? Bo był w stanie spoczynku?"
Punkt dla ciebie - to przegapiłam. Może to jest pomysł Seremeta na wojnę, jaką mu wypowiedział pałac prezydencki? Wiesz, prowadząc takie śledztwo można się bardzo wiele dowiedzieć.... Och, niekoniecznie po to, aby się zaraz ta wiedza dzielić z opinią publiczną, podkreślę.
Zwróć uwage, że ten paragraf 151 Kk, który "przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 dla tego, kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na życie" daje prokuraturze nieograniczone możliwości badania praktycznie wszystkiego w historii denata.
Kaśka |
|
Denat. Trzy uwagi na marginesie |
|
|
|
13 lat temu |
"Przesiądź się na rower :)" |
Ożesz!
Sekta cyklistów zinfiltrowała niepoprawnych.pl??????
Kurka, co tu sie działo podczas mojej nieobecności?;)
Kaśka |
|
Denat. Trzy uwagi na marginesie |
|
|
|
13 lat temu |
Ten kij ma dwa końce. |
Ktoś może chcieć zrobić z ciebie idiotę, ale ty musisz mu pozwolić - aby taki cel został osiągnięty!
Praktycznie sprawa polega na chęci ( lub jej braku) do doinformowania się, chęci ( albo jej braku) przeanalizowania zebranych informacji. W/w chęć jest, jednak, tak silnie warunkowana ilością c z a s u, które na doinformowywanie się oraz analizę możemy poświęcić, że nie mam problemu z przyjęciem do wiadomości, iż wielu po prostu go nie ma.
Moja wyrozumiałość kończy się w momencie, kiedy kiepsko doinformowani nie tylko przedstawiają swoje racje, ale usiłują mnie do nich przekonywać. Bo mnie - tak jak ciebie - w kwestii Alzheimera przekonać może tylko pośmiertne badanie mózgu, a nie dywagacje domorosłych psychiatrów.
Czy P. mógł rzeczywiście popełnić samobójstwo? Mógł, ale wg mnie raczej wyłącznie w sytuacji, kiedy był do tego zmuszony. Takie wymuszenia , niekiedy, bywają efektem dłuższej pracy specyficznego "agenta wpływu", najpierw stymulujacego procesy depresyjne, potem zręcznie nakierowującego na końcową decyzję. Oczywiście, wykrycie, a tym bardziej udowodnienie takiego nacisku jest piekielenie trudne, poza tym trzeba c h c i e ć się podjąć takiego wysiłku
A coś mi się wydaje ( pewnie z uprzedzeń i niezasadnie!;), że prokuraturze w tym przypadku chcieć się będzie raczej mniej, niż bardziej. Co innego, gdyby po Petelickiego przyszli "siepacze Ziobry"!
Kaśka
|
|
Denat. Trzy uwagi na marginesie |
|
|
|
13 lat temu |
Acha. |
Znaczy: autor uprawia gatunek znany jako "esej historyczny"!
;)
Kaśka
|
|
Coryllus - w poszukiwaniu kamienia filozoficznego |
|
|
|
13 lat temu |
Zgadzam się. |
Byłoby to znacznie lepsze rozwiązanie dla kraju, niż zalecane przez Brauna "przejście na polską stronę".
Takim ludziom NIE WOLNO ufać. A ja im nie ufam tym bardziej, im żarliwiej przybierają "patriotyczne szatki". Gomułka i Gierek też się w nie przebierali i iluż dało sie na to nabrać! A system sobie trwał nienaruszony....
Niech się żrą miedzy sobą, niech się nawzajem siebie boją. A Alzheimera to oni wszyscy mają ...kiedy przychodzi do składania jakichkolwiek zeznań! N.b. jakiżże inny powód miałby szpital,lekarz, aby nie potwierdzić rozpoznania Alzheimera u Petelickiego, niż ten, że g i e n i e r a ł na ów NIE zalegał?
Jak wiadomo, diagnozowanie A. bywa skomplikowane, bo na 100% schorzenie to może wykazać dopiero sekcja zwłok. No, cóż, że się wyrażę: w a r u n k i do jej dokonania są... I co? Żaden patolog nie chce się pod łgarstwem podpisać? Ech, jak dobrze poszukają, to jakiegoś r o z g r ze j ą.
Kaśka |
|
Wojna gangów |
|
|
|
13 lat temu |
Dziękuję. |
Dziękuję za przypomnienie.
Kaśka |
|
NIE STRZELAĆ !....NIE STRZELAĆ !!.....NIE STRZE...LA.....Ć...ćć....NEDA |
|
|
|
13 lat temu |
Mój upór:) |
No, może termin "plemienne" jest tu dość ryzykowny, ale przeciezże wewnętrzne walki pomiędzy poszczególnymi rodami od biedy można chyba tak nazwać, nie? A miały one miejsce w całej Europie, no a poza nimi wojny toczyły między soba także byty większe, królestwa. Nie były one jednak aż tak scentralizowane, jednolite, jak mogłoby nam się wydawać.
(wydzwonili mnie do pracki!)
Kaśka
|
|
Krucjaty - właściwie to po co one komu były? |
|
|
|
13 lat temu |
Ależ oczywiście,że nadzieja! |
To pochodna wiary.
Zwróć uwagę, że wówczas tzw. sprawy ziemskie z, nazwijmy je: niebieskimi :),miały w powszechnym przekonaniu dużo silniejszy i bardziej bezpośredni związek niż ( niestety!) dziś.
Dodam jeszcze,że okres krusad, to bynajmniej nie jest okres stabliności w Europie, a wręcz przeciwnie, zawziętych, plemiennych wojen o dominację na lokalnych terenach, niesposób więc przyjąć, że książęta, królowie i rycerze szli na te wojny " z nudów":)
Kaśka |
|
Krucjaty - właściwie to po co one komu były? |
|