|
|
15 lat temu |
@ Kuki |
Ehm, czytałeś w ogóle tę notkę? Bo ja w niej nie o Smoleńsku...
A co do dymisji - zgoda.
pozdrowienia
Gadający Grzyb |
|
Futurologia według MON. |
|
|
|
15 lat temu |
Ruscy potrafią liczyć,... |
...a bilans wypada na ich korzyść tak mocno, że jest to prawie Wielka Wygrana w loterii.
Obliczenia są bezwzględne. Zawodnik, który nie potrafi oddać hetmana (bo mu go "szkoda") w zamian za dwie wieże, gońca, konia i mocną pozycję jest dupą, nie szachistą. Zauważmy, że Ruscy nie oddali żadnej figury...
Gdyby bali się opinii światowej, nie napadliby na Gruzję. Na dodatek prezydentem USA nie jest Reagan, nawet któryś z Bushów, tylko pajac z Pokojową Nagrodą Nobla |
|
Plan działa. Machina ruszyła... |
|
|
|
15 lat temu |
Dixi jasne... |
Naturalnie, że wiem co piszesz i czujesz.
Przecież piszesz czytelnie:)
Jednak czasami coś człowiek palnie od niechcenia
i nie zastanawia się, że kogoś może to zaboleć.
Nie zastanawia się, bo całkiem poprostu nie ma żadnych złych intencji więc i nie dostrzega tematu o którym piszę.
Teraz chyba w końcu rozumiesz o co mi się rozchodzi, prawda?
A tak już na marginesie, to chyba nikt nie przypuszczał,
żę w dzisiejszych czasach zdecydują się na taki krok...
To przeciesz jwygląda na niemalże szantaż w stosunku do pozostałego świata.
pzdr. |
|
Plan działa. Machina ruszyła... |
|
|
|
15 lat temu |
Krysko,dyszka z wykrzyknikiem |
a dla Pana jana,słowa podziękowania
ON zawsze jest z nami......
|
|
Obrońcy królów z GW i TVN |
|
|
|
15 lat temu |
Mazurek |
lubię czytać bezkompromisowe felietony i wywiady Mazurka. pisał tak w Dzienniku i tak pisze w Rzeczpospolitej. lubię go też słuchać.
Mazurek w wywiadzie "Mazurek bez lukru" sam przyznaje: "Jestem bezczelny, a także wredny, i niesymatyczny. Tak się o mnie mówi, rzeczywiście".
to prawda, że jest nielubiany. ale przez kogo?
nie znam Mazurka. przypuszczam jaki naprawdę jest. uważam, że jest dobrym i prawym, ale szczerym do bólu człowiekiem.
|
|
Przemoc psychiczna. Czy warto mówić o problemie pn."Mirosław G"? |
|
|
|
15 lat temu |
Kuki 10 ! |
Dobrze żeś ten temat odkopał.
pzdr |
|
Jak powstało "Przesłuchanie" - Ryszard Bugajski |
|
|
|
15 lat temu |
Re Budyń78 |
Jaruzelski jest dla mnie w cieniu i wyraźnie to zaznaczyłem. Szczególną uwagę zwracam na formę tej wizyty, by była odzwierciedleniem polskiej gehenny II wojny światowej na tle wszystkich obecnych tam "aliantów". Nie wolno nam być ignorantami. Proszę również pana, by zignorował pan rosyjskie próby wtrącania się w polskie sprawy, bo tylko w ten sposób możemy z tym walczyć, lekceważeniem i marginalizowaniem tych prób. Małostkowość nie przystoi, wadze polskiej racji stanu. Pzdr. |
|
Prezydentura czy prezywstrętura? |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Grzybie, ależ ja sie na kalkulacji nie przejechałem |
Prezydentura Tuska nie doprowadziłaby do PoPiSu. Wtedy myślałem inaczej, ale teraz, biorąc pod uwagę to co przebija się czasem do mediów o specsłużbowych korzeniach PO... NAwet jeśli taka koalicja by powstała, to dość szybko by się rozpadła.
pozdrowienia
Gadający Grzyb |
|
Mój coming out: Głosowałem na Prezydenta Tuska |
|
|
|
15 lat temu |
Ludzie i dinozaury |
Hans Zillmer to człowiek, który występował w niemieckim odpowiedniku strefy 11, a za swoją miałkość został skrytykowany przez niemieckie towarzystwo kreacjonistyczne. Więcej, to żaden paleontolog, tylko absolwent politechniki i doktor politologii!
W takim razie jeżeli ludzie współwystępowali z dinozaurami, to tak na chłopski rozum, przyjmując nawet mocno nieliniowy rozwój nauki i techniki, jak można wyjaśnić, że jeszcze nie jesteśmy zdobywcami galaktyki? W końcu cywilizacja rozwija się od jakiś 10 tys. lat, a tak to powinniśmy mieć co najmniej kilkadziesiąt milionów lat.
Jeżeli chodzi o nieredukowalną złożoność, to krzepnięcie krwi nie spełnia tego warunku. Dowiedziono tego już ponad 40 lat temu; były prace na krwi rekinów i najeżkokształtnych! A wić bakteryjna. Tam jest 20 białek. No i też tego warunku nie spełnia. 5 białek wystarczy do jej działania. Poza tym podobieństwo do wydzielniczego systemu typu 3. Pamiętać należy, że flagellina jest również często wykorzystywana przez pasożytnicze bakterie.
Założę się, że padnie również argument z książki Hoyle'a, o niemożliwości. Zdziwiło mnie, że w całej tej jego kobyłce nie padło nazwisko Andrieja Kołgomorowa. Czyli także produkcja ideologiczna, jakich to przewinęło się w ostatnim czasie wiele, a które przytrafiają się nawet najwybitniejszym uczonym.
Można to wytłumaczyć jedynie motywacjami psychologicznymi. W nauce jest gigantyczne parcie na osiąganie sukcesów, publikacje itd. Człowiek czasem chce za wszelką cenę wleźć na świecznik. Jeżeli widzi, że albo zajmuje się dziedziną niszową, albo przeczuwa, że nie wiele zdziała, albo obydwa te czynniki nakładają się na raz, to zaczyna uskuteczniać taki mesjanizm. I nic dziwnego. Mieliśmy już "konsiliencję", "biofilię" oraz sprowadzenie swoich tez do absurdu (książkę O naturze ludzkiej uznałem za absurd na kółkach) autorstwa E. O. Wilsona, mieliśmy Boga urojonego i Rozplatanie tęczy Dawkinsa (który to jako zoolog nic nie wskórał, zajął się więc pisarstwem), no i mamy takiego Behe. Ten sam schemat działania. Chęć zaistnienia, samorealizacji.
Inna sprawa, że cały tutejszy spór jest bezowocny i wynika z błędów myślowych. Po pierwsze nauka zajmuje się wyjaśnieniami materialnymi i ograniczającymi się do świata materialnego. Tak więc nie można odwoływać się do bytów metafizycznych w jej uprawianiu. Po pierwsze brzytwa Occhama. Po drugie nie można wprowadzać bytów, których istnienia nie można w żaden sposób wykazać. To nie jest działanie naukowe.
Po drugie natomiast, mieszanie do tego Boga. Tu mamy następny błąd myślowy, a mianowicie pomylenie kategorii ontycznych. Czy mamy byty materialne i transcendentne traktować według tych samych kategorii? Przecież zupy nie je się nożem i widelcem, a schabowego łyżką.
Nie chcę przy okazji nikogo antagonizować, bo nie takie moje zadanie. A temat jest gorący, choć na to moim zdaniem nie zasługuje. To, że pewni ludzie zrobili sobie z ewolucji jakąś quasi-religię, to uważam za stan chorobliwy. Np. dociekanie, że w innych światach ewolucja jest darwinowska. Śmieszą mnie te rozważania, ponieważ innych światów z żywymi organizmami my nie znamy.
Pozostaje mi obiecać Jacylowi odpowiedni tekst, w którym wyjaśnię wątpliwości. Tylko nie wiem, kiedy ten tekst wyprodukuję. Miltonowi obiecałem jakiś czas temu tekst o biologii i biotechnologii, no i jakoś nie mogłem zebrać się i napisać. Ale jak będzie trochę wolnego, to urodzę.
Uwaga do Huna: jak się w temacie nie siedzi, to można dostać mętliku i to zrozumiałe. To jakby nowicjusz usłyszał o szczawiooctanie i glukozie i nie wierzył, jak jedno można wyprowadzić z drugiego (a idzie prosto: szczawiooctan -> fosfoenolopirogronian -> aldehyd bisfosfoglicerynowy -> fruktozobisfosforan (ester Hardena-Younga) -> glukozobisfosforan -> glukoza).
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista |
|
Teoria ewolucji a Wiara |
|
|
|
15 lat temu |
Stan satyry |
Prowokuje tez do dyskusji na obecna satyrą.
Proszę bardzo:
www.niepoprawni.pl/blog/287/kabaret-wg-kiepskich
www.niepoprawni.pl/blog/287/kabareciarskie-seanse-nienawisci
pozdrowienia
Gadający Grzyb |
|
Buntownik z wyboru |
|