|
16 lat temu |
KJ Wojtas |
ja uważam, że jak się o sobie nie pomyśli, to nikt o nas nie pomyśli. Dlatego mówię, że armii to powinniśmy mieć pół miliona oraz broń masowego rażenia.
A sojusz z Izraelem. My nic pozytywnego z tego nie mamy, tylko to, że nam nagle ilość policzków się zwiększyła. Za to wycieczki z Izraela z uzbrojonymi (!) strażnikami zostawiające stolec w pościeli oraz ciągłe imputowanie nam antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista |
|
Amerykanski neo-imperializm a sprawa polska |
|
|
16 lat temu |
K. J. Wojtas |
Proszę przedstawić alternatywę to będziemy mieli o czym dyskutować. |
|
Amerykanski neo-imperializm a sprawa polska |
|
|
16 lat temu |
@ judasze |
Judasz, kiedy zrozumiał co uczynił, rzucił pieniądze precz, a poczucie winy kazało mu się powiesić.
Nie dostrzegam tej postawy wśród biskupów. Dalej biorą pieniądze (stanowiska), umoralniają innych i nie mają sobie nic do zarzucenia. Ośmieszeni i zdekonspirowani (jak Delta i Filozof) brną dalej w kłamstwo.
|
|
IPN-owi przybywa contras |
|
|
16 lat temu |
Tony |
Nie sprzedawałbym nas nikomu, wystarczy, że będziemy mądrze handlować tym co mamy. Wzbraniałbym się od takiego pesymistycznego dogmatyzmu. Myślę, że wzorem dobrych negocjacji międzynarodowych może być odważna polityka zagraniczna Kaczyńskich w latach 2005-07.
Nie wiem u kogo mielibyśmy odzyskiwać nadszarpnięte zaufanie i czy taka kategoria w ogóle istnieje w polityce. Nie zgadzam się z retoryką stałego poczucia winy i rozmowy z pozycji ugiętych kolan. Nie jesteśmy Zachodowi nic winni i nie musimy się tłumaczyć z naszej polityki (która nawiasem mówiąc w latach rządów Kaczyńskich działała na korzyść Zachodu rozumianego jako sojusz transatlantycki).
Rosja nigdy nie będzie partnerem Polski. Współpraca Europy z Rosją nie jest możliwa bez szkody dla Rzeczpospolitej.
Odsyłam do moich tekstów na ten temat. |
|
Amerykanski neo-imperializm a sprawa polska |
|
|
16 lat temu |
Zapomniałem... |
dodać w wpisie, że po kolędzie nie będę wpuszczał księdza do domu ,bo to jest duże ryzyko.
Wiadomo ,że w Boga wierzyć trzeba , najbardziej smuci mnie to ,że sprawdza się wizja orwellowskiego świata . Róbmy więc tak , aby temu jak najbardziej szkodzić.
Pozdrawiam |
|
IPN-owi przybywa contras |
|
|
16 lat temu |
Re: Tony |
Co do Obamy to się jak najbardziej zgadzam.
Druga kwestia niekoniecznie. Właśnie teraz oni będą zajęci i tak sobą (kryzys) więc specjalnie na nas uwagi i tak nie zwracają, niezależnie od siły naszych umizgów. Może lepiej obecnie zająć się dokładniej sprawami wewnątrz europejskimi, absorpcją kasy z UE, i zyskiwaniem przyjaciół i odbudową nadszarpniętego zaufania?
Trzecie, bardzo prawdopodobne, jednak brak naszego lobby, więc może bracia starsi w wierze, mogli by nam się przydać - co by o nich nie mówić, ale mają nowoczesne technologie, i oni są faktycznym sojusznikiem USA. Tylko jaka jest tego cena?
Obecne podejście do naszego kraju wynika właśnie z braku umiejętnego sprzedawania się i dyktowania uczciwej ceny. Bo sprzedać się i tak musimy! |
|
Amerykanski neo-imperializm a sprawa polska |
|
|
16 lat temu |
widzę że.. |
..w kodzie źródła są kody YT ale może cos z nimi nie jest tak. Za chwilę z domu zajrzę.. |
|
Poczet polityków polskich c.d. - Jolanta Kwaśniewska |
|
|
16 lat temu |
krysko |
Czasem trzeba wkleić wpis powtórnie (myślę o wpisach z clipami z you-tube'a), taka to uroda "drupala", na którym pracuje ten portal.
Pozdrawiam. |
-1 |
Poczet polityków polskich c.d. - Jolanta Kwaśniewska |
|
|
16 lat temu |
Jaku |
Zgadzam się, że tarcza była szansą. Ale wiesz to my wystawiliśmy policzek i oberwaliśmy!
Z drugiej strony, pchanie się na siłę do USA, to pokazuje naszą słabość. Też jestem za "zakotwiczeniem" w Waszyngtonie, ale jako równoprawny partner. Inaczej, stany będą dla nas otwarte, ale tym otworem z tyłu.
Zgadzam się również, że interesy Rosji i Polski są przeciwstawne, więc o dobre stosunki ciężko. Ale nie znaczy to, że warto je jeszcze bardziej pogarszać. A negocjacje z USA powinny być tajne i prowadzone bez mediów, dyplomatyczne etc.
Jeśli chodzi o nową ekipę, to ona właśnie popełnia wielki błąd, umizgując się do Rosji, ponieważ to jest coś w stylu akceptacji statusu quo, rozpychania się Cara i zabaw w Gruzji i z Gazem. Już w latach 30. ubiegłego wieku, przymknięto oko, w imię spokoju, na jednego "oszołoma"
Jeśli chodzi o Izolacjonizm, to właśnie twierdzę, że w pewien sposób nie wyszedł ani USA ani Europie na dobre.
Jednak nowy imperializm, powinien wyciągać wnioski z przeszłości - że Ruskich trzeba trzymać na dystans, ale żeby pokazać że Demokracja, wartości zachodu się opłacają, należało by wynagrodzić kraje jednak zasłużone dla ameryki.
Najprawdopodobniej przeciętny "american idiot" nie wie, że także polskie wojska też w Iraku były. Także nie widać tych kontraktów z Iraku, czyli choć zaczynamy dobrze - współpraca z usa, ciągle patrzymy sentymentalnie, zamiast zyskiwać na tym jeszcze gospodarczo. I dlatego to jest błąd.
Traktowanie przez USA świata, jakby niewiele się zmieniło (nie licząc upadku komunizmu i transformacji ustrojowej w europie środkowo - wschodniej) to błąd, który już zaowocował. Chiny i Indie gonią!
Ameryka sama nie da rady i dlatego potrzebuje mieć nowych sojuszników, bo stara Europa zdaje się oddalać od USA. |
|
Amerykanski neo-imperializm a sprawa polska |
|
|
16 lat temu |
Tony |
Mocarstwa się zawsze umawiały - to prawda, tak to już jest z mocarstwami i pozbywanie się więzi sojuszniczych z USA tego na pewno nie zmieni.
Tarcza była szansą na zabezpieczenie się przed rosyjską dominacją w Polsce. Była wzmocnieniem więzi z naszym najsilniejszym (lepszym lub gorszym w obejściu) sojusznikiem. Była kontynuacją polityki prozachodniej RP. Relacje z Rosją są dobre dopóki Polska nie spróbuje wspomnieć o swoim interesie w relacjach z tą pseudopotęgą. Dla takiego modelu relacji nie warto utrzymywać na twarzach sztucznych uśmiechów.
Nie dotrzymali słowa bo zmieniła się administracja Stanów Zjednoczonych na lewaków optujących tak jak Ty za koniecznością utrzymania dobrych relacji z Rosją za wszelką cenę - na początek za tarczę.
Twoja ocena stosunku USA do Europy w latach 1918-39 jest bliska mojej ale w stosunku do Twojego tekstu wystąpił tutaj błąd logiczny - państwo izolujące się nie może jednocześnie prowadzić polityki imperialnej, która polega dokładnie na mieszaniu się w politykę państw włączanych w swoją strefę wpływów. |
|
Amerykanski neo-imperializm a sprawa polska |
|