|
|
10 lat temu |
Leniwiec Seed |
Dzięki za czujność, choć dla tematu to nawet lepiej, bo łatwiej będzie go przepytać.:-)
Na usprawiedliwienie dodam, że we wczorajszych wędrówkach po internecie często mi się trafiały zdjęcia Kulczyka, a że pisałem nocną porą, to i zbitka tych postaci jakoś "sama" wyszła.
Pozdrawiam
miarka
|
3 |
Gdzie jest 8 miliardów złotych? |
|
|
|
10 lat temu |
Pacyna |
Gdyby Ci sięnie chciało szukać, to zajrzyj w gotowca o JKM.
Pod linkiem jest artykuł, pod którym trzeba zajrzeć w komentarze.
Spore wypracowanie i nie mniejsza dokumentacja "antysystemowca".
Miłej lektury
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/europejscy-socjalisci-przerazeni-powodu-wzrostu-notowan-prawicy?page=2
|
2 |
Gerontokracja |
|
|
|
10 lat temu |
Tak Leniwcze |
Dlatego JKM chciał, aby wszystkie pieniądze z prywatyzacji szły na emerytury...25 lat temu
Dziś tylko dzieci są w stanie uzupełnić lukę stworzoną przez państwo. Ci, którzy mają dzieci korzystają z ich opieki i pomocy.
Przez 25 lat, ci ludzie, którzy dziś płaczą głosowali co 4 lata lub pozostawali w domu (50/50). Wiesz z jakim efektem. Ci sami ludzie rękoma polityków zadłużyli kraj, a dziś nie chcą się pogodzić z efektami tych 25 lat. Znów idą do wyborów i znów wierzą, że PARTIA im da BEZ KONSEKWENCJI. TO JEST CENA DEMOKRACJI.
Te wybory wbrew pozorom nie różnią się niczym od innych. Dług trochę większy niż 4 lata temu, kolejni Polacy opuścili Polskę i ciągle wiara w to, że lepszy ten kto DA WIĘCEJ.
Aby dać, musi zabrać.
|
-2 |
Gerontokracja |
|
|
|
10 lat temu |
Leniwcze |
Najpierw wypadałoby zdefiniować tę solidarność...
|
-2 |
Gerontokracja |
|
|
|
10 lat temu |
@Leniwcze |
NP już jest gniazdkiem socjalizmu :)
Ach ta cisza wyborcza...Zakotłuje się tu za chwilę :) |
-3 |
Gerontokracja |
|
|
|
10 lat temu |
Leniwiec Seed |
Nie, Autozarzut, to można sobie stawiać z tytułu niskiej frekwencji wyborczej, a i to tylko wtedy, kiedy jest demokracja.
Zwykły Kowalski nie ma innej formy działania by zaprotestować przeciw brakowi demokracji jak bojkot wyborów.
Nawet manifestacje dziś muszą uzyskiwać pozwolenia.
Zwykły obywatel nic nie może nadzorować, kontrolować ani wymuszać.
A już dziesiątkowanie zbuntowanych to kryminał.
Nikt nie może stać nad najemnikami w takich sprawach. ONI PEŁNIĄ SŁUŻBĘ. A jak ją zdradzają, to muszą przychodzić na to środki systemowe. Tymczasem tu jest problem z samym systemem. To on został spasożytowany.
Jest problem z systemem w pierwszej kolejności. Batmani to dopiero produkt chorego systemu. Wyborcy mogą tylko zmienić batmanów na innych batmanów, a i to tylko z listy którą im podsunie system.
Taki paraliż państwa zawsze jest powodowany przez agresję państw ościennych. To jest powtórka sytuacji z XVIII wieku. Tam nawet Konstutucja 3 Maja nie pomogła.
Tutaj największa zaraza płynie z Unii i od korporacji prywatnych.
Zrzucanie winy na kapcie jest tu niepoważne.
Pozdrawiam
miarka
|
|
Grozi "monopol" PIS ? Na tym polega przecież demokracja |
|
|
|
10 lat temu |
Brawo! |
Dyskusja stasje od razu ciekawsza.
Po pierwsze drogi kolego nie wszyscy muszą być geniuszami matematycznymi. Nawet sam Einstein ponoć był dość miernym w przedmiotach ścisłych, a "ponoć" wymyślił jedno z najważniejszych równań fizycznych. Jednak skoro już tak bardzo chesz tych ułamków i setnych choć one tu zupełnie nie będą potrzebne to proszę bardzo.
Oczywistym jest, że każda partia posiada członków, którzy posiadając jej legitymację niejako obowiązkowo muszą brać udział i oddawać swój głos. Tu taj zasadniczo można by się zastanowić czy tak powinno być. Głosowanie na samego siebie to nie jest coś co powinno obowiązywać. To jedna z wielu ułomności naszej ordynacji wyborczej. Dla mnie osoby, które albo są już w parlamentarzystami albo są na listach jako kandydaci do parlamentu nie powinni brać udziału w głosowaniu. Ale to kolejna rzecz do dyskusji. Wracając jednak do tematu to choć absolutnie masz racje jeśli chodzi o frekwencję w przypadku gdyby głosowali tylko członkowie partii. Tu nie potrzeba żadnych ułamków i wystarczy prosta matematyka. Zgadza się, że na wynik końcowy danej partii będzie miała znaczenie ilość jej członków. Jednak to właśnie ta zasada sprawia, że powstaje bardzo ciekawa sytuacja, którą ja nazywam paradoksem. Przyjrzyjmy się zatem 8-miu czołowym komitetom wyborczym. Nie jestem w stanie ustalić ile dana partia może liczyć członków, którzy posiadają legitymację partyjną. W jednych źródłach podają, że taki PSL miał np ponad 120 tysięcy takich działaczy ale jak się przyjrzeć kwotom jakie partia ta zbierała ze składek to nie bardzo jakoś to się zgadza. Dlatego przyjełem pewne dane prowizoryczne. Jeśli ktoś chce może sobie tymi liczbami pożonglować bo wyniki jakie dzięki temu będzie uzyskiwał będą nader ciekawe i pobudzały do wielu wniosków. A zatem zgodnie z listami wyborczymi:
1) PiS - 40 tys, 2) PO - 50 tys, 3) PRAZEM - 15 tys, 4) KORWiN - 20 tys, 5) PSL - 70 tys, 6) ZLEWICA - 30 tys, 7) KUKI - 15 tys, 8) NOWOCZ - 10 tys.
Zkładamy więc, że tylko ci wyborcy pójdą do urn co stanowi liczbę 250 tys głosujących. Jakie zatem uzyskamy wyniki końcowe. Ano takie, które są absolutnie zgodne z twoim zdaniem bo 250 tys głosujących to frekwencja 100% i inaczej być nie może, a zatem:
1) PIS - 16%
2) PO - 20%
3) PRAZEM - 6%
4) KORWiN - 8%
5) PSL - 28%
6) ZLEWICA - 12%
7) KUKI - 6%
8) NOWOCZ - 4%.
Co te wyniki nam mówią ? To, że praktycznie wszystkie partie poza jednym wyjątkiem uzyskały próg wyborczy i znalazły się w sejmie. Jaki zatem stąd wniosek ? Ano taki, że to jest właśnie ów paradoks polskiej ordynacji wyborczej gdzie taki sam efekt można uzyskać w dwojaki sposób, a więc głosując na te partie albo wręcz odwrotnie nie głosując. Ja powiem nawet więcej. Jeśli np polski wyborca chce mieć o wiele większe spektrum polityczne w sejmie to właśnie wbrew pozorom nie głosując ma większe szanse na uzyskanie takiego efektu niż oddając swój głos. Czy to nie paranoja ? A pewnie, że paranoja ale matymatyka jet matematyką. Tę symulację przeprowadziłem tylko na próbce blisko 1% bowiem tyle stanowi 250 tys głosujących z legitymacjami partyjnymi. Co by było gdyby do sejmu startowało więcej partii i z większą liczbą członków niż 20 tysięcy ? Wnioski nasuwają się same.
Okazuje się więc, że mówienie, że brak udziału w wyborach przynosi jakąś szkodę czy "coś" nie jest tak do końca prawdą. Może być to nawet propaganda partyjna rozpowszechniania zwłaszcza przez duże partie. Oczywiście jeśli nawet frekwencja wyborcza z punktu widzenia prawnego nie ma żadnego to ma ona zupełnie inny wymiar. To pokazuje moja symulacja. Czy 1% ma etyczne i moralne prawo do reprezentacji całego narodu ? Skoro frekwencja nie odgrywa żadnej roli to czemu te wszystkie partie zabiegają by była jak najwyższa ? W tym kontekście twierdzenie szanownego kolegi, że wyborcy do niczego nie będą potrzebni partiom wydaje się chybionym. No chyba, że te partie udają, że zależy im na jak największej frekfencji. Tutaj znów kolega chyba nie czytał dokładnie. Czy ja tam gdzieś napisałem że WSZYSCY mają nie iść na wybory ? Do kogo się zwracałem w tym tekście ? Do WSZYTKICH ?
Ale teraz "pax vobiscum" bo to chyba cisza wyborcza już jest. A zatem każdy postąpi wg własnego sumienia. Cheers.
|
-3 |
Syndrom zmarnowanego głosu |
|
|
|
10 lat temu |
Leniwiec Seed |
Już miałem pisać, że się w pełni zgadzam, kiedy auważyłem, że z tym:
"I jeśli dziś moglibyśmy mieć do kogoś pretensje, to przede wszystkim do siebie samych"
... zgodzić się nie mogę. Chodzi o to, że nie były to wybory demokratyczne.
Zamiast uzasadniać polecę swój nowy wpis: "11 fałszów demokracji fasadowej".
Pozdrawiam
miarka
|
-1 |
Grozi "monopol" PIS ? Na tym polega przecież demokracja |
|
|
|
10 lat temu |
Leniwiec Seed |
Jakaś jaskółka to jest. Więcej - na tym by można wszystko już budować.
Tylko czy na pewno ta "demokracja bezpośrednia" będzie zobowiązywała - czy będzie oznaczała wybór wiążący władze państwowe?
Bo jak będzie to tylko głos daradczy to dalej będzie demokracja fasadowa, a faktyczna partokracja i faszyzm - korporacjonizm-syjonizm-globalizm jak za PO-PSL i wcześniejszych - z socjalistyczną I PRL włącznie, gdzie fasada demokracji też była, a i tak liczył się tylko głos "przewodniej siły" - siły monopolistycznej.
Już kiedyś pisałem, że aby była demokracja, partie po wyborach powinny się rozwiązywać i aktywizować dopiero po ogłoszeniu wyborów..
Która partia ma w programie tak dobitny punkt z zapisem w Konstytucji odnośnie gwarancji dla ustroju demokratycznego, że partie nie przekształcą go w partokrację czy wprost oligarchię zafasadową?
Pozdrawiam
miarka
|
1 |
Grozi "monopol" PIS ? Na tym polega przecież demokracja |
|
|
|
10 lat temu |
Rozpraszanie aparatów przemocy |
http://gps65.salon24.pl/525336,rozpraszanie-aparatow-przemocy
|
-6 |
Syndrom zmarnowanego głosu |
|