|
9 lat temu |
Icek i Franc w zugu czytaj w pociagu jak kopacz w pendolino |
Icek pytać Franc
Panie Franc, a gdzie to pan jedziesz?
Panie Icek ja mieć długa raise. Najpierw -eher
zuerst habe ich
jade do Baden, potem -nachher, do Baden Baden a potem aż do Wiesbaden.
O panie Franc to faktcznie długa raise, podróż.
A pan panie Icek gdzie się pan wybierać. OOOO, ja tez daleko, daleko. najpierw ja jechać do Rische, potem ja musieć, pojechać do Rische Rische, a na koniec panie Franc do WYSRISCHE.
Zgodnie zb tym niech sie NASZE ODWIECZNE KAMERADEN WYSRAJĄ Z TYMI ICH UCHODZCIAMY TERRORYSTAMI.
A NAS NIECH POCAŁUJĄ DUUPEE,
|
3 |
Gdy Angela świruje jest szansa dla Polski ! |
|
|
9 lat temu |
@ Contessa... |
..... jesli możesz to wybacz, ale ten materiał za chwilę zniknie - dlatego
na Twoim blogu to " wklejam" :
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
pozdrawiam
[http://eugeniuszsendecki.neon24.pl/post/125415,andrzej-hadacz-z-berlina-ujawnia-akta-stasi
|
2 |
Ewcia Hadacz i Andrzejek Kopacz |
|
|
10 lat temu |
Nie zamrożona wódka - |
- powoduje dysonans smakowy; zaś spocona kobieta, to już ewenement kulturowy.
|
4 |
W PO bez wódki nie da się już nic zrobić .... |
|
|
10 lat temu |
Piękne słowa! |
Aż poszłam na s24, poczytać całość wpisu Rosemana! Antysalonie, dzięki!
|
6 |
Najmuję się na blogera u pani premier |
|
|
10 lat temu |
Przypomniałeś mi Antysalonie |
Przypomniałeś mi Antysalonie mówiąc o ptaszniku z Hyde - Parku historię z zamierzchłych lat.
Kiedy chodziłem do zawodówki. Mieliśmy kolegę, który grał w szkolnym zespole big-beatowym. Zespół nazywał się TeZach, od nazwy naszej szkoły, bo to było technikum mechaniczne i zawodówka.
Marek, kolega miał na imię, i grał tym zespole na gitarze. No i śpiewał też. Miał w swoim repertuarze arię z operetki "Ptasznik z Tyrolu".
Czasami na lekcji jakiejś udawało się chłopakom uprosić Marka, by zaśpiewał..... . Marek już uporoszony i za zgodą nauczyciela, wstawał z krzesła, stawał przy ławce i zaczynał ten śpiew. Bez orkiestry. a capella, ale .... Niesamowity był i ten jego głos. Do dziś słyszę. I widzę go w tej naszej klasie.....Posłuchajcie tego co niżej - podklejam link. Zapewniam, że Marek wtedy, w tej naszej klasie, ten jego śpiew, dla nas, był piękniejszy, niż ten tu na tym filmiku z całą akompaniującą orkiestrą symfoniczną......
To nie Marek, ale posłuchajcie:
Lat 20 miał mój dziad.....'
https://youtu.be/5pmmzwg7yCw?t=56
|
3 |
Jaskółka dymówka... cwaniara(!?), zakonnice ze Starówki i ogród botaniczny |
|
|
10 lat temu |
no daj się ... nie bądź taki :) |
A Stana Borysa nie lubiłem. Taki był jak dla mnie zbyt dramatyczny. Ale zaczynał w takiej kapeli "Blackout", a tam i Nalepa i Kubasińska i jeszcze paru dobrych grajków. "Blackout" to w porzo kapela.
Co do Czesia Niemena to muszę tu coś sprostować. Jego rodzina nie pojechała od razu do Gdańska. Trafili najpierw do Warszawy i to na prawobrzeżną Pragę. Mój ojciec często wspominał to, że Czesław wtedy jeszcze zbytnio ani be ani me po polskiemu ale już ładnie przy ognisku na gitarze grał i śpiewał. Zazwyczaj śpiewał jakieś pieśni rewolucyjne po hiszpańsku "el soldato ..." coś tam coś tam :) albo jakieś białoruskie. Do Gdańska to on chyba sam pojechał cho mogę się mylić. W każdym razie był to artysta, który w Polsce wyprzedzał czas. Kto pierwszy w Polsce grał rocka progresywnego ??? Niemen Enigmatic dzięki, któremy powstalo potem SBB. Kto pierwszy w Polsce zajął się rockiem elektronicznym ??? Wiadomo - Czesław Niemen. Szkoda, że nie założył on jakiejś szkoły muzycznej.
|
1 |
Jaskółka dymówka... cwaniara(!?), zakonnice ze Starówki i ogród botaniczny |
|
|
10 lat temu |
"...czy stoły i krzesła dojechały." |
Jeszcze do niedawna nie uwierzyłbym, że stoły i krzesła tak bardzo potrafią człowieka uzależnić, iż musi zabierać je ze sobą w podróż.
Kraków jest dzielny, więc wytrzyma.
Tym bardziej, że jesień za progiem.
A jesienią wykopki.
Serdecznie pozdrawiam.
dratwa3 |
5 |
Fru, fru! Och! jak przewiewnie! a gdzie lacze i opalacze? |
|
|
10 lat temu |
Antysalonie, jako kobieta i jako osoba publiczna... |
nigdy bym się nie ubrała w taką sukienkę. Stanowisko premiera nakazuje ubierać się w strój "dyplomatyczny". Lato latem, a... prostactowo prostactwem. Niech bierze przykład z Prezydenta Andrzeja Dudy, który 15 sierpnia cały czas był w garniturze i w krawacie.
Pozdrawiam,
|
5 |
Fru, fru! Och! jak przewiewnie! a gdzie lacze i opalacze? |
|
|
10 lat temu |
Ptaszek |
Wyjątkowo.
Raczej wolę nocną porę. Rano za dużo do zrobienia.
Pozdrawiam ranne ptaszki. :)))
|
5 |
Fru, fru! Och! jak przewiewnie! a gdzie lacze i opalacze? |
|
|
10 lat temu |
sukienka |
Sukienki Kopary koktajlową też nazwać nie można, nie taka tkanina, to raczej taka domowo- targowa sukienka poranna.
Też tę zbłakaną owieczkę tak dok ładnie pokazano w transmisji, że się człowiek tylko zdenerwował, choć przecież można już było przywyknąć, jak to stara babcia Pawlakowa w "Samych swoich" powiadała.
A mnie jeszcze nie podobał się strój marszałek Kidawy na zaprzysiężeniu Prezydenta. Ta jasnobłękitna kiececzka z miękkiej dzianinki tak uwypuklała doskonałości figury, że nadawała się do łóżka, nie na taką uroczystość.
W porządnych firmach obowiązuje strój klasyczny. Widocznie sejm i rząd poważnego statusu nie mają.
A ilustracja Gawriona WYBORNA.
Pozdrawiam.
|
8 |
Fru, fru! Och! jak przewiewnie! a gdzie lacze i opalacze? |
|