Sprawa Skowronskiego cd.
Przedziwna wolta "GW" w sprawie p. Skowronskiego. P. Pawel Wronski napisal artykul o tym, ze z merytorycznego punktu widzenia czas rzadow p. Skowronskigo w "Trojce" byl sukcesem w przywroceniu tej antenie dawnej swietnosci.
"Uważam, że Skowroński zrobił w "Trójce" niezłą robotę. Ponownie zaprosił na antenę Wojciecha Manna i Grzegorza Wasowskiego i przywrócił stacji "brzmienie" z czasów jej chwały. Przywrócił autorskie audycje muzyczne, tak różne od sieczki w komercyjnych stacjach. Sobotnie rozmowy polityków i dziennikarzy były starannie balansowane."
Jednakze z drugiej strony uwaza, ze Skowronski nie ma prawa sie skarzyc na odwolanie z politycznych powodow jesli zakceptowal nominacje , ktora byla polityczna - w mysl starego powiedzenia " Gdzie drwa rabia tam wiory leca".
Jak to mowi p. Wronski:
"Niestety, nie jestem w stanie wykrzesać ubolewanie nad jego losem. Ot, wydaje się kolejnym przykładem starej prawdy. Kto jest politycznym nominatem, musi się liczyć z tym, że los jego jest kruchy i niepewny. Kto sprzedaje się politykom, musi liczyć na to, że szybko stanie się towarem przeterminowanym."
I to wszystko pisane przez grupe trabiaca o tym jak wazne jest przywrocenie "fachowcow" do mediow publicznych. Okazuje sie, ze nie wystarczy byc fachowcem, trzeba byc nominowanym przez wlasciwa grupe :) Czyli wszelkie pogaduszki na temat powrotu do normalnosci okazuja sie picem na wode. Wszystko jest po staremu.
http://wyborcza.pl/1,75248,6340485,Honor_czy_honorarium_.html
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 771 odsłon