Czy nie pora na procesy w obronie dobrego imienia IPN?
Pan Kurtyka "uzyskał stanowisko dzięki oszustwu i pomówieniu" stwierdził wczoraj (10 kwietnia 2009 r.) Jacek Żakowski w audycji "Poranek Radia TOK FM" w rozmowie z zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP - Władysławem Stasiakiem.
Podkreślał to kilkakrotnie mówiąc m.in. "Pan Kurtyka pełni tę funkcję [Prezesa IPN] uzyskaną dzięki oszustwu", "uzyskał stanowisko dzięki pomówieniu swojego konkurenta [Andrzeja Przewoźnika] i usunięciu go w ten sposób z konkurencji", "nie twierdzę, że to on był autorem tego oszustwa, ale oszustwo było motorem". (nagranie dostępne w sieci - wypowiedzi Żakowskiego od ok. 3'50" do 5'00").
Żakowski zapytał następnie czy taki człowiek "powinien otrzymywać order od prezydenta Rzeczpospolitej?", bo to oznacza iż Rzeczpospolita nadaje ordery osobom niegodnym. Zdanie Żakowskiego oskarżajace Kurtykę o oszustwo było później wyemitowane w TOK FM jeszcze kilkakrotnie tego i następnego dnia.
Władysław Stasiak - Sekretarz Stanu, Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP - nie potrafił zaregować na to pomówianie Prezesa Kurtyki. Nie tylko nie przerwał tego ciągu oskarżeń, ale ograniczył się jedynie do wypowiedzenia ogólnikowej i nie mającej żadnego związku z zarzutem, formułki: "Pan Janusz Kurtyka jest prezesem bardzo poważnej instytucji., która bardzo poważną pracę, która ma spore osiągnięcia pod jego kierownictwem, edukacyjne także, bardzo dużo publikacji, konferencji". Mówił to przy tym raczej bez przekonania i widać było że całkiem niezorientowany jak faktycznie wyglądała "sprawa Przewoźnika".
Stwierdzenie że Janusz Kurtyka zyskał stanowisko dzięki oszustwu, to już całkiem inna jakość niż nawet nazwanie Prezydenta "chamem", bo to jest już poważne oskarżenie o czyn karalny i to urzednika państwowego wysokiego szczebla.
Czy nie pora więc na proces o zniesławianie Prezesa IPN i tym samym dobrego imienia IPN?
Bo że jest to zniesławienie, osoby pamiętające i znające "sprawę Przewoźnika", wiedzą doskonale i Jacek Żakowski nie powinien mieć nawet najmniejszych szans (i to nawet przy najbardziej "salonowym" sądzie) na wybronienie się z tego fałszywego oskarżenia Janusza Kurtyki.
Podobnie też należałoby wytoczyć proces Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za nazwanie IPN, jak miało to miejsce przed kilku dniami, Instytutem Kłamstwa Narodowego. Bo to również poważne oskarżenie (a nie "zwykła ocena") i naruszenie dobrego imienia tej instytucji. Chyba że Kwaśniewski potrafi udowodnić przypadki kłamstwa w pracy IPN i to większą ich liczbę oraz celowość takiego działania.
Oba te przypadki nie powinny pzostać bez skierowania spraw na drogę sądową. Nie powinny pozostać bezkarne, bo chrześcijańskie "odpuszczanie" takich pomówień nie służy prawdzie, rozzuchwala wrogów IPN i pozwala im coraz bardziej upowszechniać w społeczeństwie fałszywy obraz tej instytucji.
========
Inne wpisy związane z tym tematem:
Smunte: IPN tchórzy - nie zatrudni Zyzaka
Szkodliwa pseudorecenzja - Gontarczyk się kompromituje
Doskonała i zwięzła replika Cenckiewicza na tekst Gontarczyk
A gdzie Sławomir Cenckiewicz - przykre pominięcie?...
Rektor UJ się kaja,dziekan odcina,a prof. Nowak na "dywanik"
Jest już patent na Pawła Zyzaka i prof. Andrzej Nowaka...
Jak utrwalać pomówienie... Causus Zyzaka w blogu Traube
Świadkowie potwierdzają informacje Zyzaka - dziecko było
Gazeta Pomorska o dziecku Wałęsy(2.04.2009) video świadkowie
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 1944 odsłony
Komentarze
Re: Czy nie pora na procesy w obronie dobrego imienia IPN?
11 Kwietnia, 2009 - 17:34
Najwyższa pora i należy je wytaczać. Żakowski nie pozwala na mówienie prawdy o Wałęsie i innych osobach, a sam mówi nieprawdę o Kurtyce. Nie powinno tak być. To jasne.
Piotr W.
Piotr W.
]]>Długa Rozmowa]]>
]]>Foto-NETART]]>
Jak w pokerze...
11 Kwietnia, 2009 - 22:27
Przyszła pora na sprawdzenie. Sprawdzenie, co wart jest "Pan Janusz" i reprezentowana przez niego Instytucja. Pomówienie - "wielka rzecz" dla Sądu w dzisiejszych czasach! Pytanie, czy starczy odwagi? Idę o zakład, że nie!
Re: Jak w pokerze...
11 Kwietnia, 2009 - 23:58
To smutne co powiem ale w tym zakładzie jestem po tej samej stronie a tak by mi się marzyło by być po przeciwnej tyle że nie miałbym szans.
---------------------------------------
-Wolnościowiec / Prawicowiec / Ateista-
=____W wszystkich trzech radykał____=
==============================
--------------------------------------- -Wolnościowiec / Prawicowiec / Ateista- =____We wszystkich trzech radykał___= ==============================
Cenckiewicz
12 Kwietnia, 2009 - 14:27
Jak widać S.Cenckiewicz też już nie może znieść tej tchórzliwości Kurtyki a także co trzeba stwierdzić z przykrością także P.Gontarczyka.
Cenckiewicz wypowiedział się w "Rzeczpospolitej" dokładnie w tym samym tonie co Ziemkiewicz
http://www.rp.pl/artykul/9133,289073_Cenckiewicz__Niemerytoryczne_polemiki_.html
Niemerytoryczne polemiki
Sławomir Cenckiewicz 09-04-2009, ostatnia aktualizacja 09-04-2009 17:33
Proszony przez wielu o udzielenie repliki na wystąpienie dr. Piotra Gontarczyka w "Rzeczpospolitej" ("Grzech lekkomyślności", 9.04 2009), informuję:
Sławomir Cenckiewicz
* Gontarczyk: Grzech lekkomyślności
* Cenckiewicz: Histeria zamiast lektury
1. W artykule "Histeria zamiast lektury" (2.04.2009) napisałem: "Mówią o nim (Pawle Zyzaku) wszyscy – premierzy, wicepremierzy, ministrowie, posłowie, publicyści i komentatorzy. Książki Zyzaka nie czytali (za gruba), ale komentują, drwią z nazwiska, obrażają i grożą". Było więc jasne, że nie mam na myśli (świadomie pominąłem) historyków znających książkę.
2. Odmawiam udziału w niemerytorycznych polemikach produkowanych przez zainteresowane instytucje i osoby zagrożone utratą stanowiska w atmosferze wyrzucania z pracy, pomówień, wyzwisk i gróźb rękoczynów.
3. Solidaryzuję się z prof. Janem Żarynem, gdyż za głoszenie prawdy na temat przeszłości Lecha Wałęsy również ja musiałem opuścić kierownicze stanowisko w IPN, a w konsekwencji zostałem zmuszony do odejścia z IPN.