Nie dajemy się zwieść fałszywym pozorom...

Obrazek użytkownika Piotr Szelągowski
Kraj

I znów pozwalam sobie na kilka słów dla Was drodzy czytelnicy niepoprawni.pl. Żeby nie powielać słów daję kopię mojego wpisu blogowego z bezprzesady.com. Do przeanalizowania i przemyślenia. Dzięki stałemu kontaktowi z dr Zapałowskim otrzymuję wszystkie jego najnowsze materiały, wywiady, przemyślenia. Zapraszam.

 

Z maila od dr Zapałowskiego: "Proszę zwrócić uwagę, że przy bardzo bliskich stosunkach Berlina z Ankarą Niemcy nie ulegli naciskom Turcji i podjęli uchwałę o tym, że Turcja dokonała ludobójstwa na Ormianach. Należy tu podkreślić, iż Niemcy nie były państwem bezpośrednio zainteresowanym stroną konfliktu ormiańsko-tureckiego. Jeżeli Berlin stać na taki gest, to tym bardziej dziwi fakt, że Polski, której dziesiątki tysięcy obywateli z zimną krwią, w bestialski sposób zostało wymordowanych, nie stać na oddanie im należnej czci i nazwanie zbrodni wołyńskiej po imieniu – ludobójstwem. Interesy narodowe są najważniejsze i uchwała polskiego parlamentu uznająca zbrodnie dokonane przez OUN-UPA na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej za ludobójstwo powinny być priorytetem dla polskiego parlamentu. Należy się zastanowić, jak daleko i jak długo jeszcze będziemy mieć do czynienia z poprawnością polityczną polskich władz, której kolejnym zresztą przejawem jest stanowisko ambasadora RP Jana Piekło."

Niezwykle cenne sformułowanie.

Najważniejsze w tym jest jedno: LICZY SIĘ INTERES NARODOWY- to powinno być na pierwszym planie. Czy tak robi i działa PIS ustanawiając takiego ambasadora z takimi wypowiedziami na Ukrainie? Dodam wprost: "miękkiego", działającego bardziej ku korzyści ukraińskich nacjonalistów, niż Polaków. Jak będzie wyglądało życie w Polsce za 20 lat, jak będą wyglądały nasze stosunki z Ukraińcami kiedy dokonuje się takich zakłamań? Gdzie godność i prawda?

Czy PIS zapomniał co mówili jego politycy w 2013 roku? Bez Przesady! Nie kłamcie! To było Ludobójstwo – 11 lipca 70-ta rocznica. Czy PIS wraca teraz do polityki przemilczania?

Jaki wpływ na nią ma fakt, że część rodziny Kaczyńskiego mieszka na Ukrainie? (ta informacja jest zaczerpnięta z jednego z wywiadów ze śp Lechem Kaczyńskim, pamiętam też ze czytałem o tym kilka lat temu [2009-2010] na stronie prezydenckiej):

"...– Moja babka rodzona, znaczy matka mojego ojca, pochodziła z Ukrainy i to dalekiej, z rejonu Odessy. Także w Odessie mam rodzinę, ale z drugiej strony, od strony mamy, mam kuzynów dalszych. Na Ukrainie wiele lat swojego życia spędził mój dziadek. Tak że oczywiście, są tutaj dosyć silne związki. Ale wśród Polaków przecież to nic oryginalnego – powiedział w wywiadzie radiowym z 2006 roku, cytowanym na stronie internetowej prezydenta RP..."

Mój wpis z tamtego okresu: O krewnych na dalekiej Ukrainie

 

Także i tutaj o tym jeszcze dziś przeczytacie:

(screen strony)

Na pogrzebie prezydenta Kaczyńskiego będą jego kuzyni z Ukrainy

 

Jaki to ma wpływ na politykę wschodnią Polski?

Cytat za: Nie dajmy się zwieść

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)