Ukraińscy nacjonaliści coraz bardziej poczynają sobie w Polsce

Obrazek użytkownika Piotr Szelągowski
Kraj

Wczoraj dostałem sygnał od kolegi, który wykrył, że jakiś nacjonalista ukraiński gloryfikujący na swoim koncie FB Banderę, UPA i OUN, założył też podstronę w której opisuje co bardziej aktywnych komentatorów sytuacji obecnej jak i też opisujących zbrodni Ludobójstwa dokonanej na Polakach przez bandy OUN-UPA jako... "faszystów polskich"...

Kuriozum. Zafałszowanie jest oczywiście wyraźne - ci, którzy piszą i piętnują działania neo-nazistów na Ukrainie, mogących swobodnie mówić o zbrodniarzach minionej wojny w sposób pozytywny, co więcej gloryfikować ich na mocy państwowej ustawy - zostali nazwani "faszystami".

Oczywiście wiedza tego kogoś jest mocno wątpliwa, jak widać (po użytym terminie) nie wie co oznacza termin "faszyzm"  i "nazizm". Dla porządku wyjaśniam umieszczając linki do haseł encyklopedii PWN: NAZIZM: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/nazizm;3946339.html

Faszyzm: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/faszyzm;3900060.html

Tym samym wiemy już jak wyglądają owe ideologie i na czym polegają różnice między nimi.

Między opublikowanymi fotografiami na FB jest też i moja. Oczywiście w moim przypadku ciężko mówić o tym abym był "faszystą" zważywszy na to że od lat walczę z wszelkimi przejawami - ale nie tylko faszyzmu, lecz jego jeszcze gorszej wersji: nazizmu i neo-nazizmu. Także krytykuję i atakuję wszelkie objawy nacjonalizmu ukraińskiego i jego głównego ideologa Dmytro Doncowa.

W skrócie wygląda to tak, że osoba walcząca z wszelkimi ksenofobicznymi zachowaniami, ideologiami rodem z III Rzeszy i faszystowskich Niemiec, krytykująca Sowiecką ZSRS nazwana jest tam przez jakiegoś nacjonalistę ukraińskiego: (a więc kogoś, kto wyznaje ideologię neo-nazistowską w obecnej formie propagowaną na Ukrainie) - właśnie kimś takim, faszystą!

W kulturze post-sowieckiej przejętej przez Ukrainę w jakiejś części, użycie sformułowania faszysta oznacza tak naprawdę Niemca z III Rzeszy, najeźdźcę na wielki Związek Republik Rad. Jest to odwołanie do terminologii z czasu "Wojny Ojczyźnianej", gdzie potocznie ochrzczono wszystkich wrogów z Niemiec i sprzymierzonych z nimi państw właśnie tym terminem.

Jak widać nawet podczas używania pejoratywnych określeń nacjonaliści ukraińscy stosują terminologię sowiecką, w ogóle nie rozumiejąc rozróżnienia.

Mogę się tylko domyślać, że chodzi o to, że słowo to użyte w takim, a nie innym kontekście z uwagi na wspólny mianownik naszych działań, wypowiedzi itp (z osobami których fotografie są tam również upublicznione) ma podłoże w krytyce nacjonalizmu ukraińskiego, zwanego ostatnio bardziej potocznie  banderyzmem , lub też neo-nazizmem w wersji ukraińskiej.

Dlaczego używa się określenia "neo-nazizm"? Ponieważ bardzo często stosowane są sformułowania nazistowskie, czy też zakazane emblematy nazistowskie - swastyka (ciekawe spojrzenie na problem z 1935 roku: http://retropress.pl/wiadomosci-literackie/co-oznacza-hitlerowska-swastyka/).

Tym samym użycie tego słowa ma oznaczać wrogość wobec nacjonalizmu ukraińskiego, neo-nazizmu, banderyzmu, OUN-UPA i wszelakich innych elementów tej chorej ideologii. Z zupełnie przewróconym w sensie rozumienia opacznie użytym zwrotem faszysta - który dla podkreślenia zła danej osoby, którą tak nazywamy, jest użyty jako określenie używane dla opisania największego wroga ZSRS (z którym jak wiemy przecież nacjonaliści ukraińscy również walczyli).

Sądzę też że mogło chodzić o określenie które miałby znaczyć nieprzejednanego patriotę polskiego, tyle tylko że z uwagi na brak odpowiednich określeń w języku ukraińskim znów zakończyło się na odwołaniu do określenia używanego przez Sowietów.

No bo jak tak: przecież nie mógł użyć; dla nacjonalistów ukraińskich - świętego bez mała określenia: nacjonalista. Ponieważ wtedy krytykowałby niejako sam siebie...

Oczywiście "nacjonalistą", jak i tym bardziej "faszystą", nie czuję się - uważam, że ta droga w historii ludzkości przynosi tylko silne poróżnienie między; grupami etnicznymi, narodami i prowadzi do konfliktów, które czasami przeradzają się w konflikty zbrojne.

Działania nacjonalistów ukraińskich przybierają na sile, coraz więcej z nich posługuje się poprawnie językiem polskim, coraz więcej jest też w Polsce. Prowadząc bloga  bezprzesady.com (jeden z materiałów na blogu, jakże sugestywny w tym temacie: http://bezprzesady.com/razace-zaniedbania-polskich-politykow-w-sprawie-ukrainy) przeżywałem też różne trudne chwile. Są na stronie komentarze ukazujące prawdziwą "twarz" nacjonalistów -nienawiść głównie. Specjalnie je ukazałem, aby było widać że są; istnieją wśród nas i posługują się naszym ojczystym językiem, tak jak kiedyś posługiwali się dokumentami tożsamości zabranymi swoim polskim ofiarom - tak też zrobił ich czczony wódz: Bandera.

Ukraina wyludnia się (podaje się takie dane na stronach internetowych) w tempie około 80 osób na minutę. Wielu z nich trafia do Polski. Ilu z tej grupy to zadeklarowani nacjonaliści ustosunkowani wrogo nie tylko do Rosjan i Federacji Rosyjskiej, ale i Polaków? Negatywnych sygnałów jest coraz więcej - słyszę o roszczeniowości, zarzutach w stosunku do nas jakoby to my byliśmy odpowiedzialni za marność Ukrainy, ponoć przez setki lat ich prześladowaliśmy (państwo ukraińskie ma tak naprawdę 25 lat, a sama kultura zaczęła się wyodrębniać w pierwszej połowie XIX wieku, jeszcze wtedy nawet przodujący animatorzy nie nazywali siebie "Ukraińcami", była mowa o Rusinach z Rusi Kijowskiej). Mamy akty wandalizmu na terenie Ukrainy, są też różne ataki w Polsce, - informacje o nich docierają do mnie, jednak nie zauważam ich w mediach, jakby ktoś je celowo umniejszał i wyciszał.
Jest to bardzo niepokojące i zauważam, że może mieć wpływ na nasze wzajemne stosunki międzynarodowe, też i na tam najniższym poziomie.
Może pojawić się frustracja z obu stron; polskiej że nie ma właściwej penalizacji zbrodniarzy ukraińskich (podkreślając z cała stanowczością rolę sprawiedliwych Ukraińców - osób które ratowały Polaków przed bandytami z OUN-UPA z narażeniem własnego życia), ukraińskiej - niesłusznej zresztą postawy wykształconej z uwagi na kłamliwą, prowadzoną od 25 lat kampanię wybielania i gloryfikowania zbrodniarzy.

Mimo wszelkich działań wyciszających do tej pory te kwestie u nas - nie da się przecież przejść w milczeniu nad prawie 200 tysiącami ofiar najokrutniejszego Ludobójstwa dokonanego podczas trwania II Wojny Światowej. I krótko po.

Efekt tego zderzenia, gdy u nas nie ma właściwej i silnej merytorycznie postawy ze strony naszych sił politycznych (wszystkich) mówiącej o prawdziwości wydarzeń sprzed 70-ciu lat, zbudowania właściwej retoryki politycznej, która w tym temacie wzięłaby za cel szczególnie; wspieranie i ochronę naszych własnych interesów politycznych, społecznych i historycznych - może być opłakany.
Co więcej może on zagrażać powoli naszym własnym obywatelom i tam na Ukrainie i tutaj w Polsce. Walka z przejawami gloryfikacji najstraszliwszego systemu polityczno-społecznego jakim był nazizm (wykwitły z faszyzmu), który doprowadził do hekatomby ofiar jest naszym obowiązkiem.
Obowiązkiem nas wszystkich. Od lewa do prawa. Wierzących i ateistów. Pisowców i Peowców, kobiet i mężczyzn i każdego z osobna.
Nie wiem jak to jeszcze bardziej dobitnie napisać, aby Czytający zrozumieli, że jest to problem ponad wszelakimi podziałami. Partyjnymi i społecznymi.
Nie ma tu miejsca na obłudę polityczną i maskowanie, dbałość o interesy własnej partii, organizacji czy nie wiadomo czego. Tak samo bagatelizowane były działania przed wybuchem ostatniej wojny. Do czego doprowadziły wiemy doskonale.

Niech to będzie jeszcze jedno z dobitnych ostrzeżeń jakie pozwoliłem sobie sformułować do moich rodaków jako zwykły obywatel, bloger i Prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego.

Piotr Szelągowski

 

(załączony screen z materiału owego nacjonalisty ukraińskiego z FB, pulikujący wizerunki - w tym mój - Polaków, którzy mówią jedynie prawdę o zbrodniach OUN-UPA; w oryginale na fb bez maskujących pasków)

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

gdzie jest to możliwe. Jest tak jak piszesz, Polacy są zagrożeni zarówno na dawnych kresach jak i w obecnych granicach, ich roszczenia są coraz głośniejsze i bezczelniejsze, nie rozumię obecnej polityki rządu. Twój artykuł powinien być rozsyłany do wszystkich portali, znajomych i nieznajomych. Polacy przyjmują ich do pracy, a oni pewnego dnia mogą zacząć mordować Polaków w Polsce. Oni mogą też liczyć na pomoc Niemiec, nie mam zaufania do UPAińców.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1531458

Chyba jedynym pozytywnym efektem tej największej katastrofy w dziejach Polski jaką była II Wokna Światowa było utworzenie państwa (czy raczej protektoratu) o jednolitej etnicznie ludności. W II RP kilkadziesiąt % mniejszości stanowiło poważny problem i zagrożenie. Istnieje obawa, że utworzy się znacząca mniejszość ukraińska. Pracownicy z Ukrainy wytwarzają dość istotną część naszego dochodu narodowego (chwała im za to), ale czy będą lojalni wobec naszego państwa w warunkach ew. kryzysu? Poza tym są potrzebni przede wszystkim na Ukrainie. Musimy być świadomi wszystkich zagrożeń i powinniśmy otwarcie mówić o tragicznej przeszłości. Sprawa jest delikatna, bo jednocześnie trzeba starać się o jak najlepsze stosunki z Ukrainą i buddować więzi międzyludzkie. Mało działań jest tak wdzięcznych jak antagonizowanie Polaków i Ukrainców - dlatego Rosjanie będą to w dalszym ciągu czynić. W stosunkach polsko - litewskich wyszło im rewelacyjnie. Mimo różnych pretensji do Polaków, Ukraińcy zdają sobie sprawę z faktu, że język ukraiński przetrwał tylko na obszarach pod polską administracją. Dlatego nie unikajmy rozmów i kontaktów (korzystając z braku bariery językowej), ale musimy wykazać (obok stanowczości) takt, aby nie ułatwiać działań rosyjskiej agenturze i nie antagonizować.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Leopold

#1531504

 Kiedy po wojnie z bolszewikami, nasze młode państwo pragnęło utrzymać pokój w granicach i zjednoczyć narody zamieszkujące Rzeczpospolitą, na pierwszy ogień poszły zatargi z Ukraińcami. Wyciszono wszystko, czego dokonali nasi współbracia, a było tego co nie miara. W imię utrzymania jako takich relacji, wyparto z pamięci i świadomości polskiego narodu wszelkie zbrodnie popełnione przez Ukraińców. A wszysto to w interesie działań przeciw Rosji Sowieckiej. Po latach okazało się, że był to duży błąd.Ogromny. Zapłacili za to nasi rodacy na Kresach. Wołyń spłynął krwią. I nie tylko Wołyń. Polityka przemilczania  doprowadzi do ogromnej tragedii. Znowu!  Musimy znac wszystkich wrogów i metody ich działania, które, z czasem, zmieniają się tylko minimalnie. Wiemy już na co stać Niemców, poznaliśmy Moskali, ale nie wolno nam zapomnieć,nie wiedzieć i bagatelizować fakt, do czego prowadzi nadmierna ufność względem Ukraińców.

Tylko człowiek świadomy zagrożenia jest w stanie jako tako zadbać o swoje bezpieczeństwo. To tyle, pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1531513

pisze Pan, że Ukraińcy zdają sobie sprawę z faktu, że język ukraiński przetrwał tylko na obszarach pod polską administracją, dlaczego więc nie dochodzi do nich fakt, że wymordowali w bestialski sposób 200 tysięcy Polsków, w tym tysiące dzieci. Nie chcą wiedzieć, że Badera był okrótnym zbrodniarzem i stawiają bandycie pomniki, a mówienie o tym fakcie jest wg. ukraińskiego prawa przestępstwem. Uważam też, że te trzy miliony ukraińców, którzy przybyli w ostatnich latach do Polski jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polaków i Polski. Do tej pory Polska od czasu II-giej WŚ była jak Pan sam napisał krajem jednolitym etnicznie, teraz w szybkim tempie zaczyna to się zmieniać na niekorzyść naszej Ojczyzny. Udało się na razie (oby tak dalej) powstrzymać napływ muzułmanów, ale rośnie w siłę inna piąta kolumna. Nie możemy popierać Ukrainy w czasie gdy oni bezczelnie demonstują wrogość do nas poprzez relatywizowanie, a nawet negowanie Zbrodni Wołyńskiej, dyskryminowanie Polaków mieszkających w zachodniej Ukrainie i zabieranie Polakom ich kościołów. O okropnym traktowaniu Polaków przez ukraińskich celników czytałem wielokrotnie. Nie będzie dobrych stosunków polsko-ukraińskich dopóki nie przeproszą oni za zbrodnie, a obserwując ich obecną politykę wobec Polski i ich zachowania jest to niemożliwe. Jak do tej pory jakiekolwiek rozmowy z nimi na temat przeszłości wywołuja u nich tylko wściekłość. Rosja nie musi antagonizować, oni sami robią co w ich mocy aby zrażać nas do nich. Zastanawiam się jak długo jeszcze polski rząd będzie prowadził przyjazną wobec nich politykę widząc, że nie ma z ich strony wzajemności. Miłość bez odwzajemnienia nie przynosi owoców.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1531571

Tutaj nie ma co być delikatnym ostatnie doniesienia pokazują same za siebie że jest to błądzenie i to najwyższej miary - jasno trzeba powiedzieć o zbrodni i wyraźnie pokazać przybywającym tutaj Ukraińcom co mogą a czego nie mogą - chyba że chcemy powtórki tego o czym Pan pisze na początku swoejgo komentarza - wojny katastrofy.

Zresztą sma sobie Pan zaprzecza z jednej strony pisze o tym ze super ż ejesteśmy etnicznie jednolici z drugiej wychwala nowe miliony ukraińskie przybywające na nasze ziemie... - dodam; ni emam nic przeciw tym ludziom uciekającym z sypiacego się państwa, ale wielu z nich ma właśnie takie poglądy jak ów bogun - a więc wrogie nam - a tych wszystkcih którzy sądzą inaczej błędnie nazywa faszystami mając oczywiście na mysli nacjonalizm - a le w ogóle tego nie pojmując.

Ja np jestem wrogiem nacjonalizmu - tak więce ta jego kwalifikacja jest mocno nietrafiona.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1531651

Serwus Piotrze. Dzięki za ten b. cenny wpis, w którym na gorąco obnażasz ukraińskie macki, które coraz gęstszym kokiem starają się ogarnąć Rzeczypospolitą Polską, naturalnie dla własnych, b. konkretnych celów. W tych wizjach owszem gloryfikowanie banderowskich zbrodniarzy należy do tych najważniejszych! Na szczęście ciężka i wytrwała praca tysięcy Kresowian nad upamiętnieniem ludobójstwa, z których większość już odeszła na wieczną wartę, zaowcowała poruszeniem polskiego społeczeństwa. I dziś ku naszej radości Piotrze coraz więcej osób pośrednich: polityków, dziennikarzy, historyków, nauczycieli, wolantariuszy i wielu wielu innych, aktywnie włącza się w krzewienie prawdy i żywej pamięci o Męczeństwie naszych rodzin o rodaków na Wołyniu i Kreasch. Po temu głowa do góry, gdyż pierwsze lody bez dwóch zdań zostały przełamane.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1531582

Masz rację - tysięcy - nie milionów a wg oceny statystycznej około 7 milionów Polaków to kresowianie, pisałem o tych badaniach u mnie na blogu. I to jest najsmutniesze - do tego w tych tysiacach też jest różnie - szarpią się miedzy sobą, czy w tą stronę czy w tamtą - jedyna własciwa strona to PRAWDA. Dobra dla nas i dla Ukraińców - trzeba odrzucić zło i zbrodnię.

I ponad tym podać sobie rękę - ale jak to zrobić kiedy na Ukrainie gloryfikuje się zbrodniarzy????

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1531652