Minister Gliński promuje Zygmunta Baumana

Obrazek użytkownika Fedorowicz Ewaryst
Blog

Przedwczoraj, robiący specjalizację z hydrauliki minister Gliński w programie rozrywkowym pt Gość Wiadomości o uszczelnianiu abonamentu opowiadał.

Tym razem naczalstwo było czujne i zamiast redaktora Ziemca, który już raz ekscelencję ministra niewygodnymi pytaniami wnerwił, honory studia pełniła red. Holecka, która przez kilkanaście minut zajęta była spijaniem ekscelencji z ust, co pozytywnie wpłynęło na szczerość interlokutora, a mnie na szczerości to zależy najbardziej.

A spiła między innymi i takie, bezcenne passusy:

1:38 – media publiczne to jest nasze dobro narodowe 
6:38 – płacimy podatki, z których utrzymujemy operę narodową, filharmonie narodową, stadion narodowy.

Oj tak, tak!
Tego mi właśnie było potrzeba!

Bo minister tyle ma pod sobą, że nie o wszystkim pamięta, a płacimy tez podatki na Narodowy Instytut Audiowizualny.

I ten Narodowy Instytut Audiowizualny  podlega – a jakże – Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a zarządza nim dyrektor wraz z pięcioosobową Radą.

No to ja wczoraj zrobiłem sobie na pamiątkę zdjęcie tego „narodowego” instytutu:

prawda, że śliczne?

Ale co to za awantura?! Co to za tupanie?! Jaka Hajnówka?! Jaka czerwona Hajnówka?!
To stolyca jest!.

Kto to Zygmunt Bauman?

No jak to kto:

Zygmunt Bauman to taki żołnierz wyklęty! I to jak jeszcze. A że marzec to miesiąc żołnierzy wyklętych, to pasuje jak znalazł.

Tym bardziej, że ten instytut (narodowy) znajduje się w linii prostej jakieś 300m od służewskiej Łączki, na której kilkanaście miesięcy temu wspaniała drużyna prof. Szwagrzyka odkryła kolejne doły śmierci, i które jeszcze platformiarska władza kazała zasypać, bo cicho sza cicho sza – pssst…!

No, z zawodu to ten zmarły kilka miesięcy temu Bauman Zygmunt był socjologiem i zawodowym guru tegoż ministra Glińskiego, socjologa, czyli wszystko, jak to mówią, gra i bucy.

A jak się wczytać w metkę tego instytutu (narodowego), to okazuje się, że przewodniczącą Rady Narodowego Instytutu Audiowizualnego jest Agnieszka Holland co wiele tłumaczy, przynajmniej mnie, a promocję żołnierza wyklętego Zygmunta Baumana w szczególności.

A co to ma wszystko wspólnego z abonamentem?

A tylko tyle, że skoro już ten tak lubiący Zygmunta Baumana i odmieniający na okrągło przymiotnik narodowy minister Gliński, za to uszczelnianie abonamentu się zabrał, to wypadałoby, aby oprócz uszczelek zaopatrzył się w więcej kitu – bo na tym, co prezentuje, to daleko nie zajedzie.

Nawet u red. Holeckiej.
———————-

http://vod.tvp.pl/29095123/wynik-wyszukiwania

https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_Instytut_Audiowizualny

http://www.nina.gov.pl/o-nina/ludzie-nina/
 

__________________

Informacja dla Czytelników:

w związku z trollowaniem moich tekstów,  nie odpowiadam na żadne komentarze.

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:11)

Komentarze

Ciekawe co oni robią w tym Inst. Pewnie jakiś :program" opłacany z grantu niemieckiego. Jakas zbedna instytucja których jest dziesiątki,a my musimy to finansowac.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1534916

Zajrzyj do BIPu, to się dowiesz. Że kieruje tą instytucją Michał Merczyński.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Merczy%C5%84ski

To ten od Malta Festival Poznań.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Malta_Festival_Pozna%C5%84

W tym roku zaprosili Olivera Frljića. Tak, tak, tego od "Klątwy". Więcej tutaj:

 http://malta-festival.pl/pl/festival/news/platforma-balkany-idiomem-malt...

i tutaj:
http://malta-festival.pl/pl/festival/news/oswiadczenie-malta-festival-po...

W 2014 Malta Festival zaprosił spektakl Rodrigo Garcíi „Golgota Picnic”. Więcej można przypomnieć sobie w Wikipedii:
Cytuję:

Odwołanie widowiska, zaplanowanego na 27 i 28 czerwca, było tematem sesji radnych Poznania[1], chociaż w opinii organizatorów spektakl, aczkolwiek ironiczny, obsceniczny i ekscesywny, proponuje też sceny wymagające skupienia, pozwalające na wyciszoną kontemplację[2]. Ostatecznie 23 z 37 radnych Miasta Poznania podpisało się podczas sesji pod protestem przeciwko wystawieniu kontrowersyjnego spektaklu[3][4]. Podczas sztabu antykryzysowego 16 czerwca policja poinformowała organizatorów, że manifestacjach przeciw pokazom Golgota Picnic planowanych na 27 czerwca ma wziąć udział 30-50 000 osób, a jak precyzowano, 6 000 wystarczy, by zablokować funkcjonowanie centrum miasta. W manifestacjach udział zgłosili kibice trzech drużyn. W wypowiedzi telewizyjnej zarejestrowanej przez telewizję TVN 17 czerwca 2014 arcybiskup Stanisław Gądecki jednoznacznie stwierdza, co mogłoby uniemożliwić prezentacje przedstawienia:„Jedyną formą, która by ucięła sprawę i zamknęła ten spektakl, to jest ogólnopolski protest, który by groził zamieszkami. Na to policja nie mogłaby się zgodzić”.[5] 18 czerwca, prezydent Poznania w oficjalnym liście przesunął odpowiedzialność za możliwą eskalację konfliktu na organizatorów festiwalu.[6] Z powodu zagrożenia zamieszkami, których skala i forma mogą być niebezpieczne dla widzów, aktorów, postronnych osób a także mogą prowadzić do dewastacji obiektów użyteczności publicznej miasta Poznania organizator odwołał spektakl. Mimo iż organizator odwołał  spektakl w Poznaniu, starał się przenieść jego prezentację do innego polskiego miasta. Po sprawdzeniu możliwości technicznych Malta Festival Poznań podjął próbę organizacji jednorazowego, zamkniętego pokazu całego przedstawienia w Warszawie  – w Nowym Teatrze. Warunki techniczne i produkcyjne zostały spełnione. Jednak reżyser nie zgodził się na prezentację „Golgota Picnic” w Warszawie, tłumacząc iż przedstawienie jest zbyt skomplikowane, by móc przygotować jego pokaz w  tak  krótkim  czasie[7].  W efekcie nie pokazano przedstawienia w całości. 26 czerwca odbył się w Nowym Teatrze pokaz  "Golgota Picnic" w formie rozbudowanego czytania [8] a dzień później debata w Poznaniu [9]. Odwołanie  prezentacji  uruchomiło lawinę reakcji w całej Polsce.polskim środowisku kulturalnym. W kilkunastu miastach Polski – w okolicach planowanego terminu pokazu przedstawienia – odbyły się czytania i projekcje. 28 czerwca „Gazeta Wyborcza” opublikowała całość dramatu na łamach weekendowego wydania.[10]

-----

A więc co się dziwić, że na płocie Instytutu widnieje cytat z Baumana, skoro kieruje nim skandalista Merczyński.

Interesujące jest tylko, co on digitalizuje jako cyfrowe dziedzictwo kulturowe Polski przy takich lewackich gustach.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1534919

za wyjasnienie. Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1534937