Abonamenciarz – wróg publiczny nr 1 IVRP

Obrazek użytkownika Fedorowicz Ewaryst
Blog

Wróg publiczny to nie hetka pętelka (guglować młodzi, guglować), to instytucja!
Bez wroga publicznego (a szczególnie bez takiego z numerem 1) żadna władza funkcjonować nie może.

O, taka superpotęga jak USA nie mogła funkcjonować, to sobie stworzyła i to jakiego! – islamski terroryzm!

I potem pooooszło z górki – rozp…. Irak, Libię, no – w Syrii im wyszło nie do końca, bo pułkownik Putin skontrował, a w Turcji im nie wyszło wcale, bo trafili na twardziela Erdogana, ale interes pt islamski terroryzm lepiej czy gorzej się kręci:

Te same reguły obowiązują w RP, bez względu na numer, który jej nadzorca do klapy przypnie:

Za Stalina takim wrogiem publicznym nr 1 był zapluty karzeł reakcji, po kilku latach zastąpiony przez kulaka.

Za Gomułki – religiant (jest takie słowo, naprawdę) i bikiniarz, w fazie schyłkowej – prywaciarz.

Za Gierka prywaciarz wciąż był wrogiem publicznym (szczególnie w wersji badylarz), ale po Radomiu i Ursusie z czerwca 1976 dołączył doń warchoł.

Za Jaruzelskiego tym wrogiem publicznym był spekulant, ale to do stanu wojennego,
bo po 13 grudnia roku pamiętnego stał się nim element antysocjalistyczny (jeszcze gdzieś w Maminej szafie jest mój stary t-shirt z tym dumnym nadrukiem).

3 RP poszła na łatwiznę i za wroga publicznego nr 1 robił im i robi faszysta, co zważywszy na lewicowo-totalitarne korzenie trzecioerpowego establishmentu zrozumiałe.

Ale, jak napisał poeta sowiecki (taka prawda sowiecki, ale genialny – i co mi zrobicie?) Bułat Okudżawa „у каждой эпохи свои подрастают леса”

to i 4 RP nie od macochy i też swojego wroga publicznego znalazła.

Koniecznie chciał nim być pewien alimenciarz, ale został odprawiony i to nawet bez kwitka, bo nie będzie jakiś za przeproszeniem pajac (te przeprosiny to do prawdziwych pajaców) PiSowi publicznego wroga wybierał!

Ale od czego tęgie pisowskie umysły (tak, posłankę Lichocką też mam na myśli)!

Jak się stary komuch Czabański i podrzutek z Unii Wolności Gliński spiknęli, to zaraz do Prezesa (TEGO Prezesa) w dyrdy (archaizm i kolokwializm w jednym!) i podali mu na tacy swój łup:

abonamenciarza

A Prezes (TEN Prezes) jak to Prezes:

aaa… sami wiecie, co Prezes.

***
Cała ta awantura potwierdza moją tezę o samobójczych skłonnościach pewnego odłamu realnym socjalizmem ukąszonej za młodu inteligencji:

bo PiS liczy na Blitzkrieg, ale ja nie wykluczam, że się ta cala zadyma w zajadłą wojnę partyzancką przekształci, ze wszystkimi takiej wojny przykrymi konsekwencjami:

donosy, podchody, łapanki, najścia komornicze, i w konsekwencji kary -

z drugiej strony kreatywne myślenie tych 87% Polaków i to myślenie na najwyższych obrotach, i te przepisywania na babcię, wypowiadanie umów, skargi do Bodnara i co tam jeszcze trenowany przez wieki w partyzantce Polak wykombinuje.

Spirala niechęci będzie się po cichu (wszak o partyzantce mowa) nakręcała (tu prawa fizyki się zaraz ukłonią, a ja inżynier jestem) i jak od… reaguje, to się pisowscy humaniści (to nie zaszeregowanie – to epitet) zdziwią.

Bo, jak to się dawnej mówiło (ech, były czasy…) „wiosna wasza – jesień nasza!”.

A konkretnie jesień 2018, kiedy odbędą się wybory samorządowe i stanowiący te 87% wyborców abonamenciarze, przyjdą do urn podziękować temu podrzutkowi z Unii Wolności, temu przepraszaczowi znajomych cwaniaków z NGO’sów, temu admiratorowi Zygmunta Baumana i mentalnemu totalniakowi Piotrowi Glińskiemu (o starym komuchu Czabańskim nie zapominając) za uszczelnienie.

Widok rozdziawionych po otwarciu urn jap wariatów albo agentów (to nie ja, to Prezes, TEN Prezes) , którzy Prezesa (TEGO Prezesa) w ten kanał wpuścili – bezcenne….

http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/glinski-grantojady-i-przeprosiny
http://niepoprawni.pl/blog/fedorowicz-ewaryst/minister-glinski-promuje-zygmunta-baumana

-----------------------

Informacja dla Czytelników:

w związku z trollowaniem moich tekstów,  nie odpowiadam na żadne komentarze.

 

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 1.9 (głosów:7)