Rio 2016 – triumf dopingu płci

Obrazek użytkownika Fedorowicz Ewaryst
Blog

Najpierw, jadąc klasykiem – „ustalmy fakty”.

A faktem jest, że znakiem czasów dzisiejszych jest totalne zakłamanie, dlatego też oczekiwanie akurat od sportu wyczynowego braku zakłamania jest naiwnością.

Przed Rio2016 najważniejszym tematem w polskich mediach było nie to, czy polski sport zaliczy kolejną kompromitację na poziomie +- 10 medali, a to, czy Rosja zostanie z Rio2016 wykluczona
(poświęciłem tej ostatniej kwestii osobny tekst)*, bo doping jest taki straszny, taki be, taki nie fair, że aż strach!

Kontynuując tę załganą narrację, media nasze zrobiły tematem nr 1 wykluczenie z Rio 2016 trzech (tak, trzech, a nie dwóch) skłóconych na śmierć i życie ze „starymi” działaczami ciężarowców, którzy okazali się ponoć kretynami, biorąc przed startem specyfik, od którego ciężary same się podnoszą.

Wróg dopingu Paweł Fajdek nazwał tę sprawę dziwną, ale ponieważ umoczył finał rzutu młotem – już nie jest w Polsce autorytetem w żadnej sprawie, także i w tej.

I kiedy już czarne owce zostały oznaczone, mogliśmy się oddać samopompowaniu żałosnym (bo mówimy o wyniku jakiejś Korei Północnej) poziomem naszego sportu.

A gdyby nie te nieznane „kibicom”, trenujące w niedogrzanych hangarach na ergometrach dziewuszyny od wioseł, czy tępiona przez platformiarskie władze Warszawy Anita Włodarczyk, to wylądowalibyśmy nawet za Fidżi, ale co tam.

Życie dopisało tym zakłamanym, rozgrywanym w zbankrutowanym Rio, gdzie nędza przeplata się z niewyobrażalnym bogactwem „igrzyskom” puentę nad puentami:

bieg kobiet (?) na 800 m wywołał skandal, bo na podium stanęły 3 osoby niezbyt do kobiet podobne.

Żeby wszystko było jasne:

nie ma większego okrutnika, niż natura. To ona krzywdzi ludzi najbardziej.

Pamiętam, jak w objazdowym cyrku atrakcją (a tak) był karzeł. A już setki lat wcześniej pokazywano jako atrakcje ludzi przez naturę okaleczonych w sposób najróżniejszy, ale to nie powód, by na „igrzyskach” akceptować coś, co ja nazywam „dopingiem płci”, bo wtedy do okrutnej natury dołączają równie okrutni, wietrzący biznes we i na wszystkim ludzie.

1. To, że zwycięzców biegu kobiet na 800m natura skrzywdziła okrutnie – nie ich wina.
2. Podobnie jak i nie jest ich winą to, że ich krzywda jest cynicznie wykorzystywana przez sk… z federacji lekkoatletycznych czy MKOL.

Ale dlaczego mają na tym cierpieć zawodniczki NIE skrzywdzone przez naturę?

Wczoraj w TVP padły dosadne słowa: gdy lekarze zaczęli kwestionować wyniki Caster Semenya Czarna Afryka stanęła murem rycząc -

RASIZM !!!! – i to słowo-pałka przeważyło, Caster Semenya (jak Kopernik – guglować, młodzi – guglować!) jest kobietą.

Zwrócę tylko uwagę na fakt, który umknął uwadze komentatorów:

parę lat temu istniał problem tylko Caster Semenya.

Dziś – mamy już problem całego podium z biegu na 800 m kobiet (?), a jutro osoby o poziomie testosteronu, który chętnie bym w moim wieku zobaczył u siebie, będą startowały już nie tylko na 800m, ale we WSZYSTKICH dyscyplinach kobiecych (?).

A nie chciałbym oglądać meczów tenisistek (?) przy których Serena Williams (dla mnie 100%, urocza, kobieca na maksa kobieta) jest wiotką nimfą.

Czy jest zatem jakaś nadzieja?
Jest.
Zakłamaniu towarzyszy żądza zysku.

A kto dziś oglądał mecze turnieju piłkarskiego, gdzie grali przeciwko sobie jacyś 5 rzędni zawodnicy, okraszeni Neymarem?

Kto oglądał śmieszny turniej koszykówki, który nie umywał się do ligowych spotkań NBA?

(Prawie) nikt.

Jeśli zakłamane władze światowego sportu zaakceptują „doping płci”, to następne transmisje z „igrzysk” będą oglądali już tylko widzowie programów  typu „bzykanie na śniadanie”, a to nie gwarantuje zbyt wielkiego zasięgu.

——–

http://blog.wirtualnemedia.pl/ewaryst-fedorowicz/post/fucha-bacha

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:13)

Komentarze

że te kobitki nie mają macic, ale nie wiem ile w tym prawdy :)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1518895

To są nieszczęśliwi ludzie, na których nieszczęściu banda lewackich sk... robi biznes
 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ewaryst Fedorowicz

#1518896

Wszak mamona non olet, czyż nie? A cóż tych sqsynów obchodzą bliźni, przecie w ich mniemaniu są? Ano, właśnie czym? Myślę, więc jestem, ale w rzeczonych szubrawców pojęciu te istoty ludzkie są podludźmi/śmieciami/materiałem "na przemiał" (zbędne skreślić). Zatem, cóż tych łajdaków obchodzi cierpienie! drugiego człowieka. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Janina otęska

#1518963

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1518897

Caster Semenya na igrzyskach w Rio de Janeiro zdobyła złoty medal w biegu na 800 metrów. Nie obyło się bez wielkich kontrowersji. Rywalki, w tym Polka Joanna Jóźwik, głośno mówiły o jej podwyższonym poziomie testosteronu. Sportsmenka z RPA jednak nic sobie z tego nie robi. Wróciła do rodzinnego kraju, gdzie na lotnisku w Johannesburgu powitały ją tłumy.

http://sportowefakty.wp.pl/sportowybar/zdjecia/galeria/10882/semenya-wro...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1518902

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1518948