Elżbieta Zawacka – drżeli przed nią koledzy z podziemia

Obrazek użytkownika obiboknawlasnykoszt@tlen.pl
Historia

Elżbieta Zawacka – drżeli przed nią koledzy z podziemia

 

Takie informacje zasługują na Wpis i SG na niebiesko - nie na Polecankę!

 

Gdyby żyła, dzisiaj miałaby 103 lata. Elżbieta Zawacka to jedna z dwóch kobiet- generałów w polskiej armii i jedyna kobieta wśród “cichociemnych” – legendarna bohaterka, przed którą drżeli nawet koledzy z podziemia.

Nieuchwytna dla Niemców, którym niejednokrotnie grała na nosie, nieustraszona i inteligentna – odwagą i determinacją mogłaby obdzielić sporą grupę mężczyzn. Tym bardziej, że w naszych czasach wyskakiwanie z pędzącego pociągu, uliczne kamuflaże i skoki ze spadochronem nie są na porządku dziennym.

Przedstawiamy niezwykłą historię życia bohaterki AK, przy której agentki z amerykańskich filmów pokroju “Salt” to nieopierzone pisklaki!

 

 

“Za mundurem panny sznurem”?

Elżbieta Zawacka urodziła się 19 marca 1909 roku w Toruniu. Od wczesnej młodości wykazywała zainteresowanie wojskowością. Zamiast realizować je w typowy dla panienek tamtych czasów sposób czyli poprzez flirt i małżeństwo z wojskowym, sama wolała założyć mundur i biegać po poligonie – już na studiach (również “męskich”, bo wybrała matematykę) związała się Organizacją Przysposobienia Kobiet do Obrony Kraju, a później, pracując jako nauczycielka, szkoliła młodsze koleżanki. Nabyte wtedy umiejętności oraz wrodzony talent przywódczy w przyszłości miały się jej bardzo przydać.

Biała sukienka dla “Zo”

Wybuch II wojny światowej sprawił, że Elżbieta Zawacka bardzo szybko musiała zweryfikować wyuczone umiejętności w praktyce. Podczas kampanii wrześniowej była żołnierzem Kobiecego Batalionu Pomocniczej Służby Wojskowej broniącego Lwowa. Już od 1940 roku rzuciła się jednak w wir podziemnej walki z okupantem – gdy usłyszała w słuchawce telefonu umówione hasło “Biała sukienka jest już gotowa” wiedziała, że przyjęto ją na łączniczkę i kurierkę.

Wydawałoby się, że ta mało spektakularna funkcja ma niewiele wspólnego z wcześniejszymi “wojskowymi” zainteresowaniami “Zo”, bo taki przybrała pseudonim. Nic bardziej mylnego.

W wagonach “nur fur Deutsche”

Spełnianie obowiązków kuriera wiązało się z ogromnym ryzykiem – nie chodziło jedynie o konieczność nielegalnego podróżowania i przekraczania granicy, ale również niebezpieczeństwo związane z tym, co mogłoby się stać w razie zdemaskowania i ujęcia przez Niemców.

Kurier musiał być doskonale poinformowany o całej sytuacji w polskim podziemiu, dlatego był dla okupanta łakomym kąskiem, dzięki któremu można było rozpracować dużą część podziemnej struktury. Dlatego po prostu nie mógł dać się złapać… “Zo” miała tę zaletę, że będąc niebieskooką blondynką, doskonale mówiła po niemiecku – mogła bezczelnie grać Niemcom na nosie, w razie potrzeby podróżując wagonami “nur fur Deutsche” (tylko dla Niemców – przyp. red.). Nikt się nie zorientował, że nie jest przedstawicielką “rasy panów”.

Niemcom burczy w brzuchu

Granicę III Rzeszy przekraczała ponad 100 razy – za granicę wywoziła informacje, a wracała z walizkami pełnymi dolarów. Oczywiście we wspomnianych wagonach tylko dla Niemców. Jej akcje nie zawsze jednak przebiegały bezproblemowo – nieomal wpadła, kiedy prosto z dworca przyszła odwiedzić siostrę Klarę, którą, jak się okazało, kilka dni wcześniej aresztowano, a w jej mieszkaniu na ewentualnych odwiedzających czekali funkcjonariusze Gestapo. “Zo” miała jednak wyjątkowe szczęście – kiedy przyszła z wizytą, Niemcy akurat wyszli… na kolację. Siostra trafiła do obozu koncentracyjnego w Ravensbruck, ale przeżyła wojnę.

Skok z pociągu

Blond kamuflaż i nienaganny niemiecki nie zawsze jednak pomagały – któregoś razu “Zo” spostrzegła, że ma “na ogonie” kilku tajniaków, których mimo usilnych prób za nic nie mogła zgubić. Nie pomagało wskakiwanie na ostatnią chwilę do tramwaju ani zmiana odzieży w bramach. W tej sytuacji zdecydowała się na ostateczność – wsiadła do pociągu, a następnie wyskoczyła na trasie z pędzącej maszyny, gubiąc pościg. Poraniona dotarła do najbliższego miasta.

Ruda w parowozie

Już po wydaniu za nią listu gończego “Zo” otrzymała wielką, choć ryzykowną misję – podróż do rządu polskiego w Londynie. Ufarbowana na rudo podróżowała, leżąc na desce nad zbiornikiem wodnym w parowozie, przez Francję, Andorę i Hiszpanię.

Najbardziej martwiły ją jednak nie warunki podróży, ale ewentualne spotkanie z… psami, do których czuła organiczny lęk.

Cichociemna

Do Polski powróciła z samolotem – jako jedyna z 15 kobiet pomyślnie przeszła trening “cichociemnych” i zdecydowała się na skok ze spadochronem. Żołnierze z oczekującej ją w miejscu zrzutu komórki AK byli w szoku, że z nieba spadła kobieta: “Oni mnie przyjmują i jak zwykle chcą wziąć w ramiona, i nagle odskakują: kobieta!” – komentowała z rozbawieniem “Zo”, która nigdy nie dała kolegom możliwości, by w związku z płcią traktowali ją inaczej – wszelkie flirty ucinała, uważając, że wojna nie jest odpowiednim czasem na takie rozrywki. Inny legendarny kurier Jan Nowak-Jeziorański wspominał, że była “surowa, poważna, trochę szorstka i bardzo rzeczowa”.

Stołek dla pani generał

Po wojnie próbowała wrócić do pracy w oświacie, jednak jak wielu innych żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego została aresztowana przez UB, które zafundowało jej “atrakcje” w postaci przymusowego siedzenia na nodze od stołka. Na podstawie fałszywych oskarżeń (szpiegostwo) skazano ją na 10 lat więzienia, ale w 1955 objęła ją amnestia. Wróciła do pracy i do samej śmierci w 2009 roku zajmowała się gromadzeniem materiałów archiwalnych o AK i kobietach-żołnierzach, denerwując się na inne kombatantki, że nie korzystają z komputera i Internetu, co utrudnia jej pracę. Trzy lata przed śmiercią prezydent Lech Kaczyński przyznał jej stopień generała brygady – tym samym została drugą kobietą-generałem w historii polskiej wojskowości.

KP/PFi • facet.wp.pl
fot. PD

Tekst jest przedrukiem ze strony byłych działaczy WZZW

wzzw.wordpress.com/2013/01/06/elzbieta-zawacka-drzeli-przed-nia-koledzy-z-podziemia/

* - Grafika została zamieszczona przeze mnie w innej kolejności z oczywistych względów.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Musimy wspólnie pielęgnować takie Narodowe Klejnoty!

Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319720

Dziś poświęcam czas na uzupełnianie wiedzy o Powstaniu Styczniowym, nie jest to łatwe, a tu taki  kąsek!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#319734

Działała też na Śląsku, Opisałam jak wielkie zasługi były w organizacji Ślaskiej AK:

http://niepoprawni.pl/blog/208/pod-okupacja-niemiecka

"Elżbieta Zawacka, komendantka Przysposobienia Wojskowego Kobiet (PWK) w Katowicach, tuż po zaprzysiężeniu do SZP, 3 listopada 1939r. powróciła na Śląsk. Wtedy jeszcze posługiwała się późniejsza pani generał pseudonimem „Zelma”. Znała się z płk. Kowalówką jeszcze sprzed wojny. Pod okupacją zorganizowała na Śląsku łączność z podokręgiem, założyła siatki łączniczek i wywiadowczyń, oraz autonomiczną siatkę kobiecą, opartą na instruktorkach PKW. „Zelma” była szefem łączności konspiracyjnej w podokręgu dowodzonym przez płk. Kowalówkę. Później została przeniesiona do zagranicznej służby łączności Komendy Głównej ZWZ – „Zenobii”, „Łzy”, „Zagrody” i Załogi”. Wtedy przyjęła ps. „Zo”. Na Śląsk powróciła jeszcze raz, gdy na rozkaz szefa Wojskowej Służby Kobiet (WSK) gen. Marii Wittek, miała zorganizować komórkę sztabową WSK. Robiła to pod nowym pseudonimem „Sulica”. Po zorganizowaniu Okręgowego Sztabu Wojskowej Służby Kobiet w Śląskim Okręgu AK, w 1942 r. powróciła do Komendy Głównej AK. Swe obowiązki na Śląsku przekazała Adeli Korczyńskiej ps. „Zośka”. Zawacka po Powstaniu Warszawskim przedostała się do Krakowa, skąd koordynowała działalność kurierską na trasach prowadzących do Szwajcarii. Po demobilizacji wyjechała na Zachód, jednak już w lutym ponownie znalazła się w konspiracji, tym razem antykomunistycznej. Wróciła do kraju, W 1946 powróciła do "normalnego" życia, podejmując pracę w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego przy Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 1948 pracowała jako nauczycielka w Łodzi, Toruniu i Olsztynie. 5 września 1951r. została aresztowana przez UB i skazana na 10 lat więzienia. Na wolność wyszła 24 lutego 1955 r.. Dziesięć lat później uzyskała doktorat nauk humanistycznych na Uniwersytecie Gdańskim. Po uzyskanej w 1972r. habilitacji wróciła do Torunia, gdzie podjęła pracę w Instytucie Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu im M. Kopernika w Toruniu. Była założycielką Zakładu Andragogiki, który na skutek represji SB został zlikwidowany w 1978r. – po tym zdarzeniu Elżbieta Zawacka odeszła na emeryturę. Słynna „Zo”, Dama Orła Białego - najwyższego polskiego odznaczenia - zmarła w 2009 r. w wieku 100 lat. (oprac. http://pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta_Zawac... ).

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#319783

[quote]Słynna „Zo”, Dama Orła Białego - najwyższego polskiego odznaczenia - zmarła w 2009 r. w wieku 100 lat. [/quote]

To znak, ze przyjaciele wyśpiewali dla niej 100 lat życia, a więc z całą pewnością nie fałszowali podczas śpiewania.

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319813

Ale nie ośmieszajmy bohaterów, przypisując im fikuśne nazwiska. Pani Generał Zawadzka!...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319748

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319766

...witaj Drogi Obiboku.
Serdecznie dziękuję za Noworoczny prezent, w postaci notki o Pani gen. Elżbiecie Zawckiej !
Pisownia nazwiska p. Generł, jest prawidłowa.
http://www.zawacka.pl/
pozdrawiam, życząc Ci Zacny "Obiboku",
Tobie Twoim Bliskim, Dobrego Roku A.D.2013
Marek S.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319760

Kuźwa mać wprowadzono mnie na minę i to taki rzekomo znawca.
Może to jest tak jak z nazwiskiem opiekunów Emilii Borzichowskiej/Borzychowskiej Pipka i Piepka, prawda?

Chociaż w tym przypadku nazwisko Pipka i Piepka posiada jednakową wymowę zarówno w języku polskim jak i nienieckim.

Wracam do nazwiska jakie napisał w swoim artykule autor.
No bo po tym zwróceniu dla mnie uwagi o błędnej pisowni zwróciłem uwagę, ze na Wiki też tak np brzmi.
Dobrze, ze nie zdążyłem napisać w tej sprawie dalej do WZZW, bo bym nieźle mógł namieszać przez @Włodeusza.
Zwróciłem uwagę na link do WIKI no i wpis Pani Jadwigi mnie też zwiódł i wyprowadził na manowce.
Jednak moja zasada bym liczył na siebie jest poprawną i w pełni zasadną, bo podpowiadacze nie zawsze mogą mieć i rację tak jak i czynić dobrze i w dobrej wierze.

Pozdrawiam noworocznie.
Niech się Tobie i Twoim Bliskim w Nowym 2013 Roku dobrze darzy w zdrowiu, a na resztę, to jakoś sobie zarobisz, prawda?
Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319771

Obiboku, mała poprawka. Wydaje mi się, że poprawna pisownia nazwiska śp. Pani Generał to: Zawacka.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319767

A ja jestem winien przeprosiny @Marusiowi, którego komentarza w ferworze nie zauważyłem... ;-)))!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319803

To się liczy, że potrafi się człowiek przyznać do błędu i go naprawić.
Poza tym, to warto byłoby przeprowadzić dyskusję nad tym, czy nie należałoby bardziej zdyscyplinować komentujących, którzy zamieszczają niechlujnie i byle gdzie swoje swoje komentarze jak popadnie, a wręcz czasem spamują, trolują i zamieszczają czystej wody OT pod najwyższymi komentarzami lub też polują na byki i byczki i jałówki jakby byli białymi myśliwymi na bizony dla skór, czym skutecznie uniemożliwiają dokonywania stosownych korekt.
Autor komentarza nawet gdy sam zauważy oczywisty błąd nie ma szans go poprawić gdy jest w pobliżu zasadzony na byczka lub jałówkę myśliwy.
Zobacz, Pani Jadwiga tylko dlatego, ze nie zasadził się na nią myśliwy miała szansę sama dokonać edycji i usunąć błąd,który nie będzie też powielony dalej.
I o to Nam @TŁ chyba nie tylko TU chodzi, prawda?
Ad @Maruś, to się proszę nie martw, bo @Maruś to zrozumie i Tobie jak i dla mnie wybaczy.
Prawda @MARUŚ?

Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319808

Marusiem się nie martwię, ale należy mu oddać honor za najszybszą i właściwą reakcję... ;-).

Co do reszty, całkowicie się z Tobą zgadzam :-).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319809

... moja reakcjabyła była szybka tylko dlatego, aby Autor nie zmieniał pisowni.
A, w kwestii honoru...hm., tak, należy się autorom obu wpisów,
pani Jadwidze i Obibokowi !
pozdrawiam
ps.
... czy któryś z panów, posiada fotografię Pani Generał z uroczystości nadania tego zaszczytu... ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319827

Dlatego, że Pani Generał nie była UBowskim Generałem ani jakimś ich literackim wyznająca płomienną i dozgonną miłość Stalinowi i Leninowi oraz nie była ich donosicielem jakim była nijaka noblistka Wisia, która męża UBeka ustanowiła imiennikiem swojej pośmiertnej nagrody dla młodych literatów by mieli swój komuszy wiecznie żywy namacalny także finansowo wzorzec.

Wszak rzekomo pieniądze nie śmierdzą ani gównem, ani gnojem, ani nie ociekają krwią wcześniej zmordowanych ich właścicieli.

Przejrzałem dość pobieżnie sieć i nie znalazłem fotografii z uroczystości wręczenia Orderu Orła Białego dla Pani Generał.

Nie wysłano paparazzich od Michnika i fotek brak.

 

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319843

a dałbym sobie obciąć!. W mojej łepetynie utrwaliła się jako gen. Zawadzka. No, to już nie mam, obcinam!...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319768

Witaj,
czy będzie dane naszym potomnym mieć wśród siebie takie postaci. Nawet w czasie pokoju można być wielkim lub karleć, jak znaczna część społeczeństwa.

Pozdrawiam Serdecznie

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#319799

Bo rządzą i piszą historię najnowszą fałszywe legendy i kłamcy, którzy zaświadczają o swoim bohaterstwie m.in. braniem udziału w zdradzie narodowej Polaków i Polski w magdalence czy przy kanciastym stole.
Dziś są znów w grupie rzekomo bardzo oburzonych na los Polski i Polaków, który nie mniej ni więcej tylko sami osobiście im zgotowany razem z komunistami w Magdalence i przy OS.

Znam i jednych i drugich.

Jak myślisz wśród których był i jest i których ceni piszący te słowa?

Tak więc ICH MAMY lecz musimy ich szukać, tak jak każdy ukryty przez łgarzy i kłamców skarb, bo dziś na topie są cwele i wszelakie qrwy.

Pozdrawiam wraz z Trzema towarzyszącymi Królami w orszaku do stajenki.

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319812

Wiem, są...
Tyle, że czyni się wszystko, by zapanował "nowypatriotyzm".

Pozdrawiam

P.S. Dzisiejsze święto, to ważna data w moim życiu.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#319819

Eseje w Blogmedia24 Pana Zieleśkiewicza są ciekawe
Polecam je każdemu , bo przynoszą Polkom sławę
Ta jest gmatwana przez wrogie Polsce nacje
Czyniące z Polaków faszystów, mają kompleksów racje
Propagowanie Polskich bohaterów winno być naszym celem
By nie zostali schowani razem z portfelem
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#319814

Po trzykroć TAK!

- Na pohybel Polski wrogów.

Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#319892

Polecam jej "Wspomnienia wojenne 22.IX.1939 - 5.IV.1945".

Przy takich kobietach, dzisiejsze feministki z pretensjami o "równość" to banda rozwydrzonych matołek.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#319912

byle nie dla Łajdy.

Pani generał Zawacka opracowała archiwum czynu wojennego kobiet - myślę, że skarbnica wiedzy dla historyków, pisarzy, scenarzystów, doktorantów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#319939