Właśnie po raz n- ty usłyszałem ze słodkich ust kolejnego auto- rytetu, bo pewno jest tak pełen samouwielbienia oraz uszy ma pełne miodu rodem spomiędzy strudzonych łapek niestrudzonych klaskaczy.
Pan Profesor zabłysnął gołym zadem, czyli swą normalną częścią przeznaczoną do pokazywania w kierunku mikrofonów i oczarował wszystkich w wydarzeniach 24 pewnym sformułowaniem.
Mianowicie tym że...