Uprowadzenie podającego się za demokratycznie wybranego prezydenta Wenezueli niejakiego Nicolása Maduro wywołało istną drżączkę połączoną z coraz wyraźniejszą sr.czką wśród czołowych przedstawicieli światowego lewactwa.
Bo jakże to? USA wszak naruszyły bezkarnie prawo międzynarodowe porywając „prezydenta” suwerennego kraju.
Na naszym podwórku upust tej lewackiej wiary w POstępowość Świata dał...