Tak sobie ostatnio pomyślałem, czy gdyby w którejś ze szkół gdzie pracowałem, znalazł się jakiś zboczeniec i skrzywdził dziecko, to czy ktokolwiek domagałby się przeprosin i zapłaty odszkodowania od szkoły? Albo na przykład w urzędzie gminy, gdzie pracuje moja znajoma. Czy urząd płaciłby za krzywdy wyrządzone przez takiego człowieka?
Oczywiście zakładając, że ludzie ci nie byli wcześniej za...