|
|
2 lata temu |
Jan Bogatko |
Terlikowski ma gromadkę dzieci, tak sobie myślę, która prawdopodobnie częściowo weszła w wiek, kiedy najwięcej kosztuje. Życie w Warszawie też. Studia itd. Jako "konserwatywny katolicki publicysta" miał rynek zawężony. Postanowił "poszerzyć" bazę czytelników i słuchaczy. Więc jest teraz "ekspertem" i publicystą dla Onetu, WP itd. A nazwisko ma. A tam są "prawdziwe" pieniądze, więc teraz od jakiegoś czasu nadaje tak, by się zmieścić w tamtym targecie. Musi być teraz "nowatorski" i kościelno-krytyczny, "postępowy" itd . W zasadzie na tym etapie nadaje się już do GW. Po marksistowsku to "dojrzał, widzi "więcej ", "zrozumiał" :). Jak dla mnie zwyciężyła "ekonomia życia". Nie pierwszy i nie ostatni. |
5 |
Terlikowski był w kinie |
|
|
|
2 lata temu |
Gawrion |
1. I według tego wzoru powinno się prowadzić wykłady dla studentów np. politologii ale i ekonomii i in. porównawczo, z użyciem pewnych parametrów, np. stopa bezrobocia , średnia i najniższa pensja, obszary biedy, armia i wiele innych itd. I ZAWSZE aktualny rząd wyjdzie BEZKONKURENCYJNY.3. I dlatego, że mam pamięć powiedzmy 60 lat wstecz, i wiem co , kto i dlaczego i skąd się co wzięło. I obserwowałem jak po 89 r, powstawały najprzeróżniejsze partie "wolnorynkowe" " patriotyczne" i "wolnorynkowo-patriotyczne" i jeszcze inne, a wszystkie z korzeniami w krainie kamuflażu. Z korzeniami w komunistycznych agendach. Lecz nie zawsze to rozumiałem. I powstawały tylko po to by odbierać po parę % głosów nurtowi patriotycznemu tworzonemu przez braci Kaczyńskich. No i teraz to tylko kolejna odsłona tej samej gry. Bo wiem np, gdzie są korzenie JKM więc i jego "ucznia" Mentzena i "narodowców" Bosaka i in. I obowiązkiem takich jak ja, starych, jest uświadamiać najmłodszych, bez względu na dzisiejszy skutek, bo świat się nie kończy na 15 -tym października . Nawet gdy wygramy . Ani Polska. Ale to już jednak zrozumiałem dopiero jako "stary". Że to walka bez końca. Więc muszą być zawodowe kadry. I są. |
8 |
Dlaczego zagłosuję na PiS? |
|
|
|
2 lata temu |
Gawrion |
I zaświadczam, że jest to bardzo dobre, syntetyczne i rzetelne wypunktowanie. I będę z niego korzystał, bo w głowie to za mało, musi być syntetyczne na papierze. |
12 |
Dlaczego zagłosuję na PiS? |
|
|
|
2 lata temu |
Gawrion |
A ja dlatego, ze mam 68 lat :) |
11 |
Dlaczego zagłosuję na PiS? |
|
|
|
2 lata temu |
Gawrion |
I o to chodzi, łatwość użycia, dzięki, wydrukowałem od ręki :) |
|
Fakty, które warto znać |
|
|
|
2 lata temu |
Leopold |
Kroczek w dobrym kierunku zrobiony. Jak wspomniałem, wierzę w słowo drukowane jako "pigułkę" informacyjną, rozprowadzane np. na uczelni. Widać że "dopracowane", chociaż dopiero co wydrukowałem i na spokojnie przeczytam całe jutro. Niestety mam mini kopiarkę na 1 str. Czyli mus na pendrivea i do punktu , wyjdzie dwustronnie 16 kartek. /32 str/. x 20 gr? str, 6,40 zł. Raz w miesiącu mogę 3 sprezentować. Tylko , okładka "słuszna", czerwona, /u mnie czarno-biala :) / ale może niewykorzystana? Cenna , bo "zrealizowana" inicjatywa. |
|
Fakty, które warto znać |
|
|
|
2 lata temu |
ronin |
Młodych mi szkoda. Ja, też uważam, że to połączenie kilku projektów z "korzenia" ruskiego, no, w Polsce oczywiście. Giertych, nauczyciel Bosaka, został szefem nowozałożonej wtedy Młodzieży Wszechpolskiej , jak nie miał chyba 18 lat /1988, "przygotowanie do przemian" :), on ur.1971 / Toż przecież to inicjował stary Giertych, co to poparł stan wojenny . Może ze starym Libickim, tym co to "nie TW". Bo pisze , że spotkanie założycielskie w gmachu wydziału, gdzie stary Libicki chyba pracował na uczelni. Obydwaj "narodowi" :). Tak, Bąkiewicz jest antyruski i to go różni. Ktoś antyruski , zawsze się jakoś z PiSem dogada, by służyć Polsce |
2 |
Red. Michalkiewicz jako antyamerykański patriota. |
|
|
|
2 lata temu |
Leopold |
Czyli kolorowe w tej formie odpada. Ale...troszeczkę dyskutując może kiedyś się "dojdzie" do taniego a praktycznego rozwiązania, bez żalu, że co druga sztuka na straty bo gdzieś "zalegnie" nieprzeczytana. Przyznaję, ze nie straciłem wiary w słowo drukowane na papierze. Ale... przeciez chodzi o młodych, my jesteśmy uświadomieni, przeczytamy, oni mają smartfony ale 16 do 32 str jak podsunie życzliwy rodzic, dziadek czy babcia, ciocia, to nie jest sprawa beznadziejna. Tylko muszą mieć co. Chodzi o Polskę. Takie "pigułki" tematów. Bo jak inaczej, gdy w podręczniku ledwo co ? A you tube? Też, ale wierzę bardziej w to, że 20 min filmik a potem 40 min dyskusji w kilkuosobowym gronie. U nas brak patriotycznej pracy pozytywistycznej, co nie daje kasy, nikt nie chce tego ruszać, nawet poświęcić 1,5 h w jesienny wieczór raz w tygodniu czy sobotę przed południem. Czyli na razie projekt dobry, ale dla "zainteresowanych", co sobie pobiorą , wydrukują i przeczytają, ew. dadzą jednej osobie. Już coś :)Bardzo tani jest druk gazetowy /offsetowy ?/ , kilka lat temu 5? drukowałem gazetkę, normalny, dzisiejszy format gazetowy, chyba 29x35 i przy druku 5 tys?, 10 tys? , cztery kolory, 16 str kosztowało chyba 48 groszy z papierem. Niech dzisiaj będzie 1 zł. Ale dystrybutor chciał na poczcie prawie 50% , o terminach rozliczenia nie wspomnę. Rozdałem. Normalne gazety drukują np. 100 tys by sprzedać, 35-40 tys, reszta to zwroty na przemiał. Goły druk strony książki to chyba 2? 3 grosze. Dlatego dziwi mnie, że nie ma np fundacji historycznej co by robiła zeszyty "historyczne", z historią najnowszą, dla młodzieży i rozdawała pod szkołami czy uczelniami. Durna "ławeczka" z płyty to x tys sztuka, wiemy, nie piszę. Jak przeliczę na zeszyty, 1,70 zł sztuka gdy druk 10 tys w maleńkiej drukarni. Ludzie lubią zajmować się "dużymi sumami":) , dużymi "remontami", brak tego, co w lesie jest podściółką. Dlatego ten projekt mi się podoba, bo koresponduje z moimi przekonaniami, o małym, ale co ma szanse na powszechność. Gdyby ktoś trafił z tematem i formą, to i młodzi poczytają. Ale 16, góra 32 str. Gra idzie o młodych. To "leży". W II Rzeczpospolitej to robili nauczyciele, dziś nie ma szans, też z politycznego strachu, może 10%, lecz chyba zawyżam. Starej daty, emerytowane i patriotycznie zorientowane np. polonistki, i inne, wymierają, nikt ich nie zachęcał do czegoś non profit nawet raz w tygodniu na emeryturze, uświadamianie historyczne. A znałem takie co szkoda że nie. Ale może bajam , jak to stary, człowiek starej daty. |
2 |
Fakty, które warto znać |
|
|
|
2 lata temu |
Leopold |
Ale myśl dobra. Przyszłościowo, po kampanii wyborczej. Nie jest problemem wydać czasami 10 zł na xero, by zrobić 5 szt i powoli, okazjonalnie dystrybuować. Przyznaję, że uważam, że grube tomiska są wąskim gardłem dystrybucji informacji faktograficznej z historii najnowszej. No i szkoła tego nie zrobi. Ten stosunek do Historii i Teraźniejszości prof .Roszkowskiego. Sterowany bojkot. Kilka tysięcy szkół "odrzuciło". Co dadzą w to miejsce młodzieży ? Swoją informację. Ta inicjatywa to jest dobry kierunek, moim zdaniem taka ścieżka cierpliwej dystrybucji prawdziwej informacji z historii najnowszej ma przyszłość. Chociaż... wszedłem, pobierz, przelew a dalej ... zaloguj się. No i w takich momentach ..zostawiam to "na później", bo muszę tworzyć jakieś hasło ?.. Później to zrobię :) . Chomik : Taki mail już u nas jest :) Zapomniałeś hasła? , wpisz nowe... za jakiś czas coś tam prześlemy na podany mail... Uroki logowania się :) . Ale damy radę :). |
4 |
Fakty, które warto znać |
|
|
|
2 lata temu |
Leopold |
Znakomity pomysł bo..... cienka. 32 str to zeszyt 16 kartkowy, nie "zniechęca" jak grube tomiska. I łatwa w posiadaniu w różnych sytuacjach, poczekalnia, pociąg, tramwaj, kanapa. Główny problem "mądrych" książek polega na tym że sprzedają się w nakładzie kilku, kilkunastu tysięcy. Po prostu grube, "wyczerpujące" temat ile się da i cena. Nigdy nie będą powszechne, nie trafią "pod strzechy". Ambicją autorów jest, by książki miały swoją objętość, z kilku powodów. A tak naprawdę wystarczy, gdy do "powszechnego, potencjalnego czytelnika Polaka", trafi krótkie kompendium, esencja zagadnienia. I "zeszyty", te 16 kartek, góra 32 str, ten warunek spełniają. Skorzystam z kilku sztuk by obdarować innych.. Ciekawy jestem ile wyjdzie sztuka, cena, w zasadzie tyle co xero?To forma bliska i lepsza pewnego zamysłu - idei z którym bezproduktywnie chodziłem sobie, zbyt ambitnego zamysłu. Byłem nawet w drukarni rozmawiać o koszach. Że całość to tematycznie 10 tematów, różne, jeden na zeszyt po 16 kartek, 32 str. Oczywiście do sytuacyjnego rozdawania, uświadamiania. Opracowanie 10 -iu tematów z historii najnowszej, tego czego nie ma w podręcznikach szkolnych. np, jak uwłaszczyła się komuna, jak działało UB czy SB itd. Tylko naiwnie myślałem maksymalistycznie i niepraktycznie, 5-10 tys szt. każdy temat, a przecież taki zeszyt 1,70 zł to x 10 tys daje 17.000 zł kosztów. Klapa.A tu dużo lepsza forma, drukuję sobie na próbę 5-10 szt.i proponuję różnym osobom, co przypuszczam, że przeczytają. To jest to. Później leży sobie gdzieś na półce czy na stoliku w domu, łatwo podsunąć np. synowi, córce, wnukom, domownikowi czy komuś znajomemu, zachęcić, czas leci, takie "pozytywistyczne" działanie. Uważam, że bardzo potrzebna inicjatywa, do wypróbowania w praktyce. "Edukacyjna broszura". Ktoś sam przeczyta, uświadomiony drukuje ile uzna, np. 2 czy kilka sztuk i powoli dystrybuuje, dając i zachęcając. W praktyce ktoś jednak nie przeczyta, ale ktoś inny przeczyta. Pozdrawiam. |
8 |
Fakty, które warto znać |
|