|
|
17 lat temu |
jeszcze w sprawie... |
Jest taki klub w Krakowie, który - oprócz sportowych sukcesów i długiej historii - wsławił się też tym, że przed wojną światową stosował (wspomnianą już przeze mnie)zasadę numerus clausus. A więc, żadnego Żyda w klubie. Bo oczywiście zasada ta dotyczyła Żydów, a nie Duńczyków, czy Hiszpanów.
Obok, przez Błonia, był klub inny, w którym zasady takiej nie stosowano, a przeciwnie - grało w nim wielu znakomitych futbolistów, Polaków żydowskiego pochodzenia (np. Józef Lustgarten, twórca i pierwszy prezes PZPN-u, Leon Sperling - wielokrotny reprezentant Polski, podobnie jak podpory polskiej reprezentacji - Ludwik Gintel i Aleksander Kahane).
Różnice pomiędzy tymi klubami rzucały się w oczy: choćby derby miasta w czerwcu 1933 roku, kiedy kapitan drużyny pierwszego klubu, Henryk Reyman, usunięty z boiska przez sędziego Zygmunta Rosenfelda, oświadczył że nie zejdzie, bo "...żaden Żyd nie będzie mi rozkazywać".
Dziś, kiedy Żydów w Polsce jak na lekarstwo (np. taki Sperling został zamordowanyw getcie żydowskim), kibice, urzędnicy ("działacze") i piłkarze Wisły Kraków (to ten pierwszy klub) od lat bezkarnie uprawiają agresywny i chamski antysemityzm w prasie, internecie i na stadionach. Chóralne śpiewy na derbowych meczach z Cracovią (to ten drugi klub) 20-stu tysięcy antysemickich gardeł - "Cracovia Żydy", "Cracovia Żydzi, cała Polska was się wstydzi", "Żydy do gazu" - znane są od lat wszystkim, którzy chcą o tym wiedzieć. Od jakiegoś czasu, w tym antysemickim sabacie uczestniczą też kopacze Wisły, którzy podbiegają do swoich kibiców i po ich chóralnym zawołaniu "Zawsze nad wami", odpowiadają w radosnym chórze: "pierdolonymi Żydami".
Jak wam się to podoba?
Bo PZPN-owi i owszem. Także lokalnym władzom politycznym i porządkowym. Co interesujące, nie ma nic przeciwko temu lokalna wersja Gazety Wyborczej, na codzień tropiąca najsłabsze oznaki antysemityzmu.
Nikt nigdy (od kilkudziesięciu lat) nie uznał zachowań kibiców klubu Wisła za haniebne.
Z piłkarskim pozdrowieniem, |
|
Piłka nie jest okrągła |
|
|
|
17 lat temu |
Autor |
"U nas grają tylko Polacy. Jesteśmy jedyną drużyną w polskiej ekstraklasie, która ma czysto polski skład!"
Nie mam pewności, czy i w jaki sposób drużyna, w której grają tylko Polacy (ale oczywiście nie z powodu "numerus clausus") jest - przez to - lepsza od innych, w których grają także Czesi, Litwini i inni Belgijczycy. Nie wiem, czy mieć czysto polski skład jest w polskiej futbolowej lidze uzasadnionym powodem do kibicowskiej dumy. Być może jest i być może są środowiska, które czerpią z takich faktów poczucie narodowej dumy i wyższości. Jeśli w naszym skurwionym kraju są jakiekolwiek źródła narodowej dumy, choćby nawet tak osobliwe, jak "polskość" futbolowych klubów, to - według mnie - należy się tylko cieszyć, bo może nie wszystko jeszcze stracone.
Zacytowane na początku hasło sprowadziło na kibiców jednego z futbolowych klubów polskiej ekstraklasy grube nieprzyjemności ze strony lewackich mediów i ich przydupasów z prokuratur i policji.
Zadziwiające, że w Polsce (gdzie narodem tytularnym są Polacy), stwierdzenie faktu "polskości" czegoś (w tym przypadku klubu futbolowego) może być potraktowane, jako przekroczenie prawa.
Pozdrawiam, |
|
Piłka nie jest okrągła |
|
|
|
17 lat temu |
w sprawie "wyboru" ludzi władzy |
Wydaje mi się, że to nie są "ludzie władzy" ale po prostu WYNAJĘTA szajka, której wybór polegał tylko na trym, czy wynająć się, czy nie. Odkąd zdecydowali pozytywnie, odtąd są wyłącznie fasadą, nie mającą żadnej REALNEJ władzy, nie mówiąc już o poziomie podejmowania decyzji politycznych, do którego mają dostęp bardzo ograniczony, albo żaden.
Do czego wynajęci? Do brudnej roboty i demontażu.
Co i kto się kryje za tą fasadą niby-rządu, a więc gdzie znajduje się realna władza, to już jest inne pytanie.
Ale takie, na które odpowiedź jest kluczowa i fundamentalna.
Pozdrawiam, |
|
Czy "Oni" całkowicie zawłaszczyli państwo? |
|
|
|
17 lat temu |
Autor |
Odpowiadając na Pańskie tytułowe pytanie (jeśli w ogóle Pana interesuje taka odpowiedź), uważam że to, iż zawłaszczyli nie jest ani najważniejsze, ani najgorsze. Oni zawłaszczone państwo (czy raczej zalążek państwa) zniszczyli. I teraz nie ma państwa, lecz jakaś mafijna, pseudopaństwowa struktura.
Co do kwestii trzeciego "samobójstwa", zwalająca z nóg jest wypowiedź płockiego prokuratora o miejscowym specnazie, że przecież "...była to całkiem inna zmiana...". A więc to jest (i będzie) główna troska władzy:
ochronić żołnierzy specnazu przed nieprzyjemnościami.
Nie nazywajmy tego, na Boga, "państwem".
|
|
Czy "Oni" całkowicie zawłaszczyli państwo? |
|
|
|
17 lat temu |
Autor |
A może zechciałby Pan skomentować tę rozmowę z dzisiejszej perspektywy dwudziestu lat, kiedy już dosyć dobrze wiemy, że nic (albo prawie nic) nie było tym, czym nam się wtedy wydawało?
|
|
Profesor Bronisław Geremek: - Lech mówił prawdę. |
|
|
|
17 lat temu |
Autor |
Klich jest wystrugany przez Olechowskiego i w 100% od niego zależny.
Pozdrawiam, |
|
"nie po dyletancku zadania swoje wykonywać" |
|
|
|
17 lat temu |
Dixi |
"...Marek Kondrat wielkim aktorem jest, można to powiedzieć bez przesady..."
Niech Pan sobie nie żartuje. Znacznie lepszym aktorem był jego ojciec - Tadeusz. Chociaż też, bynajmniej, nie wielkim.
Możnaby powiedzieć, że ocena jest m.in. kwestą gustu, ale Marek Kondrat jest aktorem zaledwie "średnim", "dobrym". Gdzie mu tam do wielkości... Nie ten format.
Pozdrawiam, |
|
Mefisto czy komediant? |
|
|
|
17 lat temu |
Dla (względnej) równowagi |
wspomnijmy jednak o wybitnym specjaliście od wszystkiego, nie dającym się nigdy-przenigdy przegadać dr Ryszardzie Bugaju, który jako nowa prawica ma ponoć (???!!!) doradzać prezydentowi Kaczyńskiemu. O tempora... |
|
Kik boxing |
|
|
|
17 lat temu |
@Autor |
"...podawanie faktów popartych dowodami i dokumentami sprawia trudność w krytykowaniu jego wydawnictw..."
Otóż, proszę Pana, zdarzało się że te podawane przez Nowaka "fakty" i "dowody", a także "dokumenty" miały swoje bezpośrednie i jedyne źródło w publikacjach (jeśli można to tak nazwać) w urbanowym NIE, a także "Przeglądu Tygodniowego". Oszczerstwa, które Nowak rzucał, opierając się świadomie na tego typu szmatławych wydawnictwach publikowane były w Naszej Polsce. Uprzejme ale stanowcze listy, wytykające niestosowność takich oszczerczych praktyk, opartych na tego typu (nie ujawnianych czytelnikom) "źródłach", a także żądanie ujawnienia "żródeł" nowakowych rewelacji - pozostały skwitowane milczeniem zarówno przez redaktora naczelnego, jak i samego Nowaka.
Mam poważne podstawy, żeby odtąd uważać Nowaka za kłamcę, niezależnie od tego, że pewnie przydarza mu się powiedzieć prawdę.
Ponieważ jednak opisane wyżej przypadki dotyczyły mnie osobiście (a wówczas - w pierwszej połowie lat 90-tych byłem postacią publiczną, atakowaną niewybrednymi metodami przez środowiska NIE, PT i GW) to, wybaczy Pan, ale ujawnić całość mogę jedynie w trybie prywatnym. Co zresztą z chęcią uczynię, jeśli Pan sobie tego życzy.
Pozdrawiam, |
|
„Kontrowersyjny profesor i antysemita” Jerzy Robert Nowak |
|
|
|
17 lat temu |
FYM |
Dzieje się tak NIE OD DZIŚ, proszę Pana. W PAN, UW, UJ, Uwrc, UG i pewnie wszystkich skomuszałych polskich wyższych uczelniach. Wszędzie agentura i lokajstwo ma się bardzo dobrze. Że Migalski jest zarazem postacią mediów, to zrobiła się afera. Ale proceder upieprzania nielewomyślnych trwa nieprzerwanie.
Pozdrowienia, |
|
Uderzyć w czerwonych |
|