|
14 lat temu |
@Zetjot - konwergencja (między bolszewizmem i demoliberalizmem) |
Dokładnie, do tego określenia należy powrócić. Tyle że oprócz czynników losowych mieliśmy i mamy do czynienia z czynnikami celowymi.
Oprócz Staniszkis czy Zybertowicza polecam także Józefa Darskiego (Jerzego Targalskiego), Anatolija Golicyna (http://jaszczur09.blogspot.com/2010/09/anatolij-golicyn-dostepne-w-necie.html), Władimira Bukowskiego, Michała Bąkowskiego i Dariusza Rohnkę (http://fatalnafikcja.pl/fatalna.php). I analityka z amerykańskiego wywiadu, Jeffreya Nyquista (nie chwaląc się, podam link do mojego opracowania, oczywiście ze źródłami: http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=611:antykomunizm-dzisiaj-iv-jeffrey-richard-nyquist-kasandra-fazy-finaowej-&catid=241:dzielnica-publicystow&Itemid=281) |
|
Krzysztofa Kłopotowskiego błąd metodologiczny w salonie24 |
|
|
14 lat temu |
@Jagna: Ad Homo sovieticus (c.d.) |
Jako motto mojego ostatniego wpisu przytoczyłem słowa Krzysztofa Kąkolewskiego z "Generałów...": Ił i piasek ludzki na trwale pokryły polską glebę. Zabito wiele słów. Wyższe sfery – to teraz hołota ubrana w czarne garnitury. VIP – to LUMP. Elita – plebs. Prostak lub prostaczek to teraz współczesny arystokrata. Do tego sprowadza się fenomen i Homo sovieticus, i neokomunizmu w tzw. III RP, czyli II PRL. |
|
Krzysztofa Kłopotowskiego błąd metodologiczny w salonie24 |
|
|
14 lat temu |
@Zetjot, @Jagna, @Jan Bogatko |
Trzy sprawy:
1. Błąd Kłopotowskiego polega właśnie na (a) powtarzaniu popłuczyn po propagandzie peerelowskiej (tej z I peerel), wedle której sarmatyzm, który jak słusznie zwracają uwagę i Zetjot, i Jagna, jest sednem polskości, że tak to określę skrótowo. (b) Kolejny błąd KK - widzi rzeczy, których nie ma. Bo przez okres peerelu i neopeerelu (neo- a nie post-, podkreślam) udało się komunistom wybić sarmatyzm z głów Polaków.
2. Idąc dalej - mamy do czynienia z neopeerelem, z neokomunizmem. Nowocześniejszą i bardziej niestety sprawną formą rozwojową komunizmu. Jest to efekt naturalnego dla każdej władzy - zwłaszcza totalitarnej - dążenia do kontynuacji i reprodukcji, a co za tym idzie, długofalowej strategii, której częścią jest szeroko pojmowana pieriestrojka i ład popieriestrojkowy: od Odry, aż po Władywostok i deltę Mekongu. Czym jest neokomunizm? Najkrócej mówiąc: komunistyczne struktury (+ ich kooptanci i potomstwo) w demokratycznej formie i wprzęgający liberalizm (w znaczeniu szerszym) w swoją teorię i praktykę działania.
3. Ks. Tischner, który godoł skądinąd ciekawie, powiedział, że są trzy rodzaje prawdy: "prawda, tyż prawda i gówno prawda". Jego definicja Homo sovieticus leży okrakiem pomiędzy "tyz prowdą" a "gówno prowdą". Homo sovieticus to człowiek, który docelowo ma być i niewolnikiem, i materiałem rekrutacyjnym dla establiszmentu komunistycznego (w każdej mutacji komunizmu). I chyba najbardziej do tej właśnie definicji pasuje zetjotowski "sojusz filistra z buractwem". |
|
Krzysztofa Kłopotowskiego błąd metodologiczny w salonie24 |
|
|
14 lat temu |
A tak nawiasem, |
Mógłby ktoś rzucić dokładne linki do komentów tego bolszewika? |
|
Niewolnicy bandyckiego imperium |
|
|
14 lat temu |
@MB, @triarius |
[quote=triarius]... wyjątkowo głębokie und filozoficzne.
[/quote]
...und prorocze, auch. |
|
Nowi, część 2, ostatnia |
|
|
14 lat temu |
@tetsujiro, @GG |
Współczesna Federacja Rosyjska jest substancjalnie tym samym, co ZSRS. Rządzą czekiści, czyli komuniści, którzy dokonali przeobrażenia formalno-instytucjonalnego oraz niektórych metod. W jednym z wywiadów mówił to właśnie Bukowski, którego cytowałem w moim wpisie.
Paradoksalnie, czekiści jedynie zyskali, w perpektywie długoterminowej na formalnym rozpadzie Związku Sowieckiego, co prawdopodobnie było "przedobrzeniem" pieriestrojki (zamiarem Gorbiego było przekształcenie ZSRS w luźniejszą federację sowiecką). Dlatego, że spowodowało to powszechne przekonanie o upadku komunizmu, a co za tym idzie - przekonanie o zaniku zagrożenia zarówno militarnego, jak i dywersyjnego i agenturalnego ze strony "Rosji".
Co do ekonomiki - w przypadku państw totalitarnych nie należy przeceniać jej znaczenia. Sowiety/Rosja Sowiecka w zasadzie zawsze były na poziomie Zimbabwe, mimo to zawsze "rząd sam się wyżywił" i potrafił dokonywać ekspansji zewnętrznej. |
|
Niewolnicy bandyckiego imperium |
|
|
14 lat temu |
@ Wsie w mieście i na wsi (z małych liter) |
Rosjanin jak Rosjanin, ale spójrzcie, ilu Polaków myśli w podobny sposób. I to nie tylko "emerytów partyjno-resortowych"... |
|
Niewolnicy bandyckiego imperium |
|
|
14 lat temu |
@Ufka - odnośnie ruchu Palikota |
To, czy ruch Genosse Katzenbrennera to niewypał czy też nie, okaże się za jakieś rok-dwa lata. Wtedy "pryszczaci" uzyskają prawa wyborcze (jeśli w międzyczasie nikt nie zniży cenzusu wieku). Na razie jest to: (a) manewr odciążający konserwatywne (tzn. nie jawnie lewackie i antyklerykalne skrzydło PO, zarówno partii jak i wyborców), (b)wydmuszka na użytek mediów, mająca zagregować i skanalizować lewactwo. Nie udało się z za bardzo przeintelektualizowaną "Krytyką Polityczną" i tow. Sierakowskim, udaje się z tow. Katzenbrennerem. Istnieje w zafałszowanym dyskursie politycznym PRL-bis; po prostu jest, i tyle póki co im starczy. |
|
Truciciele |
|
|
14 lat temu |
Szpilka - dokładnie na tym cała strategia pieriestrojki polega. |
Kiedyś Śp. Anna Walentynowicz powiedziała: komunizm się nie skończył, komunizm się schował.
Gdyby jednak wdrożono wariant przewidywany przez Andrzeja A. - przypominało by to bardziej "kolorowe rewolucje" w krajach sowieckich. |
|
Jarosław Kaczyński czyli ostatnia nadzieja czerwonych |
|
|
14 lat temu |
@JB - chciałbym się z Panem zgodzić, |
ale jestem (niestety albo -stety) realistą.
"Człowiek z ulicy" nie ma zielonego pojęcia o polityce. A ze względu na hegemonię komuny i jej poputczików w strategicznych dziedzinach życia politycznego, zwłaszcza w mediach i "entertejnmęcie" - bardziej jest skłonny przystać do nich. |
|
Jarosław Kaczyński czyli ostatnia nadzieja czerwonych |
|