|
|
6 lat temu |
zachwianie równowagi |
Wcześniej czy później kończy się wywrotką. Jako kobieta jestem wrogiem feminizmu, bo on nie służy kobietom, wręcz przeciwnie, o czym napisałam z uzasadnieniem w komentarzu pod wątkiem "90% kłamstwa"Walka płci w ogóle nikomu i niczemu nie służy. Tak samo spisywanie mężczyzn na straty przynosi szkodę całemu społeczeństwu. Przerabianie ich na "kobiety z brodą" czy osoby bezpłciowe rozwala rodziny, relacje, aż chcę się wołać "gdzie Ci mężczyźni na miarę czasów, gdzie te chłopy, jeee".Wierzyć się nie chce, że o tak oczywistych rzeczach piszemy jak o odkrywaniu Ameryki.. Czasem myślę, że dobrze, że większość życia mam już za sobą , bo kompletnie ten świat zwariował i przykro na to patrzeć... |
8 |
#feminazizm - BEZkarna p r z e m o c trwa |
|
|
|
6 lat temu |
Panie Marku |
Pogarda z jaką Pan pisze osłabia siłę argumentów, bo każdy kto się waha może się poczuć zaatakowany, a wtedy zamiast myśleć logiczne będzie się bronił. W ten sposób nie przekonuje się nikogo do swoich - nawet jeśli są słuszne- racji.Proponuje lekturę Bibili zamiast katechizmów czy encyklopedii żydowskich. |
3 |
„Aborcja nie jest dramatem” |
|
|
|
6 lat temu |
próba reprezentatywna |
Od jakiego czasu zachodzę w głowę jakim prawem grupa feministek walczy bez mojej zgody o rzekomo "moje" prawa.Czemu mają miejsce sytuacje gdy "pani marszałkini", która wcale nie chce być tak nazywana, jest prostowana przez posła, który lepiej od niej wie czego chcieć powinna.Mam wrażenie, że za ruchami wyzwolenia kobiet stoją bogaci i ustawienie mężczyźni, a tzw. prawa kobiet tak naprawę służą im. Czym jest bowiem prawo do aborcji kobiet jeśli nie prawem do nieodpowiedzialnego, wolnego seksu dla mężczyzn? Czym jest obowiązek pracy zarobkowej kobiet jeśli nie prawem mężczyzn do zachowania swoich pieniędzy dla siebie bez obowiązku łożenia w pierwszej kolejności na rodzinę?Dlaczego wśród postulatów "walczących kobiet" nie ma walki o alimenty na dzieci zostające przy matce, a od ich płacenia uchyla się 80% mężczyzn jak Europa długa i szeroka, zaś alimenty wysokości 100-150 EURO mają wystarczyć na utrzymanie dzieci zarówno w Polsce jak i we Francji .Z moich prywatnych, niereprezentatywnych badań wynika, że do aborcji zwykle namawiają mężczyźni i to oni mają potem problem z głowy, a kobiety zostają na długie lata w poczuciu winy, którą usiłują zakrzyczeć walcząc o to "prawo" dla innych, lub zapłakują po nocach w samotności. Czasem od razu, czasem dopiero po wielu latach. Sytuacje gdy to kobieta sama z siebie chce aborcji mając przy sobie odpowiedzialnego mężczyznę, gotowego ją wspierać i w ciąży i wychowywaniu dziecka są sporadyczne.Czy naprawdę kobiety w swojej masie głównie potrzebują nieskrępowanego seksu i żeńskich końcówek rzeczowników?Moja niereprezentatywna grupa kobiet: krewnych, koleżanek, znajomych bardziej potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, troski, wsparcia w problemach ze zdrowiem, wychowaniem dzieci, finansowych itp. Ale tego marsze feministek nie postulują.Czuję, że współczesny ruch feministyczny jest inspirowany i kierowany przez mężczyzn, którzy wyłapują ze społeczeństwa osobniczki o dużym parciu na media i niskim IQ, na tyle niskim, że są łatwo sterowalne i spełniają świetnie role pożytecznych idiotek, robiąc sobie tak naprawdę kuku.I czemu mnie nie dziwią badania na grupach niereprezentatywnych - a jakie miałaby być, skoro panie je prowadzące same są niereprezentatywne.p.s.Wiele, wiele lat temu wysłuchałam opowieści młodej wówczas dziewczyny, która rok wcześniej dokonała aborcji we Włoszech. Poznała uroczego Włocha, wszystko było pięknie i cudnie, wielkie uczucie i wielkie słowa do dnia gdy okazało się , że ona spodziewa się dziecka. Dał jej pieniądze na pozbycie się problemu i zniknął. Ona w obcym kraju, sama, młoda zdezorientowana poszła do kliniki, dostała "głupiego jasia" i czekała na "zabieg" na korytarzu. Wtedy obudziło się jej sumienie. Zmieniła zdanie i chciała się wycofać. Weszła do gabinetu i oświadczyła , że rezygnuje. Co zrobił Pan doktor gdy nie chciała się przekonać , że jednak chce aborcji? Rozzłościł się i wezwał drugiego na pomoc. Wykręcili jej ręce i rzucili na kozetkę. Krzyczała, płakała, że nie chce. Uznali, że to histeria i dostała kolejny zastrzyk na uspokojenie. Ocknęła się po wszystkim. Mnie opowiadała to rok później, żyjąc do tamtego dnia na dnie rozpaczy. Ale panowie -zarówno niedoszły tata jak i dwaj lekarze-oprawcy zapewne wspierają feministki w walce o ich prawa.... I to przecież nie była przemoc seksualna, o której piszą feministki... |
3 |
90% kłamstwa |
|
|
|
6 lat temu |
w mediach i podręcznikach |
Te dwa wykresy dotyczące emisji CO2 powinny być w każdym podręczniku do przyrody, w ulotkach w szkołach i co parę dni w Wiadomościach, aby się ludziom, a zwłaszcza młodemu pokoleniu, w głowie utrwaliło.Swoją drogą dziwię się, że w tej sytuacji TVP z Panem Kurskim na czele, tak mocno promowała na Eurowizję Junior piosenkę o walce z ociepleniem klimatu śpiewaną przez reprezentantkę Polski. Teraz nuci to całe pokolenie nastolatków w Polsce, Europie i Australii. Sami sobie strzelamy w kolano, bo piosenka w ucho dobrze wpada. |
|
Klimat, klimacik i Timmermans |
|
|
|
6 lat temu |
jeszce raz o związku wzrostu z nikczemnością charakteru |
Z "ciekawostki historyczne .pl," artykuł o radzieckich generałach czasów II wojny światowej:"Gordow, mimo iż był człowiekiem niewielkiego wzrostu, miał pewną przypadłość, szczególnie dotkliwą dla swoich podopiecznych. Mianowicie regularnie bił ich, uważając to za najlepszy sposób na utrzymanie dyscypliny." (https://ciekawostkihistoryczne.pl/2014/05/11/pijak-zlodziej-i-sadysta-typowi-radzieccy-generalowie-w-czasie-ii-wojny-swiatowej/#2)Teraz jednak należałoby mniemać, że do bicia skłonni są bardziej Ci, który mają te +5cm wzrostu albo i więcej.... |
1 |
SAME PLUSY DOOKOŁA |
|
|
|
6 lat temu |
o jeden krok za daleko |
Przy całej niechęci do działań posełki/ poślicy (czy jak tam), której oblicze bardzo przypomina oblicze bohaterki tego rysunku, uważam, że ten obrazek to posunięcie zdecydowanie o jeden krok za daleko. |
3 |
Posłanka humor |
|
|
|
6 lat temu |
ponad dwa lata |
czekam na odpowiedź na to pytanie, na maila też pytałam i nic.Cóż przyjdzie mi umrzeć w nieświadomości... |
|
Po czym poznam rangę? |
|
|
|
6 lat temu |
plus 1cm -trochę off topic |
Skoro temat o plusach szeroko się rozwinął to podzielę się moją nieco poboczną dzisiejszą refleksją po obejrzeniu tego:https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/sprawdź-ile-wzrostu-mają-polscy-politycy-andrzej-duda-jarosław-kaczyński-czy-lech-wałęsa-foto/ar-BBWOTCb?ocid=spartanntp#page=8(wytłuszczenia tekstu moje)Pod zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego podpis: "Jak wiadomo, prezes PiS-u nie jest szczególnie wysoką osobą, Jarosław Kaczyński ma jedynie 168 cm wzrostu."Pod zdjęciem Lecha Wałęsy podpis: "Lech Wałęsa jest bardzo szanowanym człowiekiem na całym świecie. Polityk mierzy 169 cm."Pod zdjęciem Bronisława Komorowskiego: "Bronisław Komorowski jest wysokim mężczyzną. Polityk mierzy 174 cm wzrostu".Wygląda na to że plus 1cm (grubość cienkiej podeszwy buta) z człowieka "jak wiadomo" niskiego (kurdupla) czyni człowieka o wzroście nie komentowanym, ale za to szanowanego na całym świecie.Zaś kolejne plus 5cm (gruba podeszwa buta) czyni mężczyznę wysokim. |
6 |
SAME PLUSY DOOKOŁA |
|
|
|
6 lat temu |
owszem |
Spurkówna to córka, a żona to by była raczej Spurkowa. A temat robi się rozwojowy. |
4 |
Sylwia Spurczyna, czyli dylematy żeńskich końcówek |
|
|
|
6 lat temu |
gwoli wyjaśnienia |
"dziwka" to żeńska forma rzeczownika "dziwak"a "dziwaczka" to żeńska forma rzeczownika "dziwaczek"To tak gwoli wyjaśniania, bo może ktoś nieopacznie zrozumieć. ;-) |
0 |
Sylwia Spurczyna, czyli dylematy żeńskich końcówek |
|