|
|
13 lat temu |
Re: wzzw.wordpress.com
Prosze |
"Nie doceniamy sily calej machiny propagandy i sluzb, ktore za nim staly"
To prawda, ten osobnik ma przeogromne wsparcie i doskonale wie o tym, stąd pewnie bierze się jego kozakowanie i chełpliwa pewność siebie.
Podpisał cyrograf i przepadł, a miał szansę odzyskać twarz, oczyścić się choćby w części, gdyby zachował się jak mężczyzna. Widocznie jednak zorientował się, że odzyskanie honoru równałoby się wielkiej spowiedzi z całego życia, czyli odkrycia ciemnych spraw większego i mniejszego kalibru. Zrobił więc sobie kalkulację i wyszło mu, że wyznanie grzechów, przeproszenie zdradzonych i opluwanych za dużo by kosztowało i mu się zwyczajnie nie opłaci, ponieważ pozbawi go pieniędzy i "autorytetu", prestiżu u lemingowej gawiedzi.
A może powiedziano mu tak: słuchaj Lechu, ty, taki wielki człowiek, znany na świecie, ceniony za bohaterstwo... chcesz się wyspowiadać? Naprawdę nie wiesz, że to się w twoim przypadku równa przyszłości na śmietniku historii? Bez kasy, bez wykładów zagranicznych, bez szacunku, bez tych wszystkich wygód, które teraz masz ty i twoja rodzina...? Lechu, zastanów się, przecież umiesz liczyć i wiesz, co ci się bardziej opłaci. Wystarczy, żebyś od czasu do czasu napluł na Kaczyńskich, na tych, co wiesz, co ci tyle krwi napsuli wyciąganiem starych historii. Co to dla ciebie! Nie wychylaj się, a my już dopilnujemy, żebyś miał kasę i lotniska własnego imienia. Popilnują cię, nie ten, to inne Miecie, i włos ci z głowy nie spadnie! No, Lechu, grabula? No, wiedzieliśmy, że będziesz rozsądny..."
Wygrała pycha, rozrośnięte ego, słabość i tchórzostwo. Jeśli miał jakiekolwiek wyrzuty sumienia, to znów je głęboko schował. Wybrał życie tchórza, z którego śmieją się po kątach, a może i nawet w oczy - jego sponsorzy. Wybrał życie raba, kłaniającego się w pas ludziom jeszcze paskudniejszej reputacji.
Nie chcę bardziej zagłębiać się w meandry psychiki Wałęsy Lecha, bo też i szkoda na to energii. Jeśli czasem, przy okazji tego tematu podejmuję się analizowania zachowania tegoż osobnika w kilku zdaniach, to właśnie po to, aby przypomnieć sobie kosztowną lekcję pt. Wałęsa Lech, Borowczak Jerzy i inni.
Po to, aby jak Pan twierdzi, nie dać im satysfakcji, Bo rzeczywiście, "najważniejsze, abyśmy nie pozwolili czuc sie tak samo za kilka nastepnych lat poznajac fakty, ktore dzis wychodza powoli na powierzchnie."
Nauka drogo kosztuje, oj drogo, ale tak chyba być powinno, bo im bardziej będzie kosztowna, tym będzie cenniejsza, głębiej zapadnie w pamięć i lepiej nauczy.
"Jesli chodzi o trwanie przy prawdzie to jest to postrzegamy to jako nasz obowiazek i nie zamierzamy przestac."
I ja staram się, gdzie tylko mogę rozpowszechniać wiedzę o prawdziwych bohaterach tamtej historii. Pański tekst o "Gnidzie" doskonale obnaża fałszywe legendy, stworzone dla zakłamania prawdy i zniszczenia pamięci. Polecam szczególnie młodym ludziom, jako kapitalne studium obnażania kłamstwa. Starszym też się przyda, aby nie żyli w kłamstwie i wiedzieli, kto wtedy był kim, i kim jest teraz, czy dał się kupić, sprzedając honor, czy też pozostał przy prawdzie stając po jej stronie, płacąc za to często biedą i zapomnieniem.
Proszę w miarę możliwości zamieszczać więcej takich tekstów.
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.Ursa Minor |
-1 |
SĄDOWY OBŁĘD WAŁĘSY |
|