|
|
13 lat temu |
Wstyd... |
się przyznać, ale nie wiem jak założyć na NP blog....Czy może mi ktoś pomóc? |
|
A. Stypułkowski - Analiza historyczna obecnej sytuacji Polski |
|
|
|
13 lat temu |
PP |
Jedzenie to całkiem dobry temat, tylko że miało być o dzieciach :) Zatem faktycznie musimy skończyć, zanim nas surowo upomną :)
Nie, ja nie rodzona :) Za to mój mąż krwi poznańskiej z dziada pradziada i stąd znalazłam się kiedyś w Poznaniu.
Zresztą na bardzo długo.
Trzeba chyba pomysleć o jakiejś kulinarnej notce :D |
|
Nie ma dzieci. Niemal zupełnie. |
|
|
|
13 lat temu |
Stronnik |
Głęboko wierze w to, że wzrastająca świadomość społeczna, po pewnym, być może dość długim czasie, sprawi jednak, że Polacy zrozumieją iż maja inny wybór niż tylko patrzenie na wschód i zachód. Może wydaje się to naiwne ale myślę, że nasze wrodzone cwaniactwo nie pozwoli nam się dać wykiwać. Polak ma specyficzny charakter - potrafi znieść bardzo dużo, ale do czasu...Może potrzeba, aby młode, dorastające pokolenia mogły przekonać się na własnej skórze czym jest ten tzw kapitalizm i "wolność" gospodarcza. A teraz jest przecież znacznie łatwiej weryfikować rzeczywistość niż jeszcze 20 lat temu.
Jaruzelski i Kiszczak też kiedyś byli młodzi, ale czas na nich już nadszedł. Przyjdzie już niedługo czas na to okrągłostołowe towarzystwo - nikt nie żyje wiecznie....A czasem wystarczy impuls aby zmienić bieg historii...
pozdrawiam ! |
|
Polacy...post scriptum |
|
|
|
13 lat temu |
Alchymista |
I to co opisujesz jest w tym wszystkim najsmutniejsze. Totalny brak świadomości.
pozdrowienia ! |
|
Polacy...post scriptum |
|
|
|
13 lat temu |
"Kaczyński tez nie da nam pracy." |
Komuna była określonym wrogiem i nie było co do tego wątpliwości. Każdy wiedział że tamata władza przyjechała na sowieckich czołgach. Tradycji niejako stało się za dość i choć nikt tego głośno tak nie nazywał to jednak mieliśmy wszyscy poczucie że Polska jest pod jażmem wroga. A dziś tamten prymitywny wróg, uzbrojony w najnowsze zdobycze socjotechniki i ulepszone metody propagandy, mający w swoich rękach media, robi to o czym komuna mogła jedynie marzyć. Wtedy nie udało się naszych mózgów rozmiękczyć, dziś wobec presji strachu przed finansową plajtą, gotowi są ludzie zrobić każde świństwo, byle odepchnąć jak najdalej wizję wyrzucenia z pracy, utraty zdolności kredytowej, straty mieszkania czy samochodu. Kupuje się nas za coraz mniejsze pieniądze wmawiając że przecież tak wygląda życie każdego obywatela Unii. Podbechtuje się w nas samozadowolenie płynące z satysfacji bycia europejczykiem. PAtrzyliśmy oczami naszych bliskich i znajomych jak żyli ludzie zachodu i nienawidziliśmy komuny. Dziś nie umiemy zdobyć się na walkę o swoje prawa o które ten zachód walczył całe dekady nim zdobył to co my nazywamy ich dobrobytem. Kazano pójść nam na skróty i tak zostaliśmy wmanewrowani przez oszustów i kłamców w sytuację w której nadal z utęsknieniem marzymy o... zachodzie. Nadal patrzymy jak dobrze żyje się TAM a jak źle nam tutaj. Tylko po co jedliśmy tę żabę? Wielu z nas nie chciało juz dłużej lizać cukierka przez szybę wystawową. Wyjechali. Czy wszystkich nas to czeka? Nikła świadomość sytuacji sprawia że niewielu dostrzega niebezpieczeństwa a jeszcze mniej kojarzy fakty. Dlatego z tak wielkim trudem przychodzi sprowadzanie tych ludzi na ziemię i uświadamianie że wbrew pozorom, Kaczyński jednak da nam pracę. Choć niekoniecznie poczucie europejskiego nowourysza pełną gębą. |
|
Polacy...post scriptum |
|
|
|
13 lat temu |
Re: @Thomas555 |
Tak! "Konsekwentny wewnątrz, na zewnątrz łagodny. Zawsze uczciwy." To nie PR-owska sztuczka, ale niekiedy wydaje mi się, że zachowanie takiej postawy w polityce wydaje się być niemożliwe z powodu oburzającej głupoty rządzących...
Nie wiem, czy bycie łagodnym na zewnątrz dla polityków prawicy przyniosłoby lepsze, czy gorsze skutki, ale w codzienności takich ludzi cenię najbardziej!
Kokos pisze: "Na początek proponuję porzucić wszelkie mrzonki o tym, że Polskę w jej dzisiejszym stanie można odzyskać metodami demokratycznymi"
ALEŻ TYLKO DEMOKRATYCZNYMI!!!
Jest nadzieja w tym, że w Polsce wiele osób miało styczność z ruchami i wspólnotami kościelnymi - w obliczu agresywnej antychrześcijańskiej presji te osoby będą musiały jasno opowiedzieć się po której są stronie.
Tu jest potencjał do zmian! Nad tym trzeba pracować!
Znów może się okazać, że kościół uratuje nasz naród i od jakości polskiego katolicyzmu zależeć będzie los następnych pokoleń. |
|
Co robić Pani Ewo? Wydać im wojnę |
|
|
|
13 lat temu |
@wicenigga |
No, to chyba raczej "ciotkom"? :-)))
Dla wyjaśnienia tego terminu młodszym wiekiem Czytelnikom dodam, że określenie "ciotka rewolucji" było już w latach `60 ub. wieku używane w stosunku do pań w rodzaju matki A. Michnika, czy też matki braci Smolarów, prof. Walentyny Najdus ;-))) |
|
Powstanie- alternatywa? |
|
|
|
13 lat temu |
Szanownemu panu tł w odpowiedzi na uprzejmości |
[quote=tł]Żałosny sowieciarzu, bądź łaskaw polemizować na tych wątkach, na których znajdują się wpisy z którymi polemizujesz.[/quote]Po pierwsze - szanowny pan nie ma żadnych powodów by zwracać się do mnie w ten sposób, chyba, że chce się ośmieszyć nazywając konia wielbłądem lub na odwrót. Po drugie - jeśli szanowny pan zauważył, to jego przyjaciółka raczyła mnie prosić o nieudzielanie się na jej blogu.
[quote=tł]A Benesz wygrał też kolejną praską defenestrację. Masaryka. Wygrał proces Slansky`ego o inne procesy polityczne, w których wyroki były znacznie surowsze niż w Polsce.[/quote]Szanowny tł miał wyłożone, na czym polegała zasługa Benesza dla Czechów i Słowaków. Niejeden Polak doceniłby zapewne uniknięcie utraty zdrowia, wielu lat życia, podróży po odległych rejonach ZSRR lub - pod ziemię. Myśl polityczna obozu londyńskiego z tym aspektem problemu się nie liczyła (patrz linkowane powyżej teksty), z wiadomym skutkiem.
[quote=tł]A w Polsce nie było wojny domowej. W Polsce była walka z sowieciarzami.[/quote]W tej wojnie żydokomuniści posyłali jednych Polaków, by, pod groźbą kary śmierci, strzelali do innych Polaków. W tym czasie żydokomuniści siedzieli sobie zwykle w bezpiecznej odległości i zrywali paznokcie świeżo złapanym (po lasach i nie tylko) polskim patriotom, których rząd londyński ani AK nie zdołały metodami politycznymi od tego losu uchronić. Sytuację w rejonie operowania pana Kurasia trudno określić inaczej jak partyzancką wojną domową (jeśli chodzi o kwestie definicji - formalnie PRL był niepodległym państwem, którego rząd uznały inne kraje - i był to konflikt sił rządowych ze zbrojną opozycją). A przecież na panu Kurasiu się nie kończyło.
[quote=tł]Nie ma durniu, szacunków strat materialnych w PW. Wojtek Fałkowski, stojąc na czele zespołu powołanego z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, oszacował straty wojenne Warszawy, a nie jej straty w Powstaniu. Wciskasz kolejny kit.[/quote]Ja też bardzo pana szanuję, co się tyczy wyceny - dokładna liczba nie jest istotna, założenie, że minimum 80% zniszczeń powstało wskutek PW'44 jest bezpieczne (pod warunkiem uznania, że rozkaz o wyburzeniu miasta to również nieodłączna cześć skutków powstania).
[quote=tł]Nie mam zamiaru dłużej z Tobą polemizować. Nie polemizuję z akwizytorami, którzy chcą mi sprzedać cudze wyroby. Wyrzucam ich za drzwi.[/quote]Ja szanownemu panu niczego nie każę czytać ani nie zachęcam. Dla wielu czytelników przytaczane przeze mnie teksty (oraz te linkowane) są szansą na stworzenie sobie pełniejszego obrazu powstania, jego dowództwa i władz londyńskich. Takiej szansy pan czytelnikom nie stworzy nigdy - co widać po pańskich wpisach i komentarzach, nie zorientowanych na przedstawianie prawdy historycznej, lecz na pyskówkę, prowokowanie interlokutora i bieganie na skargę do administracji, jeśli tylko odpowie panu na pana poziomie.
[quote=tł]Nie polemizuję też z przedstawicielami sekt, którzy pukają do moich drzwi. Informuje ich grzecznie, że moja wiara nie jest przedmiotem dyskusji.[/quote]Przecież pana zachowanie wskazuje jednoznacznie, że jest na odwrót - zarówno w kwestiach grzeczności, jak i prozelityzmu.
[quote=tł]A swoim Czytelnikom przypomnij jeszcze, w którym roku powstało - świetne zresztą, choć kontrowersyjne - dzieło Poboga. [/quote]Sądzę, że jeśli potrafią czytać, bez trudu odpowiednie informacje znajdą, nawet nie opuszczając tego wątku.
[quote=tł]Nauka czyni postępy, żałosny sowieciarzu, nie zatrzymała się na etapie Józefa Bermana. Ani Mieczysława Moczara. [/quote]Ja również pana szanuję, a co się tyczy postępów historii - niewątpliwie Norman Davies dał dowód, że historia (nauka) potrafi się cofać. W omawianej kwestii analiza Poboga-Malinowskiego nie została zdezaktualizowana przez żadne nowe stenogramy z narad dowództwa AK.
[quote=tł]Żegnam. Ode mnie, już tylko flagi. [/quote]Znów ma Pan problemy z pożegnaniem się na dobre. Nie pierwszy raz.
[quote=tł]Informuję Użytkowników NP.PL, że "bloger" @p.e.1984 - począwszy od późnych godzin nocnych z soboty na niedzielę, a skończywszy w godzinach popołudniowych w niedzielę - co najmniej czterokrotnie kasował swoją notkę "Powstanie Warszawskie w oczach Polska (2)" o wklejał ją ponownie, co powodowało, że owa notka pojawiała się bez zgłoszenia naruszenia, niskich ocen i krytycznych komentarzy. [/quote]Nie sądzę, żeby ta kwestia należała do tematu dyskusji. Ponieważ używa pan, z braku argumentów, kwestii pobocznych - a ja nie chcę śmiecić - zamieszczam korespondencję z działem naruszenia@niepoprawni.pl do wglądu przez zainteresowanych: http://pastebin.com/eBPPK0tm
w skrócie p.e.1984: Notka została usunięta w celu oczyszczenia dyskusji poniżej tekstu z wypowiedzi nie powiązanych z treścią notki i zwyczajnie obraźliwych. Metoda poskutkowała, osoby umieszczające pod tekstem śmieci i ucinające sobie pogawędki zaprzestały swojej działalności (z wyjątkiem pani o pseudonimie ossala: http://niepoprawni.pl/blog/5990/powstanie-warszawskie-w-oczach-polaka-3#comment-321452 ).
[quote=tł]Sądzę, że Administracja NP.PL dysponuje narzędziami, aby zweryfikować podaną przeze mnie informację. Tak wygląda "aspekt techniczny" "rzeczowej dyskusji z użyciem argumentów". Akwizycja kitu idzie na całego. [/quote]Niestety tak wygląda aspekt techniczny dyskusji z udziałem argumentów przez pana tł.
|
|
30 lipca 1944 |
|
|
|
13 lat temu |
Tł |
Ale czy to moja wina, że obrzucanie interlokutora inwektywami było uczone na pańskich studiach historycznych lepiej niż czytanie ze zrozumieniem?
obrzucanie było uczone lepiej...
Jak to pięknie po polskiemu :)
Tomku, sprezentuję Ci obraz. Gadanie do niego przyniesie więcej pożytku :) |
|
30 lipca 1944 |
|
|
|
13 lat temu |
Informacja dla wszystkich Użytkowników |
Informuję Użytkowników NP.PL, że "bloger" @p.e.1984 - począwszy od późnych godzin nocnych z soboty na niedzielę, a skończywszy w godzinach popołudniowych w niedzielę - co najmniej czterokrotnie kasował swoją notkę "Powstanie Warszawskie w oczach Polska (2)" o wklejał ją ponownie, co powodowało, że owa notka pojawiała się bez zgłoszenia naruszenia, niskich ocen i krytycznych komentarzy.
Sądzę, że Administracja NP.PL dysponuje narzędziami, aby zweryfikować podaną przeze mnie informację.
Tak wygląda "aspekt techniczny" "rzeczowej dyskusji z użyciem argumentów". Akwizycja kitu idzie na całego. |
|
30 lipca 1944 |
|