Jan hrabia Potocki samozwaniec

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Kraj

Jan Zbigniew Potocki zwie się hrabią. Ten mężczyzna o wyjątkowo pięknym głosie zyskuje sporą popularność na YouTube. Twierdzi, że jest jedynym legalnym prezydentem Polski. Próbował już (nieskutecznie) oddać prezydenturę Polski Lechowi Kaczyńskiemu. Obecna Polska jest wg niego państwem nielegalnym.

Oddanie prezydentury jak dotąd się nie udało, w wyniku czego obecna Rzeczpospolita nie ma m.in. szans na skuteczne ubieganie się o odszkodowanie od Niemiec. Trzeba również wspomnieć, że jest IX Wielkim Mistrzem Orderu Św. Stanisława. Orderu, którego cena w zależności od klasy w latach 80-tych wynosiła od 150 do 1000 dolarów.

Hrabia wszędzie widzi Żydów, także wśród patriotów. Swoją drogą interesujące, czy coś łączy go ze sławnym zdrajcą Stanisławem Szczęsnym Potockim żyjącym w latach 1751 – 1805, również odznaczonym orderem św. Stanisława i znanym rusofilem. Faktem jest, że wzmiankowany rosyjski patriota i rogacz urodził się na ziemiach ruskich – dzisiejszej Ukrainie, a zwrotu tychże majątków domaga się obecnie jaśnie pan hrabia prezydent Jan Zbigniew Potocki.

Jan Zbigniew Potocki i jego zwolennicy zapominają, że w Polsce od uchwalenia konstytucji marcowej z 1921 r. nie uznaje się tytułów arystokratycznych. Swoją funkcję zawdzięcza dalekiemu kuzynowi Juliuszowi Nowinie - Sokolnickiemu, w latach 1972-90 przez większość emigracji nieuznawanego samozwańczego prezydenta Rzeczypospolitej na Uchodźstwie. Zwolennicy samozwańca przypominają Rozdział II Art. 13 punkt 2b Konstytucji z 1935 r., gdzie prerogatywą przedwojennego Prezydenta Polski było:

„b) wyznaczenie na czas wojny następcy Prezydenta Rzeczypospolitej”.

Po klęsce we wrześniu 1939 r. po wymuszonej przez Francję, Wielką Brytanią i generała Sikorskiego rezygnacji mianowanego na Prezydenta Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego (który zrzekł się tej funkcji po kilku dniach) pierwszym Prezydentem RP na Uchodźstwie 30 września 1939 r. (sprawował Urząd do 6 czerwca 1947 r.) został mianowany przez Prezydenta Ignacego Mościckiego Władysław Raczkiewicz, a został nim właśnie na podstawie wspomnianego powyżej Artykułu 13 i Art. 24 Konstytucji z 1935 r. 

W Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (Londyn 4 lutego 1987 r.) czytamy oświadczanie rządu RP na Uchodźstwie, gdzie działalność Sokolnickiego – poprzednika jaśnie hrabiego, uznano za prowokacyjną i szkodliwą:

Źródło: http://eprints.hist.pl/382/1/1987-02-04_nr1.pdf

Należy przypomnieć, że ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski zakończył działanie swojego urzędu oraz rządu na emigracji 20 grudnia 1990 r., by już 24 grudnia na Zamku Królewskim w Warszawie uroczyście przekazać Lechowi Wałęsie insygnia prezydenckie II Rzeczypospolitej, m.in. Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski.

Poniżej oświadczenie Rządu RP na Uchodźstwie w sprawie poprzednika pana hrabiego Potockiego:

http://superklaster.pl/zdjecia/ponizej-oswiadczenie-rzadu-rp-na-uchodzst...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

w Londynie nic nie słyszałem pracując tam w latach 1999-2009 i "kręcąc się" wokół POSKu, a nawet będąc zaproszonym na rozmowę ze ś.p. dzisiaj Panem Ryszardem Kaczorowskim w 2008 roku i który ode mnie dowiedział się, za płaci Anglii haracz w wys. 1 mld za to , ze Angole nie wnieśli sprzeciwu o naszym przystąpieniu do Jewrejsojuza.  Rozmowę (pytania) Pana Ryszarda Kaczorowskiego przygotowywał były oficer SB z Krakowa, a w otoczeniu Pana R. Kaczorowskiego prawdopodobnie pełniący funkcję szefa BOR. Podobnie było ze wszystkimi organizacjami w Anglii - pod kontrolą żydokomuszych "służb". (Wszystkie ważniejsze funkcje organizacji w POSku jak też działy samego POSK - restauracje, bary, zawiadowanie poszczególnymi salami - obsadzone były albo przez oficerów "służb" albo ich kapusi.  Dlatego "Oświadczenie Rządu na uchodzctwie" podobnie jak przekazanie insygniów dla TW "Bolka" było spowodowane działaniem żydokomuszych "służb" pod których wpływem był też. J. Nowina-Sokolnicki zmarły w "niewyjaśnionych okolicznosciach" (pomoc grasującego....?)  Nie jestem w stanie ocenić dokładnie jaki podział wśród żelaznej emigracji istniał w ocenie kto jest (a dzisiaj kto był) prawowitym Prezydentem na uchodzctwie ale sądzę, że mogło to być fifty-fifty. Część insygniów łącznie z pieczęcią dzierżył J. Nowina-Sokolnicki i jemu też stawiany był zarzut, ze przekazał jednak pieczęć nie właściwemu człowiekowi co dzisiaj wiemy już z całą pewnością.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

antyleming

#1550073