Wspomnienia Młodego Rezydenta

Obrazek użytkownika M.PYTON
Blog

Będąc młodym lekarzem-rezydentem przyszedł raz do mnie starszy pacjent z objawami.

- Dzię dobry panie rezydencie! – rzekł pacjent i bez pytania usiadł na krześle przy moim biurku.

- Dlaczego bez pytania siada pan na krześle, co niewątpliwie obraża mnie, jako praktykującego na koszt państwa lekarza?

- Bo mam, panie rezydencie ogólne objawy, a kolanicha tak mnie łupią od samego rana, że musiałem sobie usiąść – odrzekł starszy pacjent bez krępacji…

 

- To co zatem panu dolega? – zapytałem rezolutnie, pamiętając czego mnie na studiach uczyli.

- Mam ogólne objawy panie praktykancie… Jak wspomniałem, kolanicha mnie bolą, w krzyżu mnie strzyka, wypróżnienie mam nieregularne a erekcję mam za przeproszeniem pana praktykanta, jak ten agent Bolek…

- Czyli konkretnie jaką? Zapytałem, zaglądając równocześnie do „Poradnika młodego rezydenta” pod literą „e”…

- To się znaczy, że muszę mojego małego patyczkiem podnosić, tak jak Bolkowi ubecja podnosiła penisa, gdy był na internie w Arłamowie…

- Hm, muszę się zastanowić – odrzekłem wertując strony poradnika na literę „e"...

Gdy po skrupulatnym badaniu stwierdziłem, że erekcja w poradniku nie funkcjonuje jako choroba, odrzekłem pacjentowi:

- Muszę pana pocieszyć: erekcja nie występuje, jako choroba, a więc w tej okolicy ciała jest pan zdrów, jak ryba!

- Ale ryby penisa nie mają...- przytomnie stwierdził pacjent.

- Może dlatego są takie zdrowe - rezolutnie zareplikowałem starszemu pacjentowi...

 

- A co z moim krzyżem, panie rezydencie? Strzyka mnie jak jasna cholera! – wykrzyknął zdenerwowany pacjent...

- Proszę się uspokoić! Zaraz przebadam specjalnie dla pana Poradnik dla Rezydenta na literę „ky” – odpowiedziałem stanowczo, wertując pośpiesznie wymienione w poradniku choroby na literę „ky”. Niestety, "krzyża" też tam nie było... 

- Bardzo mi przykro, ale na krzyż pan nie może się użalać, bo go w poradniku nie ma. A jak go nie ma, to się oznacza, że nie ma choroby…. Ale za to jest na ten przykład kiła, albo krztusiec….

- Kiła mnie nigdy nie dolegała panie praktykancie, chociaż moja żona mnie mówi, że mam rzeżączkę…

-  Co? Rzeżączkę? A jakie ma pan objawy…

- Żona mnie mówi, że w nocy rzężę i rzężę…. – odpowiedział pacjent zrezygnowanym głosem…

- Pan chwilkę poczeka to sprawdzę na literę „rzy”….- odpowiedziałem pacjentowi, wertując poradnik...

- O jest ! - krzyknąłem radośnie, czytając po cichu wszystko, co w Poradniku napisali o rzeżączce. I już po chwili mogłem podjąć pierwszą swoją decyzję - jako młody lekarz na specjalizacji ogólnej w ramach fundowanej przez państwo rezydentury….

                                                          ***

- Pan przejdzie za parawan i opuści spodnie i slipki ! - zaordynowałem.

Pacjent wstał z krzesła i zrezygnowany udał się za parawan. Ja zaś, jako młody jeszcze lekarz otworzyłem szafkę i poszukałem niezbędnych medykamentów - w tym poszukując patyczka, o którym wspomniał pacjent.

- Co mi pan teraz chce zrobić, panie praktykancie? – zapytał z trwogą w głosie pacjent zza parawanu…

- Proszę się nie martwić! Przy pomocy wacika zdezynfekuję panu objawowy organ nadmanganianem potasu i będzie po wszystkiem!

- A chociaż ma pan patyczek? - zapytał zaniepokojony pacjent.

- Znalazłem patyczki do czyszczenia uszu, więc mogą być przydatne….

 

Gdy pacjent opuszczał mój gabinet rezydenta, nie omieszkałem wspomnieć o tradycyjnej kopercie na parapecie. Ten jednak, nie wiedzieć dlaczego odwrócił się i syknął:

- Zapomnij szczylu, że będę ci jeszcze jakieś koperty zostawiał !… - i trzasnął drzwiami…

                                                       ***

Po wyjściu pacjenta nie mogłem długo dojść do siebie, jako państwowy rezydent. Bo jak to możliwe, że ciężkiej pracy rezydenta III RP nikt nie docenia i jeszcze od szczylów wyzywa ????  

Wziąłem więc telefon i zadzwoniłem do innych rezydentów, wzywając ich do strajku. Bynajmniej nie o nasze płace, które powinny wynosić co najmniej 7 tysięcy na miesiąc ! Będziemy walczyć o cały kraj!

W ten sposób wkrótce uzgodniliśmy, że zorganizujemy głodowy strajk włoski rezydentów III RP ! To znaczy się „z przerwą na pizzę”….

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:25)

Komentarze

To już teraz wiem, dlaczego tak ochoczo zawieszają protest na czas rozmów z Panią Premier... Zapewne w tym czasie idą na suty obiad, żeby nie głodować o pustym żołądku, bo każdy praktykant zapewne wie, że to niezdrowe...

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1550183

znakomite

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

Dobosz

#1550187

A rysunek ?! Nie dało by się jakiejś ilustracji..... ?

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

#1550190

znakomite

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Dobosz

#1550188

Twoja opinia - znakomitego artysty - jest dla mnie jak miód na moje serce.
Pozdrawiam i życzę kolejnych, wspaniałych dzieł !

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

M.Pyton

#1550201

Kto by nie chcial? Moze owi "ucisnieni" kandydaci na lekarzy nie ogladali amerykanskiego serialu  "Greys anatomy",

gdzie pokazano jak krwiozerczy kapitalizm potrafi wykorzystac lekarzy- rezydentow. W USA calkiem czesto sie zdaza, ze rezydencimaja wolny jeden lub dwa wieczory w tygodniu - reszte czasu spedzajac w szpitalu - na dodatek sami chca pracowac w ten sposob - a na rezydenture czeka sie czasami kilka lat. Dla ulatwienie mozna dodac, ze studia medyczne w USA kosztuja okolo 30 tys $ za semestr...

A w Polsce - wg dyrektora szpitala w Warszawie (czytalem dzisiaj wywiad) rezydent pracuje srednio 45 godzin tygodniowo, do tego dochodza dyzury (ktore nie ciesza sie zbytnim wzieciem wsrod rezydenow), za ktore mozna zarobic... 1500 do 2400 zl za 24 godzinny dyzur. Lekarz (nie rezydent) ma srednio 4-6 dyzurow w miesiacu - a rezydentow... trzeba prosic...

To nie moje wiadomosci - ale podane przez dyrektora szpitala w Miedzylesiu  dr Jaroslawa Roslona.

 

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1550197

Pyszne!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1550213

krotkim  opisie pracy rezydenta pokazal pan cala prawde. Wiec o co im chodzi?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

lupo

#1550224

Nie wypalili taksówkarze, nauczyciele też, teraz ta farsa z rezydentami. Totalnej zostali jeszcze hodowcy pieczarek i sprzedawcy garnków.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1550268

Gdyby nie on, nie wiedziałbym, ile zarabiają zaraz po studiach. A okazuje się, że obecnie mają podobną pensję, jak ja jako nauczyciel z ponad 20-letnim stażem pracy, najwyższym stopniem awansu zawodowego i 50% nadgodzin.

Chyba powinienem zacząć głodować...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1550474

A gdzie byli rezydenci przez 8 lat

gdy rządziła złodziejska mafia PO-PSL

Wtedy nie walczyli o pensje ?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1550463