Jak stracić wiarygodność w NATO

Obrazek użytkownika weronka
Blog

Kampania wyborcza ma swoje prawa, jednak deklaracje w niej składane nie powinny stawiać pod znakiem zapytania wiarygodności państwa wobec jego militarnych sojuszników. Kiedy wyniki sondaży zaczęły wskazywać, że notowania kandydata p.o. Komorowskiego systematycznie spadają, a najintensywniej tracony jest elektorat lewicowy, premier Donald Tusk zapewnił, że zrobi co w jego mocy, aby wspomóc kampanię kandydata i od razu utrafił w sedno: odwołał się do niechęci lewicy do pozostawiania polskich wojsk na zagranicznych misjach i, wykorzystując okazję, co spadła niespodziewanie w postaci śmierci kaprala Miłosza Górki zadeklarował wycofanie polskich wojsk z Afganistanu. Manewr premiera ma doskonałe zakotwiczenie w przeszłości - akurat w takiej obietnicy jest wiarygodny, bo właśnie wycofanie wojsk z Iraku było ta obietnica PO, jaką udało się spełnić, dlatego elektorat lewicowy nie ma powodu wątpić, że wojska polskie z Afganistanu wyjdą i pozornie ma juz powód do zagłosowania na Komorowskiego, który natychmiast oświadczył, że o wycofaniu wojsk rozmowy prowadzone były juz od jakiegoś czasu, z jego udziałem. Nie ma jeszcze wprawdzie opracowanej strategii, ale skoro decyzja zapadła, to "sie opracuje".

Dla mnie znamienna była w wypowiedzi Komorowskiego prawie pomyłka z określeniem zdarzenia, jakie spowodowało śmierć kaprala - wyrażnie chciał je poczatkowo nazwać wypadkiem, zmienił na "zdarzenie" w ostaniej chwili, może dlatego, że o smierci mówił w kontekście zamachu. Ale to tylko dygresja, bo zmierzam do czegoś innego. Mianowicie Donald Tusk "zagrał" pozornie pijarowsko doskonale wobec grupy docelowej, jaką jest elektorat lewicowy, jednak przy okazji popełnił poważny błąd dyplomatyczny, który może zaważyć na relacjach międzynarodowych. Bo właśnie wczoraj media doniosły o apelu wystosowanym przez NATO do krajów członkowskich o zwiekszenie kontyngentów wojskowych wchodzących w skład misji w Afganistanie. I w reakcji na ten apel polskie władze zdążyły już zadeklarować, że kontyngentu nie zwiększą. W tej sytuacji byłoby wskazane co najmniej zachowanie milczenia, skoro w misji uczestniczymy juz od kilku lat i nasi żołnierze walczą bohatersko w naprawdę ciężkich warunkach, za co są cenieni przez pozostałe kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego, a lepiej podkreślanie wagi sojuszu, kładzenie nacisku na i tak spory rozmiar kontyngentu. O wycofaniu z Afganistanu należałoby mówić później, kiedy już zostałyby ustalone nowe liczebnosci kontyngentów z zachowaniem polskiego w tym samym, ewentualnie nieco okrojonym składzie.

Na pewno nie była / jest to chwila, w której kraj członkowski powinien mówić o całkowitym wycofaniu z misji. W Afganistanie zginęli polscy zołnierze, wczoraj właśnie Miłosz Górka, ale i cywile, jak polski inżynier zabity mimo prowadzenia negocjacji. Zachowanie Donalda Tuska, dobre wizerunkowo w kontekście krajowej kampanii, jest tragiczne dla wiarygodności Polski jako kraju, który już uczestniczy w misji. Także uwagi Tuska w rodzaju "przyciśniemy NATO" wygłaszane, kiedy jego władze zwracają sie o pomoc, plasuja premiera na samym dole w rankingu dyplomatów i godzą w naszą obronność podważając wiarygodność jako sojusznika. W akcji pijarowskiej nie uczestniczył MON, bo może zdaje sobie sprawę, jaki wydźwięk deklaracje szefa rządu i kandydata p.o. miały.

Bronisław Komorowski mówiąc o wyjściu Polski z NATO dołożył jeszcze jedną wypowiedź do fatalnego wizerunku, jaki już sobie stworzył, ale Donald Tusk z racji sprawowania funkcji premiera jest traktowany jako poważny polityk, którego słowa należy brac pod uwagę i chcąc zwiekszyć notowania Komorowskiego w kraju przez deklarację wyjścia wojsk z Afganistanu akurat wtedy, kiedy pada apel o zwiększenie kontyngentów poddał w wątpliwość wiarygodność Polski w NATO, a nawet zaszkodził całej misji. Zachował się jak polityk ksenofobiczny, nie zważający na międzynarodowe relacje Polski.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Amerykańska prasa poddawała w wątpliwość nasza wiarygodnośc w NATO, kiedy okazało się, że w katastrofie smoleńskiej w łapy Rosjan wpadły dane kryptograficzne NATO.

Teraz więc nic gorszego się nie stało, o ile planujemy jeszcze pozostanie w tym pakcie.

To zresztą nie są priorytety poPrezydenta.

Powiedzial przecież, że chce zrobić coś dobrego nie tylko dla siebie, nie tylko dla platformy, ALE i dla Polski.

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#65036

Komorowski jest szczery i jego przejęzyczenia wskazują na tok myślenia. Nie można tego bagatelizować . To co mówi jest przerażające.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65039

realizacji - IPN, a potem NBP były traktowane jak "wpadka" póki rzeczywiście nie wybrał sobie przedstawicieli na szefów tych instytucji.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65041

Ja myslę, że teraz stało sie gorsze, bo o ile utrata kodów NATO mogła nie zostac potraktowana jako zawiniona bezpośrednio, podważenie wagi udziału w misji jest już dywersją czytelną dla każdego, zwłaszcza, że dokonuje go premier RP i ... gośc pełniący obowiązki Prezydenta...
Komorowski oświadczył wczoraj, że nie może przecież czekać z ważnymi decyzjami do wyborów - co wymysli do końca tygodnia?!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65089

- I Pan, i "weronka" mają u mnie 10.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65086

polskiej. Bo nikt poza nimi takich manewrów nie zdołałby wymysleć.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65091

to może wypowie wojnę? No, może nie od razu wojnę (chociaż majstruje przy armii, to może mu się udać), ale przyprowadzi nam przyjaciół , którzy chętnie zajmą się np. gazem łupkowym....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#65145

I jako zywo wpisuje sie w scenariusz wrogiego przejecia państwa.Osłabianie wewnętrzne i ZEWNĘTRZNE.W atmosferze jak najsilniej podgrzewanego konfliktu. To się nazywa DESTABILIZACJA. Wtedy prosi sie ZAPRZYJAŹNIONE państwo o pomoc w NORMALIZACJI. Co niniejszym dzieje sie w byłych republikach radzieckich.

Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65095

Nie gniewaj się na chłopa że trochę pobredzi. Wypowiedzi Tuska, Komorowskiego, Wajdów i Kucyków nie mają żadnego znaczenia na arenie międzynarodowej. Politycy światowi , ci prawdziwi, dla nas śmiertelników nie widoczni , a jeśli widoczni to w innych postaciach. Ci swiatowcy wiedzą kogo , w jakim kraju postawili na jakim stołku i dla czego. My się cieszymy lub nie że "wybraliśmy" tego czy innego. Zapominając o podstawach że możemy wybrać tylko z tych których oni wystawią. Mało jest szefów, a tym bardziej nad szefów aby wybierali na jakieś marne stołki ludzi mądrych - oni mają tylko wykonywać rozkazy. Dlatego to co oni ględzą jest bez znaczenia, niech ględzą aby osiągneli cel przed nimi postawony. Sojusznicy, NATO , to tylko kawałki nic nie znaczącego papieru podpisanego już nie jednokrotnie - znamy to z historii. Czy nas przejmie soviet ? Tak jeśli tak zadecydowali soviety swiatowe , tak samo jak zadecydowały o "wyjęciu" nas z komuny która ma się jak najlepiej. Otworzyli tylko druga filię w Brukseli i po drodze nas okradli ze wszystkiego co POLSKIE. A w Brukseli kto siedzi ??? a no komuniści i tzw TWu , czyli sami swoi z zachodu i wschodu pod okiem j/w. Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#65138

zrobi wszstko. Jest nieobliczlny ! Nie wiem, czy Komorowski tak sam z siebie, czy posłuchał Tuska. Ten tandem jest niebezpieczny. Konflikt w PO, słupki spadają - ranny zwierz....PODPISUJEMY PETYCJĘ O USTANOWIENIE NIEZALEŻNYCH OBSERWATORÓW OBWE PODCZAS WYBORÓW PREZYDENCKICH. ZAPRASZAMY !!!

http://pis-sympatycy.pl/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#65141