Pozwolić im mówić

Obrazek użytkownika weronka
Blog

To nie musiało tak być. PO nie musiała lekceważyć uczuć rodzin zmarłych w katastrofie smoleńskiej. Nie musiała i nadal nie musi krytykować i wykpiwać zwykłych ludzi, którzy przeżywają śmierć 96 pasażerów tego lotu. Nie musiała i nie musi lekceważyc wszystkich tych, których żywo interesuje upamiętnienie wielkiej, ogólnonarodowej żałoby przed Pałacem Prezydenckim.

Platforma, bo tak o sobie sama mówi tylko urzędowo stosując przymiotnik "obywatelska", dzieli świat na polityków własnych, własnych zwolenników, SLD, PSL i PiS wraz z elektoratem; partia PiS, jej zwolennicy i osoby krytykujące rząd zlewają się Platformie w jeden wrogi obiekt opatrzony logo PiS, który należy zniszczyć, bo obiekt chce zabrać poparcie. Politycy PO uważają, że nie ma takiej metody, jakiej nie mieliby prawa użyć w walce, bo walczą przecież z "odwiecznym" politycznym wrogiem - drugą co do wielkości partią w kształtującym się systemie dwupartyjnym i jeśli ta partia zyska, to stracą oni to jest nie wygrają kolejnych wyborów, przejdą do opozycji. A chcą być u steru, co jest celem każdej partii.

Świat PO nie jest jednak światem rzeczywistym, bo jej politycy nie znają, nie chcą poznać, Narodu, którym rządzą. On i jego potrzeby ich nie interesuje. Powiedziano im: krytykujcie ofiary katastrofy, a wasze niedopatrzenia zostaną zapomniane. Przejdźcie do ataku, bo was zaatakować mogą łatwo abyście byli przygotowani, gdy to się stanie. W ten sposób nie stracicie swojego elektoratu. Nie macie co współczuć ofiarom, bo i tak nie przebijecie zmarłego prezydenta, którego ma PiS.

Strategia być może skuteczna, ale stosując ją PO całkowicie pomija ogromną krzywdę, jaką wyrządza zwykłym ludziom; również zwolennikom PiS, ale i apolitycznym tłumom, ktore też są Polakami, choć w wyborach nie uczestniczą, zwolennikom innych partii, a nawet swoim własnym wyborcom każąc im nie szanować cierpienia rodzin. PO krzywdzi rodziny ofiar, które nie miały niczego wspólnego z PiS. Dziś na zebraniu zespołu szeroko krytykowanego, bo założył go PiS, wypowiadali się członkowie rodzin; to dopiero na tym spotkaniu chcieli ich wysłuchać politycy. Wśród nich była rodzina wiceministra kultury za rządu PO.

Również sprawę upamiętnienia ofiar tragedii smoleńskiej PO traktuje jak kolejną odsłonę międzypartyjnej walki, a ja pytam, co zrobi, jeśli ludzie pod Pałacem nie zechcą odejść? Wyśle na nich policje, która spacyfikuje tłum, będzie szukać plakietki albo koszulki z logo PiS pod kombinezonem górnika? Może okazać się, że znajdzie tam zwykłe ludzkie serce.

http://wiadomosci.onet.pl/2201579,11,szokujace_slowa_prokurator_jutro_be...

http://www.fakt.pl/Syn-Plazynskiego-za-krzyzem-pod-Palacem-,artykuly,774...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Alexola
NIE MUSIAŁO ALE jest i było i długo będzie doputy dopoki prawda nie będzie uznana przez wymiar sprawiedliwosci ze to było morderstwo.Nie wiem czy tak sie stanie gdyz całe to kłamliwe zaplecze jest w rękach PO.A musi tak byc bowiem w tą tragedie zamieszana jest wiekszosc- jak nie wszyscy PO-wcy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Alexola

#73943

ale jest i obawiam się, że nasili się. A ryba psuje się od głowy :

 

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22177  - Sulatycki

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#73965