Treści z tagiem: Wieniec dla Generała

Obrazek użytkownika kayan
Idee

Czym jest honor, cnota, siła, odwaga? Czy odważny jest ten, który się nie boi, czy ten, który się boi, ale jednak stawia czoła i walczy?

Od razu się przyznam, że piszę tu nie tyle o realnej osobie, ile o moim jej wyobrażeniu - na podstawie zaledwie jednego, przelotnego spotkania. Ale kto wie – może moja wizja jest uzasadniona, może to jest prawda, tyle że akurat nikt do tej pory nie użył pewnych słów, nie nazwał „zjawiska”.

Swego czasu Wojciech Cejrowski, w programie Jana Pospieszalskiego stwierdził, że „mężczyzn brak” (była mowa o naszych umiłowanych przywódcach). I niestety miał rację.

Krzysztof Kłopotowski w przepięknym liście do Ewy Stankiewicz na końcu szepnął: „Nie wiem, ile Pani wytrwa. Wiem tylko, że przechodzi Pani do historii kraju. Ktoś kiedyś napisze o tym wiersz zamiast mojej prozy.”

Czym my „cywilizowani” naczelni różnimy się od zwierząt? Czy nie tym między innymi, że MIMO równie silnych instynktów, mimo rozwalających emocji, potrafimy być WIERNI swoim postanowieniom ? … Że „Ducha nie gasimy”? Tak jak pani Ewa Stankiewicz, która mimo potężnych zagrożeń TRWA z namiotem na Krakowskim Przedmieściu, razem z dzielnym Samuelem i Stowarzyszeniem „Solidarni2010”

Wracając … moja tytułowa „Pani od róż” to kobieta, która kładła kwiatki na grobach poległych pod Smoleńskiem podczas uroczystości „Wieniec dla Generała”

W trakcie ceremonii, targana smutkiem i żalem „pani od róż” zaczęła płakać … a właściwie to po prostu „podczas wykonywania obowiązków zaczęły jej lecieć łzy” - tak to trzeba nazwać (a wtedy taki ja, postronny obserwator, z największym trudem opanowałem wzruszenie - zapewne nie byłem odosobniony).

Ale swoich czynności nie zaniechała nawet na moment, nie szukała chusteczki … tak jakby ani na chwilkę nie chciała odwrócić naszej uwagi od dekorowania grobów, aby nikt nie patrzył na jej wycieranie oczu itp. Razem z córeczką dzielnie „robiła swoje”, na kolejnym grobie kładła białą różę i płakała … przechodziła dalej, kładła różę, płakała … no cóż … głęboko mi zapadła w pamięć owa szanowna pani Renata (później poznałem jej imię)

Odpowiedzialni ludzie znają zasadę „Płacz i płać” … pani Renata dzielnie jej sprostała – podjęła się, więc spłacała zobowiązania, mimo niespodziewanych trudności „z oczami”.

A przy okazji przypomniała nam, jaka to trauma wszystkich nas, powaznie o Polsce myślących, dopadła.

Nie mam pojęcia, czy to mąż „pani od róż” wciągnął ją w patriotyczne tematy, czy odwrotnie. Dla niniejszych rozważań nie ma to wielkiego znaczenia. Teraz można tylko „panu mężowi” pogratulować żony - z szacunkiem i dystansem oczywiście (pozdrowienia, poznaliśmy się przy okazji) 

Taka osoba przy boku to wielka siła, wsparcie, filar związku, rodziny, domowego ogniska. Ale nie tylko – to podpora, nadzieja naszych odnawialnych, narodowych sił witalnych !

Skoro, jak wspomniał W. Cejrowski „brakuje mężczyzn” (z całym szacunkiem panowie, wszak i o sobie tu mówię) to może my, Polacy postawmy na kobiety ?!!

Uszanujmy, posłuchajmy co nam proponują panie, mimo często wyśmiewanej „babskiej” logiki, … być może ONE mają coś niezwykłego do zaproponowania, coś co wreszcie wyzwoli naszą sarmacką rycerskość, coś co pozwoli i nam, jak w przypadku „pani od róż” zrobić swoje dla kraju - „płakać i płacić”

A za co niby to my, ”orły sokoły, bażanty” mamy płacić ?

Za niepodległość (choćby i duchową), za godność, za możliwość obrony naszych … kobiet. ... a propos - czy jest coś ważniejszego niż to, żeby kobiety czuły się przy nas bezpiecznie? Żeby w spokoju, ufnie chciały rodzić nasze dzieci? Czy jest coś ważniejszego niż to, żeby ukochana kobieta wiedziała, że "jesteś lekiem na całe zło"?

To my mamy się postarać, żeby przykładowo pani Ewa Błasik czuła się w Polsce "u siebie" - bezpiecznie(*), godnie, otoczona opieką i solidarnością, - jako wdowa po wielce ZASŁUŻONYM dla kraju GENERALE !!

A Zuzanna Kurtyka, Marta Kaczyńska ... "pasuje nam" jak zostały potraktowane?

I tutaj znowu mam przed oczami panią Ewę Stankiewicz, naszą najdzielniejszą z dzielnych, która mówi:

 

"Tyle wolności możemy wywalczyć, ile zdołamy sobie jej wyobrazić"

 

To właśnie my, panowie Polacy jesteśmy od tego - nawet jeśli nie mozemy sprostać wszechobecnej, porażającej obłudzie, jeśli z jakichś powodów nie mozemy otwarcie wystąpić PRZECIW aktualnym "porządkom" to przynajmniej wspierajmy nasze dzielne kobiety.

To one nadają sens naszemu życiu, bywa że to dla nich (czy dzięki nim) stajemy się czasem "wielcy" ... czy bardzo się mylę?

 

(*). wiem, wiem, oficjalnie to teraz, zgodnie z Traktatem Lizbońskim (czy może Traktatem z Maastricht) jesteśmy całkowicie bezpieczni. Bundeswehra ma nas wszystkich, bez względu na pochodzenie, wyznanie i płeć bronić … do ostatniej kropli krwi ;)
ps. dziękuję Polonowi, Gracjanowi i Margotteza godę na wykorzystanie zdjęć

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika kles
Blog

 

Podczas kwietniowego OB-ciachu, we Wrocławiu, podjęliśmy dwie (drobniutkie) inicjatywy. Niniejsza notka ma na celu zapoznanie czytelników z naszymi próbami ożywiania pamięci.

0
Brak głosów