Wszedł na scenę, której nie kontroluje, a kurtyna już dawno poszła w górę. Tusk i Giertych oraz „silni razem”wręczyli mu rękawicę – z nadzieją, że przyspieszy po Bodnarze. Ale Żurek nie ma ludzi. Nie zbudował żadnego zaplecza. Do swojego gabinetu politycznego nie ściągnął jeszcze nikogo.
Jest sam. Jak palec. I zaczyna to czuć.
Symbolicznie zaczął od sprzątania biurka – pozbył się dwóch...