Sam niedawno stwierdziłem, że bzdur wygadywanych przez Władimira Żyrinowskiego nie byłoby warto nawet komentować, gdyby nie jedno zastrzeżenie. Zastrzeżeniem tym jest fakt, że polityczna kariera Żyrinowskiego rozwija się pod czujnym, przychylnym okiem Kremla.
Tym razem lider Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (sic!) uraczył nas stwierdzeniem, że Wielki Głód na Ukrainie "wynikł sam z siebie...