Myślałem, myślałem i wymyśliłem. W nadchodzących wyborach nie głosuję na Putina. Na Ericę Steinbach też nie. Pomimo wszystko. Wiem, rozum podpowiada: głosuj i tak jest już pozamiatane. Ale rozum głębszy, czyli serce, mówi: O! Takiego wała!
Proszę się nie zżymać; już tłumaczę. Otóż każde państwo ma swoje interesy, Polska też. Te polskie interesy zaczynają się dużo wcześniej niż dyskusje o tym, czy...