Hitler, Stalin, Mao Zedong, Kim Ir Sen czy nawet „nasz” Bierut fotografowali się z dziećmi. Takie to „oćce” narodu były.
Dzisiaj, w dobie nadinformacji, poza krajami o rzeczywistej cenzurze (Korea Północna), zwyczajnie takie zdjęcia nie spełniałyby już propagandowej roli. Jednak korzyść z wykorzystywania dzieci w propagandzie jest bezsporna.
Zwróćcie uwagę na raporty ukraińskie dotyczące...