Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Czy może się mylę czy też najlepszym z systemów jest leseferyzm? 4 Polska jest nemoralna
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Obiecanki-cacanki a głupiemu... co obiecywał Barak? 1 Oto Plan Trumpa: wielka obniżka podatków, ułatwienia dla biznesu, stawka na drobne firmy i klasę średnią
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu A "pałkarze" znów bardzo się uaktywnili. Ale, jak zwykle - to pałkarze-cichodajki. Żaden/żadna nie ma odwagi uzasadnić swojej krytycznej postawy. Pozdrawiam! 4 Andrzej Duda nam się udał
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Sorry Maciejewski = Coryllus. Osiejuk = Toyah (wolę go, nieco bardziej, od Coryllusa ;) ) Pozdrawiam serdecznie   2 Z kim PIS miałby przegrać ?
Obrazek użytkownika yuhma
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Fanką Coryllusa nigdy nie byłam, jednak z publikowaną oceną sytuacji mogę się, w dużej mierze, zgodzić. Ale... ale... (jak mawiała moja mała wnuczka, gdy uważała, że jest coś jeszcze ponad) ... jeśli, po osiągnięciu celów zakładanych przez PiS - nic już nie będzie do "osiągnięcia"... Tak być nie może! Po prostu konieczne jest równoległe przebudowanie świadomości powszechnej, społecznej w kierunku "innej cywilizacji" tj. Cywilizacji Miłości, czyli  - prymatu osoby - przed rzeczą,  - podstawowej zasady - bardziej być, aniżeli więcej mieć,  - prymatu etyki - nad techniką,   - prymatu miłosierdzia nad sprawiedliwością (co, wbrew pozorom, wcale nie oznacza braku sprawiedliwości, tylko - daje szansę tym, którzy zgadzając się ze sprawiedliwością "odchodzą" od swej dotychczasowej niesprawiedliwości), oraz -  zwyciężania Zła - Dobrem. Jeśli tylko 25% społeczeństwa (a daj Boże więcej!) osiągnie taką świadomość, taką postawę - to "jesteśmy wygrani". Nie mniej - budowanie polskiej siły militarnej, liczącej się na Świecie - to winien być również jeden z długodystansowych celów polskiej polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Tak więc - jest bardzo wiele do osiągnięcia i jest to plan - na lata. Pzdr   7 Z kim PIS miałby przegrać ?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Rozumiem, że szwabska palestra zgniła od czasów Hitlera (i nigdy wśród niej nie przeprowadzono "denazyfikacji"), ale miałam nadzieję, że młodzi obrońcy - adwokaci posiadają minimum przyzwoitości i zdrowego rozsądku. Że są w stanie odróżnić szaleństwo poprawności politycznej od zasad prawidłowego współżycia społeczngo. Zapewne przeceniłam szwabską inteligencję, bo wydaje sie teraz, że o sprawiedliwości i prawie nie mają bladego pojęcia. 2 Mózg się lasuje! Stanie przed sądem za... obrazę terrorysty!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Wobec czego należy wprowadzić para-olimpiadę wyłącznie dla astmatyków! Pzdr! 2 z astmą...
Obrazek użytkownika jan patmo
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Споко товарище Долго меня этому языку учили. И хватит этого cленга!  2 Putin przekazał największą wiadomość tego roku. Została zamieciona pod dywanik
Obrazek użytkownika Agent_Smith
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu "Ciesz się, późny wnuku!... Jękły-- głuche kamienie: Ideał --  sięgnął bruku" -- -- "Kamienie - na szaniec" A tła pisał i pisze o "awanturze". Jego wybór, jego wola, jego problem. Miałam zamiar "popełnić", w związku z tym, wpis w blogu. Dziś - odpuszczę sobie (jeszcze). Nie mniej - podtrzymuję twierdzenie o manipulacjach tła. Choćby taki "drobiazg": w czas wojny, nawet po bitwie, nie chadza się "na spacery". Rozumie to każdy uczeń, już od szkoły podstawowej. Marokańczycy, w następną noc po bitwie też nie "spacerowali", a "przeczesywali okolice" - szukając... nie, nie wrogów, a kobiet. Szereg tych kobiet przypłaciło owo "poszukiwanie" życiem, podobnie - broniący je mężczyźni. Cóż, że niektórych Marokańczyków spotkał sąd polowy. Zamordowanym Włoszkom i Włochom życia to nie wróciło. W dodatku - takie było jedno z następstw owego "bohaterskiego stawania" Niemców we Włoszech. Mówimy o faktach. A teraz - o "historii alternatywnej". Gdyby "agresor Piłsudski" miał lepszego partnera aniżeli Petlura na Ukrainie, to prawdopodobnie inaczej potoczyłyby się losy II WŚ. W każdym razie - Sowietom nie poszłoby tak łatwo z Ukrainą i Polską. Być też może, iż zamiast Polski - zaatakowaliby "Pribaltikę". Natomiast sowieckie, przedwojenne granice Ukrainy uzyskał Lenin w następstwie wojny rosyjsko-polskiej w oparciu o granice Ukrainy ustalane z Petlurą - przez Piłsudskiego. Taki to był ten agresor - Piłsudski. Fakt! Sowieci to "nie agriesory!" Wracam do "historii alternatywnej". Zacznę od faktu iż w lipcu1944 został przez Sowietów (i w Sowietach) ogłoszony Manifest lipcowy. A w Warszawie - gdy Sowieci stoją już na przedpolach - powstanie nie wybucha. Niemcy się ewakuują, dowódcy AK uznają, że mimo to powstanie jest "bez szans". 15 sierpnia, w rocznicę Bitwy Warszawskiej Sowieci wkraczają do opuszczonej przez Niemców Warszawy. Proklamują nową władzę - tę anonsowaną przez tzw. PKWN. Zaczynają od "przyjacielskiego spotkania" z dowódcami AK, i znaną metodą - aresztują wszystkich obecnych na "spotkaniu". Natychmiast też ogłaszają, że zostali pochwyceni "zdrajcy", "wrogowie ludu", "wrogowie Związku Sowieckiego", "faszyści", "niemieccy poplecznicy" i cokolwiek jeszcze kto chce (oraz pamięta z powojennych procesów "żołnierzy wyklętych", czy też żołnierzy Polskiej Armii na Zachodzie, którzy wrócili do Polski).  "Zdrajcy" - bo "stali z bronią u nogi", gdy "bohaterska Armia Czerwona wykrwawiała się walcząc o wolność i niepodległość Polski". Taki też przekaz, natychmiast, poszedłby do zachodnich aliantów - głównie Brytyjczyków i Amerykanów. Propaganda sowiecka była nawet lepsza od goebbelsowskiej! Oczywiście znane z powojennej historii Polski "polowania" na "zaplute karły reakcji", "kapitalistów, obszarników", innych "wrogów" "legalnej władzy" miałyby ten sam przebieg tyle, że "wrogowie" zginęliby może nieco później. Zapewne nacierpieli by się bardziej (ale to nie argument za "racjonalnością" Powstania). Być może część niedoszłych powstańców "wcielonoby ochotniczo" do armii sowieckiej, gdzie też wielkich szans na przeżycie nie mieliby. Sowieci ruszyliby "na Zachód" w podobnym momencie, jak w rzeczywistości, lecz zanim by ruszyli - Warszawę już złamaliby terrorem. Nie będę ciągnęła tej "wizji", dodam tylko, że "namnożyłoby się" zapewne więcej "Żaboklickich" znanych z Kolumbów rocznik 20. Jaka więc mogła być realna korzyść dla Polski, gdyby Powstania nie było? Doszłoby kolejne oskarżenie, międzynarodowe, że "nawet ta prześladowana przez Polaków mniejszość żydowska zdobyła się na zbrojny opór przeciw okupantom, a Polacy tylko wspomagali Niemców". Vide "profesor" Bartoszewski! Toteż zakończę "optymistycznie" - ideologia oraz terminologia używana przez tła w odniesieniu do Powstania Warszawskiego "wpisuje się" w nazewnictwo stosowane przez tych Żaboklickich czy Bartoszewskich.  "Ciesz się, późny wnuku..."     Powstanie – bohaterstwo = zero
Obrazek użytkownika xiazeluka
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska
9 lat temu Manipulowanie faktami to niezbyt rzetelna praca historyczna. Napisałam dłuższą odpowiedź i "wcięło mi" (nie po raz pierwszy na Niepoprawnych). Piłsudski ("agresor kijowski") prawidłowo oceniał sytuację geopolityczną Polski, a idea stworzenia "państwa buforowego" czyli Ukrainy, zwłaszcza w świetle "dalszego biegu historii" była jak najbardziej racjonalna, mimo iż okazała się niewykonalna. "Bunt Żeligowskiego" i zdobycie Wileńszczyzny. Hmm... Podczas wojny polsko-bolszewickiej w lipcu 1920 roku Litwini złamali neutralność. Nie tylko pozwolili armii sowieckiej przejść przez swoje terytorium, ale także czynnie zaangażowali się przeciw Polakom, i za to właśnie Sowiety oddały Litwie zajęte przez siebie Wilno oraz Litwę tzw. środkową, gdzie przeważała ludność polska (~70%), natomiast mniejszość litewska to tylko ~12%, w przeciwieństwie do Litwy tzw. Kowieńskiej, gdzie w przewadze byli Litwini. Czesi także nie byli neutralni - słusznie tła pisze o "zajumaniu" Zaolzia. A przedtem jeszcze - doszli do Skoczowa - gdzie "dostali łupnia". Po zakończeniu I WŚ Austriacy - tracąc imperium - uzbroili m.in. Czechów, natomiast Polakom broni nie dawali. Mało kto dziś pamięta że broń i amunicję, podczas wojny polsko-bolszewickiej, dostarczały nam małe, nowopowstałe Węgry! Przełamanie "linii Gustawa" i następnie "linii Hitlera" uznawane jest (nie akurat przeze mnie) za osiągnięcie wspólne aliantów, ze znaczącym udziałem armii polskiej. A jak określić feldmarszałka Luftwaffe Alberta Kesselringa, któremu 6 listopada 1943 roku powierzono dowodzenie wszystkimi siłami niemieckimi we Włoszech, i który obiecał Hitlerowi utrzymanie tej linii (Gustawa) przez przynajmniej sześć miesięcy? Gdy wiadomo było, że wojna dla Niemiec jest przegrana? Toteż "inkryminowanie" Niemcom bohaterstwa podczas obrony linii Gustawa (porównywanego do bohaterstwa Polaków) uważam za grube nadużycie. I jak określić historyka, który pisze o "polskim patrolu, który poszedł na spacer i zajął porzucone ruiny..."  Teraz rzeczywiście tła załamał mnie kompletnie. Polacy przechwycili meldunek niemiecki o wycofaniu się z klasztoru. W nocy 17/18 maja 1944 Niemcy opuścili klasztor... Rano 18 maja Polacy dostrzegli nad ruinami białą flagę. Patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich, pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela, przeszedł bez strat pole minowe o wymiarach 300 × 100 m i wkroczył do ruin klasztoru, gdzie zastał kilkunastu rannych Niemców oraz opiekujących się nimi trzech sanitariuszy. (Spacer to raczej nie był) By zakończyć dodam dwie uwagi. W nocy 19 maja Marokańczycy wraz z żołnierzami innych francuskich wojsk kolonialnych zaczęli "przeczesywać" południowe Lacjum, gwałcąc kobiety w wieku od 11 do 86 lat (mówi się o 60 tys. kobiet) oraz zabijając broniących je mężczyzn (~800 osób). (Muzułmanie nie zmienili się ani na jotę - od tamtych czasów.) Natomast Norman Davies, choć go nie lubię, jednak czytuję (a teraz - cytuję) pisał o Monte Cassino: Zbyt często, w imię poszukiwania tak zwanej prawdy obiektywnej, historycy odzierają historię ludzkości z uczuć, emocji i moralnego wymiaru. Monte Cassino odarte z męstwa, rozpaczy, patriotyzmu, bólu i uniesienia nie byłoby Monte Cassino (Bahrajn, 2009) Przeciw "odzieraniu historii Powstania Warszawskiego z uczuć, emocji i moralnego wymiaru", w imię tzw. prawdy obiektywnej, przez historykow podobnych do tła starałam się, i wciąż będę, oponować. 2 Powstanie – bohaterstwo = zero
Obrazek użytkownika xiazeluka

Strony