|
|
16 lat temu |
Z "Deklaracji |
Z "Deklaracji Portlandzkiej" (1981 r., pod Deklaracją link do jej ściągnięcia w pliku PDF):
Rodzina jest żywą i
najważniejsza komórką społecznego organizmu. Człowiek jest istotą,
która zna swych dziadków. Bardziej niż na atrakcyjności erotycznej i
prymitywnej seksualności opiera się ona na wierności, przywiązaniu i na
specjalnym rodzaju przyjaźni. W idealnym przypadku rodzina jest
połączeniem dwóch płci i trzech generacji: jedność i różnorodność to
jej podstawowe cechy. W obrębie rodziny jest miejsce na erotyzm, seks,
prokreację, wychowanie, kształtowanie charakteru, wzajemna życzliwość i
pomoc. Jest ona spełnieniem zarówno patriarchalnych jak matriarchalnych
skłonności. Państwo i społeczeństwo muszą unikać każdej polityki, która
zagraża integralności i niezależności rodziny.
Tyle i aż tyle, że - po prostu - wystarczy.
Piotr W.
|
|
Małżeństwo a Gang-Bang |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Kat o sobie |
No i bardzo ciekawe informacyjnie i muzycznie. Zwłaszcza, że dla mnie ma to nieprzeparty urok nowości. Pójdę odszukać Kata w internecie, aby posłuchać całych nagrań. Brzminie gitar przypomina mi najlepsze lata rocka. Zobaczę. nDziękuję i pozdrawiam.
Piotr W. |
|
Kat o sobie |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Poranne refleksje Pana Kazia na temat polskiej polityki... |
Proponuję kontynuować wątek opinii pana Kazia. Może wyjść bardzo interesujący serial. Naprawdę.
Piotr W. |
|
Poranne refleksje Pana Kazia na temat polskiej polityki... |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Zimbabwe rok po wyborach. Wywiad Dyplomacji. |
Pamiętam, że jako bardzo młody człowiek z zapartym tchem czytałem informacje o powstawaniu w latach 60-tych nowych państw afrykańskich, a zwłąszcza o Rodezji pod rządami Smitha. Nic na to nie poradzę, ale żałowałem, że epoka kolonializmu odchodzi do przeszłości, intuicyjnie wyczuwałem, że zaczyna się bardzo ciężki okres w dziejach Afryki. Jako nastolatek po wielokrotnej lekturze niepoprawnej "W pustyni i w puszczy", przygód Tomka oraz innych dzieł przygodowych i podróżniczych całym sercem byłem za władzami Rodezji, zwalczanymi m. in. przez ZANU pod wodzą Mugabe.
Oczywiście było to też wyrazem buntu przeciwko propagandzie komunistycznej, która nakazywała mi kochać Mugabe, Lumumbę i postępowe ruchy narodowo-wyzwoleńcze, które wspierał obóz pokoju ze Związkiem Radzieckim na czele.
Minęło ponad 40 lat i tamte wydarzenia odbijają się historyczną czkawką, mającą duże znaczenie w kształtowaniu się dzisiejszej rzeczywistości państw tzw czarnej Afryki.
Dziękuję za tekst i wywiad. I dycha w gwiazdkach.
Piotr W. |
|
Zimbabwe rok po wyborach. Wywiad Dyplomacji. |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Refleksje o językoznawstwie |
Bardzo celny artykuł o wybiórczej podstawie badań naukowych. Sądzę, że badacza, analizującego mowę nienawiści poprawnych pieszczochów czekałby los Pawła Zyzaka. Ale jednak warto spróbować. Tylko czy znajdzie się ktoś odważny?
Piotr W. |
|
Refleksje o językoznawstwie |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Mój znajomy, nijaki Pan |
Moje najserdeczniejsze pozdrowienia i wyrazy uznania dla Pana Kazia. "Litości dla normalności" - ot, co.
Piotr W. |
|
Prawda i wielkie won Rafała Ziemkiewicza |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Komedia medialna |
Kryseczko, bardzo celne spostrzeżenie - media patrzą na ręce opozycji, a nie rządu. To jest karykatura kontrolnej roli dziennikarzy i ich redakcji.
A piosenka znakomicie oddaje infantylizm i kretynizm mediów. Nie znałem jej.
Piotr W. |
|
Komedia medialna |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Kilka słów o Jacksonie |
Marylin Monroe była "tylko" tragiczną ofiarą szołbiznesu, natomiast Jackson był już ofiarą niemoralnej cywilizacji. Nomen omen - czarna rozpacz.
Piotr W. |
|
Odeszło dzieło współczesnych Frankensteinów |
|
|
|
16 lat temu |
Re: NIETYKALNY – (2) Aleksander Ścios |
Trzeba nie tylko przeczytać, ale i zapamiętać.
Piotr W. |
|
NIETYKALNY – (2) Aleksander Ścios |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Eutanazja po polsku. |
To jest rozpacz w kratkę. Kilka dni temu byłem u neurologa po ponad 3-miesięcznym oczekiwaniu. Nie będę więcej pisał, bo nie wolno mi się denerwować.
Na korytarzu weseli SM-owcy opowiadali dość makabryczne dowcipy, umilając sobie wielogodzinne oczekiwanie. Np. tak:
Lekarz: No wie pan. Niestety nie będzie mógł pan już jeść do końca życia.
Pacjent: Panie doktorze, tylko nie to, ja tak lubię jeść.
Lekarz: E, no bez przsady - dwóch godzin pan nie wytrzyma???
Zdrowia życzę. I pogody ducha.
Piotr W. |
|
Eutanazja po polsku. |
|