|
|
13 lat temu |
@Kazia |
Jestem nie tylko świadkiem, uczestnikiem ale i organizatorem strajków od sierpnia 1980 roku po strajku w stanie wojennym w gdańskich stoczniach, do samego jego końca tj. do brutalnej jego pacyfikacji w dniu 16 grudnia 1980 roku. Jako jeden z członków Komisji Zakładowej i komitetu strajkowego chciałem bronić Naszej stoczni czynnie, a nie tylko biernie.
Dziś wiem, że gdyby do tego doszło, to dziś miałbym na swoich rękach krew Moich Kolegów Stoczniowców, bo ZOMO i LWP użyłoby wobec Nas broni z ostrą amunicją.
Skończyło się na brutalnym pałowaniu i kopaniu.
Posiadam do dziś mój rękopis z dnia 13.12.1981 roku z moimi uwagami, oceną sytuacji, obawami oraz deklaracją, gotowością i postanowieniem wypełnienie moich obowiązków jako działacza Solidarności w GSR.
Notatka kończy się moją decyzją o wyjścia na strajk okupacyjny do GSR i pozostawieniem w mieszkaniu nie pracującej wówczas żony z Naszym 8 miesięcznym synem.
Gdy się z nimi żegnałem nie byłem pewien czy się w ogóle kiedykolwiek już zobaczymy.
W przeciwieństwie do Stoczni Gdańskiej im. Lenina Nasza Stocznia remontowa stanęła na wysokości zadania, tak jak i wcześniej gdy umożliwialiśmy i organizowaliśmy banitom jak śp. Anna Walentynowicz, Joannie Gwiazda i Andrzejowi Gwiazda oraz innym spotykać się ze stoczniowcami GSR, co było nie do pomyślenia w innych zakładach. Za to mogła spotkać infamia albo i wizyta fanatycznej bojówki TW Bolka.
W przeciwieństwie do działaczy ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina, którzy miast wyrzucić ze swojej stoczni Lenina wyrzucili śp. Annę Walentynowicz My Stoczniowcy GSR swojej Stoczni nadawaliśmy imię Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Gdy w dniu 15 i 16 grudnia w Stoczni Gdańskiej im. Lenina było około 120-180 ludzi w tym gości z zewnątrz, to w Naszej GSR było około 3000 ludzi.
Ale w annałach można przeczytać jedynie przeczytać, że to głównie Stocznię Gdańską brutalnie spacyfikowano, a nie GSR.
Gdy tymczasem było odwrotnie, a Stocznia Północna im. Bohaterów Westerplatte, to w ogóle dała ciała, gdyż nie podjęła strajku więc nie było co pacyfikować.
Tylko żal było wówczas dla mnie Bohaterów Westerplatte, którego stoczniowcy tej stoczni mieć w swojej nazwie w ogóle nie powinni, bo nie zachowali się jak tamta bohaterska załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej Westerplatte.
Gdy szliśmy w kolumnie 10 pojmanych jednej dwójce z Antonim Macierewiczem pod konwojem oddziału ZOMO to łzy spływały z bezsilności i wściekłości po policzkach widząc roześmianych bandytów w mundurach na czołgach i transporterach opancerzonych - to byli żołnierze z kompanii czołgów m.in. dzisiejszego wiceministra MON, a wówczas porucznika Waldemara Skrzypka, którego ojciec jak i on też pacyfikował a może i strzelał do robotników polskiego Wybrzeża w grudniu 1970 roku a może i w Poznaniu.
Dla Naszego, Stoczniowców upokorzenia urządzenie sieczkarnię niczym sortownię w sali BHP, sali MKS z 1980 roku, w której podpisano porozumienia gdańskie, tak jak i zastawiona pułapka na Komisję Krajową przez TW Bolków w tej samej sali, gdzie zorganizowano jej obrady też jest jakimś dziwnym sposobem pomijana i zamilczana.
To wszystko było ukartowane i przygotowane za wiedzą i przy współudziale różnych TW Bolków z Solidarności.
Większość z nich już znamy lecz są jeszcze ci lepiej i dokładniej zamaskowani i nadal działający.
I jeszcze jedno.
Ostatnio dużo piszę posiłkując się moimi osobistymi notatkami, które sporządzałem w tamtych dniach.
Mam już nawet wybranego, a i umówionego historyka, który tymi moimi archiwami i wspomnieniami ma zająć, a będzie to Sławomir Cenckiewicz, któremu te gdańskie klimaty są i bliskie i dość dobrze znane.
Dlatego muszę podziękować za złożoną propozycję lecz nie będę mógł działać na kilku frontach, bo czasu mam coraz mniej.
Tak więc jeśli coś wyda się dla państwa coś ciekawego z tego co tu czy tam napiszę, to proszę z tego korzystać bez ograniczeń bo pisze to także i dla Państwa i dla ogółu.
Dla potomnych takoż, chociaż nie jestem żadnym historykiem, a jedyni fascynatem i uczestnikiem, który dotychczas milczał z różnych powodów - jak choćby i takiego, że jeszcze nie było takich, którym mógłbym opowiedzieć o tym wszystkim, co robiłem lub byłem jednym z tych, o których milczą nawet akta bezpieki, a historycy snują tylko niewiarygodnie śmieszne domysły lub budują niesamowite konstrukcje oraz eSBecze grupy operacyjne, których nigdy nie było w moim środowisku.
No i Artur może moje komentarze i wpisy kopiować i wkleić do Worda, a także wykorzystać bez mojej zgody, bo wszystko co pisze i robię, robię to nie dla siebie lecz dla ogółu.
W stanie wojennym byłem samotnym wojownikiem, a dziś jestem ostatnim polskim Mohikaninem, który posiada w swojej głowie tamte historyczne wydarzenia no i dowody rzeczowe w postaci np. maszyn do pisania i oryginalnych maszynopisów ulotek w archiwum IPN.
Są więc i odciski palców (ulotki) są i od nich palce (maszyny do pisania) oraz środki barwiące i korektory.
Wystarczy dokonać badania, proste prawda?
Ale nie w zgniłej III RP.
No i znów się rozpisałem, bo tematy same wypływają z tyłu głowy i tak się jakoś płynnie zazębiają, że mógłbym tak przechodzić z tematu w temat.
Gorzej będzie jak dysk twardy padnie, prawda?
Pozdrawiam serdecznie,
Obibok na własny koszt |
|
XXXIII Miesięcznica Tragedii Smoleńskiej; Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego min. Macierewicza - 10.01.2013 - nasza relacja |
|
|
|
13 lat temu |
@Kazia - Dziękuję! |
Znalazłem ten mały fragment z wywiadu śp. Anny Walentynowicz o tamtym wydarzeniu, w którym wówczas uczestniczyłem.
No kamieniami to byśmy nie rzucali, co to nie.
Chociaż leciały gromy i najprzeróżniejsze inwektywy Ten fragment, który widziałem tak mi się wydaję i na Państwa stronie brzmi tak:
[quote]Dlaczego pojechał do Janczyszyna? Co robi główny opozycjonista w chwili przygotowania strajku u przeciwnika, u wroga? Ja domyślam się, że pojechał po wytyczne, jak nie dopuścić do strajku. Po drugie, jak jego nie będzie na terenie Stoczni to strajku nie będzie, bo to jemu było powierzone to zadanie…. W związku z tym trzeba było szybciutko podrzucić Wałęsę motorówką wojskową, do Stoczni i zakończył ten strajk i skompromitował Wolne Związki Zawodowe. Kiedy go się pyta to on mówi, tak bo się napchało dużo ubeków i on musiał rozwiązać ten komitet i powołać nowy. Guzik prawda. Po prostu on skompromitował cały WZZ. Trzy dni to już całe Trójmiasto stało. A Stocznia raptem zakończyła. I szybciutko podał informację przez telefon na radiowęzeł do PKS-u. Rozjeżdżają się na wszystkie strony autobusy z informacją, że skończył się strajk. I dlatego słusznie, że Stocznia remontowa nazwała nas zdrajcami. Ja się bałam, że polecą w nas kamienie. Trzeba było odbudować ten strajk w SG. I on do tego się nie przyznaje.[/quote]
http://marucha.wordpress.com/2012/04/17/niepublikowany-wywiad-ze-sp-anna-walentynowicz/
Wymieniona przez śp. Annę Walentynowicz "Stocznia remontowa", to Gdańska Stocznia Remontowa, która po strajku sierpniowym 80 roku w dniu 11.11.1981 roku przyjęła imię Marszałka Józefa Piłsudskiego, w obronie którego Stoczniowcy GSR podjęli drugi strajk w dniu 28.12.1981 roku po wcześniejszym brutalnie spacyfikowanym strajku w dniu 16.12.1981 r.
Był to taki jedyny w całym PRL strajk o strajku w pierwszych dwóch tygodniach stanu wojennego, tym bardziej zasługuje ten czyn na uznanie, że strajki te dwa strajki były prowadzone w zakładzie zmilitaryzowanym, w którym za sam udział groziła kara minimalna w trybie doraźnym 3 lat pozbawienia wolności i był w trybie doraźnym stosowany obligatoryjnie areszt tymczasowy.
Od 13 grudnia 1981 roku do 31 grudnia 1981 r. zastrajkowało łacznie około 199 zakładów w tym 40 zmilitaryzowanych, w których wzięło udział około 100 tysięcy strajkujących.
O tym trzeba też pamiętać mówiąc i pisząc dziś, że jest Nas dziś rzekomo mało pomimo faktu iż jest nas parę milionów w porównaniu z tymi około 100 tysiącami w grudniu 1981 r.
To tak na marginesie, bo należy o tym przypominać, by ci wszyscy którzy mówią o rzekomo 10 milionach nie przeceniali tej sztucznie wówczas napompowanej liczebności, z których tylko około 1% stanął w godzinie próby do egzaminu obowiązków i powinności polskich.
Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam serdecznie.
Obibok na własny koszt
PS
Przepraszam, że znów pisze OT lecz taka jest moja powinność i obowiązek by przywrócić pamięć o Moich Kolegach, odważnych i dumnych z Gdańskiej Stoczni Remontowej im. Józefa Piłsudskiego, o których tak mało lub w ogóle można przeczytać w annałach z tamtych lat. Inna stocznia przykryła GSR, tak jak i dziś celebryci przykrywają płaczącą i żebrząca rzeczywistość dnia codziennego Polaków w POmagdalenkowskiej i OS III RP - sukcesorce PRL.
Onwk. |
|
XXXIII Miesięcznica Tragedii Smoleńskiej; Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego min. Macierewicza - 10.01.2013 - nasza relacja |
|
|
|
13 lat temu |
I jeszcze jedno, sądy i sędziowie mają prawo się mylić i wprowa- |
wprowadzać w błąd choćby i umyślnie powodów dochodzących swoich słusznych i należnych praw.
Tak stało się ostatnio w sprawie skargi w trybie wyborczej złożonej przez przewodniczącego rady miasta Jerzego Zacharko przed Sądem Rejonowy w Nowym Sączu.
[quote].........Burmistrz i wspierający go działacze miejscowej Platformy Obywatelskiej zaktywizowali się dwa tygodnie przed referendum. 4 stycznia Janusz Majcher zorganizował konferencję prasową w urzędzie. Występujący na niej Leszek Behounek, Marek Donatowicz i Zbigniew Szczerba wezwali do bojkotu głosowania nad odwołaniem burmistrza. Przewodniczący rady miasta Jerzy Zacharko złożył w związku z tym zawiadomienie do miejscowej prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Majchera.
Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zajął się sprawą w trybie wyborczym, ale ją oddalił. Uznał, że nie doszło do naruszenia prawa. – Sędzia pouczył mnie, że mam 48 godzin na złożenie odwołania od decyzji. Wczoraj jednak nie rozpatrzył odwołania, argumentując, że się spóźniłem, bo na apelację miałem nie dwa dni, lecz 24 godziny, a on wcześniej się pomylił – opowiada „Codziennej” Zacharko.
Przewodniczący rady miasta rozkłada ręce i przyznaje, że jest bezsilny. – Okazuje się, że sędzia miał prawo do pomyłki – mówi Zacharko. Podkreśla, że teraz wszystko w rękach mieszkańców Zakopanego........[/quote]
http://niezalezna.pl/37112-sadne-dni-w-zakopanem
Jak widać, to właśnie sędzia miał pilota od towarzyszy ze słusznej i POprawnej partii, którym skutecznie wyłączył nieprawomyślnie skarżącego ich kolegę na stołku burmistrza Zakopanego.
Obibok na własny koszt |
|
Przegięcie w drugą stronę |
|
|
|
13 lat temu |
E tam @Wilku Morski, czepiasz się marnych paru złotych |
łapówki, albo podziękowania w kopercie od pacjentów by nie umrzeć z wacikiem w sercu.
Prokurator w stanie spoczynku broń Boże nie medialnego wszak w zaprzyjaźnionych TiVi oświadczył, ze marne 17.000,- złotych znalezione w kopercie wręczonej przez pacjenta to żadna łapówka.
To nawet na waciki dla żony czy córki poczciwiny Mirosława G. by nie starczyło, prawda?
A przynajmniej nie tak wielka by podejmować jakiekolwiek działania przeciwko takiemu uczciwemu obdarowanemu tym bardziej nocą, bez spoczynku nocnego, przerwy poobiedniej na leżakowanie i oglądanie TiVi, herbatkę, kawkę czy koniaczek.
Znaczy się dla prokuratora Kaczmarka łapówka zaczynać się może od liczb z sześcioma albo liczbą zer po pierwszej wyższej cyfrze od zera.
Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt
PS
Czy może ktoś z Niepoprawnych posiada link do tej wypowiedzi tego lokaja z 40 piętra, bo warto byłoby skierować sprawę do rozstrzygnięcia do rzecznika dyscyplinarnego prokuratorów lub sądu dyscyplinarnego. |
|
Przegięcie w drugą stronę |
|
|
|
13 lat temu |
@Kazia |
Już na wstępie przepraszam za mój OT lecz sprawa jest i ważna, a i wymaga publicznego wyjaśnienia pewnej sprawy związanej m.ii. z śp. Anną Walentynowicz oraz wydarzeniami jakie rozegrały się na terenie gdańskich stoczni w dniu 16 sierpnia 1980 rok.
Otóż swego czasu przeczytałem bodajże na stronie www.pomniksmolensk.pl ( na stronie z wywiadem ze śp. Anną Walentynowicz, w tekście po prawej stronie) informację o tym, że śp. Anna Walentynowicz przyznała rację i prawo dla stoczniowców z remontowej nazwania Bolka i stoczniowców zdrajcami.
Nie wiem czy ta jej wypowiedź dotyczyła naszej reakcji na terenie Stoczni Gdańskiej im. Lenina czy już po zaspawani bramy między naszymi stoczniami i prowadzonych rozmów z Nią, a właściwie przekrzykiwaniem się i obrzucaniem epitetami.
Było to tylko jedno zdanie obok głównej notki z Jej wywiadem, chyba filmowym o ile dobrze przypominam.
Jeśli ktoś z administrujących tę notkę dla mnie wskaże będę zobowiązany, bo chciałbym na okoliczność tamtych "rozmów" napisać coś w ramach wspomnień przytaczając wypowiedź samej Anny, jako Tej rozmawiającej z Nami (komitetem strajkowym i strajkującymi stoczniowcami GSR)po drugiej stronie zaspawanej wówczas bramy by ratować strajk w Naszej Stoczni remontowej.
Z góry dziękuję za pomoc i przepraszam za mój OT pod tą notką.
Pozdrawiam.
Obibok na własny koszt |
|
XXXIII Miesięcznica Tragedii Smoleńskiej; Posiedzenie Zespołu Parlamentarnego min. Macierewicza - 10.01.2013 - nasza relacja |
|
|
|
13 lat temu |
Komentarz z Niezależnej.pl zamieszczony pod artykułem: |
[quote]Gość () 11/01/2013 - 21:22.
Ten prymityw jeszcze wyzywał mego prezydenta profesora
Lecha Kaczyńskiego od chamów. Sam jesteś chamem, najgorszym prostakiem jaki zyje na naszej ziemi. Śmierć Prezydenta określił jako jedyny Jego sukces. Ty łachudro, a jaki ty masz sukces? Żadnego, łapy masz długie do kradzenia, a jęzor do donoszenia i opluwania Polaków. A paszoł ty won. Uwolnij Polskę od siebie i swoich potomków.[/quote]
http://niezalezna.pl/37118-zwrot-w-glosnej-sprawie-zaginiecia-akt-sb-i-uop
Obibok na własny koszt |
|
Zwrot w głośnej sprawie zaginięcia akt SB i UOP. Oj Bolek Bolek! |
|
|
|
13 lat temu |
Sędzia Igora T. sprawdza zawartość koperty Mirosława G. |
PP sprawdzeniu i opróżnieniu koperty zapewne stwierdzi: - Mirosław G. niewinny, to uczciwy i szlachetny łapówkarz.
CBA i prokuratorzy to pisowsko - stalinowscy siepacze pokroju ich Bergmana, Różańskiego, Światło, Morela, .....
Natomiast ten prokurator w stanie spoczynku z 40 piętra, to przed kamerami zaprzyjaźnionych TiVi potwierdził, że te nędzne 17.000 złotych, to żadna łapówka i żadne przestępstwo by tak uczciwego człowieka jakim był i jest Mirosław G. przesłuchiwać choćby i w dzień z przerwami na posiłki, poobiednią drzemkę, salonem, solarium i TiVi.
Obibok na własny koszt
PS
Miałem też chęć zamieścić fotkę Igora T. lecz to nie przypomina tulejki ino coś prahistorycznego, którego mogłyby się przestraszyć dzieci, bo nawet w sądzie podczas ogłaszania wyroku miał pianę na ustach.
Onwk. |
|
Święty Mirosław od koperty i publicysta w todze |
|
|
|
13 lat temu |
TW Bolek, spójrz jak ten czas leci, to już prawie 31 lat |
minie od publicznego nazwania ciebie próżniaku UBowskim kapusiu, który kolegów kapował.
Mam nadzieję, że w końcu jakiś sąd, a w nim prawy i odważny sędzia (nie jakaś tam wytoczona we WSI tuleya)potwierdzi to w swoim prawomocnym wyroku, żeś jest TW Bolek.
Obibok na własny koszt |
|
Zwrot w głośnej sprawie zaginięcia akt SB i UOP. Oj Bolek Bolek! |
|
|
|
13 lat temu |
@Contesso, życzę powodzenia. |
Choć w tym udziału nie wezmę, bo już się dość wygadałem do ściany w realu, w którym moje radykalne rozwiązania oraz restytucja polskości nawet nie była dobrze odebrana.
Nawet w przedmiocie budowy zaplecza wyborczego jak członkowie komisji i mężowie zaufania nie były istotnym problemem, bo on za każdym razem jest rozwiązywany akcyjnie od wyborów do wyborów.
Nawet doszło do tego, że zostałem bezczelnie oszukany przez osobę personalnie za to odpowiedzialną.
Uważałem, ze ten łgarz odfrunie z gołębiami lub zioberkami.
Pomyliłem się, on nadal trwa w szeregach, w których w czasie wyborów zapracował na wielkiego kopa.
Nie zdziwię się gdy znajdzie się w którejś kolejnej rewolcie lub transferze.
Skoro w realu nie można załatwić oczywistych korzystnych i długofalowych korzystnych zmian w zarządzaniu i kierowaniu partią, to bym bardziej nie można będzie załatwić tego wirtualnie.
Od początku mego pisania pod obecnym nickiem pisałem o potrzebie zorganizowania sztabu ludzi gotowych służyć swoją pomocą w komisji wyborczych czy jako mężowie zaufania i w każdej kampanii wyborczej zaczynamy zawsze od zera.
Tutejsza struktura partii i Solidarności miała być inicjatorem przeprowadzenia referendum nad odwołaniem prezydenta miasta Gdańska, która buńczucznie zapowiadano podczas konferencji w dniu 8 września 2012 roku - w Sali BHP.
No i tylko na tych buńczucznych pohukiwaniach skończyła się cała ta inicjatywa, bo zawsze są jakieś ważniejsze sprawy albo i pora nie ta, bo deszczowa, a teraz śnieżna.
Przemawia przeze mnie gorycz, a i siły i chęci też się i we mnie wypalają, bo ile i jak długo można rozmawiać po próżnicy?
No ile?
Kończę by nie wywoływać wilka z lasy ani w Czerskiej.
Pozdrawiam i Ciebie Droga Contesso i Niepoprawnych różnie myślących z wyjątkiem chamów.
AHOJ! - Z bialuśkiego Gdańska.
Obibok na własny koszt |
|
PiS nie zaprasza? Zaprośmy PiS! |
|
|
|
13 lat temu |
Cóż do tej TW paskudy nie tylko frak ni jak nie pasuje, bo i |
dodatki do salonowego mundurku ze znaczkiem rozpoznawczym w klapie też.
Obibok na własny koszt |
|
Zwrot w głośnej sprawie zaginięcia akt SB i UOP. Oj Bolek Bolek! |
|