|
|
2 lata temu |
Waszmość duby smolone bredzisz |
Nie doczytałem do końca bo bredzisz Wasze.
To że samochody EV są na obecnym etapie idiotyzmem - o tym nie bredzisz bo to prawda.
Ale alalizy "techniczne' różnych rozwiązań... i pan tak na poważnie?
Silniki w kołach zamiast jednego centralnego... że niby ma być lżejsze? Poważnie? A dlaczegóż to?
Moz to moc, sprawność to sprawność, niesprawnosć idzie w ciepło, grzeje i przegrzewa silnik. Każdy silnik to wielo-kilowatowy grzejnik. A same kilowaty - bez określonej ilości miedzi, łożysk, magnesów, itd. nie uzyskasz tej mocy. Tu się nie da wykręcić byle czym.
W rzeczywistości łatwiej jest stworzyć jeden lżejszy silnik o określonej mocy niż kilka mniejszych o tej samej mocy sumarycznej i ciężarze. Nawet jak dodasz ośki i transmisję wciąż możesz być lżejszy. Nie wspomnę że wszystkie obecne silniki w samochodach są chłodzone cieczą bo muszą być.
Jak będziesz chłodził cieczą te w kołach?
Dołożysz im ogromne finy? A przy małej prędkości pod górę... będziesz miał koła do czerwoności rozgrzane i opony topił...
Wojsko w kołach ma głównie hydrauliczne, nie elektryczne. A ich sprawność poniżej 70%
A słyszałeś pan co to jest masa nieresorowana w samochodzie i dlaczego walczy się by była ona tak mała jak to tylko możliwe?
Koło to właśnie masa nieresorowana. A pan chcesz tam silnik wkładać i ją zwiększać.
Pisz pan proszę o tym na czym się znasz, a nie będziesz nam tu duby smolone bredził.
Poza tym, nad takimi silnikami w kołach pracuje się od bardzo dawna i co raz ktoś wyskakuje że "już ma" a potem góno i cisza. Nazywają się "in-hub-motors". Dobre to one są w elektrycznym rowerze a i tam nie zawsze. Są po temu powody.
Choćby trwałość takiego trzęsącego się, nie resorowanego silnika. Albo jego uszczelnienie. A jeszcze gorzej - moment obrotowy. Gówno ma nie moment. Chcesz moment to musisz wsadzić silnik o wielkiej średnicy. Czyli ciężki i wracamy dio punkt wyjścia.
Chcesz lekki, mały, kręcący się na wysokich obrotach to musisz w tym kole zmieścić również reduktor. Ciężki reduktor. W każdym kole.
A jak masz silnik centralny to dokładasz do niego tylko jeden reduktor, wszystko ładnie chłodzone, resorowane, i rozprowadzasz lekkimi ośkami na koła.
Albo dwa silniki, po jednym na oś. To ma sens. Ale mocowane do ramy!
Ech...
Albo te silniki z radial flux vs axial flux. Pomyliłeś pan który był starszy a który jest nowszy. Jest odwrotnie niż pan piszesz.
A baterie NDB. Stara jak świat technologia w nowym opakowaniu i nazwie. W kosmos latają prawie od drugiej wojny światowej. Wszystkie wojskowe satelity je mają. Tyle że nie wszyscy pozwalają by wylatywały z ich terenu... Bo jak się taka rakieta podczas startu rozpier... to mamy skażenie radioaktywne.
Pan myślisz że politycznie poprawna ideologia pozwoli na zasilanie samochodów materiałem radioaktywnym? Poważnie?
Dalej nie czytałem bo i po co?... |
2 |
Ech te szkopskie wynalazki |
|
|
|
2 lata temu |
Bzdura |
"Ongiś znajoma...", ongiś znajomy..., pan Kazek mówił, pani Lodzia policzyła...
Jest powód że praktycznie żadne państwo na świecie nie pozwala dłużej żyjącym kobietom iść na emeryturę wcześniej niż krócej żyjącym mężczyznom. Ewenement na skalę światową.
Na dodatek panie dostają jeszcze rok albo dłużej gratis macierzyńskiego.
Nawet państwa ropą płynące nie są w stanie takiego systemu utrzymać.
Co tu jest tak trudnego do zrozumienia? Bardzo uproszczę by zobrazować:
Masz pulę powiedzmy 120 tys PLN na swoją emeryturą.
- przechodzisz w wieku 70 lat, bierzesz ją przez 10 lat, więc dostajesz 12 tys rocznie, czyli 1 tys miesięcznie.
- przechodzisz w wieku 60 lat, pobierasz emeryturę przez 20 lat czyli 6 tys rocznie, czyli 500 PLN miesięcznie.
Więc co wolisz? Pracować dłużej żyjąc dostatnio, a po przejściu na emeryturę dostawać ją dwa razy wyższą, czy bidować za połowę tego przez 20 lat?
Jednak nie ze swoich składek pobierasz emeryturę tylko z podatków pracujących ludzi. Więc kiedy wszyscy przechodzą na emeryturę później, to więcej osób na twoją emeryturę łoży składki. Ty zaś pobierasz ją przez krótszy okres więc wszystko się spina i jest z czego wypłącać "godną" emeryturę.
Kiedy przechodzi się tak jak dzisiaj, zwłąszcza kobiety, to albo zarzynasz pracujących podatkami (w tym ukrytymi, jak składka zdrowotna, akcyzy), albo państwo musi się zadłużać.
Do choroby jasnej - nie da się pracować powiedzmy 10 lat, pobierać emeryturę przez lat 40 i jeszcze domagać się by byłą ona wysoka. No da się?
Poważnie? |
-2 |
Wiek emerytalny. Wróci stare? |
|
|
|
3 lata temu |
Bór-Komorowski wydał również |
Bór-Komorowski wydał również szaleńczy rozkaz powstania w Krakowie! Kto o tym wie i mówi? Kto?
Była by to masakra większa niż ta w Warszawie. Front stał aż 150 km od Krakowa, na Wisłoku! Tutaj nawet na ruską pomoc nie można było liczyć. Jednak lokalny dowódca, za namową kardynała Sapiehy nie wykonał tego samobójczego rozkazu. Dla mnie to ten dowódca jest prawdziwym bohaterem. Kim on był - sami sobie poszukajcie. Przy okazji czegoś się dowiecie o rozsądku i profesjonaliźmie.
Terror w Krakowie był nie mniejszy niż w Warszawie. W Krakowie stacjonował 20-tysięczy, uzbrojony niemiecki garnizon, a Bór mimo to wydał rozkaz rozpoczęcia powstania.
Niemcy natychmiast aresztowali kilkanaście tysięcy młodych mężczyzn. Kiedy do powstania nie doszło, wypuścili wszystkich aresztowanych.
Czemu o tym cisza? Czemu o tym się nie mówi? |
-3 |
Stalin – Hitler. Ostatnie porozumienie |
|
|
|
3 lata temu |
"Krwawa łaźnia dopiero po |
"Krwawa łaźnia dopiero po powstaniu...."
Jeden z nas z pewnością zna historię-inaczej.
Nawet gdybyś miał rację, a nie masz, to jakie ma to znaczenie? 150+ tys zamordowanych - powiedz to zamorodwanym, że zabito ich dopiero po powstaniu. Człowieku - myśl.
No i jak to się ma do setek tysięcy którzy przeszli dosłownie 60 dni gehenny podczas powstania, a kolejną gehennę po wypędzeniu?
Zanim odpiszesz sprawdź znaczenie słowa gehenna. Potem pomnóż to porzez 100.
Posłuchaj też wywiadów z rzeczywistymi powstańcami (nie z dziećmi wtedy). Bardzo niechętnie są kiedykolwiek publikowane. Posłuchaj jak się im przerywa kiedy wyśmiewają głupie pytania typu: "mimo to zdobyliście, prawda?"
Oni wszyscy nie mogą uwierzyć że nie została zagwarantowana pomoc i dostawy. Idąc do walki, byli absolutnie pewni że "góra" wszystko uzgodniała z aliantami i zagwarantowała. Co pozwalało im trwać, to to że cały czas, prawie do końca czekali na tę pomoc. Tak mówił każdy z nich. Każdy. Ale ich już dawno nie ma. Zamiast nagrań z nimi robi się wywiady z dziećmi które nic z tego co się działo nie rozumiały i niewiele pamiętają.
"Nieudacznicy na górze spartaczyli i oddali nas i Warszawę na śmierć". Tak powiedział powstaniec, którego nazwiska nie przytoczę choć już nie żyje, ponieważ zaczęło by się plucie na niego. |
-4 |
Stalin – Hitler. Ostatnie porozumienie |
|
|
|
3 lata temu |
Jeżeli naczelne dowództwo |
Jeżeli naczelne dowództwo ulega propagandzie i nawoływaniom śmiertelnego przeciwnika, jeśli nie zabezpieczy wcześniej, na piśmie, wsparcia powstania oraz nie doprowadzi (używając nawet szantażu wobec aliantów) do zgody Rosji na pomoc/współpracę lub choćby kooperację, jeśli uzbraja jedynie co piątego żołnierza powstania w broń, to ja mam tylko jeden postulat: pośmiernie ich osądzić i mam nadzieję zdegradować a ku nauce potomnych pozrzucać z pomników.
Bez tego nie jestem w wtanie uwierzyć przywódcom współczesnym.
Jeśli dzisiejsi przywódcy mają brać przykład z tych odpowiedzialnych za PW, a ja mam posyłać swoje dzieci do tak wspaniale przygotowanej walki, to chyba najpierw będę musiał zobaczyć tych przywódców w pierwszym szeregu. Dopiero wtedy uwierzę.
"Powstanie Warszawskie było zwycięstwem" - prezydent Duda.
"Powstanie Warszawskie było jedną z największych i najkrwaszych klęsk w ponad tysiącletnich dziejach Polski" - ja.
Należy świętować wybuch tego powstania, ale jako klęski, w celu uczczenia ofiar i oddaniu hołdu owieczkom poprowadzonym na rzeź przez barany.
|
-3 |
Stalin – Hitler. Ostatnie porozumienie |
|
|
|
3 lata temu |
Po utwardzonej drodze 500 km |
Po utwardzonej drodze 500 km z dodatkowymi zbiornikami oszołomie.
Bez zbiorników dodatkowych 330 km lub 300 w zależności od wersji czyli... dojedzie.
Do Berlina jest 320 po prostej a nie żadne 500 km. Nie potrafisz korzystać z Googlam maps?
Wiadomo jednak że ani po prostej, ani po utwardzonej, ani bez przeszkód do Berlina się nie dojedzie. Ale wiadomo też że było to jedynie porównanie. Coś co uzmysławia niewielki dystans. Aż sam sie zdziwiłem że teoretycznie się da.
https://en.wikipedia.org/wiki/T-34
|
-2 |
Stalin – Hitler. Ostatnie porozumienie |
|
|
|
7 lat temu |
Tradycja bezkarności |
W Polsce panuje tradycja, wręcz kult bekarności co jest dla tego kraju ogromnym nieszczęściem.
Nie idzie się do więzienia a dostaje zawiasy. Nie rozlicza oparawców tylko szuka się tzw. skwarków w d...
A wszystko tak okropnie, tak po polsku... przeintelektualizowane. Koronnym tego przykłądem jest decyzja prezydenta Dudy. Zamiast nie tylko pozbawić praw i przywilejów zdrajców narodu to jeszcze wsadzić ich co najmniej na kilka lat do więzienia - za zdradę - to ten płacze nad niesprawiedliwością jaka się im może przytrafić?
Zamiast przeznaczyć miliony złotych rocznie i obok grobów każdego z morderców polskich patriotów którzy leżą w kraju i tych którzy uciekli przed sprawiedliością za granicę i tam złożyli swoje kości - postawić "pomniki", tablice informacyjne z mottem: Wieczna im Hańba - Naród Nie Zapomni! - to co my robimy? Pozwalamy im spoczywać w sokoju? Nie czynimy niczego ku przestrodze młodych pokoleń?
W Ameryce nie do pomyślenia...
W Ameryce nie daje się nikomu drugiej szansy, nie szuka okoliczności łagodzących, nie daje zawiasów. W Ameryce jest przykładna kara dla przestępcy. Pułkownik, generał, celebryta... im wyższe stanowisko tym kara większa bo i odpowiedzialność wobec narodu większa była.
Dlatego będą nowe powody do nowych miesięcznic. Będziemy co rusz trwali w nowych żałobach zamiast rozliczyć raz a do bólu, zamknąć w więzieniach, wyrzucić za złoczyńcami klucze.
Ku przestrodze nowych pokoleń i ku sprawiedliwości. |
9 |
Koniec błazeńskiego warcholstwa |
|
|
|
7 lat temu |
Najwyższa Rada Niedobitków |
Nie chcę wpychać palców między tryby, ale od miesięcy słucham połajań komisji reprywatyzacyjnej - dlaczego nie zrobił pan tego, dlaczego nie zrobiła pani tamtego? Czy nie była pani/pan świadoma swoich obowiązków?
Znaczy OBOWIĄZEK obowiązuje tylko... przeciwników politycznych? Co my mogliśmy zrobić - zabarykadować się?
W Norymberdze takich którzy tak mówili wieszano mimo wszystko.
PS. Chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - w USA prezydent nie musi być martwy by przekazać władzę czasowo na ręce vice. Wystarczy brak możliwości komunikacji z prezydentem, czyli niemożliwość sprawowania przez prezydenta władzy nad siłami zbrojnymi. Nie ma lepszej strategii niż uwięzienie prezydenta podczas jego wizyty w Chinach czy Rosji i równoczesny atak jednego z tych państw na Amerykę. Ani jedna rakieta by nie wystartowała z USA bo... sorry, ale prezydent żyje i ma klucze... co my możemy?
Zakłada się również porwanie i zmuszenie prezydenta do wydania decyzji pod przymusem. Wtedy też władza zostaje prezydentowi chwilowo odebrana i przekazana na ręce vice. W jaki sposób wiedzą że prezydent wydaje rozkazy wbrew własnej woli - nie wiem - zapytajcie Trumpa.
Już widzę takie same procedury w Polsce ha ha ha! Jak nas Rusek zmiecie z powierzchni ziemi podczas wizyty prezia w Moskwie, to wtedy zasiądzie rada niedobitków i zacznie wymyślać jak czemuś takiemu przeciwdziałać...
|
2 |
Pomnik smoleński czyli pogrzeb tzw. III RP |
|
|
|
7 lat temu |
Czy aby na pewno? |
Drogi panie Bambii. Ja nie mówię o czasach które Pan tu przytacza.
Ja nie kwestionuję ataków słownych Komorowskiego, Sikorskiego, czy Smoleńska...
Ja mówię o czasach wcześniejszych i proszę to pamiętać.
Nikt nie jest w stanie zmienić mojego zdania na ten temat ponieważ byłem wtedy osobą zupełnie bezstronną, nie zaangażowaną w politykę i przyglądającą się polskiej rzeczywistości z boku i to jeszcze zza oceanu.
Pamiętam doskonale to czego nie widzieli i nie słyszeli (ani wtedy ani dzisiaj) zwolennicy PiS. Nie boli kopnięcie kogoś - boli gdy samemu jest się skopanym - dlatego właśnie nie pamiętają tego co sami robili.
Ja pamiętam to doskonale ponieważ wtedy aż mi szczęka do ziemi opadła - taka to była nagła zmiany stylu uprawiania polityki i kampanii. Do wcześniej pewne standarty były utrzymywane, pewnych rzeczy unikało się w publicznym dyskursie. I nagle bach! Nazywanie przeciwników politycznych zdrajcami, zaprzańcami, wyszukiwanie wszystkiego czym można na przeciwnika rzucić, przypisywanie jedynie sobie prawa do prawdy jedynej i objawionej a każdego kto się z nami nie zgadza... eh... dobrze wiecie.
Tak panowie - to rozpoczął właśnie Kaczyński ustami Kurskiego. Pamiętam to jak dzisiaj ponieważ był dla mnie szok. I proszę nie mówcie że robił to Kurski samowolnie bo doskonale wiemy że to tylko marionetka.
Dlatego napisałem że zasiali wiatr, a później zaczęli płakać że zbierają burzę, że przeciwnik polityczny zaczyna zachowywać się podobnie...
Nieładnie. Oj nieładnie. Jeśli świadomie zaczęło się taką wojenkę, to podobne ciosy od przeciwnika trzeba przyjmować na klatę, bez płaczu i narzekania.
Teraz zaś zauważam że w końcu zaczynają załagadzać, wygaszać, zasypywać pewne rowy... niestety zajmie to dłużej niż jedno pokolenie.
I chcę być dobrze zrozumiały - nie mówię że nie należy rozliczać, że nie należy degradować zdrajców, stawiać pomników bohaterom, uczyć w szkole prawdziwej historii albo walczyć o własne polskie interesy.
Tak naprawdę to poszedł bym w tym jeszcze dalej niż PiS.
Ja jedynie stwierdzam zwykły fakt: to kto naprawdę zaczął ten STYL, tę publiczną wojnę polsko-polską a nie kto i jak tę wojnę dalej prowadzi. |
-1 |
Mariusz Max Kolonko grozi pozwami i obraża |
|
|
|
7 lat temu |
Dlaczego odeszłem od Kolonko |
Lubiłem Kolonko. Nawet wciąż lubię, ale wydaje mi się że wpadł już w megalomanię.
Nawet zgadzam się z nim że to J. Kaczyński rozpętał wojnę polsko-polską. Że skłócił Polaków i że zajmie całe pokolenia by tę ranę zabliźnić (jeśli kiedyś wogóle się zabliźni).
Przed J. Kaczyńskim i jego harcownikiem Kurskim nikt nie używał takiego języka w polskiej polityce. Takiego jadu, takiej nienawiści. Mówię tu o okresie około 15 lat temu, dziadku z Wehrmachtu i ciut wcześniejszym. Zasiali wiatr więc rozpętała się burza która trwa do dzisiaj. Dokładnie śledziłem z boku, dokładnie pamiętam kto się zaczął w piaskownicy kopać.
Nie zmienia to faktu że nie widzę w tej chwili alternatywy dla Kaczyńskiego i PiSu.
Jednak od Maxa Kolonko odszedłem z innego powodu dla którego pójdę z nim nawet na noże jeśli będzie trzeba. Zauważcie - napisałem na noże - nie na pistolety.
Otóż surrealistyczny upór Kolonko do włożenia każdemu Polakowi do kieszeniu pistoletu, po prostu przyprawia mnie o mdłości.
Historia tak się potoczyła że Polacy nie mają dostępu do broni. Przy ich skłonności do alkoholu i robienia burd jest to prawdziwe błogosławieństwo. Tam gdzie Amerykaninowi grozi kula w łeb, Polak może co najwyżej dostać sztachetą po głowie albo kosą po żebrach. Polak z tego wyjdzie, Amerykanin NIE.
Jednak nieprawdopodobną zawiłością logiki pan Kolonko uważa że danie każdemu broni do ręki zwiększy bezpieczeństwo Polaków. Że fakt iż w USA ginie WIĘCEJ od broni niż w wypadkach samochodowych świadczy o... o tym że są bezpieczniejsi? Ha ha ha!
Że w USA tylko od 2 wojny światowej zginęło więcej Amerykanów zastrzelonych na ulicach niż zginęło ich we WSZYSTKICH wojnach jakie prowadzili w swojej historii - łącznie z Wojną Secesyjną - nic to panu Kolonko nie mówi?
Tę jedną dobrą rzecz jaką mają Polacy - Pan Kolonko chce zniszczyć. Oj bardzo, bardzo chce. Tego to ja mu nie daruję.
Mówię jak jest. Mieszkam w USA od 30 lat, znacznie dłużej niż Pan Kolonko i nienawidzę tego uczucia. Uczucia kiedy nie wyjdziesz na światłach z samochodu powiedzieć kierowcy przed sobą że ma światła stopu spalone, bo może wziąć cię za złodzieja, wyciągnąć pistolet i zgasić twoje światła. Na zawsze.
I włos mu z głowy za to nie spadnie.
Mówię jak jest.
Jurek Drwal z Ameryki |
-1 |
Mariusz Max Kolonko grozi pozwami i obraża |
|