|
|
9 lat temu |
No i nikt nie dotuje żadnego |
No i nikt nie dotuje żadnego nielubianego polityka. Ile spokoju rano przy kawie, jak dowiadujemy się, że nie lubiany polityk poleciał na Hawaje, lub zatrudnia rodzinę w swoim biurze poselskim (generalnie nic złego), ale nie za nasze... :)
|
3 |
Tyrania sejmowej poprawności, czyli „za nasze”, ale wbrew nam… |
|
|
|
9 lat temu |
Pewnie ża prościej, jednak |
Pewnie ża prościej, jednak każdy podatek ma inne właściwości, i stąd pewne zróżnicowanie jest związane z funkcjami jakie powinien w swoim założeniu spełniać.
Pit liniowy jako podstawowy (bo tylko w tej proporcjonalnej formie jest sprawiedliwy), w tym w liczony od dywident firmowych (dawny Cit), obok katastralnego (0,01-0,02% wartości określanej przez właściciela) to powinna być podstawa utrzymania państwa. Bo to są podatki bezpośrednio związane z kondycją gospodarczo-majątkową obywateli, czyli jak jest dobrze, to i państwo dostaje większą działkę :)
Vat (np 7-10%) wymusza obrót faktur, akcyza dociąża używki lub strategiczne zasoby energetyczne (daje impuls do oszczędzania, lub wprowadzania rozwiązań energooszczędnych, chociaż podraża tak naprawdę wszystko). Taki podatek drogowy wliczany w cenę benzyny jest też najsprawiedliwszą opcją, ale trzebaby był faktycznie przeznaczany na drogi.
Mimo wychowania na Korwinie, myślę że krokiem naprzód byłoby wprowadzenie nowej opłaty-wyborczej, w kwocie np:125 zł, w tym 5 na koszty wyborów, 20 dla kandydata, a 100 jako budżet wałsny Parlamentu, Prezydenta lub organu samorządowego. Wtedy zamiast diet-poseł który dostał 16 tys głosów dostaje 320 tys (na całą kadencję), a jeśli w wyborach wzieło łącznie udział 5 mln Polaków, to Kancelaria Sejmu ma 500 mln i za to utrzymają się przez całą kadencję.
Nikt nie może narzekać, bo wyborca Pis utrzymuje pisowców, wyborca Po utrzymuje Powców, a wyborca Brauna utrzymuje Grzegorza-a każdy z nich dołożył do utrzymania Wiejskiej, oraz wyrównał koszty wyborów. Ten co nie głosował, nie przeznacza na sejm, prezydenta, radę gminy lub powiatu ani grosza, to chyba najsprawiedliwsze rozwiązanie.
A ten co nie chce raz na cztery lata powierzyć komuś 125 zł, to niech nie powierza mu majątku całego kraju. A jak ma ważniejsze wydatki, to też dobrze, bo to odsiewa ludzi głosujących dla żartu lub innych niepoważnych pobudek.
|
|
O psim podatku, czyli jak nas patriotów robią w konia... |
|
|
|
9 lat temu |
Powtórzyłem wpis: |
Zwolenników aborcji należy "wyskrobać", a zwolenników eutanazji "uśpić". Wtedy zniknie problem na świecie ludzi, którzy mają ochotę decydować o życiu i śmierci DRUGIEGO człowieka, w sposób moralnie zgodny z wyznawanym przez nich światopoglądem (kto dopuszcza możliwość mieszania w cudzym życiu, domyślnie zgadza się na to, by w jego życiu również inni mieszali).
Problem niezrozumienia wynika z tego, że wiele osób nie widzi że od momentu poczęcia mamy do czynienia z nowym podmiotem, z nowym człowiekiem-to nie jest tylko sprawa kobiety, ale ich wspólna, i przez okres ciąży jest ten człowiek ze swoją matką bezpośrednio związany.
Brak obrony jego życia, to tak naprawdę brak podstaw do obrony naszego życia.
Wolność i życie to są sprawy bezwzględne-by istniały, trzeba bronić życia i wolności innych, w przeciwnym razie, jeśli dopuszczamy czyjeś zniewolenie lub odmawiamy komuś prawa do życia, to tak naprawdę nie jest ważne (zawsze subiektywne) uzasadnienie, bo te można zmienić i w ten sposób “legalnie” pozbawić nas życia i wolności.
To jest podstawa świadomego życia i rozumnego objęcia naszego istnienia na tym świecie-kto ma z tym problem, ten zawsze będzie padał ofiarą manipulacji.
|
6 |
życie i wolność ZAWSZE legalne... |
|
|
|
9 lat temu |
Bo równość względem siebie i |
Bo równość względem siebie i prawa, a "równość" czyli komunistyczno-materialistyczne "po równo" to dwie całkiem odrębne sprawy.
Równość oznacza że nie ma hierarchi w społeczteństwie jako takiej, czyli każdy człowiek jest takim samym człowiekiem jak inny, a wobec prawa jest tylko tego powtórzeniem, stąd wszelkiego rodzaju systemy kastowe, czy nawet status rodziny panującej w monarchi jest sprzeczny z tym naturalnym podrządkiem.
W komuniźmie mamy do czynienia z "równością" żołądków, płac itp więc nie tylko mamy znowu czysto materialne "po równo", ale i w przeciwieństwie do równości wobec prawa, ta równość jest patologiczna, bo doprowadza do tego, że nie opłaca się być w czymś lepszym czy rozwijać swoich zdolności, bo i tak się dostanie to samo co ktoś nie podejmujący żadnego wysiłku (mamy typowe równanie w dół).
O tych rozmaitych punktach za pochodzenie itp nie wspominam bo to jest kolejny przykład, jak próbuje się z nas stworzyć jednokładny typ człowieka (takie homosovietus), zacierając naturalne różnice pomiędzy nami. Ty, idiotyzmom, obecnym również w dzisiejszej demokracji, należy mówić zdecydowane nie---
człowiek powinien mieć możliwość do nieskrępowanego rozwoju, a jego wolę może ogrniczać jedynie krzywda drugiego człowieka, bo i sam przecież nie chce być krzywdzony. Tak działa równość względem prawa i siebie nawzajem
|
0 |
Wojna światów-Ostatnie przedbiegi |
|
|
|
9 lat temu |
Ostatni raz piszę w tym wątku |
Ostatni raz piszę w tym wątku.
Nie unoś się, bo nie w tym rzecz, wszyscy już wiemy że "taki jesteś"
Nie piszesz ani do mnie, ani nie komentujesz mojego wpisu, ani nie dyskutujesz z innym komentującym
To po co TU piszesz??? Wylewać swoje frustracje możesz na swojej tablicy
Jak będziesz miał MI coś do przekazania, chciał coś napisać na temat wpisu, lub włączyć się do dyskusji, to zapraszam
Ważna jest dla mnie merytoryczność Twojego wpisu, a nie to czy pochwalasz, czy nie to co ja napisałem, przecież może się okazać że to Ty masz rację...
|
-1 |
Kolejne złoto Polaków !!! |
|
|
|
9 lat temu |
. W strefie komfortu |
pisz sobie te świetliste komentarze u siebie, albo wysyłaj na priva do swojego przyjaciela. Mnie one nie obchodzą, skoro mnie nie dotyczą, to po co je tu zostawiasz?
Będziesz miał ochotę na skomentowanie wpisu lub dyskusje, to zapraszam.
Wykropkowywać się nauczyłeś, ale to nie świadczy o kulturze.
|
-2 |
Kolejne złoto Polaków !!! |
|
|
|
9 lat temu |
Pozdrawiam i życzę Ci światłości umysłu |
antywartości i LGBT szukaj na swoim blogu, bo u mnie ich nie znajdziesz.
Jeśli ktoś wyznaje wartości, na których opiera się chrześcijaństwo, to nie okazuje tego poprzez budowanie kościołów (to nie jest miarodajny wyznacznik tych wartości-o czym wspomniałem) ale swoją postawą...
Jak masz problemy z odróżnieniem wartości od obrządkowości w chrześcijaństwie, to znaczy że nie rozumiesz tego co wyznajesz. Powtórzę jeszcze raz specjalnie dla Ciebie; -Wyburzanie kościołów (budynków) jest tylko konsekwencją "wygaszenia" chrześcijaństwa, a to logicznie wynika z odejścia od wartości, bez których religia staje się nic nie znaczącym rytuałem.
Zwracasz uwagę na budynki zabytkowe, mnie one nie interesują i ich los jest mi obojętny. Wyburzania kościołów jest dowodem na "wyczyszczenie" społeczeństwa z prawdziwych wartości, i zniewolenie ludzi siecią antyludzkiego materializmu. Odszczepieńcy obyczajowi to zaledwie margines zagrożenia, i stanowią jedynie hałaśliwą zgraję, odciągającą naszą uwagę od prawdziwych zagrożeń. Martwie się losem ludzi, tkwiących w pułapce materializmu. Szukam sposobu pomocy im, los symboli jest mi obojętny-a nawet ich fizyczna demolka jest mi na ręke, bo przestają wprowadzać w błąd, jakoby "nic się nie działo" i dają szanse na wyjście z letargu.
Nie zapominaj, że czym więcej cytujemy, tym mniej mamy do powiedzenia :)
|
-2 |
Z naszej strony |
|
|
|
9 lat temu |
czytaj zanim komentujesz |
Zatytułowałem tak samo jak Ty, bo napisałem to co Ty podsumowałeś jednym zdaniem. Zwracałem jeszcze uwagę na korelacje zachodzące w czasie, oraz rożnicę pomiędzy wyznawaniem chrześcijaństwa opartego na wartościach, od chrześcijańskiej "obrządkowości".
|
-2 |
Z naszej strony |
|
|
|
9 lat temu |
Po pierwsze obywatel |
po pierwsze obywatel, czyli prawo które powinno gwarantować mu bezpieczeństwo, oraz nie ograniczać jego swobody kształtowania swojego życia, podejmowania decyzji i ponoszenia ich konsekwencji- to podstawowe zadanie państwa, które nie zostało stworzone w celach kulturalno-oświatowych, ani nie może być opasłym gmachem biurokratyczno-rozporządowym, nie tylko usadowionym na plecach obywateli, ale i nieliczący się z nim i jego potrzebami kompletnie, widząc go przez pryzmat numeru deklaracji podatkowej, i nieustannych instrukcji mu udzielanych, regulujących każdy aspekt jego życia.
I tu po pokonaniu tej przeszkody, powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób pomóc naszym rodakom na wschodzie. Nie powinniśmy zabierać się do tego jak do ściągnięcia worków z polskimi kartoflami z zagranicy, tylko podejść do nich jak do ludzi. Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek urzędowych przesiedleń, bo to tworzy kolejny kołchoz urzędniczo-wykonawczy, i gubi się w tym wszystkim człowieka, a to dla niego, a nie z jakiejś nieokreślonej potrzeby, powiniśmy działać, i nie państwo, ale Polacy, bo tylko człowiek powinien pomagać człowiekowi (państwo powinno jedynie zapewnić pewne warunki do tego, i dyskretnie wspierać biorących udział). Jestem także przeciwnikiem wysyłania tam konwojów z pomocą---jest to nie tylko poniżanie ludzii, ale i dzieli miejscowych, a podziały nigdy nie są pozytywne...Powinniśmy rozbudzić zainteresowanie mieszkającymi tam rodakami, ich losami--bo historia każdego z nich, każdej rodziny, to część naszej wspólnej historii, i ich jak najczęściej odwiedzać. Powoli przejadły nam się kurorty, spowszedniały nam dziwne, egzotyczne wyprawy, może ta strona turystyki, w obliczu mody na postawy patriotyczne, pozwoli nam upiec dwie pieczenie na ogniu. Z jednej strony nasi rodacy, udając się na wojaże w tamte, różnorodne rejony, poznawali by nie tylko "nowe" turystycznie miejsca, ale i mieli okazje zapoznać się z kawałkiem naszej zapomnianej historii. W ten sposób z jednej strony dalibyśmy im możliwość zarobku (zatrzymując się u nich, i korzystając z ich pomocy), który w przeciwieństwie do transportu koców i mleka nie upokarza, ale i nawiązywałyby się wzajemne relacje i znajomości. Nasi rodacy mieliby ciągły kontakt z nami, co za tym idzie z ojczyzną, naszą kulturą i językiem, w sposób całkowicie naturalny, a nie regulowany okólnikami i środkami na ten cel przeznaczonymi. Możliwy byłby rozwój tych ludzi tam, gdzie żyją i wychowali się, ich dzieci może chętniej uczyły się polskiego, a z czasem przyjeżdżały studiować u nas. Wskutek tak rozwiniętych relacji, niektórzy z nich pewnie wybraliby się w podróż do kraju przodków swoich, a z czasem może nawet, zechcieliby osiąść na stałe w naszym kraju. Postawmy na nawiązanie kontaktów międzyludzkich, i pozwólmy by sami podjeli decyzje, jeśli poczują taką potrzebę.
Urzędowe podchodzenie do sprawy, to kolejne listy, i transporty-nie róbmy im tego znowu, tym razem w drugą stroną, bo to co nam się wydaje że "powinno być", jest tylko naszym subiektywnym odczuciem, a osoby które dzisiaj miałyby jechać do Polski, nigdy ich z Polski nie wywożono. Pozwólmy im samym podjąć decyzję, ale najpierw pokażmy im, że nadal są częścią naszego narodu---nie państwa, ale narodu...
Sprawy Ukraińców w Polsce nie komentuje, bo mamy podobne zdanie, i ciężko mi coś na ten temat pisać, bez niecenzuralnych słów...
Pozdrawiam
|
-2 |
Nowa przypowieść o Polaku |
|
|
|
9 lat temu |
Jeden z drugim to tak, Verita |
Jeden z drugim to tak, Verita...
Jednak używanie obelg wobec innych to brak argumentów, a w tym wypadku było ich aż nadto...
Nie popadajmy w lenistwo, ani nie idźmy drogą na skróty, bo pobłądzimy i wrócimy do punktu wyjścia, tracąc tylko niepotrzebnie czas, a może i coś więcej...
Wymagając od innych, musimy przede wszystkim wymagać od siebie, w przeciwnym wypadku jesteśmy niewiarygodni, a kto jak nie Verita powinien (na?) być wiarygodny :) :) :)
co do wiersza Tuwima i tych "szkiełkooków" mam coś takiego: https://krasekblog.wordpress.com/2016/07/28/czas-przelomu/
|
-3 |
Kolejne złoto Polaków !!! |
|