|
|
16 lat temu |
Ludzie i ludziska |
Troche za duzo naraz, aby polemizowac. Z czescia takiego obrazu sie zgadzam, ale "negatywne tendencje lokalne na Zachodzie" sa dla mnie nieco malo zrozumiale.
Zawsze i wszedzie wystepuja jakies negatywy i pozytywy, w dodatku rozne oceniane. Co dla jednego jest negatywem, dla drugiego moze byc pozytywem.
Mieszkam w dosc zaropialym kanadyjskim miescie, ktore szczyt swojej swietnosci przezywalo na przelomie XiX i XX wieku, kiedy glownym srodkiem transportu( zwlasza dla komercji) byla kolej. Wraz z obnizaniem sie roli kolei, padala tez winnipeganska swietnosc, miasto pograzalo sie w zapuszczeniu i prowincjonalizmie.
Dodatkowa okolicznscia wspierajaca ow prowincjonalizm byl fakt, ze Manitoba zasiedlana byla glownie przez chlopow z - szeroko ujetego - terenu Galicji. Winnipeg to polnocnoamerykanska "stolica ukrainska", ale ciagnelo tu tez najubozuchniejsze chlopstwo polskie, niemieckie, jak rowniez Zydzi o ambicjach farmerskich. W Manitobie latwo bylo nabyc ziemie, ale poczatki pionierskie na Preriach naleza do najbardziej surowych i okrutnych w Kanadzie. Glownie z powodu klimatu, czesciowo z powodu geograficznego - stad jest bardzo daleko do najintentyswniej rozwijajacych sie osrodkow kontynentu.
Z pewnoscia w Manitobie zachowalo sie poczucie "interesu wspolnotowego" oraz silna identyfikacja z lokalnoscia. Niestety, jest to zjawisko raczej hamujace rozwoj niz mu sprzyjajace, mentalnosc ktora skrotowo mozna zmiescic w postawie "A po co to zmieniac?".
Nowi emigranci, glownie z Azji ( nie, nie Hong Kongu czy Singapuru; tutaj docieraja Filipiny i Pakistan) i Afryki przybywajacy wiec z malo "swiatowych" terenow lapia sie za glowy obserwujac zacofanie, gospodarcza ruine i generalny brak dobrej woli do unowoczesniania miasta i okolic. Rozumiesz - Somalijczycy, Filipinczycy, Paruwianczycy, Hindusi z dalekich prowincji Indii! Ze juz nie wspomne o emigrantach z biedniejszej czesci Europy, jak polskich czy ukrainskich.
Zapewniam cie, ze w takich warunkach tez doskonale rozwijaja sie najrozmaitsze patologie, zas poczucie panstwowosci jest mocno byle jakie.
Ludzie sa tu naprawde cudowni, szalenie przyjacielscy, ale wszystko to tonie w takim specyficznym sosie ..hmm.. zaduchu - pardon my French;) - zadupia Ambitni mlodzi ludzie wieja gdzie sie da, ci, ktorzy pozostaja w zadnym wypadku nie stanowia "materialu" na rozwoj prowincji i miasta. Im jest dobrze jak jest!
Sa dwa uniwersytety, oba mocno byle jakie. Mozliwosci do ksztalcenia sie w collegach jest sporo. Problem w tym, ze od wielu lat wyksztalcenie w Polnocnej Ameryce mocno dryfuje w kierunku zawodowego treningu, niz wyksztalcenia sensu stricte, ktore polega przeciez takze na rozwijaniu horyzontow i nabywaniu wiedzy ogolnej w wielu zakresach. Wykladowca- szekspirolog z miejscowego uniwersytetu, w rozmowie o tworczosci swojego mistrza, szybko dezertowal z wielu jej aspektow, zastrzegajac sie, ze, zasadniczo, to on jest ...specjalista od "Makbeta"! A rozmawialam ja, na litosc boska, polonistka, a nie znawczyni literatury brytyjskiej!
..............................................................................................................
W pewnym sensie, Manitobe mozna przyrownac do Polski, ktorej sie obawiasz. Tez prowincja, tez zrodlo takiej sily roboczej, kiepska infrastruktura. Tragiczne drogi. Wybitni artysci z calego swiata, jezeli przyjezdzaja tu, to na ewidentne chaltury. Zycia intelektualnego nie ma prawie wcale ( choc przecietny winnipegowianin absolutnie by sie ze mna nie zgodzil, glownie dlatego ze zna porownan!). Lekarzy i pielegniarek brakuje w stopniu zatrwazajacym. Nauczyciele stanowia poziom co najmniej "kontrowersyjny".
Czy, jednak, w ogole m o z e byc inaczej? Teren peryferyjny takim pozostanie, chocby sie czlowiek wsciekl. Podroze stad sa bolesnie drozsze niz z wielkich osrodkow takich jak Toronto czy Montreal, nie ma silnego gospodarczego impulsu - jakim np. dla Alberty staly sie zloza ropy, kiedy zdrozala ona do wysokosci, kiedy jej wydobywanie stalo sie oplacalne.
Co jednak zdecydowanie rozni te moja Manitobe od Polski, to owa zyczliwosc przecietnych ludzi. Co prawda, nie pogadasz sobie z nimi na tematy jakiekolwiek poza lokalnymi ( oraz telewizyjnymi), ale swinstwa ci nie zrobia, a w potrzebie pomoga.
No i jeszcze jedno: oni sa dumni ze swego miasta i prowincji, nie maja kompleksow wobec "wielkiego swiata". Winnipeg jest pierwszym polnocnoamerykanskim miastem, ktore wybralo na burmistrza otwartego geja. Po prostu ten aspekt ludzi nie interesowal, choc troche gadania, owszem bylo, ale z tej palmy pierwszenstwa Winnipeg tez jest dumny. Praktycznie tez nie istnieje ksenofobia, ale i nie panuje jakis szczegolny entuzjazm dla ( szeroko pojetej) wielokulturowosci. Weekendowe zycie ogniskuje sie na zakupach w WalMarcie, przydomowym barbecue oraz wspieraniu rzadu prowincjonalnego;) poprzez intensywne zakupy w sklepach monopolowych (tylko tam mozna kupic alkohol).
Manitobianskiej dumie z siebie i wlasnych osiagniec, nie towarzyszy, jednak pycha, agresja, kompleksy czy zachlannosc. Manitoba wie, ze ani Nowym Jorkiem, ani Paryzem nie bedzie i wcale sie z tego powodu nie zalamuje.
Kaska |
|
Czego nam trzeba? Wnioski (cz. 3) |
|
|
|
16 lat temu |
Dlaczego nie RM |
RM operuje jeszcze bardziej wykluczeniowa polityka, niz opisana przez autora wczesniej grupa lewicowych elitystow.
Kaska |
|
Czego nam trzeba? Wnioski (cz. 3) |
|
|
|
16 lat temu |
Chwileczke |
A niby co mialo byc owa katastrofa?
Czy ktos moglby sie pokusic i jakis opis?
Kaska |
|
Czego nam trzeba? Wnioski (cz. 3) |
|
|
|
16 lat temu |
Znowu fenomenalne spostrzezenie! |
Polska lewica ( w rozumieniu autora!) jest szalenie elitystyczna. O lud ani dba, ani sie w ogole nim interesuje, starannie trzymajac sie od niego z daleka. Zauwaza go wylacznie po, aby go wysmiac, czy wrecz wyszydzic.
Kaska |
|
Protokół rozbieżności, cz. 2 (lewica) |
|
|
|
16 lat temu |
Czytam |
Wreszcie moge spokojnie rpzeczytac calosc, wiec czytam. Tutaj na chwile przerywam, aby wyrazic swoje uznanie dla celnosci mysli. Tak, to jest dokladnie tak: nastepuje relatywizcja etykiet, a nie wartosci!
Kaska |
|
Protokół rozbieżności, czyli "gwoździe w mózgu", cz. 1 |
|
|
|
16 lat temu |
Bardzo ciekawy tekst |
Niestety, w dyskusje bede mogla wlaczyc sie dopiero w poniedzialek, ale nie omieszkam - czekam tez na cd.
Kaska
|
|
Protokół rozbieżności, czyli "gwoździe w mózgu", cz. 1 |
|
|
|
16 lat temu |
Diksiu |
Totalne nieporozumienie, ktore tylko w kraju postkomunistycznym chyba moglo, sie zrodzic.
To NIEPRAWDA, ze konserwatysci maja w nosie biednych i slabszych! Konserwatysci "tylko" zdaja sobie sprawe z tego, ze na to potrzebne sa pieniadze, ktore innym trzeba dac zarobic na pomoc dla biednych i slabszych i ze te pieniadze trzeba wydawac rozsadnie!!!!!!
Kaska
|
|
W odpowiedzi Rezygnującym |
|
|
|
16 lat temu |
Oj pichci sie, pichci |
Deus ex machina ulubieniec wszelkich salonow Cimoszewicz ostrzega, ze moze odejsc z polityki. Tak: O s t r z e g a. Nie nas. Ich. Cos chce ugrac, albo konskrykcja, ktora wymyslili mu nie odpowiada, moze jest zbyt ryzykowna ( to, w sumie przeciez cienki bolek).
Od poniedzialku jestem na urlopie to bede czytac, czytac, czytac. Ktos wie, co i JAK pisza w urbanowym NIE?
|
|
Prawdomówność świadków Komisji na podstawie ruchu gałek ocznych |
|
|
|
16 lat temu |
Diksiu |
Ja o manipulatywnych socjotechnikach, a ty jak byc powinno.
Przeciez to dwie rozne sprawy!
PO ma noz na gardle. Nie sadze, aby w Polsce byl jakikowiek wiekszy sektor poza kontrola d. sluzb PRlowskich i ich klonow trzeciorzeczpospolicich, a juz z pewnoscia nie oddalo oni walkowerem tak lukratywnego businessu jak hazard jakiemus Sobiesiakowi, ktory nie wiadomo skad sie wzial.
Zobacz, jak sie konsoliduje SLD. Przypadek, ze akurat teraz "wybaczono" Millerowi i Oleksemu? Nie sadze.
Troche mialam ostatnio malo czasu, aby to sobie dokladnie poczytac i bede go miala dopiero w nastepnym tygodniu. |
|
Prawdomówność świadków Komisji na podstawie ruchu gałek ocznych |
|
|
|
16 lat temu |
O! To! To! |
On musi teraz tak kombinowac aby sucha noga przeplynac wylewne wypowiedzi Chlebowskiego!
Moze mu jakis syropek na to gardziolko podeslac?;) |
|
Prawdomówność świadków Komisji na podstawie ruchu gałek ocznych |
|