|
|
8 lat temu |
Hańba i sczegółowy sąd dla Frasyniuka, Wałęsy, Tuska i .... |
...... wielu innych, w tym Komorowskiego. Honor i najlepsza pamięć dla Andzeja Rozpłochowskiego, Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz, Jarosława Kaczyńskiego i wielu innych, którzy całe życie poświęcili walce o Polskę wolną i uczciwą.Wielkie dzięki Aleksandrze Szumowski za ten wpis, który jako żywo upowszcehnia znakomity wprost List autora i świadka tamtych czasów I Solidarności, czasu niewiarygodnej nadziei i jedności narodu w walce o wolność i prawdę. Panie Andrzeju Rozpłochowski dziękuję za piękne świadectwo życia, za wszystkie cierpienia, jakie trzeba było znosić, by Polacy na powrót z wolna idzyskiwali swoją poniżaną jakże często godność. Za lata tułaczki i za wierność pomimo wszystko Rzeczypospolitej Polskiej, do której wrócił Pan z wielkiego świata. Za ten wytrwały upór w dążeniu do prawdy, za poświęcenie do końca, nawet własnego zdrowia, a teraz jeszcze za żywe i odważne świadectwo o prawdziwym obliczu tamtych dni. To Pan Andrzej przywraca na powrót nam młodym ludziom, przerażonym strasznym obrazem III RP pomrocznej, to Pan Andrzej przywraca nam piękono tamtej I Solidarnosci i za to gorąco dziękujemy i obiecujemy że tę pamięć będziemy nieść, póki życie na tej ziemi starczy. |
12 |
KIM BYŁ I JEST WŁADYSŁAW FRASYNIUK? |
|
|
|
8 lat temu |
Janie O dwóch przeżyciach napisać jednak chcę..... |
[...] 6 lipca 2013 r. we wczesnych godzinach rannych, gdyż nie było daleko, drugi raz w życiu zwiedziłem Muzeum KL Auschwitz, obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Tego miejsca opisywać nie trzeba nikomu. Byłem wstrząśnięty tym, co tam ponownie po latach zobaczyłem. Zrozumiałem, że pierwsza wizyta w tym miejscu, gdy miałem zaledwie 19 lat, pozostawiła w mojej pamięci i sercu, niejako tylko ślad. Trzeba było czasu i trzeba było lat, bym stał się poważniejszym człowiekim, bym mógł pojąć więcej, tak naprawdę przejąć się do głębi, tym co tutaj raz jeszcze zobaczyłem.O dwóch przeżyciach napisać jednak chcę. Otóż pierwsze w Bloku śmierci, gdy dotykałem tych ścian i chodziłem po tych celach, w których cierpiał św. Maksymialian Maria Kolbe. Natrafiłem tam na setki zdjęć, w tym na zdjęcie rotmistrza Witolda Pileckiego ps. „Witold”, „Druch”, jednego z największych bohaterów naszego narodu, który zdołał przeżyć obozowe piekło, a zamęczyli go po wojnie polscy komuniści w ubeckiej katowni 25 maja 1948 r. w Warszawie. Mój Boże w życiu tego niezłomnego żołnierza Rzeczypospolitej Polskiej skupia się, jak w soczewce dramat pokolenia rzuconego na szaniec. By nie być gołosłownym: uczestnik wojny polsko – bolszewickiej 1920, walczył z bolszewikami pod Wilnem, Grodnem, wreszcie w sierpniu 1920 pod Płockiem z 211 pułkiem ułanów. Rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego i uczestnik Kampanii Wrześniowej, walczył nieprzerwanie do 26 września. Kiedy Niemcy rozbili jego 19 Dywizję Piechoty, a wojna obronna zaczęła dogasać, nie złożył broni. Współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej, dobrowolny więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor pierwszych na świecie raportów o Holokauście, tzw. Raportów Pileckiego. Brał udział i dzielnie walczył w Powstaniu Warszawskim 1944. Walczył w Śródmieściu jako dowódca II kompani I Batalionu Zgrupowania „Chrobry II”. W lipcu 1945 r. otrzymał wojskowy przydział do 2 Korpusu Polskiego – pojechał więc do Włoch. Żywiołem rotmistrza była jednak konspiracja, dlatego za zgodą dowództwa, zdecydował się na powrót do Polski. W grudniu 1945 r. przybył do Warszawy i tak właśnie rozpoczął się ostatni, tragicznie zakończony, akt jego działalności.Drugie przeżycie miało miejsce w bezpośredniej konfrontacji z wielkimi górami włosów (naturalnie za szkłem), które esesmani ścinali więźniom, a potem za marne pięniądze sprzedawali na kilogramy, tych wyraźnie sprzedać nie zdążyli. Tu po krótkiej chwili walczenia z samym sobą, po prostu się rozpłakałem, a zwyczajnie nie dało się tego ukryć. Nawet teraz kiedy o tym piszę, sam nie wiem dlaczego, ale łzy same płyną mi po policzkach. Był to bodajże ostatni blok, który odwiedziłem, byłem już b. poruszony, ale i czas naglił. [...]Janie serdecznie pozdrawiam. |
2 |
Tylko Polacy?! |
|
|
|
8 lat temu |
Konsekwencja i tajniaczenie się to b. brytyjskie |
Wielka Brytnia to b. bogaty i wpływowy na świecie kraj. To zapewnia wysoką pozycję medialną i co ważniejsze znaczną pozycję przetargową, ale także niemniej zobowiązuje do pewnych standartów, które muszą być najwyższej klasy. Po temu w naturalnym krwiobiegu, tego b. sprawnego systemu ekonomiczno - politycznego nie ma miejsca na: a jakoś to będzie. Po prostu konsekwencja w działaniu i tajniaczenie się w metodzie dobierania środków są już tam automatyczne. Dlatego Wyspiarze b. się jeżą, gdy Amerykanie uprzedzą ich z pewnymi, niewygodnymi faktami w mediach. Zarazem każdy już widzi, kto się tylko interesuje, że przy nadzwyczajnych katastrofach, zabiega się zwyczajnie, by zminimalizować o ile to możliwe, pierwsze złe doniesiena, oczywiście to ma swoje uwarunkowania zarówno prawne, jak i rynkowe, wizerunkowe. Ten kraj po prostu stać na to i Brytyjczycy b. tego pilnują. |
5 |
Pożar i prawda w Londynie |
|
|
|
8 lat temu |
Uratowanie garstki to kropla w oceanie zamęczonych |
Gość: „Z mojej rodziny zostało tam bestlialsko zamordowanych 15 osób, w tym kilkoro dzieci, oraz spalona została żywcem w stodole kobieta w 8 miesiącu ciąży. Wszyscy dobrze wiemy, że popi święcili narzędzia zbrodni, których następnie Ukraińcy użyli do mordowania Polaków. Abp. Szeptycki był wtedy bezpośrednim przełożonym tych popów i odpowiadał za formację religijną ludności ukraińskiej. Jeżeli doszli do takiej eskalacji zbrodni na Polakach i nie tylko, to znaczy że abp Szeptycki (o czym zresztą świadczą przedstawione dowody) nic nie zrobił, żeby temu zapobiec. Taki człowiek świętym być nie może. Nawet jeśli ok 20 osób uratował to w stosunku do skali potrzeb można powiedzieć, że nie zrobił absolutnie nic. Uratowanie tej garstki w stosunku do 200 tyś zamordowanych, to kropla w oceanie.” (7 października 2015 r. opinia zamieszczona na stronie: Nie dla beatyfikacji abp. Andrzeja Szeptyckiego!!!) |
5 |
Pokuta a nie watykańskie honory dla łotra abp Andrzeja Szeptyckiego ze Lwowa |
|
|
|
8 lat temu |
Trzeba korzystać z każdej formy walki o prawdę |
Gość: „Podpisałam ponieważ moja Mama opowiadała w domu o zabijaniu Polaków przez Ukraińców w 1939 r. . Wg tej opowieści dziadek też się znalazł na liście do zlikwidowania, ale w porę ostrzeżony pod osłoną nocy uciekł.”Gość: „Nie dla beatyfikacji abp. Andrzeja Szeptyckiego!!! Nie dla banderolubnego lobby watykańskiego!!!”Gość: „Trzeba korzystać z każdej formy walki o prawdę. Trzeba pamiętać.”Gość: „Należę do pokolenia /stryjostwo/, których to życie zakończyło się w rzezi Polaków przez UPA pod Mizoczem w sierpniu 1943 r. .”Gość: „Nie dla banderowskich kapłanów.”Gość: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.”Gość: „Bo jestem Polakiem.”Gość: „Nie ma tolerancji dla morderców i ich protoplastów z czarnych sotni.”Gość: „Historia magistra vitae est. Nie wolno jej zakłamywać. Ofiary rzezi banderowskich wołają o naszą pamięć. Prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński dwukrotnie protestował przeciw planom wyniesienia na ołtarze abp Szeptyckiego. To wystarczająca rękojmia.”Gość: „Arcybiskup A. Szeptycki nie zasługuje na beatyfikację z racji sprzeniewierzenia się zasadom Ewangelii.” (od 8 do 17 października 2015 r. opinie zamieszczone na stronie: Nie dla beatyfikacji abp. Andrzeja Szeptyckiego!!!) |
7 |
Pokuta a nie watykańskie honory dla łotra abp Andrzeja Szeptyckiego ze Lwowa |
|
|
|
8 lat temu |
Mama w obawie o jej bezpieczeństwo nigdy tego nie ujawniła |
Gość: „Jestem katoliczką, Polką i prawnuczką śp. Ewy Bijasowej, zamęczonej przez Ukraińców 5 marca 1944 r. we wsi Steniatyn pow. Tomaszów Lubelski. Mama i dziadkowie zostali uratowani przez sąsiadkę Ukrainkę Katarzynę. Nazwiska Jej nie znam, bo Mama w obawie o jej bezpieczeństwo nigdy tego nie ujawniła. Abp. Andrzej Szeptycki był wnukiem Aleksandra Fredry.” (17 października 2015 r. opinia zamieszczona na stronie: Nie dla beatyfikacji abp. Andrzeja Szeptyckiego!!!) |
4 |
Pokuta a nie watykańskie honory dla łotra abp Andrzeja Szeptyckiego ze Lwowa |
|
|
|
8 lat temu |
Z małej kropli wielki deszcz |
Trybeus przeleciałem. Wpis mi się podoba! Napisane z zębem! Nie czytam wszystkich Twoich wpisów, bo zwyczyajnie nie wyrabiam, ale ten jak dla mnie jest ok. Premier Beata Szydło to powiedziała, bo jest politykiem polskim, chciała w tym kontekście zwrócić uwagę światowych mediów na wielką niesprawiedliwość, jaka obecnie spotyka Polaków ze strony coraz bardziej niemiłej dla nas UE. Uznano to za nietakt! No cóż punkt widzenia zawsze zależał od punktu siedzenia! Trudno rzeczywiście polemizować z kimś kto mówi, że Jego uczucia zostały dotknięte!Zarazem gdyby ktoś z szacunkiem nawiedził groby pomordowanych Kresowian, pomodlił się, zapałił znicz pamięci i zarazem przed kamerami wspomniał, że i Jego coś boli, coś żywo dotyka nawet dziś, to bym się na pewno na to nie zżymał, no ale to ja, a tam jest ktoś inny, dlatego trodno to oceniać.Natomiast kawał o bacy wprost znakomity!!! Już kopiuję do swoich zbiorów, a masz tych kawałów o bacy więcej?! Jeśli masz to zapodawaj Brachu niekiedy..... Pozdrawiam |
-1 |
Trzy prawdy premier Szydło... |
|
|
|
8 lat temu |
Jak wielu wielkich tego świata lizało Adolfa |
Dobrze to ująłeś janie patmo! Najstraszniejsze jest jednak to jak wielu wielkch tego świata, jak długo lizało Adolfa. Iluż polityków, a nawet biskupów to czyniło, to jest po prostu obrzydliwe! Nigdy nie zapomnimy, jak wspomagali go Włosi z ich Ducze Benito Mussolinim! Nigdy nie zapomnimy jak kolaborowała z nim Francja z rządem w Vichi! Nigdy nie zapomnimy, jak od początku wspierała, kochała Hitlerka katolicka Austria. Nawet Słowacja, Węgry, Rumunia i Chorwacja umoczyły dupy! Przecież wszędzie tam były katolickie episkopaty, co ci biskupi wtedy robili, to wymaga dobrego opracowania, tak wyłącznie dla prawdy! Pozdrawiam serdecznie. |
6 |
Tylko Polacy?! |
|
|
|
8 lat temu |
Wałęso nie zastarszaj ludzi |
I pomyśłeć, że ten człowiek najprawdopodobniej nadal jest rycerzem Jasnogórskiej Pani. Przecież dokonania Wałęsy, a szczególnie te z ostatnich lat, wystawiają mu jak najgorszą opinię! Ostatnio znów popisał się licznymi, obleśnymi wyzwiskami i czyni to publicznie. Teraz dołożył i to, że choć chce nadal pozostawać osobą publiczną, to nie życzy sobie, by w TVP ujawniać jego nazwiska, przy okazji Bolka. Faktycznie jak na dłoni widać dziś, że nie było wolnej Polski po 1989 r., niech każdy uczciwie rozważy to w sercu i sam w końcu przyjdzie do takiego przekonania. Zarazem jakie to straszne, że takie kreatury moralne, jak Wałęsa, Tusk i Komorowski, miały tak wiele możliwości do działania. Pozdrawiam M.Pyton, dobra robota i nie pękaj Brachu. |
4 |
Bolek razem z Ubywatelami |
|
|
|
8 lat temu |
Ci świadkowie też nie chcą abp Szeptyckiego na Ołtarzach |
Gość: „Nie chcę faszysty na ołtarzach!”Gość: „Nasza rodzina była wywieziona do Kazachstanu w 1941 r. Zoztała tylko już zamężna moja siostra w Janowej Dolinie, Kostopol, Wołyń. W kwietniu 1943 r. Ukraińcy napadli na Janową Dolinę, mordując wielu ludzi, paląc domy. Ona jednak ocalała i po wojnie opowiadała nam o całym zajściu w Janowej Dolinie o zamordowanych jej teściach.”Gość: „Prawda musi się bronić z naszą pomocą!”Gość: „Mój śp. ojciec pochodził z okolic Włodzimierza Wołyńskiego. Walczył jako żołnierz 27 Dywizji AK. Pamiętam jego opowiadania o okrucieństwie Ukraińców. Na Wołyniu został zamordowany przez Ukraińców, jego niepełnoletni brat.”Gość: „Bo moja rodzina ledwo przeżyła rzeź wołyńską i traumatyczne przeżycia oraz strata majątku w Bielinie na Wołyniu, odcisnęły piętno i pozbawiły całego dorobku pokoleń.”(od 6 do 7 października 2015 r. opinie zamieszczone na stronie: Nie dla beatyfikacji abp. Andrzeja Szeptyckiego!!!) |
5 |
Pokuta a nie watykańskie honory dla łotra abp Andrzeja Szeptyckiego ze Lwowa |
|