|
|
10 lat temu |
poko |
Oglądałem jak lewak Sierakowski wychwalał wszelakie lewactwo i multikulti, jabłko daleko nie spada od jabłonki, jaka mać taka nacz, szczególnie bardzo dobrze sprawdzające się w Polsce.
Tak te lewactwo POlskie, na usługach lewactwa Niemieckiego chciało wprowadzać multikulti i usunięcia Boga z naszych serc.
|
5 |
Ilu jeszcze ludzi w Zachodniej Europie zginie w zamachach... |
|
|
|
10 lat temu |
Dziękuję bardzo! |
Nigdy nie miałem wątpliwości, że "chrabia bul" nienawidzi Polski i szkodzi Jej kiedy tylko może.
Pozdrawiam
|
8 |
Jak „czeladnik” miszcza i elytę III RP sponiewierał... |
|
|
|
10 lat temu |
poko |
Niezły tekst żeby zamknąć usta medialnym piewcom POlandii.
Potrzebne jest jednak ciągła czujność by nie została zmarnowana szansa na uzdrowienie sytuacji w Polsce o czym jest tekst artykułu.
Mamy przecież przykre doświadczene z AWS-em.
|
2 |
Panie prezydencie! Panie prezesie! Pani premier!# |
|
|
|
10 lat temu |
Niestety bardzo ważne jest kto będzie reprezentował Polskę |
i polską rację stanu w Paryżu.
Nie chodzi o kolejne wiernopoddańcze zobowiązania zgodne z unijnymi, niemieckimi i innymi oczekiwaniami (gdzie interes Polski), tak było do tej pory, a teraz powinno sie zmienić, tylko przy poniżej opisanym podejściu czy rzeczywiscie jest na to szansa???
http://motoryzacja.wnp.pl/
Korolec: czekamy na mandat UE przed szczytem klimatycznym Jesteśmy znacznie bliżej porozumienia globalnego, niż byliśmy kiedykolwiek wcześniej - ocenia Marcin Korolec. UE nadal ustala mandat negocjacyjny przed szczytem klimatycznym ONZ w Paryżu; najprawdopodobniej będzie on znany po listopadowym posiedzeniu ministrów finansów - mówił w czwartek w Warszawie wiceminister środowiska Marcin Korolec.
Polska, aby przygotować się do negocjacji, musi na to poczekać - dodał. "Unia Europejska jest jeszcze w trakcie ustalania ostatecznego mandatu na konferencję w Paryżu. W listopadzie odbędzie się specjalne posiedzenie ministrów finansów i ta część mandatu europejskiego jeszcze dzisiaj nie jest znana" - powiedział pełnomocnik polskiego rządu ds. klimatycznych. "W związku z tym na ustalenie ostatecznej instrukcji negocjacyjnej po polskiej stronie i tak musimy poczekać do tego, żeby zobaczyć jak wyglądają konkluzje ministrów finansów" - zauważył. Szczyt klimatyczny ONZ rozpocznie się w Paryżu za nieco ponad miesiąc. Jego głównym celem ma być nowe globalne porozumienie, zmierzające do ograniczenia wzrostu temperatury na Ziemi do dwóch stopni Celsjusza w porównaniu z epoką przedindustrialną. W czasie warszawskiej konferencji "Z Warszawy do Paryża przez Limę" poświęconej przygotowaniom do paryskiego szczytu klimatycznego, Korolec poinformował, że przed trzema tygodniami przedstawiono pierwszy wstępny tekst porozumienia, liczący 9 stron. Gdy zaczęły się negocjacje, dokument rozrósł się do 30 stron. "Jest trochę więcej opcji i trochę więcej niewiadomych" - zauważył wiceminister.
"Urósł trzykrotnie, ale wydaje mi się, że dalej osiągnięcie porozumienia jest możliwe" - dodał. "Jesteśmy znacznie bliżej porozumienia globalnego, niż byliśmy kiedykolwiek wcześniej" - ocenił wiceszef resortu środowiska. Wskazał, że jednym z kluczowych problemów nowej umowy jest sformułowanie zapisów dotyczących zróżnicowania zobowiązań poszczególnych krajów na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych. "Z jednej strony wszystkie państwa, które uczestniczą w tej umowie, powinny podejmować wysiłki redukcyjne. Z drugiej strony jest oczywiste, że mamy bardzo różne możliwości geograficzne, społeczne i ekonomiczne" - zauważył. Zapalnym punktem jego zdaniem mogą być też kwestie finansowe. Korolec poinformował, że negocjatorzy spotkają się dopiero 1 grudnia i będą mieli kilka dni na dopracowanie tekstu.
W przyszłym tygodniu odbędzie się tzw. pre-COP, czyli rozmowy ministrów, którzy będą mogli wypowiedzieć się na kilka kwestii związanych z porozumieniem klimatycznym. 30 listopada w stolicy Francji spotkają się głowy państw, "po to, by zmobilizować negocjatorów" - dodał. "Myślę w związku z tym, że żaden przełom nie nastąpi wcześniej" - zauważył wiceminister. Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius ogłosił we wtorek, że na inauguracji konferencji klimatycznej w Paryżu będzie co najmniej 80 szefów państw i rządów. Przyjazd potwierdzili m.in. prezydent USA Barack Obama i przywódca Chin Xi Jinping UE, która przyjęła plan redukcji emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. do 2030 roku w stosunku do 1990 roku zabiega, by reszta świata poszła za jej przykładem i zwiększyła swoje wysiłki na rzecz ochrony klimatu. Ze 195 państw należących do ONZ ponad 150 przedstawiło już propozycje swoich zobowiązań w ramach planowanego porozumienia klimatycznego. Te 150 państw odpowiada za 90 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych.
Poza Europą żaden kraj, prawdopodobnie, nie zgodzi się na ostre zobowiązania, które będą wymagały pieniędzy. W dokumencie znajdą się raczej obłe zapisy, które nie uderzą za mocno w lokalne gospodarki.
No właśnie, jesli ww. osoby będa uczetsniczyły w negocjacjach to dalej będziemy przyjmować na siebie zobowiązania, które "rozwalą" polską gospodarkę i "rzucą nas na kolana", ale negocjatorzy zapewne zasłyną w Europie, a powinniśmy postepować jak pozaeuropejskie kraje i każde zobowiązanie powinno byc rozpatrzone przede wszystkim z punktu widzenia polskiej racji stanu!!!
|
|
PiS a media |
|
|
|
10 lat temu |
No właśnie, tylko kto bedzie uczestniczył w tym szczycie |
bo jeśli ci sami, co do tej pory (mam na myśli niższe szczeble, ale nie tylko jesli plotki sie potwierdzą), to pewne, że żaden argument uwzględniający racje i potrzeby polskiej gospodarki nie zostanie uwzględniony!!! Wystarczy zapoznać się z polityką prowadzoną do tej pory przez "fachowców" z właściwego resortu.
Jeśli chodzi o węgiel, to warto chyba użyć argumentu o tym, że Niemcy do niego wracają i to nawet do brunatnego, w związku z całkowitą rezygancją z energii jądrowej. Tylko, czy będzie komu mówić na ten temat, to nadal temat tabu i nie wolno w oficjalnych dokumentach go używać - bo to niepolitycznie!!!
Grasja
|
2 |
PiS a media |
|
|
|
10 lat temu |
nie nazywajmy wojny Polski z GAZRURĄ.. wojną polsko- polską! |
Marcin Wolski ujął to w poniższy sposób. I niewątpliwie ma rację!
Linia podziału przebiega między Wnukami Żołnierzy Wyklętych a progeniturą Marchlewskiego i Róży Luksemburg, przez 25 lat występującą w roli produktu polskopodobnego
(…) Nie byłoby tego sukcesu bez wolnych mediów, bez rosnącej w oczach Strefy Wolnego Słowa. Od Radia Maryja po Telewizję Republika… Skromność nie pozwala przypomnieć, kto był w tym froncie pierwszy. Również niemożliwe byłoby to zwycięstwo bez przebudzenia Polaków, bez samorzutnego opanowania przestrzeni wirtualnej. Bo przecież w wielkim starciu zwyciężyli nie tylko zaciężni kandydaci do parlamentu i lekkie chorągwie niezależnych dziennikarzy, ale nade wszystko pospolite ruszenie mediów społecznościowych. Ogniem i memem!
Młodzi historycy wygrali bitwę o pamięć. W IPN i na „Łączce”! Wnuki Żołnierzy Wyklętych okazały się silniejsze od potomków swoich katów. Bo przecież nieprawdą jest, że współczesny spór o Polskę toczyły trumny Dmowskiego i Piłsudskiego, ten podział unieważniła wielka Solidarność.
Linia podziału przebiega między nimi a progeniturą Marchlewskiego i Róży Luksemburg, przez 25 lat występującą w roli produktu polskopodobnego!
Lata politycznego czyśćca (trwał z grubsza tyle, ile junta Jaruzelskiego) nie zostały zmarnowane. Poległych w Smoleńsku zastąpili ich koledzy – tacy jak Andrzej Duda i dzielne kobiety – córki i wdowy!
Wielce pouczającym zajęciem było obserwowanie w trakcie wieczoru wyborczego pogubienia się mainstreamu. Jego aktywiści jeszcze raz dowiedli, że niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli. Wśród telewizyjnych komentatorów udział sympatyków Wielkiej Zmiany był znikomy. Dalej bredziły mocno zużyte gadające głowy, czepiając się słów i szukając „mowy nienawiści” u tych, którzy przez ostatnie lata byli ofiarami przemysłu pogardy.
Tego wieczoru, kiedy w słowach zwycięzców dominowała wielkoduszność i wola zgody pod biało-czerwonym sztandarem, przegrani i ich lokaje nie zdobyli się na jedno właściwe zdanie:
„Polacy, wybaczcie nam!”.
Marcin Wolski
Cytowane za: http://m.niezalezna.pl/72398-warto-bylo
|
3 |
PiS a media |
|
|
|
10 lat temu |
Wielkie liczby sa dla niektorych niezrozumiale... |
A szkoda...
Dochod Narodowy (GDP) wyniosl w Polsce w 2014 r. 548 mld $
Panstwo zabiera obywatelom blisko polowe dochodu przez nich wypracowanego (wszystkie obciazenia podatkowe i obowiazkowe skladki ZUS, abonament TV i inne.
Budzet na 2014 r. mowi o 278 mld zl dochodu i o wydatkach rzedu 325 mld zl (czyli planowany deficyt wynosi 47 mld zl).
Obsluga dlugu publicznego wynosi 36 mld zl - to duzo, bardzo duzo, wiecej niz 10% wszystkich wydatkow budzetowych - ale w zadnym wypadku nie jest to POLOWA tego co Narod wypracuje....
|
|
Czyżby klika siermiężnych repów z PiS wolałaby na premiera ...Renatę Beger? |
|
|
|
10 lat temu |
Moim skromnym zdaniem |
To, że Gowin i Ziobro będą żądali stanowisk rządowych nie powinno nikogo dziwić, wszak zwyciężali wszyscy i Kaczyński, i Gowin, i Ziobro. Przypuszczam, że te kwestie były zresztą dogadane od początku, ale jak już ktoś wcześniej powiedział ktoś zaczyna "przecieki". W jakim celu? Aby zamieszać.
Po drugie. Do tego właśnie aby ograniczyć zbyt duże apetytu sojuszników może służyć Kukiz. Patrząc na to można powiedzieć, że PiS jest w komfortowej sytuacji, jak nie ten, to tamten, jak nie ten i tamten to zawsze znajdzie się kto inny, tym bardziejże w najgorszym przypadku brakuje ok 20 głosów aby rządzić samodzielnie. A tyle w tym Sejmie napewno znajdą.
|
4 |
Wybory wygrał PiS...czy Zjednoczona Prawica ? |
|
|
|
10 lat temu |
poko!,skoro zajmujesz się nr stanika, nie zapomnij o miseczce |
7-9 , 47-49 AA ....KK!!
pzdr
|
4 |
Wybory wygrał PiS...czy Zjednoczona Prawica ? |
|
|
|
10 lat temu |
Szanowny, to nie czas na rozliczanie, a na zapobieganie |
patologii, która już miała miejsce i nie moze się powtórzyć, dlatego trzeba informować tych, co zapewne nie wiedzą, skoro planują tak błędne kandydatury na najwyższe decydenckie stanowiska.
Ktoś, kto ewidentnie uczestniczyłl w tworzeniu niekorzystnej dla polskiej gospodarki polityki i to nawet w ostatnich dniach, nie będzie teraz nagle, tylko z powodu ze wskazał go mianowany przez PIS urzędnik, działał całkiem odmiennie.
Myślę, że dla wszystkich co tych ludzi znają i zajmują się tymi zagdanieniami jest to jasne jak słońce, zatem pora aby stało sie także jasne zwłaszcza dla nowych rządowych decydentów.
Na Boga nie zaczynajmy od takich błędów kadrowych, bo zmiana pozostanie jedynie w działaniach PR-owskich.
|
1 |
Wybory wygrał PiS...czy Zjednoczona Prawica ? |
|