|
15 lat temu |
;-P |
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
Liberalizm to lewactwo sklepikarzy (i alibi aferzystów). |
|
Kiedy wolny rynek jest nam przyjacielem... |
|
|
15 lat temu |
Davkurek |
Jeżeli szef specsużb PRL, oberUBek nie zasługuje na najbliższą gałąź, to kto na nią zasługuje?
Czy Czesiu S. nie wiedział co robią jego podwładni? Jakie represje były stosowane wobec Polakom? W odróżnieniu od PO i Korwina-Mikkego, wierchuszka PZPR i SBcji doskonale wiedziała co w trawie piszczy.
Aresztowanie Piotrowskich, Baranin i innych Mas to kpina, doputy dopóki nie zawisną prawdziwi szefowie. Pour encourager les autres, jak mawiają bracia Rosjanie.
A tak na marginesie, NG Davila stwierdził, że prawa się ustanawia by gwałcić obowiązki.
Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę! |
|
Kiszczak: Agentów do dziś oglądam w telewizji |
|
|
15 lat temu |
Kuracja ???
Pomyśl tylko |
Kuracja ???
Pomyśl tylko !
Zmiana fasadowa po czerwcowych wyborach nie uprawniała do rozwałki wszystkich służb .
Ciągłości służb nawet Lenin sobie nie odmówił , co dopiero inne "rewolucje" .
Trzymając to w ryzach za morde -
Wiadomo jakiś "odstrzał" powinien być -a go nie było :(
Odstrzał dosłowny :) |
|
Kiszczak: Agentów do dziś oglądam w telewizji |
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Maciek S |
Wstydu ? Mam się wstydzić swoich poglądów ?
Pozdrawiam - Maciek. |
|
Krzyż |
|
|
15 lat temu |
Re: @ Andrzej A. |
To przechodzi na młodsze pokolenie, poguglajcie za Kapitanem Bombą... |
|
Dzień świra |
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Maciek S, |
Maciej S powołuje się na hasła wolności i tolerancji. Ciągle zastanawia mnie, dlaczego niewierzący domagają się, aby wierzący musieli tolerować ich światopogląd (i ich niechęć do symboli religijnych), natomiast oni sami uważają, że nie mają najmniejszego obowiązku tolerować wiary wierzących. Dlaczego wierząca większość ma ustąpować niewierzącej mniejszości? A nie na odwrót? Demokracja - na którą tak chętnie powołują się owi piewcy tolerancji - jest systemem, gdzie dzieje się wola większości. Natomiast system, w którym mniejszość narzuca swoją wolę większości to dyktatura!
Tolerancja działa w obydwie strony. Także mniejszość ma obowiązek tolerować i szanować uczucia i odczucia większości.
To samo jest z wolnością. Dlaczego mniejszość uważa, że ma prawo ograniczać wolność większości i jej prawo do wieszania symboli religijnych. Szermujący pięknymi i szczytnymi hasłami wolności, tolerancji i praw obywatelskich w istocie są ci naprawiacze świata ludźmi o mentalności dyktatorów.
Uważacie się za obrońców wolności i tolerancji, ale jedyne co robicie, to narzucacie waszą wolę (w tym wypadku awersję religijną) innym. Nawet, gdy tych innych jest większość.
I jeszcze pokrętnie nazywacie to "tolerancją"! |
|
Krzyż |
|
|
15 lat temu |
Re: Re: Maciek S, |
Ad. 1 To pokaż mi łamianie prawa przez większość w demokracji.
Ad. 2 Jak chcesz proszę bardzo, ale do początków i nie w oparciu o książki socjalistów.
W drugiej części zgubiłeś cały pierwszy akapit przez co wypaczyłeś moją wypowiedź. A w czym narusza - proste. O uczuciach i odczuciach nie będę pisał bo to logiczne (przynajmniej dla mnie). Jeżli chodzi o kwestię obrażania to w tym że próbuje się mnie zakrzyczeć zgodnie z zasadą "więcej tolerancji dla mniejszości". A jeżeli się z tym nie zgadzam i wypowiadam to publicznie broniąc swoich przekonań stosuje się zasadę "zero tolerancji dla braku tolerancji". W ten sposób narzuca mi się poglądy mniejszości lub każe się milczeć. Po prostu takie metody urągają mojemu poczuciu godności. Może i fakt że jest duża grupa ludzi którzy boją się powiedzieć co myślą (nawyk po 50 latach okupacji) ale ja się do nich nie zaliczam i jeżeli ktoś próbuje mi powiedzieć że np. złodziejstwo to taki zawód jak każdy inny mówię prosto z mostu że dla mnie to po prostu złodziej który zabiera to na co inni przez lata pracowali.
Jeżeli chodzi o religię, to tak jak napisałem wcześniej, nie przeszkadza mi to że ktoś jest niewierzący - jego problem. Ale jeżeli próbuje mi narzucić swoją koncepcję wizji świata, no cóż wtedy to już inna bajka.
Ad 3) Ten argument mam nadzieję zrozumiesz za kilka lat. I a propo - nie straszę Cię diabłem (Twój wpis wyżej) bo nie mogę Cię nim straszyć jeżeli w niego nie wierzysz. Byłoby to nielogiczne. Nie musi Cię interesować koncepcja piekła, czyścca i nieba ale jeżeli tak jest rzeczywiście to powiedz mi jakie są Twoje podstawy uznawania czegoś za "dobre" i "złe". Przy okazji - zasada kary za zło (piekło) i nagrody za dobro (niebo) jest w każdej prawie religii.
I jeszcze jedno - jest mi przykro z jednego powodu. Ja mam nadzieję na lepsze jutro (po śmierci) a dla Ciebie życie kończy się w dole wraz z robakami (bez żadnych ironni i przytyków ale tak wychodzi z punktu widzenia agnostyka). U mnie to ta wiara w lepsze jutro daje mi często siłę przetrwania w tym świecie pełnym obłudy, zła i zakłamania. Z ciekawości - a co Tobie daje taką siłę? |
|
Krzyż |
|
|
15 lat temu |
Re: Maciek S |
Szkoda slow, koncz Pan i wstydu sobie oszczedz. |
|
Krzyż |
|
|
15 lat temu |
Serce czy głowa? |
Serce mówi, że dla Polski najlepszy byłby układ środkowoeuropejski tzn, Polska, Litwa, Estonia, Łotwa, Czechy, Sowacja, Węgry, być może Rumunia. Jest to układ optymalny, z różnych względów. Geograficznych, geopolitycznych czy historycznych. Nawiązanie bardzo ścisej współracy z luźną formą federacji włącznie. Niestety nie widzę w tym układzie Ukrainy. Czy jest to możliwe? Nie! Choćby z przyczyn wspólnych granic i nierozwiązanych zaszłości historycznych. A więc polityka zagraniczna Polski dążąca do tego, według mnie, będzie straconym czasem. Poza tym wielu dzisiejszym potentatom europejskim nie byłoby to na rękę, a więc możnabyloby się spodziewać cichych ale za to bardzo zdecydowanych działań zmierzających do rozbicia tego układu czy związku.
A teraz co mówi głowa. Głowa mówi wyraźnie. Niemcy! Nawet nie Francja. W mojej opinii Francją należy grać z Niemcami, Rosją czy Ameryką, ale nie wolno ufać, a już tym bardziej dać się zaprząc do francuskiego rydwanu. Bardzo niepewny ten rydwan. A więc znowu Niemcy. oczywiście trzeba koniecznie rozwiązać sprawę mniejszości polskiej w Niemczech czy żądań wysiedlonych. Raz na zawsze. Wprawdzie to, że wysiedleni podskakują to zasługa kolejnych rządów w Warszawie, bo nie jestem pewny czy polskich. A więc kalkulując na zimno. Niemcy, ale pod pewnymi warunkami
A co rury na dnie Bałtyku, to myślę, że dobrze się stało, że nie będzie ona biegła poprzez polskie tereny. Odbierze to Rosji możliwość szantażowania Polski przymknięciem kurka, a tym samym Niemiec i reszty, ale obarczanie winą za to Polski. A jaka to różnica z Rosji czy z Niemiec?
_________________________________________________
"Strzeżcie się Wilki, strzeżcie się przynęty..." |
|
Brzeziński krytycznie o polskiej dyplomacji. Więcej realizmu! |
|
|
15 lat temu |
Piotr i DoktorNo |
Odpowiadam wprost: moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak polska polityka zagraniczna opierająca się na spójnym, precyzyjnym, pozbawionym emocji obrazie świata, pozwalająca wyznaczyć cele i metody działania na rzecz interesów Państwa Polskiego i obywateli, przy uwzględnieniu konsekwencji z racji przynależności do UE i NATO.
Taka całościowa wizja powinna być podstawą do określenia doktryny państwowej, która powinna zawierać bardziej szczegółowo rozpisane poszczególne polityki państwa np. stosunek do globalizacji, polityka niemiecka, polityka wschodnia, polityka amerykańska itd.
Poszczególne polityki powinny mieć swoich właścicieli, czyli dyplomatów, odpowiedzialnych za ich realizację, czy wprowadzanie korekt. Cele polityczne powinny uwzględniać historię, nie powinny jednak być jej niewolnikiem. Regularnie powinny odbywać się przeglądy poszczególnych polityk pod kątem ich realizacji.
Zgadzam się z tezami prezentowanymi przez DoktoraNo.
Sprawie rurociągu gazowego na Bałtyku i bezpieczeństwa energetycznego jest tematem blogu prowadzonego przez pana Andrzeja Szcześniaka, którego lekturę bardzo polecam http://szczesniak.pl/. Jest to prowadzona na dobrym poziomie krytyka poczynań kolejnych rządów.RP.
pzdr
Milton |
|
Brzeziński krytycznie o polskiej dyplomacji. Więcej realizmu! |
|