|
|
13 lat temu |
Może być |
pracodawca - pracobiorca, ale trzeba by odwrócić obowiązujące dziś znaczenie tych słów.
Albo pracodawca - klient, tak jak jest usługodawca - klient.
Każda praca to usługa czy towar.
Nie jestem z przekonania socjalistką, ale swego czasu zaskoczyło mnie spostrzeżenie, że na najniższym szczeblu hierarchii w zakładach pracy są zwykle ci, którzy są bezpośrednimi wy/twórcami tego, z czego dany zakład żyje. Zwykły urzędnik, administrujący tym, co 'pracownik produkcyjny' wytwarza, stoi wyżej i zarabia więcej.
Rozumiem, że nie każdy, kto mam możliwość wykonania jakiejś pracy czy stworzenia jakiegoś dzieła, ma środki potrzebne do wykonania tej pracy czy do stworzenia tego dzieła albo do ich sprzedania. I w takiej sytuacji konieczna jest kooperacja z kimś, kto te środki ma. Ale ma to być układ partnerski - każda ze stron jest podmiotem.
Tymczasem szerszy kontekst sytuacyjny (w tym przepisy, układy, media itp.), że się tak wyrażę, ułatwia wyzysk. Widać to wyraźnie na przykładzie rolników. Ilekroć idę na tzw. plac, by kupić np. owoce, czuję zażenowanie wobec tych ludzi o spracowanych rękach. Nie dość, że uprawiają oni ziemię i wyhodowali, zebrali i przywieźli 'do miasta' te truskawki, to muszą wręcz prosić, by mieszczuch je kupił - za grosze. Ale mieszczuch woli kupić w markecie, tym bardziej że i jemu się nie przelewa, a w markecie jest jeszcze taniej niż u rolnika. Dlaczego w markecie jest taniej? Oto jest pytanie! A odpowiedź na nie w owym "szerszym kontekście sytuacyjnym". I tak schodzi się z tematu - bo wszystkie są powiązane bardzo ściśle. Układ jest szczelny. I się domyka...
Co do pierwszej kwestii: Moim zdaniem, 'S' została (lub od początku była) przetkana wtykami i przekierowana. My, na dole, daliśmy się nabrać (pisałam o tym pod pierwszą notką z tej serii). Płacimy za swą naiwność.
Ale 'S' ma zwyciężyć po raz drugi :)
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart |
|
Związki zawodowe ale jakie? (Odc. 2) |
|
|
|
13 lat temu |
Chwała /nie/zwyciężonym |
gość z drogi
Cześć i Chwała |
|
"Przysięgaliśmy bronić Warszawy do ostatniej kropli krwi, po zgon..." |
|
|
|
13 lat temu |
@MD |
@Politykierskiego to nie dotyczy, bo on żyje i jak widać ma dobre samopoczucie w przeciwieństwie do "ładnie wyglądających w trumnach" poległych polskich żołnierzy.
PS
Z Gdańska zabrano dwa czołgi T-34, chyba na dozbrojenie neo WP - jeden z Westerplatte, a drugi z Alei Zwycięstwa.
Rok 1991czołg przy Al. Zwycięstwa Na fotografii przy różowym czołgu. Młoda para, to Hania i Maciej Kosycarz syn Zbigniewa Kosycarza, fotoreportera z Gdańska.
http://www.kfp.pl/page,content,cid,6,index.html
Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt |
|
Anakonda. Komentarz do fotorelacji. |
|
|
|
13 lat temu |
Układ (niestety już nie Warszawski) |
Nareszcie mi sie rozjasniło co to jest ten "układ" w IIIRP.
Przecież to Układ Pozamilitarny!
Pozdrawiam
cui bono |
|
Anakonda. Komentarz do fotorelacji. |
|
|
|
13 lat temu |
@tł |
a ten desant powietrzny to ćwiczenie obrony przed desantem powietrznym? ;)
|
|
Anakonda. Komentarz do fotorelacji. |
|
|
|
13 lat temu |
@MD |
Gwoli ścisłości, ćwiczono działania obronne, m.in. przed desantem morskim. |
|
Anakonda. Komentarz do fotorelacji. |
|
|
|
13 lat temu |
@prof Rycho |
Wyjątkowo tępy profesor. Nie wątpię, że były oficer. LWP. Bo i chama kawał.
PS. A "a propo", panie profesorze, to należy pisać z "s" na końcu. Języków nie uczyli? Ani oficera, ani naukowca?
|
|
Anakonda. Komentarz do fotorelacji. |
|
|
|
13 lat temu |
A gdy słyszę o LW, to lecę Lindą: |
|
|
Upadek |
|
|
|
13 lat temu |
re: PS |
:)
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart |
|
Upadek |
|
|
|
13 lat temu |
polon210 |
Zapewne tak będzie jak napisałeś. A bydło łyknie tą sieczkę i dalej jakoś się pojedzie. Byle żłób był pełny.
W tych przypadkowych 60-kilogramach znajdą się jeszcze jakieś kawałki drewna, trawy, błota, tampony, rękawiczki i szmaty od ścierania stołu sekcyjnego.
Pozdrawiam |
|
Drugie dno DNA |
|