|
12 lat temu |
kiepski muzyk |
ale lodziarz dobry
pzdr |
|
Złodziej |
|
|
12 lat temu |
@ Contessa |
Nie ma tego złego... itd.
Przynajmniej wyklarowały się pewne postawy, a u mnie prysły pewne złudzenia.
Pozdrawiam i dobrej nocy! |
1 |
W obronie sióstr Radwańskich ! |
|
|
12 lat temu |
Chyba sobie wpiszę, jako motto:) |
"Zrozumcie ludzie, że samo gadanie, nawet o najważniejszych konkretach ma tyle samo sensu co pisanie wierszy o miłości"
[Coryllus]
**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
|
|
Fikty i fakcje |
|
|
12 lat temu |
Satyr |
Bierzcie i korzystajcie z tego wszyscy ; )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart |
|
Śniadanie w melinie, czyli między nami sutenerami |
|
|
12 lat temu |
I dekiel |
nadal dymi? |
|
Papież Benedykt XVI abdykuje |
|
|
12 lat temu |
"Nie chcem, ale muszem":):):) |
Dzięki za przyzwolenie, ale chciałbym, żeby także mnie dane było prawo do wyrażania poglądów. Niby dlaczego wolność słowa i wypowiedzi ma być dana tylko... trollom, sprzedawczykom i agentom. Piszę co piszę z pełną świadomością. Jeśli zarzucasz mi "nadmierne szafowanie" to próbujesz mnie ograniczyć lub... obrazić!
Chyba tym razem nie podziękuję za wyjątkową łaskawość ze strony Administracji...
Może powinienem podziękować za życzliwe... formatowanie, ale jakoś nie potrafię.
"Pisz, pisz, bo robisz ruch w interesie, ale może... jakoś tak... grzeczniej, bardziej elegancko, nie po swojemu..."???
------------------------
"Dixi et salvavi animam meam" |
|
Prawicowi celebryci i zakon „świętych Jerzyków” |
|
|
12 lat temu |
Dixi napisałby "przekonywywująca", albo "przekoniująca":):):) |
Dixi jest dyslektyk i dysgrafik:):):)
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
|
-1 |
Przekonywująca obrona ministra Becka |
|
|
12 lat temu |
Już działa, ostatnio odebrano dziecko gdzieś na |
Pomorzu, bo rodzice (ponoć właśnie z braku pieniędzy) ni wykupili lekarstw dla maluszka. Kurator szpitalny zawnioskował do sądu, sąd się przychylił
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem. |
|
Dzieci na eksport |
|
|
12 lat temu |
Re: ufff |
Jak to jest w Polsce? Ano tak:
http://niepoprawni.pl/content/postepowe-praktyki-w-panstwie-kwitnacej-milosci-i-dobrobytu-sad-odebral-dziecko-rodzicom-bo-
A teraz Autor moze powiedziec tym rodzicom: "zachować w sercu Polskę najlepiej na miejscu, są na to warunki! Do tego nie trzeba lepszych warunków materialnych".
Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie! |
|
Dzieci na eksport |
|
|
12 lat temu |
Re: @Max |
Mam trochę niestandardowe poczucie humoru - przyznaję - i może wprowadzić w błąd.
Coż powiedzieć... miałem nadzieję, ze przejaskrawiłem wystarczająco pisząc o "ciemnej stronie mocy" i podłych instynktach (własnych). To są te cienie internetu - nie wszystko można ładnie "sprzedać".
A, ad rem - od początku byłem mocno sceptyczny, co do "dziennikarzy niepokornych".
Takim przebudzeniem była dla mnie notka Rafała Ziemkiewicza na S24, utrzymana w konwencji: koło stukają, jadę pociągiem, a tam heeeej, spotkanie będziemy mieli mieć, bo nowy tygodnik , a i konferencyjka prasowa się zdarzy, co by nie.
I pomyślałem - ile w tym reklamiarstwa, w całokształcie, nie tylko w tej notce.
Nie potępiałbym w czambuł. Np. Wildsteina darze autentycznym szacunkiem. Jako dziennikarza i jako człowieka.
Ale dziennikarstwo to jest też biznes, nie ma się co oszukiwać. Dziennikarz polityczny zazwyczaj określa się, po której stronie barykady stoi. A potem, pokusa aby jeszcze bardziej przypaść do serca załodze własnej barykady bywa nie do odparcia. I to jeszcze ok. Gorzej, że, jak się okazuje, dla wielu, "money makes the world go round, the world go round... "
Nie róbmy z dziennikarzy guru. Naprawdę, 90% Polaków potrafi samo wyciągnąć wnioski z rzeczywistości i zdarzeń, całkiem trafne. To, e tego nie robią i czekają na głos mzimu - wynika tylko i wyłącznie z (propagowanego, owszem) lenistwa intelektualnego. Po co myśleć, powie nam analityk, komentator wydarzeń, dziennikarz. Albo Doda. Albo Bartoszewski.
Dziennikarz, w pierwszym rzedzie powinien być sprawozdawcą. Własne wnioski, owszem, czemu nie, ale z zaznaczeniem, że to jego wnioski.
A u nas się wszystko zlało w jedna, zakalcowatą całość i mamy kolejne wcielenia Wernyhory. Wyjdzie pan/pani xY i nam od razu wyjaśni co mamy myśleć. Pewnie, dla wielu wygodniej - ale to tez signum temporis i podstawowa przyczyna wszystkich nieszczęść.
|
|
Pokorni czytelnicy i niepokorni autorzy |
|